18.06.10, 15:55
dziewczyny jak jest u was z apetytem ja jestem w 18 tygodniu ciazy i mam
krótko mówiąc jadłowstręt. niby chce mi się jeść ale na nic nie mam ochoty,
jem bo muszę ale potem jest mi niedobrze. jedyne co mi "wchodzi" bez problemu
to są truskawki zjadam ich prawie 2 kg dziennie i praktycznie tylko to bym
mogła jeść. czy któraś z was ma podobne doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • loca201 Re: apetyt 18.06.10, 18:34
      Jestem w 22 tyg i niby nie mam jadłowstrętu całkowitego, ale strasznie
      wybrzydzam i też nie umiem się zdecydować na co mam ochotę. Czuję głód, ale
      prawie nic mi nie pasuje. Jeśli zjem coś na co nie mam ochoty to nie jest mi
      niedobrze, ale na pewno nie zjadam tego ze smakiem w ustach. W ciąży odrzuciło
      mnie jedynie od mięsa: kurczak, karczek, jakaś sztuka mięsa - to odpada
      całkowicie, lecz co dziwne mięso mielone (gdzie przecież jest karczek)
      zjadam.Mielone to jedyna forma mięsa jaką w tej ciąży trawię. Nieważne czy to
      kotlet mielony czy gołąbki z mięsem czy spaghetti z mięsem mielonym, ważne, że
      to postać mielonego. Codo truskawek to również mam na nie straszną ochotę jak
      również na nektarynki i czasem zielony winogron. A sok jabłkowo-miętowy piję
      hektolitrami wink
      • katarina7633 Re: apetyt 18.06.10, 19:02
        hej loca, jakbym widziala swoj jadlospis, jestem w 16 t.c. i zmuszam
        sie do jedzenia, nie moge patrzec na mieso a mielone to jedyne mieso
        jakie jem, powoli zaczynam wracac do moich slodkosci, ale i tak jak
        na razie chudne i to mnnie martwi
        • loca201 Re: apetyt 18.06.10, 19:54
          Katarina, mnie też na początku od słodyczy odrzuciło, ale od ok. 16 tc już znów
          mam na nie ochotę, w niewielkiej ilości i bardziej pod postacią ciastek niż
          czekolady (codziennie jem np. ciastka Hity waniliowe). Nie cierpiałam wcale na
          wymioty, więc nie bardzo rozumiałam dlaczego tak mnie najpierw odrzuciło, ale
          widocznie tak już jest w ciąży, że nie na wszystko znajdzie się przyczyna wink
          Natomiast jeśli chodzi o zdrowe jedzenie zalecane w ciąży to chyba na to nie
          mogę narzekać, bo warzywa pod każdą postacią mogę jeść na okrągło. Także warzywa
          i owoce jem naprawdę tonami, po prostu potrzebuję. Chociaż czasami mam napady na
          niezdrowe i kaloryczne jedzenie typu pizza, frytki itp. Nie odmawiam sobie, bo
          wyznaję zasadę, że organizm woła o to czego potrzebuje. W pierwszej ciąży miałam
          podobnie i synek jest okazem zdrowia smile
      • limuzine Re: apetyt 18.06.10, 19:03
        Oj u mnie tak samo. Nic mi nie smakuje. Jak mój mąż musi się
        nabiedzić, żeby wymyśleć mi coś do jedzenia. Jeszcze do tego od
        mięsa mnie odrzuca, a powinno się jednak jeść mięso.
        Tylko zupki chińskie wchodzą bez problemu, na szczęście rozsądek
        zwycięża i nie pozwalam sobie na nie zbyt często.
    • claire1983 Re: apetyt 18.06.10, 19:28
      Ja jestem w 30 tygodniu i jestem tak jak Wy okropnie wybredna. Mam
      tak zwane fazy na coś, raz był to arbuz (mogłam zjeść całego
      dziennie), później czekolada a ostatnio truskawki, gruszki i na colę
      też mam ochotę. Mam lekką anemię i wcale się nie dziwię, ale co ja
      poradzę, że jak widzę np. wątróbkę czy mieso wołowe albo szpinak czy
      fasolkę to zbiera mi się na wymioty. Nie przełknęłabym żadnego
      schabowego itp. ani nawet jajecznicy. Kiedyś lubiłam mięso a teraz
      to normalnie okropność. Ale dzidziuś rośnie świetnie, jest o 10 dni
      większy niż wynikałoby z OM, więc się nie przejmuję, zażywam też
      witaminy, żelazo i DHA. Wydaje mi się że nasze organizmy "wiedzą" co
      robią i nie bez przyczyny odrzuca nas od większości rzeczy, nawet
      tych pozornie najzdrowszych dla nas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka