Gość: ania
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.12.09, 12:50
Witam wszystkie dziewczyny
Chciałam przytoczyć historię mojej koleżanki. Otóż 2 tygodnie temu
poroniła była w 5 miesiącu. Dziecka nie udało się odratować. Piszę,
bo chciałam ostrzec wszystkie dziewczyny, żeby ślepo nie wierzyły
wpisom na forum, tylko konsultowały się z lekarzami. Moja koleżanka
miała bóle w brzuchu. Pisała o tym na forach i odpowiadano jej ze to
normalne, wiezadła sie rozciagaja itd. Po kilkunastu dniach poszła
do lekarza. Od razu dostała wpis do szpitala- lekarz powiedział ze
są w stanie opoznic porod max o 3 tygodnie bo za długo zwlekała z
przyjsciem. Ale nawet to się nie udało- nastepnego dnia porod sie
rozpoczal, dziecka nie udało sie uratować...