Dodaj do ulubionych

wyprawka-PRASKI

21.02.08, 16:11
Moze ktos wie co potrzeba na wyprawke do Praskiego?chodzi mi o
dzidizusia...bede miala ciecie cesarskie..pozdrawiam i dziekuje smile
Obserwuj wątek
    • carol1977 Re: wyprawka-PRASKI 21.02.08, 18:47
      wszystko smile
      Tzn połozne myja same dzieci wiec nie musisz brac plynu do kapieli,
      recznikow i tez same przemywaja pepuszki spirytusem.
      Jak masz jakies pytania to chetnie odpowiem. Jestem po nieplanowym
      cc.
      • mojachwila Re: wyprawka-PRASKI 21.02.08, 19:25
        carol1977 to cie troszke pomecze wink
        1.kiedy mialas cc?
        2.jakie mialas znieczulenie?
        3.kiedy przystawilas pierwszy raz dzidizusia do piersi?
        4.kiedy moglas byc z mezem?
        5.kiedy dostalas maluszka na stale?
        6.ile lezalas po cc w szpitalu?
        • carol1977 Re: wyprawka-PRASKI 21.02.08, 21:03
          a mecz mecz smile jezeli moge Ci jakos pomoc moimi doswiadczeniami to
          chetnie sie z nimi podziele.

          1. 29.11.2007
          2. Niestety w znieczuleniu ogolnym bo mojej corce spadlo tetno po
          podaniu oxytocyny i nie bylo czasu na inne.
          3. Jak tylko wjechalam na sale pooperacyjna siostra noworodkowa
          przyniosla coreczke i przystawila mi do piersi. Mala pieknie ssala.
          4. Na sali pooperacyjnej nie moze nikt odwiedzac. Ale po niecalych
          24h juz zostalam przeniesiona do normalnej sali tzn ja do platnej
          jedynki.
          5. Rowno 48h od zabiegu
          6. w czwartek wieczorem mialam cc a w poniedzialek bylysmy juz w
          domku smile
    • asiewiera Re: wyprawka-PRASKI 22.02.08, 10:45
      Hej, ja co prawda rodziłam tam 3 lata temu (niemal dosłownie bo moja
      córka kończy w niedzielę 3 latka), ale pamiętam że prosiły by mieć
      swój linomag dla maluchasmile
      I koniecznie coś na łapki bo na pewno nie obetniesz tam paznokietków
      (szpital= bakterie i zarazki) a dzidziuś się na pewno podrapie...
      Pozdrawiamsmile
        • asiewiera Re: wyprawka-PRASKI 22.02.08, 13:45
          hmm, kocyk, za mojej kadencji motali dziecko w rożek tuż po
          urodzeniu, ale od Ciebie zależy jak szybko je przebierzesz. Myślę że
          tak jak wszędzie radzą: kaftaniki i śpiochy i dobra rada, kup ciut
          większe, taki maluch mega szybko rośnie. A maleństwo, o ile nie było
          strasznych powikłań (choć nie wiem jak przy cc bo ja rodziłam sn)
          będzie z Tobą cały czas (przerwy na kąpanie, ew. naświetlania). Mam
          nadzieję, że odezwą się też osoby z ciut świeższymi informacjami bo
          moje doświadczenia są sprzed 3 lat. Ale są dobre, jestem teraz w
          ciąży i ponownie planuję rodzić w Praskim. Powodzenia smile
            • martita_1 Re: wyprawka-PRASKI 22.02.08, 16:24
              oki.
              ps.z tego co mi mąż podpowiada to położna mówiła, że najlepiej nie
              podtykać swoich kosmetyków dla dziecka (do kąpania) bo tego nie
              lubią za bardzo.
              Więcej jak się dokształce...
              pozdrawiam
              • carol1977 Re: wyprawka-PRASKI 22.02.08, 17:10
                dziewczyny, tak jak pisalam polozne myja "czyms" dzieci pod kranem
                wiec nie nie ma potrzeby brac swojego plynu.
                Jak ja dostalam Olke po dwoch dniach od cc juz na stale jej skora
                byla w oplakanym stanie - sucha skora, popekana wrecz w przegubach.
                Ale po powrocie do domu kapiel w oilatum pieknie ja wyleczyla.
                Trzeba miec ze soba chusteczki do przewijania, pieluchy, cos do
                smarowania np wspominany zielony linomag. Dosłownie wszystko!
                Co do ubranek - ja mialam chyba ze cztery zestawy - body + pajac lub
                spodenki i bluzeczka, skarpetki. Po kapieli zakladalam jej czapeczke
                na glowe. Lezala w rozku w tym korytku na kolkach i mialam tez
                cienki kocyk. W szpistalu jest mega mega goraco - orzynajmniej bylo
                w listopadzie. A i polecam platna jedynke.
                • martita_1 Re: wyprawka-PRASKI 22.02.08, 17:23
                  Czy płatna jedynka jest bardzo oblegana? i jak t wygląda?trzeba
                  powiedzieć wcześniej, że chce się skorzystać? i jak jej "stan
                  techniczny" - słyszałam,że tam jest lepsze łóżko,na początku miałam
                  taką myśl ale stwierdziłam, że tam musi być nudno a tak zawsze ktoś
                  na łóżku obok.
                  Możesz napisać czy to prawda,że tam wszyscy palą i podobno
                  nieziemsko czuć???
                  Niby mamy oglądać na szkole szpital ale to co innego...
                  • carol1977 Re: wyprawka-PRASKI 22.02.08, 17:46
                    nie wiem ja tam nie czulam tych papierosow bo bylam w jedynce, ale
                    faktycznie w toalecie kolo izby jest strasznie! No coz ale to wina
                    pacjentek, ze maja w dupie swoje dzieci i nie swoje rowniez i pala.

                    Z jedynka jest tak, ze na izbie trzeba zadeklarowac sie, ze sie chce
                    i zaplacic z gory za trzy doby teraz w sumie 300 zł. i poniewaz sa
                    dwie trzeba miec troche szczescia. Ja niecala dobe bylam na sali
                    dwuosobowej (bo jedynka byla zajeta) z bardzo fajna laska, ale ilosc
                    gosci jaka ja odwiedzala byla nie do zniesienia juz w ciagu tych
                    kilku godzin a poza tym po cc trudno sie wygramolic z tych wysokich,
                    zapanietych, starych lozek. No i toaleta jest. Wiec sie przenioslam.
                    Nie nudzilo mi sie bo od rana do wieczora byl ze mna maz i nikomu to
                    nie przeszkadzalo. Czulam sie jak w domu - normalne lozko, tolik,
                    fotele i juz nie tak goraco!
                      • moni-ka7 Re: wyprawka-PRASKI 22.02.08, 19:24
                        ja mialam 2 cc w tym szpitalu i mysle teraz ze jednak fajnie jest
                        byc z kims w pokoju.tym bardziej ze sale nie sa duze a po cieciu
                        zawsze przydaje sie ktos obok szczegulnie w nocy.na polozne nie
                        zawsze niestety mozna tam liczyc.fakt te wysokie luzka to masakra
                        ale da sie przezyc.tym bardziej ze trzeba szybko wstawac na nogi bo
                        polozne zbyt dlugo nie chca pomagac.po ostatniej cesarce musialam
                        sie "usprawnic"w tepie ekspresowym bo byla masa porodow.to samo jest
                        z karmieniem.raczej nikt sie tam nie patyczkuje.masz umiec i
                        karmic.pokaza ci raz czy dwa i na tym koniec.
                          • moni-ka7 Re: wyprawka-PRASKI 22.02.08, 19:58
                            z kazdym razem ogolne ale normalnie dziewczyny mialy zoo.bardzo
                            super pani anestezjolog.zycze ci abys na nia trafila.ja rodzilam w
                            czerwcu wiec moze nic sie nie zmienilo.chociaz chyba byla lub bedzie
                            zmiana dyrektora
                        • carol1977 Re: wyprawka-PRASKI 22.02.08, 20:10
                          moni-ka niestety nie moge sie z Toba zgodzic w kilku kwestiach. Po
                          pierwsze lozko w jedynce jest duzo bardzoej komfortowe, bo jest
                          takie domowe, niskie i latwo z niego zejsc w przeciwienstwie do
                          tych "normalnych" szpitalnych. Dla mnie to byl dramat, zreszta dla
                          Ciebie rowniez smile. Co do pomocy kolezanki obok to w duzej mierze
                          zalezy na kogo trafisz. Moja kolezanka byla tez po cc wiec tez byla
                          lekko niedysponowana. A poza tym ja staralam sie byc samodzielna tzn
                          sama wstawac, sama sie myc itd zeby jak najszybciej dojsc do siebie
                          i zajac sie dzieckiem i w trzeciej dobie juz smigalam. No i byl ze
                          mna maz i mielismy super komfort, bo moglismy byc razem w sporym
                          pokoju gdzie nikomu jego obecnosc nie przeszkadzala, nie krepowala.
                          Sorry, ale jak do mojej kolezanki przyszlo trzech kolegow a ja z
                          podkladem miedzy nogami, piers na wierzchu wiec nie bylo to ok. Moze
                          mialas wiecej szczesci co do sasiadek. Poprostu. Po drugie w kwestii
                          opieki poporodowej. Tego dnia, kiedy urodzialam bylo 9 porodow, wiec
                          chyba sporo, co? I czulam sie bardzo dopieszczona przez polozne.
                          Siostry noworodkowe przemile, polozne zawsze pomocne. Same zagladaly
                          do mnie do pokoju pytajac czy w czyms pomoc, czy mamy jakies
                          problemy, pytania. Slowo honoru - SAME!. Lekarze poloznicy i
                          pediatrzy tez super! Oczywoscie sa wyjatki typu dr Ania łobaszewska
                          czy jakos tak - nieczuly, niedelikatny babsztyl, ale wszedzie sa
                          czarne owce wsrod poloznych tez oczywiscie. I kazde odczucia sa
                          subiektywne i mamy do nich pelne prawo.

                          W odpowiedzi na pytanie: Tatus byl juz przy wszystkich badaniach w
                          kaciku noworodka zaraz jak tylko wyniesli moja coreczke z bloku
                          operacyjnego. Widzial ja pierwszy smile
                          • moni-ka7 Re: wyprawka-PRASKI 22.02.08, 20:23
                            no to zazdroszcze ci ze tak fajnie trafilas.to fakt ja trafialam na
                            fajne sasiadki i razem pomoglysmy sobie wiecej niz wszystkie polozne
                            razem wziete.do jednego tylko faktycznie nie mozna sie przyczepic to
                            neonatolodzy.ci sa tam naprawde ok.co do reszty to nic sie nie
                            zmienilo od 99r kiedy to rodzilam pierwsze dziecko.ale rzeczywiscie
                            sa to odczucia subiektywne.a czy ta okropna lekarka o ktorej piszesz
                            to moze taka niska drobna dziewczynka?
                            • carol1977 Re: wyprawka-PRASKI 22.02.08, 20:33
                              tia, taka z czarnymi włosami. W 7 tc jak bylam na izbie z powodu
                              bolu brzucha i nie mogla znalesc zarodka na USG to bez skrupułów
                              powiedziala mi, ze "no, pewnie Ci sie ciaza nie rozwija" z lekkim
                              usmieszkiem na twarzy. Jak bylam kilka dni na patologii dziewczyny
                              mowily, ze po jej badaniu krwawily! Moglabym mnozyc przyklady jej
                              zachowan ale nie ma po co. Suka i tyle. Bez zadnego powolania. A kto
                              jest tam twoim lekarzem?
                              • moni-ka7 Re: wyprawka-PRASKI 22.02.08, 20:50
                                obie ciaze prowadzilam gdzie indziej.pierwsze cc robila mi dr
                                sobieszczuk |moje wybawienie z koszmarnego porodu sn\.drugie cc w
                                czerwcu robil mi dr j.t.dobrowolski tez spoko.pierwszym razem
                                opiekowal sie mna po porodzie dr grabosz.o drugim cc zdecydowal dr
                                czempinski o ktorym slyszlam wiele sprzecznych opini.jedno trzeba mu
                                przyznac umie rozladowac nerwowa atmosfere na sali porodowej
                                  • moni-ka7 Re: wyprawka-PRASKI 23.02.08, 14:08
                                    ja mialam z nim stycznosc tylko przy porodach ale tez wydzl mi sie
                                    ok.jednak na forach internetowych czytalam o nim wiele nieciekawych
                                    opini.wiec te wszystkie porownywania i opowiadania sobie o lekarzach
                                    maja chyba malo sensu bo kazdy ocenia wedlug siebie.
        • moni-ka7 Re: wyprawka-PRASKI 23.02.08, 18:42
          jak kiedys na forum wyglosilam podobna opinie to odrazu zostalam
          zrugana ze chyba nie zalezalo mi na zdrowiu dzieci ze zdecydowalam
          sie tam rodzic.szpital nie ma odpowiedniej aparatury w razie
          komplikacji i trzeba dzieckpo przewozic wlasnie na karowa lub
          zelazna.jak sie nad tym zastanowic to moze i racja.u mnie na
          szczescie obylo sie bez niespodzianek.
    • martita_1 Re: wyprawka-PRASKI 26.02.08, 12:47
      Mojachwila - żadnych kosmetyków dla dziecka, smaruja je parafina -
      za to linomag zielony jak najbardziej.
      Dziewczyny mam pytanie jak już wykąpią dziecko -wczoraj połozna
      mówiła że po 2 godzinach to wiem, że ubiera się je już w nasze
      ubranka - ale przed kąpaniem jest zawiniete w "te bety" tak, że się
      ruszyć nie może -czy po wykąpaniu i ubraniu nadal zawija się je w te
      pieluchy itd. czy to zależy od mamy?
      • moni-ka7 Re: wyprawka-PRASKI 26.02.08, 13:31
        te polozne zawsze tam tak zawijaja.nic sie nie zmienilo od 9 lat jak
        rodzilam pierwsze dziecko.zawsze mozesz sobie zrobic po
        swojemu.zreszta mi nigdy nie udalo sie tego zrobic tak jak one.nikt
        napewno ci nic nie powie.zreszta im jest to obojetne.to juz bardziej
        pediatrzy zwracaja uwage na o wiele wiecej rzeczy.one sa tam tak
        zalatane ze na takie drobnostki nie zwracaja uwagi.wez tylko swoje
        ubranka i pampersy a bedziesz mogla robic wszystko wg swego
        uznania.mnie przynajmniej nie zwrocil uwagi wrecz przeciwnie oni sie
        tam ciesza bo maja mniej roboty.pozdrawiam
        • martita_1 Re: wyprawka-PRASKI 26.02.08, 14:16
          Muszę Ci powiedzieć, że wczoraj położna na szkole nauczyła nas tak
          plątać dziecko i nawet nam się udało - nie jest to trudne wystarczy
          jakaś poszwa na poduszke;0 6 pieluch tetrowych właściwe ułożenie i
          masz gotowe - co nie znaczy, że to jest fajne...stąd moje
          pytanie...Wielkie dzięki za odpowiedź, troche mnie uspokoiłaśwink
          Pozdrawiam
          • carol1977 Re: wyprawka-PRASKI 27.02.08, 10:41
            U mnie było tak, ze dostalam coreczke po dwoch dniach od cc omotana
            w te wszystkie pieluchy juz na stale i ja rozebralam z tego,
            przewinelam i ubralam w swoje ubranka. Uwierz mi, ze tez sie
            nauczylam motac dzidiziusia, ale jakos wolalam ja w swoich
            ubrankach. Nie wiem tez czy bym pamietala po kilku tygodniach jak to
            sie robilo smile Kazdego ranka przychodzi polozna i kapie dziecko.
            Potem mota w pieluchy ale juz ze dwie i tak dzidizus czeka na obchod
            pediatrow np dogrzewany lampa nad przewijakiem a po obchodzie jak
            juz bylo ok to ja ubieralam w swoje ubranka i w rozek do korytka smile
            • martita_1 Re: Szkola rodzenia PRASKI 06.03.08, 12:32
              Ja właśnei wczoraj ukończyłam tam szkołę rodzeniawink
              Zajęcia odbywały się dwa razy w tygodniu w poniedziałki i środy o 18.
              Zajęcia prowadzone w miare ciekawie (nie zdażyło mi się przysnąć),
              generalnie można się dowiedzieć wszystkiego - pytanie mile
              widzianie , do tego jedno spotkanie jest z lekarzem - jedno z
              ciekawszych.
              Na koniec dostaliśmy bardzo fajne książki "Księga mojego dzieciństwa"
              Myślę, że warto iść.
              Pozdrawiam
              ps.oprócz teorii są też ćwiczenia.
    • martita_1 Re: wyprawka-PRASKI 06.03.08, 12:40
      Mojachwila wyprawka do praskiego:
      jak ktoś napisał wyżej trzeba mieć wszystkowink

      Dokumenty:
      Dowód osobisty
      Ubezpieczenie
      Grupa Krwi
      Ostatnie USG
      Z badań tongue_outosiew z szyjki macicy robiony po 35tyg. HBS , mile
      widziana ostatnia morfologia i mocz.

      MAMA:
      3 koszule - najlepiej rodzić w swojej bo podobno ze szpitalnymi
      różnie bywa.
      Majtki poporodowe + podkłady.
      Klapki - najlepiej 2w1 czyli takjie w których możesz się wykąpać.
      Szlafrok
      Kosmetyki podręczne
      Tantum rosa - może też być mydło "biał jeleń" ale podobno nie dla
      wszystkich jest dobry.
      Staniki
      Wkładki laktacyjne

      MALUCH
      5 kompletów ubrań - w skład kompeltu wchodzą : kaftan,body, śpiochy.
      Łapki niedrapki.
      Czapeczki
      Rożek / kocyk.
      Pieluchy jednorazowe - tetrowych nie polecają bo już ich stamtąd nie
      zabierzesz, a póki co szpital nimi dysponuje.
      Jak już pisałam żadnych kosmetyków dla maleństwa.

      Tak na marginesie to położna mówiła też o herbatce Hip-Hop
      laktacyjnej - ale to dopiero od drugiej doby po porodzie i to nei
      zawsze.

      I to by było na tyle.

      Pozdrawiam

      • mojachwila Re: wyprawka-PRASKI 06.03.08, 12:46
        martita_1 dziekuje za wyczerpujaca informacje smile))
        a oni maluszka od razu ubieraja w nasze ubranka czy w pierwszej
        dobie zawijaja w pieluszki?
        ja to chyba bede rodzila w ich koszuli,bo mam miec cc..
        • martita_1 Re: wyprawka-PRASKI 06.03.08, 12:53
          po porodzie nie kąpią od razu tylko motają w te pieluchy po dwóch
          godzinach jak je wykąpią moga ubrać w Twoje ubranka tylko musisz im
          je dać przed cięciem - chociaż zdarza sie że dla ich wygody bo Ty
          będziesz niezdolna,będą motać w te pieluchy bo łatwiej to rozwinąć
          niż rozebrać malucha żeby go np. przewinąć.
          ps.jak zwiedzaliśmy szpital to w sali jednoosobowej leżała była
          dziewczyna po cięciu, była to jej 4 doba a wyglądała jakby wogóle
          nie rodziła - wykąpana, zadbana a maluch sobie smacznie spał i tak
          się zastanawiam czy to kwestia tego "komfortu" czy tak dziewczyna
          mawink ja już się nie zastanawiam -biorę jedynke (jak będzie wolna)i
          Tobie też polecam.
                    • karolinka123 :) 11.03.08, 23:28
                      Dolaczam do Was Kochanesmile Rodze w Praskim przez cc, mam sie zglosic do szpitala
                      25 marca ranosmile I na patologie, ciekawa jestem czy tego samego dnia bede cieta,
                      chociaz watpie bo pewnie beda robic stosy badan itd co? W kazdym razie nie moge
                      sie doczekacsmile
                      No i mam cicha nadzieje na wolna jedyneczkesmile
                      Pozdrawiamsmile
                      • mojachwila Re: :) 12.03.08, 14:36
                        karolinka123 ,to my tu czekamy na informacje jak byedziesz juz po :-
                        ) jestes z nas pierwsza,wiec trzymamy kciukasy,zeby wszystko poszlo
                        po Twojej mysli smile
                          • martita_1 Wątpliwości... 12.03.08, 20:37
                            Muszę się z Wami podzielić...dopadły mnie mega wątpliwości czy oby
                            napewno PRASKI - ale odkąd wiem o paciorkowcu, żaden szpital nie
                            wydaje mi się dobry...postanowiliśmy zwiedzić szpital na Solcu
                            słyszałam, że super opieka i dobrzy specjaliści- ale cóż wszędzie
                            może trafić się jakiś konował...nie macie wątpliwości...????;-( im
                            bliżej tym gorzej...ps. rozmawialiśmy dzisiaj z położną ze szkoły
                            rodzenia - bo niby na szkole kładła mocny nacisk na posiew z szyjki
                            macicy to jednak mnie dzisiaj zaniepokoiła - poniewaz wiem, że w
                            przypadku paciorkowca trzeba podać matce antybiotyk osłonny - ona
                            dzisiaj stwierdziła, że wcale tak nie jest i, że lekarz zadecyduje
                            jak przyjdę do porodu - po tych wszystkich wątkach o paciorkowcu
                            boję się,że albo mi nie podadzą albo podadzą za późno- dostanę
                            kota...albo oszaleję...
                            • misia-78 Re: Wątpliwości... 14.03.08, 12:00
                              Czesc dziewczyny, czy moge sie przylaczyc do Waszego watku? Tez
                              jestem z Waszych okolic i taz mam zamiar rodzic w Praskim.
                              Powiedzcie mi, bo widze ze jestescie dobrze zorientowane w temacie
                              tego szpitala, jak to jest, czy odsylaja z niego gdzie inndziej?
                              Ostatnio kolezanka wspomniala o jakims artykule w wyborczej,ze teraz
                              jest straszny booom z porodami, i szpitale maja strasznie duze
                              oblozenie.
                                • karolinka123 Re: Wątpliwości... 14.03.08, 13:24
                                  Rozmawialam tez z 1 z tych babeczek do porodu i powiedziala mi, ze jej kolezanke
                                  odeslali tydzien po terminie z brodnowskiego nic jej nawet nie tlumaczac!
                                  przyjechala do praskiego i nie bylo problemu. ale jak wiadomo, szpital nie z
                                  gumy, wiec jak bylyby wszystkie lozka zapelnione, to chyba bylby problem, nie wiem.
                                  • moni-ka7 Re: Wątpliwości... 15.03.08, 06:03
                                    gdy ja rodzilam w czerwcu to bylo raczej odwrotnie.przyjmowano
                                    pacjetki z innych szpitali a nie odsylano.jednak na brodnie
                                    planowany jest remont wiec moze byc nieco wiecej chetnych
                                    • martita_1 Ostatnia prosta... 17.03.08, 12:23
                                      Dziewczyny jak się czujecie na ostatniej prostej???u mnie 37 tc i
                                      chętnie już bym przytuliła moje maleństwo...okres niepewności mnie
                                      zabija a myśli ciężko skupić na czymś innym...jak się czujecie i czy
                                      też nie możecie się aż tak doczekać?Ja już opadam z sił...
                                      pozdrawiamwink
                                      ps.kiedy ten spacer po Tarchominie???

                                      • mojachwila Re: Ostatnia prosta... 17.03.08, 15:00
                                        witaj smile)) nie jestes sama..ja juz tez nie moge sie doczekac kiedy
                                        zobacze syneczka,a dzis zaczelam 36 tydz.wiec jeszcze chwileczke
                                        musze wytrzymac...no wlasnie ,to kiedy sie umawiamy??
                                        • moni-ka7 Re: Ostatnia prosta... 17.03.08, 20:15
                                          no dziewczyny widze ze dobrze sie macie skoro ochota na spacery nie
                                          oslabla.juz jestescie prawie na mecie.pogoda na spacery troche nie
                                          dopisuje.ja jednak nie mam wyjscia corka ciagnie na hulajnoge a
                                          syncio potrafi spac na dworze 2 i pol godz. a biedna mama
                                          marznie.widzicie co was czeka?pozdrawiam
                                                • martita_1 Re: Ostatnia prosta... 25.03.08, 12:36
                                                  Ja już umieram...albo mi się wydajewinkskurcze, ból kręgosłupa,nie da
                                                  się spać, ciężko i takie tam blebleblewink Dzisiaj wiyta u gina , mam
                                                  nadzieję, że ostatniawink))
                                                  To tyle co umnie - taki pozytywny akcent po świętach...
                                                  ps.a dotykanie brzucha w świętach przezwszystkich doprowadzało mnie
                                                  do szału...a jak u Ciebie?
                                                  pozdrawiam
                                                  • mojachwila Re: Ostatnia prosta... 25.03.08, 16:22
                                                    wiesz co osoba to opinia wink
                                                    martita ja juz doczekac sie nie moge..ja mam wizyte we czwartek,ale
                                                    ide na oddzial do dr..tam mi zrobi usg i ktg..no i mam nadzieje,ze
                                                    poznam juz date cesarki...
                                                    a poza tym,to coraz czesciej mam bole miesiaczkowe i kucie w dole
                                                    brzucha...no i coraz wiecej śluzu galaretowatego...
                                                  • martita_1 Re: Ostatnia prosta... 26.03.08, 11:55
                                                    Czytałam rozczarowanego tatuśka i jakoś nie zrobił na mnie wrażenia
                                                    a może nie wiele z tych wszystkich postów robi na mnie
                                                    wrażenie...nie zmieniam już szpitala...bo mi się nie chcewink
                                                    Byłam wczoraj u gina rozwarcie 2cm - powiedział, że mogę się
                                                    szykować bo głowka niziutkowink skurcze są coraz częstsze ale nie
                                                    wiadomo ile to jeszcze potrwa - mam nadzieję, że do wieczora nie
                                                    urodze bo chce zjeść jeszcze spaghettiwinkco gorsze ciągle mnie
                                                    przeczyszcza (a normalnie mam zaparcia)mam niesamowite bóle pleców
                                                    i juz nie wiem co myśleć - nie panikuje jestem spokojna i zjadam
                                                    mase batonów - żeby się nie zmarnowały ewentualnie, żebym później
                                                    nie musiała się przygladać jak zjada je mój mążwinkmam nadzieję, że
                                                    to już nie długo...najlepsze jest to, że ja ciągle czekałam aż mi
                                                    się brzuch znacznie opuści bo niby niżej ale mówili, że wysoko na co
                                                    mój gin powiedział, że niżej nie zjedzie bo dziecko duże i nie ma
                                                    gdzie - nie ma to jak coś sobie ubzdurać i czekać...pozdrawiam
                                                    cieplutko ze słonecznego i plażowego tarchominawinknic tylko rodzić...
                                                  • martita_1 Re: Ostatnia prosta... 26.03.08, 12:16
                                                    Wiesz niby tuż tuż,ale ja czuję się jak bomba zegarowa - bo nie
                                                    wiadomo kiedy- najlepsza opcja to znać datę i godzinę - ta natura
                                                    jest taka nieprzewidywalnawinkzapomniałam napisać, że dzisiaj spakuje
                                                    torbę - nieźle nie?!jakoś wizja, że będzie już czekała mnie
                                                    przytłacza...a co jak to potrwa jeszcze z dwa tygodnie???oszaleję
                                                    chyba, tak już bym chciała przytulić tego smordka małego i mieć to
                                                    za sobą - niepewnośc jest dla mnie najgorsza...ciekawe czy się
                                                    spotkamy w tej jedyncewinkjak urodze w nocy to będziesz mogła mnie
                                                    jutro odwiedzićwink)))))
                                                  • moni-ka7 Re: Ostatnia prosta... 26.03.08, 12:57
                                                    witam dziewczyny.widze ze humory dopisuja.to dobrze.ja tak nie
                                                    umialam.podziwiam.fajnie jest was poczytac i przypomniec sobie to
                                                    wszystko.teraz jestescie na etapie aby szybko miec porod za soba.to
                                                    normalne.kazda kobieta tak ma.jednak to co czeka was potem jest o
                                                    wiele bardziej ekscytujace i wrazenia z porodu nie beda mialy
                                                    znaczenia.te niepokoje ktore teraz odczuwacie sa pestka w porownaniu
                                                    do niepokojow macierzynstwa.nie zebym was straszyla ,poprostu tak to
                                                    juz jest.zycze wam szczesliwych ,szybkich i malobolesnych/bo
                                                    bezbolesnych nie ma/porodow.moze rzeczywiscie spotkamy sie na
                                                    spacerku jak juz bedziecie cieszyc sie swoimi
                                                    malenstwami.pozdrawiam. ps.jak traficie na izbe przyjec w nocy
                                                    to dzwoncie dlugo bo te polozne spia jak susly
                                                  • martita_1 Re: Ostatnia prosta... 26.03.08, 13:50
                                                    moni-ka7 - dzięki za pocieszeniewink mogłabyś się zadawać z moim
                                                    mężem...wczoraj mówi nie martw się poród jak poród ale później to
                                                    się będziemy martwić,,,hmmmmm i tak się cieszęwink tylko to
                                                    spaghetti,kurcze nie wiem czy zdąże zjeść bo jakoś dziwnie bóle się
                                                    nasilają- wzięłam kąpiel i nie pomogło i taki jakiś niepokój ale nie
                                                    wiem czy się nie nakręcam więc jak mąż dzwoni to mówie, że jeszcze
                                                    nie winkmyślę, że z tymi spacerami to super pomysł, sama jakoś nie
                                                    szczególnie lubię dreptaćwinkpoza tym rady doświadczonej mamy jak
                                                    najbardziejwinka może najpierw nr gg bo jakoś tak nr na forum to za
                                                    duża popularność chyba, później autografy itd...winkfajnie,że na
                                                    końcówce mozna pogadać z kimś kto przeżył lub przeżyje to samowink
                                                  • moni-ka7 Re: Ostatnia prosta... 26.03.08, 16:20
                                                    zazdroszcze wam ze mozecie teraz dzielic sie swoimi odczuciami z
                                                    innymi.jak ja bylam w ciazy niestety nie mialam internetu.widze ze
                                                    to bardzo pomaga.o wiele bardziej niz niekonczace sie dopytywania
                                                    rodziny no kiedy?jeszcze nie?tego nie zapomne nigdy.corke urodzilam
                                                    10 dni po terminie wiec sie nasluchalam i nakursowalam na izbe
                                                    przyjec.
                                                  • martita_1 Re: Ostatnia prosta... 26.03.08, 16:27
                                                    a pytania faktycznie są denerwujące tym bardziej, że jeszcze przed
                                                    terminiem,oszaleć można - my stwierdziliśmy, że wszyscy dowiedzą się
                                                    po porodzie...bo najlepiej by było gdbyśmy obdzwonili wszystkich
                                                    przy pierwszych skurczach -ale bybyli szczęśliwiwink)))moni-ka jak to
                                                    jest z tą szyjka czy ona się szybko rozwiera czy to może trwać i
                                                    trwać?masz jakieś pojęcie?
                      • martita_1 Wielkie dzięki 09.04.08, 17:44
                        Ja jeszcze w praskim ale już całkiem nieźle...Mateusz przyszedł na
                        swiat 07.04.2008 o godzinie 3:30 ważył( bo teraz już 3600) całe 4 kg
                        i ma 56cm.Poród - nie bede Wam jeszcze opowiadać poczekam aż
                        mojachwila urodziwink powiem tylko, ze od odejścia wód wszystko
                        trwało 4,5 godziny zaczęło się sn a skończyło cc...o 16:30 wstałam
                        na nogi,pokracznie ale się udało, nastepnego dnia rano przenieśli
                        mnie z sali pooperacyjnej.Teraz mały ma mocną żółtaczkę i leży
                        na "solarium" nie bardzo mu się podoba ale ma pomóc...na szczęście
                        mamy jedyneczkę i sprzęt przywieźli mi na sale więc jesteśmy cały
                        czas razem...mały jest rozkoszny ciagle by wisiał na cycku, więc
                        mam już popękane brodawki i smoczek poszedł w ruch...nikt nic nie
                        powiedział a nawet pani doktor powiedziała, żeby mu dawać smoka bo
                        ma ssanie chłopak...
                        Opieka - dla mnie REWELACJA od początku wszyscy bardzo mili i
                        profesjonalni - lekarze , położne, pielęgniarki, salowe - po prostu
                        rewelacja...zarówno nademna jak i nad małym, bardzo się troszczą za
                        co jestem oczywiście bardzo wdzięczna- bo niestety brzuch boli i
                        jakaś zrywna nie jestem...niestety mały się nie najada więc jest
                        dokarmiany strzykawą...i wtedy śpi jak suseł...dobra jak na pierwszy
                        raz i to jeszcze w praskiego to się rozpisałam...pozdrawiam
                        wszystkie po i przed...mojachwila pamiętaj jestem z Tobą - kto jak
                        kto ale Ty dasz radę...pozdrawiam
    • moni-ka7 Re: wyprawka-PRASKI 26.03.08, 19:43
      z szyjka to jest roznie .u mnie wcale sie nie rozwierala.z 2cm
      chodzilam tydzien i nic.dlatego mialam pierwsze cc.znam takie panie
      ktore do 8cm doszly niewiedziec kiedy.pocieszajace jest to ze teraz
      odrazu nie aplikuja oksytocyny bo po niej to trudno przewidziec
      dalszy ciag porodu.ja mialam bole nie do zniesienia a postep porodu
      zaden.tak wiec nie ma co porownywac sie z innymi.moja szyjka w
      obydwu porodach byla nie do ruszenia.zycze ci aby u ciebie bylo
      inaczej.w tym szpitalu jak porod nie postepuje to dlugo nie mecza.z
      cc nie ma problemu.ja za drugim razem mialam cc w prezencie ze sie
      tak wyraze.tak wiec jakby co to raczej nie musisz sie
      obawiac.lekarze sa ok.tylko jedna jest taka menda.obys na nia nie
      trafila.mloda ,niska nazywa sie alicja chyba .nazwisko nie wiem.co
      za wredny babsztyl.chyba chlopa jej malo.a i jeszcze ordynator
      fidzinski jest ok tylko strasznie niedelikatnie bada tak wiec miej
      sie na obchodzie na bacznosci
        • mojachwila Re: wyprawka-PRASKI 27.03.08, 13:07
          a ja po wizycie i jestem przerazona ...zmiana planow o 180
          stopni ...jednak porod silami natury .. wszystko jest ok..szyjka
          skrocona o opuszek palca wink na zmiane wplynelo to,ze moja
          cukrzyca jest w normie,synek nie za duzy(na usg ide dopiero we
          srode sad )i nie ma sensu mnie ciąć .. kurde,ale teraz sie
          boje .. za tydzien usg,a 7 kwietnia wizyta i zdecyduje dr co
          dalej wink
            • mojachwila Re: wyprawka-PRASKI 27.03.08, 19:24
              wiesz niby mialam planowe cc ze wzgledu na cukrzyce,ale poki co mam
              dobre cukry i synek nie jest "upasiony",wiec nie ma sensu mnie
              ciac..a chodze do Praskiego na oddzial do Fidzinskiego..
              • moni-ka7 Re: wyprawka-PRASKI 27.03.08, 19:43
                a no to rozumiem.jak wrazenia po wizytach u ordynatora?mam sentyment
                do niego bo wital mnie na tym swiecie?nie nazekasz na
                jego "delikatnosc".jak zbadal mi brzuch po cc to myslalam ze
                padne.poza tym chyba jest ok?
                • mojachwila Re: wyprawka-PRASKI 27.03.08, 22:16
                  monik-ka7 ja jestem z niego zadowolona i powiem ci szczerze,ze nie
                  spotkalam dr,ktory by byl bardziej delikatny przy badaniu
                  ginekologicznym wink a i jego podejscie nie budzi zastrzezen..ja do
                  niego chodzilam,bo mi go pare osob polecalo i nie zaluje..