mama2be
29.07.08, 22:47
Witam!
Jestem mamą 3 latki, której od "pierwszych" butków kupowałam Bartki.
NIgdy nie miałam problemu i z czystym sumieniem mogłam tą firmę
polecić . Aż do teraz....
W czerwcu corka zaczęła chodzić w nowych sandałkach, ale pierwszy
spacer zakończył sie ranami z otarcia. Na obu nóżkach.
Reklamowałam. ciągu tygodnia naprawili, (rozciągnięcie na gorących
kopytach itp). Kolejny spacer i otarcia i młoda kategorycznie
odmawia ubrania butów.
Kolejna reklamacja i niespodzianka!
Wg ich rzeczoznawcy buty naprawione prawidłowo, więc na tym koniec.
Czyli buty kupione za 130 zł mogę wsadzić do szafy.
Dzwoniłam do Rzecznika konsumenta i w zasadzie, pozostaje mi
zaplacic za rzeczoznawcę z urzędu i sąd polubowny na który Bartek
wcale nie musi się zgodzić a potem sąd powszechny. O buty???
Jeśli znajde trochę czasu to chyba się zdecyduję, bo wkurzyło mnie
że dopóki kupuję to jestem dobra, ale jak cos jest nie tak to spadaj!
Opiszcie swoje doświadczenia, jeśli takie macie, prosze