Dodaj do ulubionych

Wywołanie

IP: *.tktelekom.pl 16.01.10, 13:53
W poniedziałek jadę do szpitala na wywołanie strasznie się boję czy mogę się
jakoś przygotować na czym to polega????czy któraś z was też tak miała ???może
jakieś dobre rady???pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kate8025 Re: Wywołanie 16.01.10, 13:58
      Hej ja miałam wywoływany poród prawie 7 lat temu i polegało to wtedy na tym, że najpierw robi sie test oksytocynowy tzn. pzrez dwa dni dostaje zastrzyk z oksytocyny, a na 3 lub czwarty dzien (nie pamietam juz dokładnie) robia kroplówkę z oksytocyny, lezysz na porodówce pod ktg ok. 4 godzin i czekasz na skurcze. Miedzyczasie bada Cię lekarz, położna. I powinnaś dostać skurczy, rozwarcia, urodzić. Ja urodziłam...ale dopiero po 4 kroplówce!! (mowili ze jak po 3 sie nie urodzi to cesraka) jednak wszystko bylo OK, dobre wyniki badan, wody czyste, usg ok, ktg rowniez. Wiec czekali do tej 4 kroplowki i wtedy dostalam w koncu skurcze i udalo sie urodzic.
    • battie Re: Wywołanie 16.01.10, 14:14
      Ja miałam pierwszy poród wywoływany. Pewnie odczuć jest tyle ile kobiet i porodów, ale postaram się Ci opowiedzieć o swoich doświadczeniach. Nie wywoływali u mnie porodu od razu, najpierw był tzw. próba oksytocynowa - podłączyli kroplówkę z oksytocyną na jakiś czas i sprawdzali na ktg jak wygląda tętno malucha przy wywoływanych skurczach. Lekarze wytłumaczyli, że oczywiście próba oksytocynowa może skończyć się porodem, jeśli po odłączeniu kroplówki skurcze nie ustaną. U mnie samoistnie wygasły. Już nie pamiętam, czy tego samego dnia, czy następnego robiono mi usg z dopplerem, żeby sprawdzić sprawność łożyska i czy dzidzia jest nadal dobrze odżywiana. Wytyczne były, że jeśli wszystko będzie ok, to na razie dadzą mi spokój - na usg wszystko było ok, ale i tak następnego dnia rano położna obudziła mnie z tekstem, że śniadania nie dostanę, mam się spakować i wędrować na porodówkę, bo będą mnie wywoływać do skutku smile. Tym razem o odłączaniu kroplówki nie było mowy. Najgorsze w wywoływaniu jest to, że z reguły (tak jak czytałam to w wielu miejscach) standardem jest monitorowanie wywoływania przez cały czas na ktg, co w efekcie powoduje, że przez cały poród z reguły się leży. Podobno również często bóle są większe (nie miałam innego porodu, więc brak mi skali porównawczej), ale może to ma większy związek z przymusowym leżeniem, niż z samym wywoływaniem. Mnie najbardziej dokuczała położna, która przez cały czas chodziła dookoła mnie i powtarzała, że i tak skończy się to cesarką. Miałam szczerze dosyć, kiedy po 6 godzinach od pierwszych skurczy pojawiły się bóle parte. Wszyscy byli chyba tak przekonani o tej cesarce, że ledwo zdążyli wezwać zespół neonatologiczny, a poród odebrała położna z salową wink, bo mała wyskoczyła w 10 min. Jak pół godziny później zajrzała ginekolog, która miała prowadzić mój poród to się zdziwiła "o to już?". Pewnie była na obiedzie smile))
      W każdym razie myślę, że nie masz co się martwić i denerwować "na zaś". Nie wiem, który to tydzień u Ciebie, ale zawsze dzidzia może zdecydować się jednak wyjść sama smile. Przy mnie (leżałam wcześniej na patologii 6 dni) przyjęli wieczorem kobietę też do wywoływania a w nocy jej wody odeszły i przed porankiem już była na poporodowej z synkiem. Poród to jednak nie jest do końca planowany zabieg i natura potrafi spłatać figla lekarzom. Głowa do góry i życzę Ci szybkiego i bezbolesnego porodu (takie też się podobno zdarzają i to nawet wywoływane)!
      • Gość: Monia Re: Wywołanie IP: *.tktelekom.pl 16.01.10, 14:34
        dziękuję bardzo za odpowiedź w poniedziałek zacznę 41 tydzień pozdrawiam
        cieplutko smile
    • kkkkoralik Re: Wywołanie 16.01.10, 16:43
      Miałam poród wywoływany. Skurcze nastąpiły u mnie od razu po podaniu oksytocyny
      i urodziłam po 3 godzinach i 15 minutach, ale w noc przed tym pojawiły się u
      mnie bóle porodowe zwiekszyło sie rozwarcie i dziecko było przygotowane do
      wyjscia pewnie dlatego poszło szybciej. Urodziłam 10 dni po terminie.
      • kaczkastrofa Re: Wywołanie 16.01.10, 18:05
        jeśli boisz się indukcji porodu to postaraj się sama go
        przyspieszyć. Czy znasz zasadę 3xS:
        Sex (bez zabezpieczenia)
        Spacery
        Sprzątanie
        Nie wiem dlaczego będą Ci wywoływać poród, jednak sposoby naturalne
        zawsze są lepsze od farmakologicznych.
        Indukcja za pomoca oxytocyny nie zawsze wiąże się z wiekszym bólem i
        ciągłym leżeniam pod KTG, to zależy od szpitala. W wielu jest tak,
        że zapis masz gdy zaczynaja Ci podawać oxy, a potem standardowo co 2
        godziny, tak jak w normalnym porodzie.
        W każdym razie życzę Ci powodzenia.
    • xxx-25 Re: Wywołanie 16.01.10, 18:58
      Ja miałam wywoływany w końcówce 38tc. U mnie to było tak że
      pojawiłam się na porodówce(z oddziału), badanie – rozwarcie na 2cm,
      godzina pod KTG, a potem kroplówka z oksytocyny, na początek bardzo
      wolno, gdy zwiększyło się rozwarcie a skurcze były częściej niż co 8
      minut i w miarę regularne, podkręcili kroplówkę, po 4godzinach i
      jednej kroplówce młody był już na świecie. Dodam że cały czas byłam
      w miarę możliwości pod KTG – choć tak naprawdę co pół godziny
      starali się kontrolować tętno płodu, bo ja większość czasu spędziłam
      na piłce i pod prysznicem.
      Nie ma się czego bać, wszystko odbywa się jak przy normalnym
      porodzie, no może szybciej smile
      • scientific99 Re: Wywołanie 16.01.10, 19:19
        Ojjj na mnie zasada 3xS nie dziala sad ani draznienie brodawek sad nic a na jutro
        mam termin
        • kaczkastrofa Re: Wywołanie 16.01.10, 19:53
          Pamiętaj, że termin to sprawa umowna. Tylko 3% dzieci rodzi się w
          terminie. Twoje maleństwo będzie wiedziało kiedy pora przyjść na
          światsmile
          • scientific99 Re: Wywołanie 16.01.10, 20:00
            Masz w zupelnosci racje smile a ja juz nie mam sily... jak do wtorku nie urodze to
            mam wyzyte u lekarza, ktory da mi skierowanie do szpitala na wywolanie.
            • kaczkastrofa Re: Wywołanie 16.01.10, 20:07
              końcówka ciąży jest szczególnie wyczerpująca. To oczekiwanie i
              pytania rodziny i znajomych. Wiem coś o tym. Jednak musisz uzbroic
              się w cierpliwość. Jesli nic się z maluchem nie dzieje to bym
              czekała. Byłam w podobnej sytuacji tyle, że w drugiej ciąży. Miałam
              trochę komplikacji , dodatkowo stan po cc i w dniu terminu chcieli
              mnie połozyc do szpitala, ale się nie zgodziłam. Uprosiłam jeszcze 3
              dni. No i ostro się wzięłam do roboty. Nie chcę Cie martwić , ale u
              mnie nie przyniosło to efektu i mnie w końcu zindukowali i urodziłam
              5 dni po terminie. Ale każda z nas jest inna. Próbuj, a może jednak
              się uda. Matka natura jest naprawde mądrasmile
            • montenegrina Re: Wywołanie 16.01.10, 20:10
              Mialam wywolywany 1 porod-i skonczyl sie 2h45min po podłączeniu kroplowki z
              oksytocyna...wiec,byl blyskawiczny,a zatem-bardzo latwy(oczywiscie mialam mocne
              bole,ale nie oczekiwalam ze nie bedzie bolecsmile )...
              Nic sie nie martw-szybciej bedzie po wszystkim
              • montenegrina Re: Wywołanie 16.01.10, 20:12
                a,i jeszcze,urodzilam miesiac przed czasem,ale wywolali porod gdyz odeszly mi
                wody plodowe i mialam rozwarcie na 4cm...
    • mamaoliwki08 Re: Wywołanie 19.01.10, 10:25
      Ja miałam masażeszyju, przebicie pęchcerza płodowego i kroplówka oxy od razu bo miałam zatrucie ciążowe, fatalne wyniki wątrobowe.
      Rodziłam 3h15 min.
    • loubna Re: Wywołanie 19.01.10, 16:22
      ja mialam porod wywolywany w 42 tygodniu. najpierw pigulki na
      zmiekczenie szyjki, potem przebicie pecherza plodowego i masaz
      szyjki (bardzo nieprzyjemny). oksytocyna. porod trwal prawie 17
      godzin. po 8 godzinach dostalam znieczulenie bo juz mocno bolalo i
      mialam podwojne skurcze. mimo to porod wspominam dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka