www.edziecko.pl/edziecko/1,105020,14099566,Jak_wychowac_ambitna_dziewczynke_i_zrewolucjonizowac.html
Sie moge podpisac pod artykulem (drobne zastrzezenia nie zmaca tego poczucia). Zeby nie bylo, dziecko me jedyne idzie juz do 4 klasy wiec nie jestem grupa targetowa

ale nauke zaczal w wieku lat 5 gdyz zaczynal ja w kraju gdzie do szkoly ida 4-5 latki. I bylam zadowolona! Mimo ze nauke rozpoczal majac slaba znajomosc jezyka (po 3 miesiacach mowil biegle, po 3 latach zdobyl maksymalna ilosc punktow w tescie z angielskiego dla anglojezycznych dzieci co oznacza ze jego kompetencje jezykowe oceniono na 10 w 10 stopniowej skali dla dzieci dla ktorych pierwszym jezykiem jest angielski). Wiec dlaczego jestem przeciw reformie (ktorej kiedys tam bylam zwolenniczka)? I szczerze smieszyly mnie akcje "ratujmy maluchy" bo uwazam ze dzieci sa ciekawe, chlonne wiedzy, zdolne i generalnie nadajace sie do wczesnej edukacji (co innego robimy uczac 18-miesieczniaka kolorow i jezyka?). Ano wlasnie dlatego ze z uplywem czasu postrzegam coraz mocniejszy element wzoru "panstwo wie lepiej". A na to mam straszna alergie!
Dlatego ze w demokracji wladza powinna byc przy spoleczenstwie a jej okreslone emanacje byc wykonywane przez obieralne (gdy to tylko mozliwe) organy na najnizszym mozliwym szczeblu. Panstwo, w ktorym wladza uwaza ze po wolnych wyborach ma juz prawo mowic spoleczenstwu jak ma zyc, w co wierzyc, kogo popierac, jak wychowywac dzieci itd. itp. nie jest demokratyczna!!!! (i to bez wzgledu na to czy w konkretnej sprawie sie z jej przedstawicielami zgadzam czy nie). Panstwa dziela sie na takie ktore maja obywateli i na takie ktore maja poddanych (z punktu widzenia rzadzacych). Oczywiscie tych drugich jest znakomita wiekszosc. I niestety, polskie wladze (co widac i po wypowiedziach i poslow i po wypowiedziach czlonkow organow wkonawczych i po traktowaniu obywatelskich projektow ustaw - wszystkie w koszu) uwazaja ze maja poddanych. A ja poddanym nie chce byc. I dlatego zaczynam popierac akcje "ratujmy maluchy" choc uwazam ze do przygotowanej szkoly z dostosowanym programem i kadra spokojnie (i szczesliwie) isc moze i 4-latek