Dodaj do ulubionych

Wozki uzywane- refleksje ogolne

28.10.03, 15:40
Naszlo nie zeby kupic uzywany wozek. Laze po allegro i ebayu, po komisowych
stronach. Laze tez po stronach sklepowych wozkow nowych. I refleksje mam
takie:
W Polsce nie oplaca sie kupowac wozkow uzywanych. Wszystkie ceny na allegro
sa wysrubowane do granic. Ktos sprzedaje BC za 2000. Nowy kosztuje 2400.
Ktos sprzedaje Haucka za 750 podczas gdy nowy to tyle samo. Ja rozumiem-
kazdy chce odzyskac jak najwiesza czesc pieniedzy. Szczegolnie gondolki sa w
zasadzie nieuzywane. Ale kurcze- sqmochody traca na wartosci przez sam fakt
ze sa z drugiej reki. I to sporo traca cos kolo 15% a samochodem przeciez
nawet 20 letnim pojechac mozna. Wozkiem raczej nie wink) Czy to kwestia braku
rozsadku? Czy nieumiejetnosc wyceny? Zreszta wystarczy popatrzec na ofery
kupujacych- na ogol zero. Czasami jedna dwie osoby.
Chodze tez po ebayu. I tam spokojnie zdarzaja sie ceny z kosmosu, ale
wiekszosc kupujacych nawet za wozki prawie nowe uzywane kilka miesiecy chce
uzyskac polowe watrosci. To rozumiem. Rozumiem ez ze komus nie zalezy tak
naprawde na sprzedazy. Daje cene zaporowa, jesli ktos sie skusi to super,
jesli nie- bede miala dla nastepnego dzidzia. Ale przeciez to raczej wyjatki
nie reguly.
Druga rzecz ktora mnie wkurza na aukcjach to wozki nowe. Wchodze na aukcje
wiec chce uzywany. Gucio. polowa nowych. Cena atrakcyjna ale mimimum
ustawione na 10 zeta mniej niz cena sklepowa. Paranoja. Na razie refleksje
mam takie. Przede mna jeszcze 7 miesicy szukania wink) pewnie skonczy sie na
nowym wink) lub uzywanym ale zagranicznym wink) Taniej bedzie wink)
Obserwuj wątek
    • kasia-j Re: Wozki uzywane- refleksje ogolne 28.10.03, 16:11
      Hmm miałam to samo wrażenie, jak szukałam krzesełka do karmienia. Nowe ok.
      600zł, a używanego taniej niż za 400-450 nie znajdziesz sad. W końcu dołożyłam
      to 150zł i kupiłam nowe.
      Nie wiem, jakiego wózka szukasz, ale my obecnie korzystamy z inglesiny
      (gondolki) - Mały ma pół roku, więc pewnie już niedługo ten wózek będzie zbędny
      (nie kupowałam nakładki spacerowej, bo uznałam, że spacerówkę lepiej kupić
      oddzielnie: lżejszą, niższą itp.). Do inglesiny mamy fotelik play prima wraz z
      łącznikiem. Sprzedawać będę dopiero pewnie za kilka miesięcy (najchętniej od
      razu z fotelikiem samochodowym), ale jeśli byłabyś zainteresowana, to proszę o
      kontakt. Oczywiście dysponuję też 2 kartonami za małych już rzeczy,
      wanienką, "delfinkiem" do kąpania itp.
      Pozdrawiam
      Kaśka (kassia-j@wp.pl)
    • mimiw Re: Wozki uzywane- refleksje ogolne 28.10.03, 16:47
      Super że nie jestem sama w swoich przemysleniach.
      Mnie udało się kupić krzesełko Peg Perego za 250zł ale długo szukałam i byłam
      mocno zdesperowana.Potem przywiezlismy sobie nowe Graco za niecałe
      200zł...Ceny w Polsce są chore...A już uzywanych rzeczy to już naprawde.
      Dobrze że dużo podrózujemy bo inaczej byłoby z nami kiepsko.
      Trzeba BARDZO dobrze znac sie na cenach bo ludzie naciagaja straszliwie.
      Szukaj, pisz a w koncu znajdziesz.
      Polecam zakupy na eBay'u.My kupujemy na amerykanskim ale mamy "baze" w Stanach.
      Nie wiem jak tam jest z przesyłkami.
      Ja mam strasznego fioła na punkcie rzeczy dla dzieci więc jak masz pytania to
      pisz na priv.Powiem Ci co warto kupic a co tylko zajmuje miejsce i co jest
      najlepsze...
      Pozdrawiam, Mimi
      • leigh4 Re: Wozki uzywane- refleksje ogolne 28.10.03, 18:58
        mimiw napisała:

        > Super że nie jestem sama w swoich przemysleniach.
        > Mnie udało się kupić krzesełko Peg Perego za 250zł ale długo szukałam i byłam
        > mocno zdesperowana.Potem przywiezlismy sobie nowe Graco za niecałe
        > 200zł...Ceny w Polsce są chore...A już uzywanych rzeczy to już naprawde.
        > Dobrze że dużo podrózujemy bo inaczej byłoby z nami kiepsko.
        > Trzeba BARDZO dobrze znac sie na cenach bo ludzie naciagaja straszliwie.
        > Szukaj, pisz a w koncu znajdziesz.
        > Polecam zakupy na eBay'u.My kupujemy na amerykanskim ale mamy "baze" w
        Stanach.
        >
        > Nie wiem jak tam jest z przesyłkami.
        > Ja mam strasznego fioła na punkcie rzeczy dla dzieci więc jak masz pytania to
        > pisz na priv.Powiem Ci co warto kupic a co tylko zajmuje miejsce i co jest
        > najlepsze...
        > Pozdrawiam, Mimi

        Wyszłam właśnie z allegro, gdzie bezskutecznie poszukuję już od długiego czasu
        koszyka wiklinowego. Podpisuję się pod opiniami obiema rękami. Koszyka nie
        znalazłam, ale rozbawiło mnie trochę podejście sprzedających do cen: używane
        kołyski z używaną pościelą, którą wiadomo, że trzeba wymienić kosztują tyle
        samo co nowe w sklepie albo więcej (?)z pełnym wyposażeniem. Może znacie jakieś
        inne strony komisy internetowych? jaki jest adres ebay'a?
    • agacz2905 Re: Wozki uzywane- refleksje ogolne 28.10.03, 18:09
      A ja kupiłam jakieś dwa m-ce temu na allegro używany wózek Inglesina Magnum.
      Fakt, razem z przesyłką kosztował mnie ok.560 zł, co stanowi 50% ceny nowego.
      Ale jestem zadowolona, poza tym jakoś słabo widać, że on używany. Uważam, że
      było warto. Pozdrawiam
      Agnieszka
    • donatta Re: Wozki uzywane- refleksje ogolne 28.10.03, 19:56
      Z tymi wózkami na Allegro to świeta prawda. W ogóle naród jakiś pazerny mamy,
      bo w porównaniu z ebayem ceny maksymalnie wywindowane, a do tego każdy
      sprzedawca uważa, że łaskę robi taką ceną. Ja też po wielu deliberacjach
      zdecydowałam się na używaną Inglesinę Magnum, kupioną tu, na edziecku.
      Zapłaciłam 500 PLN czyli cenę nowego polskiego, ciężkiego niczym rakieta,
      wózka za wózek głęboko-spacerowy z dodatkowymi kołami, dwiema foliami
      przeciwdeszczowymi i śpiworkiem zimowym. Stan idealny, okazja, uważam że też,
      bo wózek sprawuje się rewelacyjnie, a na taki komplet w sklepie 1500 by pewnie
      co najmniej poszło. Warto zajrzeć na forum Sprzedam, tu ludzie jakby bardziej
      ludzcy są smile
      A z cenami nowych to w ogóle śmiesznie jest. Ja na przykład zastanawiałam się
      nad Implastem. Akurat w Poznaniu robią te wózki i tu też jest sklep firmowy.
      Jak można się domyślić, ceny na Allegro wyższe niż u producenta ... I gdzie tu
      okazja?
      Pozdrawiam
      Donata
    • milva0444 Re: Wozki uzywane- refleksje ogolne 29.10.03, 06:50
      witam!
      Jesteśmy od 3 tyg.posiadaczami używanego (8 m-cy) Emmaljunga), który kupiliśmy
      przez OFERTĘ i ... jesteśmy zadowoleni-za 50% obecnej sklepowei ceny!
      Na Allegro- coż trzeba być b. cierpliwym żeby trafić co się chce, podobnie na
      edziecko i ... targować się ile wlezie. Generalnie uważam, że 50% od
      pierwszego użytkownika to dobra cena (choć ważny jest też st. zużycia).
      Pozdrawiam i życzę udanych zakupów.
      • wieczna-gosia Re: Wozki uzywane- refleksje ogolne 29.10.03, 09:09
        Nie no ja wiem ze w koncu kupic mozna wink)
        sama kiedys kopilam krzeselko, pare innych rzeczywink)Ale tak ogolnie wkurzylo
        mie ze cos co powinno byc norma (umowmy sie ze 50% za uzywane to nie jest
        okazja to normalna cena okazja to ze 60% albo 70%) jest cudem mniemanym wink)
    • lidka_edziecko Re: Wozki uzywane- refleksje ogolne 29.10.03, 09:13
      Sama obecnie wystawiłam wózek na allegro. Dostałam furę maili, pytań itd, moja
      refleksja jest następująca: ludzie chcą kupić za 50% ceny sklepowej wózki
      najlepiej używane 3 miesiące. To chyba przesada.
      Nasz jest w stanie b. dobrym z nowymi kołami, kosztuje 1600 sprzedaję za 500,
      czy to zawyżona cena?
    • zachara Re: Wozki uzywane- refleksje ogolne 29.10.03, 12:32
      Cześć! My z mężem ostatnio sprzedaliśmy wózek Roan Marita Sport używany 6
      miesięcy w bdb stanie za 450 zł. ( nowy kosztował nas 890) . Myślę że aby
      handel z drugiej reki u nas w kraju naprawde sie rozwinął ludzie muszą troche
      zbastować z cenami. Przecież chodzi o to żeby szybko sprzedać dołożyć trochę i
      kupić coś nowego dla dziecka. Chyba że komuś nie zalezy tylko ,,próbuje" albo
      żyje z pośredniczenia w transakcjach.
      • gretka1 Re: Wozki uzywane- refleksje ogolne 31.10.03, 14:31
        Cześć, nie czytałam wszystkich poprzednich postów, więc może się powtórzę. Chcę
        napisać tylko, że tzreba szukać z drugiej ręki czegoś co wpadnie w oko (cenowo
        również), a jak nie, to kupić z drugiej ręki. Ja kupiłam wózek Chicco Epoque za
        400zł. Nowy widziałam w sklepie za 1100zł. Co prawda w leprzej wersji, bo
        rączka do prowadzenia była łamana, a moja nie jest.Wózek śliczny i w stanie
        bdb, ktoś o niego dbał.Trochę zużyta jest torba, ale dla mnie to
        szczegół.Postawiłam sobie zasadę: jeśli z drugiej ręki to tylko zagraniczne i
        dobrej marki, ponieważ są wytrzymałe. Polskie niestety często psują się już
        przy pierwszym dziecku....
        Wiem jednocześnie, że niektórzy robią tak: kupują nowy polski wózek, ponieważ
        nie stać ich na nowy zagraniczny, a chcę mieć dla swojego pierwszego dziecka
        wszystko nowe. Naprawdę jak kto woli.
        Ja nadal uważam, że zagraniczny z drugiej ręki jest lepszy niz polski nowy.....
        Meża mam też z importu, hi,hi. Pozdrawiamy
        • gretka1 Re: Wozki uzywane- refleksje ogolne 31.10.03, 14:35
          Acha, mąż nie jest z drugiej ręki smile)
        • ma.pi Re: Wozki uzywane- refleksje ogolne 31.10.03, 16:05
          gretka1 napisała:

          Postawiłam sobie zasadę: jeśli z drugiej ręki to tylko zagraniczne i
          > dobrej marki, ponieważ są wytrzymałe. Polskie niestety często psują się już
          > przy pierwszym dziecku....
          > Wiem jednocześnie, że niektórzy robią tak: kupują nowy polski wózek, ponieważ
          > nie stać ich na nowy zagraniczny, a chcę mieć dla swojego pierwszego dziecka
          > wszystko nowe. Naprawdę jak kto woli.
          > Ja nadal uważam, że zagraniczny z drugiej ręki jest lepszy niz polski
          nowy.....
          > Meża mam też z importu, hi,hi. Pozdrawiamy

          Gretka, ja mieszkam za granica i dla pierwszego dziecka mialam taki wozek co Ty
          nazywasz dobrym i zagranicznym (Peg Perego i to ponoc z tych najlepszych
          modeli).
          Po doswiadczeniach z tym super wozkiem dla drugiego dziecka sprowadzilam sobie
          polski, jeden z tanszych i ten to byl nie do zdarcia. To zagraniczne g..(jak
          dla mnie) nie umywa sie do polskich wozkow.
          No ale patrzac z mojej strony granicy to wlasnie ten polski byl lepszy
          zagraniczny, a ten pierszy to miejscowy bubel. winkwinkwink

          A tak wogole, to na tej oslawionej zagranicy, to wozki (i nie tylko) produkuje
          sie na zasadzie, ze ma wytrzymac tyle, zeby jedno dziecko zdazylo jeszcze
          nastepny wozek zuzyc.

          Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka