magda-28 02.12.09, 18:11 W jakich przypadkach stosuje się poród wywoływany i jak on przebiega? Czy jest bardziej bolesny? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
laura801 Re: Poród wywoływany 02.12.09, 20:43 poród wywołuje się przeważnie 10-14 dni po terminie z OM z prostej przyczyny-dziecko nie chce samo wyjść, a kiedyś musi. nie wiem czy jest bardziej bolesny, mi po podaniu oksytocyny zaczęły się skurcze co minutę z krzyża, zwariować można. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Poród wywoływany 02.12.09, 21:13 miałam poród wywoływany, bo przenosiłam ciążę. nie mam porównania, czy był bardziej bolesny, bo tylko raz rodziłam. (piszą, że jest.)ból był koszmarny. Odpowiedz Link Zgłoś
agamiku Re: Poród wywoływany 02.12.09, 21:22 Ból porodowy to ból i tyle i chyba nie ma tu znaczenia czy się poród sam zaczął czy go wywołują.Ja miałam pierwszy poród wywoływany i nie należał do jakis bardzo ciężkich.Teraz czekam na drugi-zobaczymy czy sam się zacznie czy tez trzeba będzie ingerować lekami.... Odpowiedz Link Zgłoś
kingadaw Re: Poród wywoływany 02.12.09, 21:42 ja miałam zatrucie ciążowe i wywołanie było konieczne. Jak się potem okazało wody były zielone. nie wiem czy jest mniej lub bardziej boleśnie, w maju rodzę drugi raz może uda mi się "dojechać" na własnych hormonach. Szczerze to bolało bardzo ale cały czas byłam nastawiona ze będzie boleć jeszcze bardziej i miło się rozczarowałam Odpowiedz Link Zgłoś
mama-1983 Re: Poród wywoływany 02.12.09, 22:07 Mój drugi poród był wywoływany wody odeszły a akcja porodowa sie zatrzymała. Ból gorszy. Drugi poród koszmarny 17 godzin męczarni. Odpowiedz Link Zgłoś
mamucha27 Re: Poród wywoływany 03.12.09, 08:33 Pierwszy poród miałam wywoływany ponieważ odeszły mi wody i po ok.20 godz. nadal nie miałam żadnych skurczy. Było bardzo ciężo, po podaniu oxy w ciągu godziny miałam już skurcze co 2 min. a nie robiło się rozwarcie, cały poród trwał 9h ale po 6 dostałam zzo. Drugi natomiast takze rozpoczął się od odejścia wód ale skurcze same zaczeły nachodzić i urodzilam po 50 min. od momentu skurczy co 2 min. Także dla porównania pierwszy był dużo cięższy niż drugi. Myślę, że boli i w jednym i w drugim przypadku ale wszystko zależy od tego jak długo trwa poród bo jeżeli w miarę krótko to i zzo się nie przyda Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Poród wywoływany 03.12.09, 09:02 Bol porodowy jest i przy wywolywanym i przy nie wywolywanym jest on taki sam.Tylko przy oxy skraca sie czas bolu ,Ja dostałam tabletke dopochwowo poszlo jeszcze szybciej bolalao ale urodzilm w szybkim czasie nie męczylam się . Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta1985 Re: Poród wywoływany 03.12.09, 12:03 zgadza się, poród wywoływany boli tak samo, ale trwa znacznie krócej, myślę że skórcze to skórcze i nie ma no to wpływu czy naturalne czy wywołane, poprostu niektóre kobiety chodzą ze skórczami nawet kilka dni, a wywołane u mnie akurat trwały tylko 2h ale za to były to najgorsze 2h w moim życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
elza10 Re: Poród wywoływany 03.12.09, 13:32 Skurcze po oksytocynie są bardziej bolesne. Często mniej regularne, szarpiące. Dlatego w ramach "rodzić po ludzku" walczy się z przyspieszaniem porodu (jeśli nie ma wskazan) oksytocyną. Twoja naturalna oksytocyna, przy założeniu prawidłowego przebiegu porodu, działa bardziej stopniowo. Ta w kroplówce daje Ci czesto takiego kopa, że oszaleć można. Jest to jeden z powodów, dla których po przebytym cc nie nalezy stosować w kolejnym porodzie infukcji - większe ryzyko dla blizny w macicy. Odpowiedz Link Zgłoś
ulik80 Re: Poród wywoływany 03.12.09, 13:39 Ja mialam wywolywany porod z powodu malowodzia, ktory i tak skonczyl sie cc, gdyz po 7 godzinach dziecku zaczynalo zanikac tetno. Wydaje mi sie, ze oxytocyna powoduje, ze skurcze sa mniej regularne (u mnie byly trzy skurcze jeden po drugim bez przerw 3 min przerwy i znowu trzy). Nie wiem czy te skurcze byly bardziej bolesne bo nie mam porownania Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: Poród wywoływany 03.12.09, 14:51 Jeszcze nie tak dawno /w moim przypadku 6 lat temu/ czasami stosowano tzw. cytostatyki. Wtedy poród był ekspresowy, ale jak przypomnę sobie ten ból... Bolała mnie każda komórka ciała z osobna. Dochodziłam do siebie bardzo długo. Wstałam z łóżka ponad 24 godziny po urodzeniu malej. Nie miałam sił, by otworzyć oczy czy ruszyć ręką Wyglądałam gorzej, niż dziewczyny po cesarce - one już śmigały po korytarzu, a ja chodziłam trzymając się scian Druga ciąża także przenoszona, poród wywoływany oksytocyną podobnie jak pierwszy, ale bez tych chol... cytostatyków czy jak im tam Urodziłam, a dwie godziny później już biegałam po korytarzu A jak przebiega? Robi się tzw. testy oksytocynowe - podłącza się oksy i monitoruje skurcze macicy. Jak są regularne i silne to zwiększają/przyspieszają kroplówkę i rozpoczyna się poród. Jak skurcze są, nawet regularne ale o mniejszym nasileniu - odłącza sie kroplówkę, pacjentka wraca na salę i czeka się, czy akcja porodowa sama nie wystąpi. Jak tak - super, jak nie - na drugi dzień znów robi się test oksy. Ja dostawałam jeszcze zastrzyki i wit B. Zastrzyki by przygotować macicę do porodu, a wit B diabli wiedza po co I dali mi jeszcze dzień przed porodem jaką tabletkę uspokajającą - dawali każdej, pewnie by im nie uciekła z porodówki Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: Poród wywoływany 03.12.09, 15:03 mnie podano oxy, gdyz nie było akcji porodowej- skurczy, rozwarcia, asączace się wody były zielone. Nie było na co czekać. Urodziła 4 godz. po podaniu oxy. To był pierwszy poród. Bolało tak, ze nie mialam siły krzyczeć. A porównania oczywiscie nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
easy_martolina84 Re: Poród wywoływany 05.12.09, 09:02 Miałam porod wywoływany.Oksytocyna na mnie nie działała i dostałam jej naprawde duzo.Mimo skurczy,rozwarcie stalo w miejscu.W koncu urodziłam bez pełnego rozwarcia(oczywiscie niezle popekałam oprocz nacięcia). Bol był taki sobie,myslalam,ze bedzie gorzej szczerze mowiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
meusus Re: Poród wywoływany 05.12.09, 10:01 u mnie zaczeło się samo ale po przebicu pęcherza i kilku dobrych godzinach porodu skurcze zaczeły słabnąć i robiły się nieregularne, wiec podali mi oksy po kroplówce myślałam ze wyskocze przez okno ból mega mega większy skurcze praktycznie nie maialy konca i nie było miedzy nimi przerwy po 45 min urodziłam w miedzy czasie wymiotowalam i wogóle mega ból po oksy teraz chyba też mnie to czeka z tym ze tak chyba zacznie sie poród bo juz 3 dni po terminie i dalej nici Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: Poród wywoływany 05.12.09, 14:57 W moim przypadku wywołanie wyglądało zupełnie inaczej. 10 dni po terminie położyli mnie w szpitalu i przez 3 dni dostawałam zastrzyki z estrogenów (3 x w ciągu doby). Jeśli nie skutkują to po trzech dniach robią przerwę - 1 dzień - i potem znowu taka seria. I dopiero kiedy to nie zadziała dają oksy. Ruszyło mnie po pierwszej serii. Chyba lepsze to niż od razu oksy bo efekty nie są takie gwałtowne. Ale boli i tak, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_niusia Re: Poród wywoływany 05.12.09, 22:01 Ja miałam wywoływany poród 2 tyg przed terminem. Na kontrolnym KTG z powodu wielowodzia zaczęło zanikać tętno Synka. Zatrzymali mnie, a że akurat byłą wolna sala - indukcja porodu. Dostałam oxy o północy, mniej więcej do 9 rano czytałam książkę i skurcze miałam niemal niebolesne, choć odczuwalne i bardzo częste, od razu co 1,5-2 minuty. Niestety mimo zwiększanej co parę godzin dawki wogóle nie miałam rozwarcia i zero postępu w tej kwestii Po 10 godzinach na oxy skurcze były już cholernie bolesne, a nie mogli dać ZZO przy braku rozwarcia. Wyłam z bólu, tak, że było mnie słychać w parku koło szpitala (na Karowej), po kolejnych 6 godzinach kiedy nie miałam już siły mówić dostałam Dolargan, na chwilę pomogło, po kolejnych 4 znów Dolargan (nadal brak rozwarcia) - niestety spowodował spadek tętna Małego do 40 I biegiem na stół i cc -- A ja rosnę i rosnę... Odpowiedz Link Zgłoś
kocimicibulki Re: Poród wywoływany 05.12.09, 22:10 ja mialam porod wywolywany 19 dni po terminie.poprostu maly nie chcial wyjsc.nie wiem czy boli bardziej ale wydaje mi sie ze nie...ogolnie skorcze pojawiaja sie prawie ze momentalnie po podaniu oksytocyny.ja dodatkowo mialam zalozony zel prepidil na zmiekczenie szyjki czy jakos tak.po tym zelu dostalam skurczu w moment takie okresówki tylko 1500 razy mocniejsze i takie mialam juz do porodu.ogolnie mam mimo wszystko dobre wspomnienia.mimo 3 dni skorczy i 15 godzin na porodówce Odpowiedz Link Zgłoś
path04 Re: Poród wywoływany 06.12.09, 19:31 ja miałam dwa razy wywoływany poród oksytocyną i na mnie nic nie podziałała. Skurcze miałam bez przerwy, rozwarcie nic nie postąpiło, a i bólu specjalnego nie czułam. Nastawiłam się na coś okropnego, a w końcu ból po oksytocynie był mniejszy niż ten przy @, a poród skończył się cesarką. Odpowiedz Link Zgłoś
martagee Re: Poród wywoływany 08.12.09, 12:02 Cześć wszystkim, ja miałam wywoływany poród w 39 tyg przez plamienia, założyli mi balonik po południu w czwartek, ból jak przy miesiączce, całą noc mnie tak troche bolało, żadnych skurczy nie miałam, rano w piątek poszłam na badanie a tam mam 6 cm rozwarcie, podali mi oksytocynę, w ogóle nie czułam bólu, małe skurcze się pojawiły, dopiero jak mi pęknął worek owodniowy pojawiły się bóle mocne prawie takie jak z krzyża ale krótko je miałam bo po pół godz. pojawiły się bóle parte, 9 cm rozwarcia i urodziłam. bardzo dobrze wspominam ten poród, mało bólu, mam nadzieję ze przy drugim tez tak będzie, rodzę w lipcu, trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
malpa513 Re: Poród wywoływany 08.12.09, 14:42 U mnie wywoływanie oxytocyną w 42 tc nie przyniosło żadnego efektu i też wogule nie bolało, a poród sam się zaczął 2 dni później, czasami wywoływanie nawet kilkukrotne nie udaje sie i trzeba zrobic cc Odpowiedz Link Zgłoś
monica188 Re: Poród wywoływany 10.12.09, 22:32 Tragedia. U mnie wywolywali od 7.00. Po 0.00 zrobili cesarkę. ból był tak straszny,że gdyby męża nie było nie wiem co by się wydarzyło. nikomu nie życzę.. Ale co kobieta to inny poród Odpowiedz Link Zgłoś
pankracy76 Re: Poród wywoływany 11.12.09, 10:49 poród wywoływany w dniu terminu porodu z powodu małowodzia i wahania tętna dziecka. skończyło się cc, bo małej tętno spadało przy każdym skurczu, potem lekarze mi mówili ze nie przeżyłaby porodu. od razu po podaniu oxy zaczęły sie skurcze - co 2 minut, mało bolesne (coś jak ból w czasie okresu). wiem, ze gdyby kontynuowano podawanie oxy bóle zrobiłyby się bardzie bolesne, ale nie wiem na ile, bo mam chyba wysoki próg bólu - kilkakrotnie badali mi rozwarcie, miałam robiony masaż szyjki macicy - było nieprzyjemne, ale nie bolało. z całego pobytu w szpitalu jako najbardziej bolesne wspominam początki karmienia piersią i ból rany po cc podczas śmiania się Odpowiedz Link Zgłoś
antheea13 Re: Poród wywoływany 11.12.09, 21:20 Przede wszystkim nie panikuj i nie daj sobie wmowic, ze jest to najwiekszy koszmar w zyciu kobiety. Ja podchodzilam do tego wlasnie w ten sposob. Wszystkie z moich znajomych przezyly to koszmarnie, ale co do jednego byly zgodne - wywolywany byl znacznie mniej bolesny i krotszy. Tylko jedna twierdzila, ze wywolywany bardziej boli, ale biorac pod uwage, ze rodzila tylko raz .... Tymczasem caly bol i wszystko inne okazal sie niczym w porownaniu z moja tragiczna wizja. Bardzo sobie cenie to, ze musialam miec porod wywolywany - przynajmniej odeszlo mi pare ladnych godzin skurczow. A caly bol byl wcale wiekszy od tego, co przezywalam co miesiac. Bardziej przerazala mnie cesarka, ale na szczescie do tego nie doszlo. Dzisiaj wole isc na porodowke anizeli do dentysty Zycze ci, zeby wszystko poszlo tak gladziutko jak u mnie! Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś