Dodaj do ulubionych

wozek tani, wozek drogi;wozek dobry,wozek zly

30.03.08, 22:20
jesli chcecie wybrac wozek dla dziecka to czy ktos wam pomaga w wyborze wozka
(lub moze umiecie same ocenic szczegoly technieczne wozka np. lozyska toczne)
czy tylko sugerujecie sie cena, marka, reklama?

co jest kryterium wyboru poza parametrem finansowym- ocena czy sie podoba czy
parametr techniczny

pytam bo mam wrazenie ze czasem za nizsze lub takie same pieniadze moje
kolezanki moglyby kupic lepszy technicznie wozek- ktory sluzy lepiej i dluzej.

mnie pomogl wybrac maz- mam co prawda dosc drogi ale techniczne bez zarzutu.
jednak sa i drozsze a byle jakie! az wstyd ze sa tak reklamowane
Obserwuj wątek
    • magia Re: wozek tani, wozek drogi;wozek dobry,wozek zly 31.03.08, 09:52
      Pomagaja mi doswiadczenia innych rodzicow z wozkami wyczytane na
      forum wozkowym smile
      • leigh4 Re: wozek tani, wozek drogi;wozek dobry,wozek zly 01.04.08, 10:25
        Co prawda wózka nie używam juz od dawna, ale pamietam, gdy kupowałam
        (ponad cztery lata temu). Najpierw zwracałam uagę na to czy ma te
        elementy techniczne, które były dla mnie niezbędne(pompowane duże
        koła skrętne, solidność wykonania itp), potem spośród tych, które
        spełniały warunki, wybrałam ten, który najbardziej mi się podobał i
        był najstaranniej wykonany. Sprawdzałam też jaki jest serwis, jakie
        warunki gwarancji. Wybór był trafiony, bo okazało się, że nie
        musiałam zmieniać wózka przez cały okres użytkowania, dokupiłam
        tylko mała parasolke na wyjazdy.
    • monikaj21 Re: wozek tani, wozek drogi;wozek dobry,wozek zly 01.04.08, 10:41
      Wiesz co ja myślę, że to jest tak subiektywne, jak wszystko co
      związane z gustem i potrzebami - być może twoje koleżanki tak samo
      myślą o twoim wózku jak ty o ich smile
      Mnie zawsze bawią takie dyskusje bo jak mijam na ulicy dziewczynę z
      drogim wózkiem na pompowanych kołach to mam wrażenie że ona patrzy
      na mój wózek z takim samym politowaniem jak ja na jej wink))
    • lukrecja34 Re: wozek tani, wozek drogi;wozek dobry,wozek zly 01.04.08, 17:18
      kiedy ostatnio kupowałam wózek to zwracałam uwagę na wszystko-parametry
      techniczne,wagę,funkcjonalność,cenę i wygląd.jak już miałam kilka typów to
      przestudiowałam forum wózkowe i wtedy dopiero dokonałam wyboru.czy trafnego?
      czas pokaże.póki co jestem zadowolona.
      • szamalka Re: wozek tani, wozek drogi;wozek dobry,wozek zly 01.04.08, 18:37
        Jak zaszłam w chciana i planowaną ciążę to zbladałam gdy zobaczyłam
        ceny wózków, załamały mnie. Później pytałam doświadczone znajome
        czym się kierowac, co wg nich było nawjważniejsze przy ich wyborach
        i czy ich wózki spełniły ich oczekiwania.
        Z tego wyciągnęłam średnia i myślałąm co dla mnie będzie
        najwazniejsze (aby się dobrze skłądał do bagażnika, bo dużo
        podróżujemy; aby był nie zaciężki bo czasem sama będę go musiała
        gdzieś wnieść a z dzieckiem to już w ogóle, aby miał skretne
        kółeczka, żebynie był wściekłego koloru bo to niemój gust i styl).
        No i zanim zaczęłam szukać takiego co by mi pasował to znajoma
        sprzedawała swój Chicco za grosze (3 funkcyjny ale sprzed 4 lat).
        Mój syn jest czwartm dzieckiem, które z niego korzysta, w wózku
        jestem zakochana.
        I tylko przypominają mi się rady znajomych ze studiów ( akurat w
        ciązy konczyłam studia). Moje spostrzeżenie jest takie, że dużo
        dziewczyn, które nie stać faktycznie na takie drogie wózki to
        własnie je kupują. Trochę to jest jak z polskimi weselami-zastaw się
        a postaw. Nie krytykuje kupowania drogich wózków ale krytykuje
        napinanie się i kupowanie czegoś ponad stan. Jak bym niemiała wyboru
        to bym kupiła nowy, była okazja to mam używany. Jest mi obojętne.
    • martynkakos całokształt 03.04.08, 15:49
      Według mnie liczy się wiele elementów: parametry techniczne (każdy
      sprzedawca nimi dysponuje), opinia bliskich, zaufanych znajomych,
      czasem reklama (dzięki niej orientuję się co jest na rynku). W sumie
      wszystko trzeba dostosować do swoich indywidualnych potrzeb.
      Statystyczna polska mama ma problem z: fatalnym stanem dróg i
      chodników (duże koła), wysokością (3-4 piętro w bloku), ciężarem
      (dzidziuś + bagaże + wózek). Jak to pogodzić- w tym cała sztuka. W
      moim przypadku sprawdził się wózek Toledo Coneco. Nie jest może
      super lekki, ale dobrze sprawdza się na drogach, chodnikach i super
      praktyczny w podróży!
      • aga_sama Re: całokształt 03.04.08, 16:01
        Ja mam inną refleksję, ale też w temacie.Zauważyłam, że niektórzy rodzice muszą
        mieć najlepszy, najdroższy wózek, w każdym razie lepszy od znajomych smile A potem
        na spacerze koleżanka narzeka, że musi po macierzyńskim wracać do pracy, bo z
        kasą krucho. hmm nie chciałam być okrutna, więc jej nie powiedziałam, że np.
        tańszy wózek to kilka tygodni więcej w domu z dzieckiem... Wózek to często
        (niezawsze) kolejny gadżet świadczący o pozycji rodziców.
        • leigh4 Re: całokształt 04.04.08, 08:55
          Dobrze Aga i Szamalka to ujęły, też chciałam o tym napinaniu się
          napisać. Rzeczywiście często tak jest, że osoby, których na to nie
          stać kupują najdroższe wózki, ubranka, zabawki itp.Czesty jest widok
          wystrojonego maluszka w najmodniejszym modelu wózka i idącej obok
          mamy, po której stroju i ogólnym wyglądzie widać, że ledwo wiąże
          koniec z końcem, a przynajmniej, że w dostatek nie opływasad
          • magia Re: całokształt 05.04.08, 00:44
            Niekoniecznie tak musi byc. Znam kilka takich rodzin, gdzie rodzice
            grosza na wozek nie wydali a jezdza takim powyzej 2 tysiecy.
            Dziadkowie/rodzina kupili.
            `
            • aga_sama Re: całokształt 05.04.08, 10:43
              No właśnie też miałam napisać o dziadkach smile Czasem oni sponsorują wózek. Albo
              kupują tani i niestety słaby technicznie wózek, który wygląda prawie jak ten
              drogi, albo kupują coś najdroższego w sklepie, w myśl zasady zastaw się a postaw
              się.
              Moja przyjaciółka dostała wózek od dziadków. Chciała mutsy, ale nie miała odwagi
              prosić teściów o tak drogi prezent. Dziadkowie kupili więc bardzo podobnego
              mikrusa chyba, bo absolutnie nie zgodzili się na zasponsorowanie używanego
              mutsy. Historia nie ma finału, bo mikrus jest drugi raz w naprawie...
              • magia Re: całokształt 05.04.08, 14:06
                To trafilaby dziewczyna z deszczu pod rynne, gdyby Mutsy wziela.
                Ten wozek absolutnie nie jest wart tej kasy.
                Jedyna jego zaleta to dosc oryginalny wyglad, choc przy aktualnych
                trendach (Bugaboo, Stokke) to juz wygladem nie powala.
              • bonnyk Re: całokształt 09.04.08, 12:26
                Zgadzam się, co do ,,postaw się" niektórych rodziców. Nie wiadomo
                czemu to co mają inni działa na nas bardziej, niż dobra rada
                bliskich osób, czy rzetelnego sprzedawcy.
                Według mnie marka Coneco jest jedną z lepszych spośród proponowanych
                przez polskich producentów. Według mnie przewyższa o wiele pozycji
                wózki polskie, ale niepewnych firm. Natomiast producentow zachodnich
                swoją ceną! Dlatego nie wahałam się kupić takiego Solara Coneco.
                Wózeczek tani, porządnie zrobiony a poza tym posiada wiele
                praktycznych dodatków. A wcale nie musiałam się ,,postawić".
    • agusia_h Re: wozek tani, wozek drogi;wozek dobry,wozek zly 04.04.08, 20:12
      Ja mam taką naturę, że wszystko przeanalizuję w te i na zad nim kupię. Najpierw
      parametry techniczne, potem opinie użytkowniczek, czasem baby na ulicy zaczepiam
      by się podpytać smile

      Przy wyborze wózka ważne dla mnie były: wygoda dziecka (duża gondola, dobra
      amortyzacja, duże koła - pompowane, spacerówka rozkładana na wszystkie strony
      itp itd), wygoda moja (możliwie lekki, bezawaryjność) no i na końcu wygląd
      (chciałam 4-kołowy, raczej klasyczny).

      No i wybrałam Mikado Ox-Ford 4-kołowy. Jestem bardzo zadowolona, poza jednym
      elementem którego nie przewidziałam: jest szeroki. Gdy mam go wnieść wąską
      klatką schodową to często błotem z kół brudzę ściany - człowiek uczy się na
      błędach. Ale poza tym super - o to mi chodziło big_grin

      Ja najbardziej na sobie odczułam grandę o wagę wózka. Pamiętam gdy na
      konkurencyjnym forum pisałam, że kupuję Mikado Ox-Ford. Niektóre delikwentki
      potrafiły napisać, że tylko biedota kupuje takie ciężkie kloce jak Mikado czy Roan.
      A jakie wózki kupowały te Wielkie Panie? Mutsy 4rider(16,25kg), Quinny Speedi
      (16,7kg)... Jakby raczyły w ogóle spojrzeć w specyfikację techniczną wózków to
      by zobaczyły, że ich wózki ważą więcej niż Roan Marita (15,5kg), a na pewno
      więcej niż mój Mikado (13,7kg).

      Po prostu jak się więcej zapłaci, to się wózek lżejszy wydaje - jak zauważyłam.
      Lżejszy o ten tysiąc który ubył w kieszeni.

      To się wyżaliłam smile

      Buźka!
      • londine Re: wozek tani, wozek drogi;wozek dobry,wozek zly 05.04.08, 00:24
        Ja mam kupić Quinny Speedi i cóż cena jest niezła. Zaangażowałam chłopa
        wcześniej do wyboru odpowiedniego wózka, ale okazało się że dostaję całe
        wyposażenie do Quinny od koleżanki (gondolę, śpiwór, fotelik, etc.) a ja mam
        dokupić tylko spacerówkę, bo z niej jeszcze korzysta choć i tak miałam ją
        dostać. Stwierdziliśmy że nie będziemy napinać się na kupno wózka i dokupienie
        samej spacerówki wydało nam się najtańszą opcją (choć tego nie wiem), bo za
        spacerówkę płacę 1120zł.
        • aggussia Re: wozek tani, wozek drogi;wozek dobry,wozek zly 05.04.08, 13:47
          Kiedyś, czytając forum wózkowe, natknęłam sie na post, w którym dziewczyna
          pisała, że ma na miesiąc 600 zł i dlatego nie starczy jej już na kupno gondoli
          do wózka i kupuje zamiast niej fotelik samochodowy (chociaż samochodu nie
          miała!!!). A dodam, że ten wózek (spacerówka) z fotelikiem to tak prawie 2000 zł
          kosztował. I wszystko podobno po to, żeby dziecku było jak najlepiej...
          Ja rozumiem, że chce się mieć wszystko naj... - to naturalne przecież. Ale nie
          za wszelka cenę. Przecież można znaleźć wygodny dla dziecka wózek
          (gondola+spacerówka) do 1000 zł, szczególnie jak człowieka po prostu nie stać na
          droższy.

          Zresztą nawet jeśli kogoś nie stać, ale chce kupić drogi "markowy" wózek (np.
          weźmie pożyczkę itp.) to ok. - jego sprawa. Ale, żeby wozić dziecko w foteliku
          zamiast w gondoli, bo się nie ma kasy i tłumaczyć to wszystko dobrem dziecka to
          totalny brak logiki i typowe "napinanie się", o którym piszecie.
          I tego już nie rozumiem...
          Zwyczajny przerost formy nad treścią. Dziecka po prostu szkoda sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka