Dodaj do ulubionych

Allegro to ....

26.07.07, 21:34
Oglądam aukcje Allegro z dziecięcymi ciuszkami i oczom własnym nie wierzę.
Jest naprawdę jak na lekarstwo takich aukcji, w których sprzedawane są ciuszki
nie z lumpeksu, tzn. jakaś mama sprzedaje coś po swoich dzieciach. Jeszcze rok
temu było naprawdę inaczej. Ja dla swoich bliźniaków kupiłam w zeszłym roku
całą wyprawkę na Allegro: używane śpioszki, kaftaniki, body...Nie było mnie
stać na nowe, a dzięki Allegro mogłam kupić ciuszki naprawdę w super stanie za
rozsądną cenę. Teraz też szukam czegoś dla swoich dzieci i....jestem naprawdę
rozczarowana... Nie mam nic przeciwko lumpeksom, sama też tam czasami
zaglądam, ale tak sobie myślę, że dobrze jest czasami kupić coś używanego
produkcji polskiej. Niektóre polskie firmy też produkują super ciuszki (np.
Ewa, Sofija).
No, wyżaliłam się, jest mi trochę lepiej. A co Wy o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • agni71 Re: Allegro to .... 26.07.07, 22:07
      Niestety, ciuszki po własnych dzieciach przegrywają cenowo z lumpeksowymi,
      które opłaca się wystawiać już od 5 zł.

      aga
      • mamkube Re: Allegro to .... 26.07.07, 22:11
        też jestem zła na to czasem, bo to widać jak ktoś sprzedaje nałogowo używane
        pod szyldem że po dzieciach a potem czuć ze to tania odzież.
        Dlatego teraz kupuje tylko nowe. Trudno, ale potem sprzedaje i cześć kaski choć
        sie odzywska
        Niestety nasze Polskie firmy nie mogą konkurować, niestety jakos nie najlepsza
        w wiekszosci wypadków i ceny wysokie. Lepiej teraz kupować early daysa niz
        sofie.
        • kropkacom Re: Allegro to .... 26.07.07, 22:19
          Chodzi o to ze jak ktoś sprzedaje ciuszki firm których nie ma w Polsce to są z
          lumpka? Często pewnie tak ale nie zawsze. Ja miałam po moich bliźniakach masę
          rzeczy z Irlandii (nowych) przywiezionych przez siostrę. Wyprzedaje je nadal.
          Czasami jeszcze niemowlęce a czasami te z których moje dzieci dopiero co wyrosły.
          • aiwilo1 Re: Allegro to .... 26.07.07, 22:40
            Nie mozna wszystkich wsadzić do jednego worka i twierdzić, że jak firma Next, Early Days, to odrazu lumpeks ja sprzedaję po swoim dziecku i ubranka tych firm i jeszcze paru innych, które również uważne są za ciucholandowe miałam nowe kupione przez kuzynkę.
            • kropkacom Re: Allegro to .... 26.07.07, 22:51
              Można patrzeć na metki. Firmy odzieżowe często zmieniają lub modyfikują metki
              np. Adams. Kiedyś miał białą z napisem a teraz ma niebieską. W lumpkach są
              raczej starsze rzeczy. Ale i to nie jest regułą.
            • mamkube Re: Allegro to .... 27.07.07, 08:35
              ale nie o to chodziło że wszystko co nie polskie to z lumpkeksu, ja też mam
              tylko firmowe po dzieciach i takie tez sprzedaję, chodzi o to ze lepiej kupic
              firmowe a nie polskie nase "firmowe" bo i tak sie nie sprzedadzą potem a jakość
              też nie najlepsza. Dlatego ja kupuje early days i inne.
              A co sprzedaży używanych to nie zauważyyście że jednak jest bardzo dużo z
              lumpeksów??? O to mi chodziło, a nie że wszystkie zagraniczne to lumpekssmile
    • edik77 Re: Allegro to .... 27.07.07, 08:14
      Ja chociaż nie sprzedaję na allegro, tez dorzucę swoje 3 grosze. Mamy sporo
      ciuszków lumeksowych, ale mam i miałam (i już posprzedawałam przez forum
      najczęściej) mnóstwo nowych ciuszków z Australii, przysłanych od cioci babci.To
      też firmówki i jak do tej pory nikt nawet nie pytał czy z lumpka. Jeśli są w
      dobrym stanie, to dla mnie nie ma znaczenia, czy po dziecku osoby sprzedającej,
      czy po innym nieznanym (przed urodzeniem synka chciałam mieć wszystko nowe, ale
      po prostu nie wyrobiliśmy finansowo).
      • dorcia1234 Re: Allegro to .... 27.07.07, 08:52
        mnie tylko czasem zastanawia opis: wszystko po moim dziecku, nie z lumpeksu. A jednak, jeśłi widzę że ta sama osoba po raz kolejny wystawia 20 częściowy ( za każdym razem inny )zestaw ubrań w tym samym rozmiarze to jakoś mi się nie chce wierzyć że to po jej dziecku. No, chyba że przebierała je 10 razy dziennie....
        • kropkacom Re: Allegro to .... 27.07.07, 09:02
          > każdym razem inny )zestaw ubrań w tym samym rozmiarze to jakoś mi się nie chce
          > wierzyć że to po jej dziecku. No, chyba że przebierała je 10 razy dziennie....

          Ja mam bardzo dużo rzeczy bo po bliźniakach (chłopiec i dziewczynka). Żeby było
          śmiesznie czasami sprzedaje ciuszki niemowlęce a czasami te z których dopiero co
          wyrosły. Nie twierdze jednak że oszustów nie ma.
    • detinka Re: Allegro to .... 27.07.07, 10:16
      Dziewczyny oświećcie mnie jaka jest różica między ubrankiem z lumpka a tym
      używanym przez dziecko w Polsce ???

      Ja miałam zbiór różnych ubranek:
      - te które kupilam nowe
      - te które kupiłam użwane na Allegro
      - te które kupiłam w lumpku
      - te które dostałam po innym dziecku

      I nie wiedziałam między nimi różnicy. Zakładam oczywiście, że rzeczy z lumpka
      to nie te po 3 zł za kg tylko na sztuki albo cream smile
      Po za tym często ubranka właśnie z lumpka były w lepszym stanie bo z metkami
      albo w stanie idealnym niż te po dzieciach koleżanek.
      Kiedyś rozmawiałam dłużej z babeczką która importuje hurt Cream i mówiła, że
      właśnie różnica wynika z tego, że w Anglii czy ościennych ubranka mają często
      niewielką wartość (np jeden funt)i często ma sie ich w nadmiarze dlatego
      oddawane są w stanie idealnym albo jeszcze z metkami, bo dzieciaczek nie zdążył
      w nim pochodzić smile
    • ania762 Re: Allegro to .... 27.07.07, 10:32
      Co do ogromnej ilości ciuszków sprzedawanych po dzieciach he he moje dziecko ma
      ogromne ilości ciuchów - bogata pra babcia za granicą która przysyła "tony"
      ciuszków ja sama też nie mogę sie oprzeć kupowaniu - gdybym chciała sprzedać na
      allegro też byłabym pewnie posądzona o to że są z lumpeksu smile
      Co do kupowania na allegro czasami tez cos tam kupię i naprawdę nie interesuje
      mnie czy to z lumpeksu czy po dziecku osoby sprzedającej. Używane to używane i
      nie wnikam w szczegóły, ważne żeby było w bardzo dobrym stanie
      • dorcia1234 Re: Allegro to .... 27.07.07, 11:21
        ale chodzi o to żeby napisać że używane, i wystarczy. A po co to zarzekanie że nie z lumpeksu.... Ja sama też kupuję w lumpeksach bo są tam rzeczy w bardzo dobrym stanie. A jakie ciuchy przywozi mi ciotka, która ma dojście do "pierwszego" sortowania towaru
        • detinka Re: Allegro to .... 27.07.07, 11:32
          a ja jak wystawiam paczkę to co mam napisać ?
          Przy każdym ciuszku historię jego pochodzenia ?
          E tam dziewczyny to prawda, że na Allegro co raz więcej jest sprzedających
          ciuszki z lumpa ale zwróćcie uwagę, że często to pracownicy albo właściciele
          lumpków, którzy wyszukują cacuszka i składają w paczki. Dla mnie bez różnicy
          czy wyprane czy nie i tak wrzucam zaraz do pralki
    • ania762 Re: Allegro to .... 27.07.07, 11:42
      Tutaj się zgodzę z Tobą, że ktoś pisze "ciuszki po moim dziecku" a jak się
      okazuje to co najmniej gromadkę musiał by mieć w przedziale wiekowym 0-18 - obu
      płci.
      A już szału dostaję jak jest napisane że "po moim synku kupione gdzieś tam" a na
      wszywce jakieś zagraniczne imię wpisane. Ale z drugiej strony to dużo jest
      nieuczciwych sprzedających na allegro począwszy od historyjek że towar na
      poczcie zaginął ale dowód nadania się gdzieś zapodział skończywszy na "opisach w
      stanie idealnym" w rzeczywistości stan tragiczny. Ale niestety taki urok
      kupowania w internecie

      • kropkacom Re: Allegro to .... 27.07.07, 11:50
        > Tutaj się zgodzę z Tobą, że ktoś pisze "ciuszki po moim dziecku" a jak się
        > okazuje to co najmniej gromadkę musiał by mieć w przedziale wiekowym 0-18 - ob
        > u
        > płci.

        Odsyłam do mojego wcześniejszego postu. I takie cuda sie zdarzają.
      • mamkube Re: Allegro to .... 28.07.07, 22:16
        wiecie co ja juz nie kupuje używanych, dlatego ze nie chodzi mi o to że
        okłamują mnie że to po dzieciach ich a okazuje sie ze to lumpeksu, tylko ja sie
        czuje źle bo np kupiłam super kompelcik dla córeczki stan był nowe, fajny nie
        powiem, tylko że było mi jakos źle jak otworzylam koperte i czuć było ten
        zapach. Wiem to głupie, ale po prostu jakos mnie to wkurzyło.
    • angie07 Re: Allegro to .... 27.07.07, 15:28
      To prawda, że wiele osób sprzedaje ciuszki z lumpeksu pisząc, że to po swoim
      dziecku, jednak ja osobiście bym wolała, żeby pisali prawdę, bo dla mnie nie ma
      różnicy a skoro tak to po co kłamać. Sama mam tony ciuszków po dwójce dzieci i
      mam też takie, których dzieci nie ubrały ani razu mimo, że wydałam na nie 60 czy
      50zł.Muszę się kiedyś zebrać i je powystawiać, choć idzie mi to bardzo ciężko.
      Co do ciuszków z allegro zauważyłam, że jeśli rzecz jest fajna ludzie się o nią
      biją i płacą ogromne sumy, a jeśli nikt się nie zainteresuje i ja kupię taką
      rzecz to zazwyczaj jest sprana czego nie było widać na zdjęciu albo nie tak
      fajna jakby się wydawało. Dlatego wole ciuchlandy tam jest przede wszystkim
      taniej i można dokładnie zobaczyć co się kupuje.
    • jonama Re: Allegro to .... 27.07.07, 16:12


      Ja przestałam kupowac ciuchy używane na allegro. Kupiłam kilka z cyklu po moim
      dziecku i poprostu na odległośc czuć było lumpeksem. Co to za okazja kupic cos
      za np. 9,90 + koszt wysyłki z lumpasmile Za taki koszt to na wage kupię kilka
      sztuk ze świadomością, że z lumpa i tyle.... Uwazam za nieuczciwe teksty z
      cyklu po moim dziecku i jeszcze na dodatek uprane .....
      Wg mnie wystarczy w takim wypadku opis reczy i napis używane. Ja w każym bądź
      razie kupuje teraz ubranka nowe na przecenach jest czesto taniej niż na allegro
      używanesmile
    • mruu1 Re: Allegro to .... 27.07.07, 18:20
      Mam sporo dobrych jakościowo ubranek polskich firm po mojej córeczce, ale nie
      wystawiam ich na allegro. Nie warto tracić czasu na przygotowanie aukcji,
      pakowanie i wybranie się na pocztę, ryzykować utratę kosztów wystawienia.
      Natomiast słowo Next zdecydowanie przyciąga uwagę. Sprzedaję pojedyncze ubranka
      Nexta, Gapa, Bennetona, po córce, które dostała od przyjaciół z Anglii, i te z
      lumpeksu - wyłącznie w idealnym stanie, za które płacę po średnio 7 - 10 zł za
      sztukę (piorę je przed sprzedażą). Wystawiam najczęściej w cenie zakupu, ale w
      99% sprzedaję z satysfakcjonującym mnie zyskiem. Zdarza mi się też okazyjnie
      kupować na Allegro używane ciuchy właśnie z lumpeksów i nie widzę w tym
      problemu.
      • mmala6 Re: Allegro to .... 27.07.07, 21:20
        dla mnie nie ma różnicy czy ubranko nosiło dziecko Allegroiwczki, czy dziecko jakiegoś Brytyjczyka czy Niemca. Ma jednak znaczenie opis i jeżeli w opisie widnieje 'po moim dziecku' a czuję zapach lumpa to jestem wściekła. Nie na ciuszek ale na to, że w opisie było kłamstwo.
        • detinka Re: Allegro to .... 27.07.07, 22:00
          mnie bardziej wkurza jak piszą bzdury. W zeszłym roku kupiłam bluzę i tak się
          zdenerwowałam że do dzisiaj to pamiętam. Miała być NEXT polar śnieżnobiały, na
          zamek w idealnym stanie. Zdjęcia były z tele ale co tam myślę klikam i płacę.
          29 zł bluza + 6 wysyłka. Przychodzi mi bluza ecru z grubej prążkowanej bawełny
          na przodzie niby frotte, sprany plusz. Zero metki z data kolekcji. Bluza
          sztywna od prania żę mogłam ją postawić na stole bez podpórki, no i zamek
          poodpryskiwany sad Dzwonię do babki że się pomyliła chyba a ona że wszystko
          zgodne z opisem, to kwestia postrzegania kolorów,że sztywna to skąd wiem żę
          taka od nowości nie miała być ? Głupie gadki i stanęło na tym, że Pani da mi
          rabat na kolejne zakupy. Za dobrą wolę nie wystawiłam negatywa ale jest na
          czarnej liście
    • kumakk Re: Allegro to .... 28.07.07, 08:09
      ja mam kilka ubranek polskich i po prostu nie nadaja sie do sprzedazy po kilku
      praniach. A te lumpeksowe nadal wygladaja jak nowe. Akurat ja nie sprzedaje na
      allegro tylko chomikuje dla kolejnego dziecka i znajomych ale jakos nie
      wyobrazam sobie sprzedawania tych rozciagnietych, splowialych i pokluszczonych
      z np. reserved kids, agugu, tuptup czy sofija. Moze tu tkwi rozwiazanie
      zagadki smile
      • mmala6 Re: Allegro to .... 28.07.07, 09:07
        ja synowi kupowałam ciuchy i w lumpach i na allegro i w sklepach. W sklepach
        przede wszystkim duże rzeczy typu kurtka, buty, skarpetki (no, te może nie są
        dużewink)...w lumpach całe masy krótkich spodenek, t-shirtów, bluz. Spodnie,
        polary raczej ze sklepu, bo nie trafiłam na takie duże ładne w lumpie.Zmierzam
        do tego, że na allegro sprzedaję to co było drogie czyli np kombinezon, kurtka,
        polary Gapa, spodnie H&M etc.I oczywiście nie jest zniszczone. Rzeczy dla
        których mam sentyment trzymam dla drugiego dziecka, polskie szmatki często są do
        wyrzucenia albo na ścierkiwink. Całą resztę ostatnio zawiozłam do Domu Samotnej
        Matki- trzy reklamówy ciuszków 0-2lata, takie które były w dobrym stanie i
        szkoda mi je było wystawiać na śmietnik, na allegro nie chciało mi się wystawiać
        . Żebyście widziały jak te mamy się rzuciły na te ciuszki (i buciki też)!! Także
        polecam takie rozwiązanie, jeżeli nie macie co zrobić z ciuszkami po dzieciach,
        ale to w sumie offtopicwink
        • annka12 Re: Allegro to .... 28.07.07, 10:11
          No ja mam tez zle zdanie a to dlatego ze wlasnie trudno z taka lumpeksowa
          konkurencją rywalizowac. Mam duzo firmowych ciuchow po corce wiekszosc Nexta bo
          tam wlasnie kupujemy jej ciuszki (mąz mieszka w UK) i nie 20 w jednym rozmiarze
          tylko tak normalnie.Ostatnio wynralam 50 szt rozmiar od 56 do 2 latka , ładnie
          wyprasowałam , porobołam zdjecia wstawiłam na galerie tak zeby każda sztuka
          miała swoje zdjecie i zdjecia pogrupowane tan>koszulki, spioszki, bluzeczki,
          sukieneczki itd Wstawilam aukcje zestawu bez ceny min od 1 zl no i juz po kilku
          godzinach wiedzialam ze to blad bo lumpeksowscy sprzedaja ustaiwajac aukcje na
          tych pierwszych miejscach drozszych ale przecietny kupujacy nie dochodzi do
          tych dalszych a nawet jesli t liczba wyswietlen jest bardzo niska w porownaniu
          z tymi pierwszymi. No i reasumujac schowalam wszystko do szuflady bo za 120 zl
          nie sprzedam ubran 50 szt ktore warte sa duzo wiecej. To juz wole zawiesc do
          domu małego dziecka i przynajmniej wiem ze sie przydadza a ja nie wzbogace sie
          jak dostane 120 zl (srednio 2, 40 za ubranie gdzie skarpetki kosztuja wiecejsmile )
          • kropkacom Re: Allegro to .... 28.07.07, 10:19
            > No ja mam tez zle zdanie a to dlatego ze wlasnie trudno z taka lumpeksowa
            > konkurencją rywalizowac.

            Czyli zrobiłaś jeden zestaw ubrań od 56cm do dwóch lat? Nie lepiej było zrobić
            mniejsze. Może łatwiej by się wtedy sprzedały. Czy 120 zł. to tak mało?
            • mamkube Re: Allegro to .... 28.07.07, 22:13
              no myśle że małosmile Tym bardziej ze Ania kupuje wszystko nowe, też by mi było
              żal.
              Ania porób aukcje po kilka rzeczy, albo wystaw te dla maluszka osobno tak do 6
              miesiecy potem wiecej i wiecej, nie na raz bo ci nie zejdą, a jak masz duzo
              nexta to wogóle, za to płacą jak szalenismile
              Jak jak cos wystawiam po dzieciach i mi nie schodzi raz drugi trzeci to oddaje
              znajomym, jak juz mam oddac prawie za darmo to wole dac komuś kogo znam i wiem
              ze sie bedzie cieszył.
              Wyciagniete, poplamione wywalam do kosza.
              • kropkacom Re: Allegro to .... 28.07.07, 23:35
                > no myśle że małosmile Tym bardziej ze Ania kupuje wszystko nowe, też by mi było
                > żal.

                Jeśli ktoś kupuje rzeczy z myślą żeby je potem dobrze sprzedać to szkoda. A
                allegro to trochę loteria.
                • paliwodaj Re: Allegro to .... 29.07.07, 16:46
                  dziewczyny , a jak poznac poza tym ze firma nie jest z Polski rodem ze to z
                  lumpeksu?
                  Ktos wspomnial ze "czuc lumpeksem" , to jakis specyficzny zapach czy co?
                  Ja sprzedaje czasami - bardzo czasami - pojedyncze ciuszki tez nie nowe i tez
                  nie Polskie, ale to z racji tego ze nie mieszkam w Polsce i nie ma sily zebym
                  jezdzila do polskich, czy jakichkolwiek lumpeksow kupowac ubrania dla dzieci.
                  Nawet nie wiem czy tu sa takowe.
                  Moze tez ktos pomyslec ze sprzedaje lumpeksowe....
                  • mamkube Re: Allegro to .... 29.07.07, 21:46
                    wiesz co ja powiem co ja odczuwamsmile nie chcodzi to że to lumpeksowe i jest
                    złe, czy o to że jak ktoś sprzedaje zagraniczne to 100 % lumpeks, i o to jak
                    czasem dziewczyny piszą - mają bliźniaki i mają ciągle coś wystawione.
                    Czuć lumpeksem po prostu ciuszki z lumpeksu, to chyba jakiś środek przeciw
                    czemus....zawsze sie go dodaje. Ale jak ktos raz kupił albo tam był to wie o co
                    chodzi.
                    I nie krytykuje tu dzieczyn które lumpeksem handlują, ja po prostu pisałam że
                    była sama soba zawidziona ze kupiłam coś z lumpka za tyle kasy. I ot cała
                    filozofia mojasmile
                    • annka12 Re: Allegro to .... 30.07.07, 09:34
                      Co ty juz mi sie nie chcesmile Poczekam i oddam komus ze znajomych jak potrzebowac
                      beda a jak nikt sie nie trafi a ja bede sie wyprowadzac to oddam do domu małego
                      dziecka i juz.Jestem wyleczona z Allegrosmile
    • pia_ Re: Allegro to .... 31.07.07, 00:04
      Nie zgodzę się, że polskie ciuchy nie "schodzą" na allegro. W zeszłym roku
      sprzedałam 2 cz kombinezon Cocodrillo w r. 98 za taką kasę, że zarobiłam na
      nowy, zimowy ciuch dla małej. Cena, którą ów kombinezon osiągnął na końcu nie
      rózniła się zbytnio od ceny jego zakupu w sklepie. Ciuchy niemowlęce, których
      miałam w niesamowitych ilościch sprzedałam organizując giełdę - uprzednio
      ogłaszając się na kilku forach: zarobiłam naprawdę sporo pieniędzy, które ze
      spokojnym sumieniem zainwestowałam w nową garderobę córki. Na allegro sprzedaję
      tylko takie rzeczy, które wiem, że będą się cieszyły powodzeniem.
      • mamkube Re: Allegro to .... 31.07.07, 00:26
        a coccodrillo to nie z Włoch???
        • bgoralska1972 czy wy zyjecie w ciemnogrodzie 31.07.07, 19:11
          Marki coccodrilo, quadri foghlio , reserved to polskie firmy, które nazwe maja
          tylko wloska czysty marketing buhahah
    • jagodziana Re: Allegro to .... 31.07.07, 12:43
      ja dziewczyny totez chyba dam sobie spokoj. Niestety rywalizacja handlarzy jest
      straszna, i poprostu mi sie nie chce. A szkoda bo mam duzo ładnych w super
      stanie ciuszkow po moich szkrabach, ale jak mam za grosze robic zdjecia,
      opisywac, mierzyc to wole oddac. I tak to Allegro przerodzilo sie w lumpeks
      online. Szkoda tylko ze ceny troche mniej lumpeksowe hehehehhe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka