betty1234
06.12.07, 09:28
Dziewczyny,
Już sama nie wiem co robić, jestem totalnie załamana.
Kupiłam jakiś czas temu w Holandii wózek bugaboo cameleona z
dodatkami - osoba wysyłała mi go dwa razy - za pierwszym razem
paczka leżała w Polsce dwa tygodnie po czym wróciła do Holandii bo
niby adres był nieprawidłowy. Troszkę zajęło mi dojście do tego, że
paczki wysyłane z Holandii przez TNT post są dostarczane w Polsce
przez DPD/ dawny Masterlink. Być może gdybym wiedziała to wcześniej
już dawno miałabym ta paczkę.
Drugi raz paczka została wysłana w listopadzie. Odebrana od osoby w
Holandii 16 listopada, z Holandii wysłana 20 listopada i od 22
listopada była w Polsce. Mam zdjęcie dowodu nadania, niestety TNT
post nie wypisuje na kwitach adresów nadawcy ani odbiorcy.
img525.imageshack.us/img525/1725/potwierdzenienadania1sj8.jpg
No i ... czekałam tydzień aż paczka dotrze do mnie a tu nic.
Po dwudniowym dochodzeniu okazało się, że moja paczka została
dostarczona do kogoś w Warszawie. Firma ma tylko i wyłącznie podpis
z imieniem i nazwiskiem tej osoby (Karolina Mangańska). Nie ma
żadnego adresu na listach, kurier nie pamięta gdzie tą paczkę
dostarczył. Podobno z Holandii już wyszła z kodem przypisanym na
Warszawę.
Jestem załamana bo wózek kosztował sporo. Reklamację, może złożyć
tylko i wyłącznie nadawca ale to i tak nie świadczy o tym, że paczkę
odnajdą. Jak mi powiedziano nie ma na to szans, no chyba, że osoba,
która ja dostała okaże się uczciwa i ja zwróci w co sama juz wątpię.
Na razie nie mam kontaktu z nadawca więc czekam aż zgłosi
reklamację. Próbowałam rozmawiać z TNT post w Holandii ale tam
powiedziano, że wg nich wszystko jest ok bo paczka została odebrana.
Powiedzcie co robić? Może , ktoś z Warszawy słyszał o kims kto chce
sprzedać bugaboo cameleona szaro pomarańczowego???