Gość: aga
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.02.10, 12:24
Dopóki nie zajrzałam na forum "ciąża bez lęku", niczego się nie bałam. Ale
przeczytałam posty o toksoplazmozie, pobuszowałam po sieci i... od dwóch dni
nie mogę przestać o tym myśleć. Nigdy nie miałam styczności z tą chorobą,
jestem w czwartym tygodniu. No i psychicznie sobie z tymi wiadomościami nie
radzę. Po prostu boję się jak cholera, że się zarażę - kota nie mam - ale od
owoców, kabanosów, które leżą w lodówce obok pasztetu, od niewyparzonego noża
itd. Może ktoś powie coś kompetentnego i pocieszającego zarazem?! Błagam!