alexsc
11.10.08, 21:25
dzis byłam na zakupach wlasnie w mothercare. kupiłam dla synka
majtki z batmanem, rozmiar wybrałam na podstawie porównania z
mniejszymi (nie było na 3-4 lata) wziełam tak na oko.
ale potem poszłam do h&m, były w takim rozmiaerze jak chciałam.
kupiłam i postanowiłam te z mothercare oddac.
Pani poinformowała mnie że bielizna nie podlega zwrotowi ani
wymianie! (kupowałam 20 min wczesniej) Zaniemówiłam, na krótko co
prawda, i poprosiłam o wyjasnienia. Okazało sie że nowy własciciel
(od kwietnia, chodzi o sklep w Browarze, P-ń) zmienił zasady i nie
ma wymiamy bielizny ani zwrotu. Powiedziałam że nigdzie w sklepie
NIE ma info na ten temat i nikt mnie nie uprzedził. Obsługiwały mnie
3 panie w sumie, żadna nie powiedziała ze nie bede mogła tych majtek
zwrócic ani wymienić. panie przyznały że mnie o tym nie poinformowały
powiedziałam ze wobec tego skieruję sprawę do obroncy praw konsumeta
czy jak sie tam to zwie i wyszłam.
Ale po chwili wróciłam i poprosiłam o decyzję pani kierownik sklepu
na pismnie z zaznaczeniem że przy zakupie nie zostałam poinformowana
o tym warunku.
pani warknęła że ostatecznie może towar wymienic ale koleżanki
poniosą koszty! (jakie koszty???????)
Wymieniłam te gacie na bluzeczki w tej samej cenie. Czy ta kobieta
miała prawo odmówic przyjecia zwrotu? szczerze mówiac pierwszy raz
mi sie to zdarzyło.
ps. w wielu sklepach wisi info ze nie przyjmują zwrotów ani wymiany.
czy to zgodne z prawem?