Dodaj do ulubionych

pytanie z innej beczki

02.08.10, 11:53
dziewczyny mam rocznego labladora i mam pytanie do tych które maja psy jak
wasze pupilki reagowały na nowego członka rodziny jakim jest maleństwo. czy
jakos wczesneij przygotowywałyście psa na pojawienie sie w domu dziecka.
słyszałam ze dobrym sposobem jest ze szpitala przyniesc pieluszke tetrowa
ktora pachnie dzieckiem i dac do wachania psu, i koniecznie psa nie moze byc w
domu w chwili kiedy przyjedzie sie z dzidzia ze spzitala niby najpierw w domu
powinno pojawic sie dziecko i dopiero wprowadza sie psa.

czy macie jakies doswiadczenie w tej sprawie????
Obserwuj wątek
    • summerspring Re: pytanie z innej beczki 02.08.10, 12:26
      Dziecko było przyniesione wtedy kiedy w domu był pies.
      Wzięłam czapeczkę którą nosiło dziecko, dałam powąchać psu i pogłaskałam. Wszystko było OKsmile tylko nigdy nie zostawiałam niemowlaka sam na sam z psem (np. jak mały spał a ja musiałam się wykąpać, pies był wyprowadzany do innego pomieszczenia). Kiedy syn podrósł, nigdy nie pozwalałam męczyć psa, bić, ciągnąć za sierść itp.

      Pies szybko zaakceptował nowego lokatora, merdał ogonem, cieszył się. To samo było z następnym dzieckiem. Mój kundelek dobrze wiedział, że jest na ostatnim miejscu w tym stadzie wink
    • szynszyla2 Re: pytanie z innej beczki 02.08.10, 14:57
      Hej,
      Ja również mam labradora (suczkę) i drugie dziecko w drodze. Przy
      pierwszym, sunia była w domu kiedy wróciliśmy ze szpitala, obyło sie
      bez żadnych sensacji. Była tylko trochę niespokojna w nocy, kiedy
      wstawaliśmy do maluszka ale przeszło jej po około tygodniu.
      Psa trzeba przyzwyczajać do nowego lokatora spokojnie, również nie
      zapominać o potrzebach czworonoga (zabawy, spacerki, chociaż czasu
      na pewno będziecie mieć na to mniej), na pewno się wszystko dobrze
      ułoży.
      Pozdrawiam!
      • jotka_k Re: pytanie z innej beczki 02.08.10, 15:51
        mąż naszej dwuletniej suce sznaucera olbrzyma przywiózł ze szpitala
        pieluchę, którą młoda miała pod główką, jak wracaliśmy ze szpitala
        do domu pies był w domu ale to mąż wnosił córkę, żebym ja mogła
        zająć się witaniem z psem, Afera dostała młodą do powąchania,
        postawiliśmy fotelik z młodą w jej legowisku na chwilę i tyle
        oswajania, początkowo stesowała się jak młoda płakała ale to
        bardziej na zasadzie "szybko małej pomóżcie" dziś pilnuje i broni
        Łucji jak oka w głowie a jak ma dość to się chowa na balkonie wink
    • ladyann77 Re: pytanie z innej beczki 02.08.10, 16:20
      Moje doświadczenie mówi, że masz laBRAdora a nie laBLAdora... wink

      A wracając do rzeczy: nasza suczka zareagowała na Maleństwo entuzjastycznie, a jednocześnie była bardzo wobec niego delikatna. Pieluszkę szpitalną powąchała, ale bez zbytniego emocjonowania się. Pomysł z przyprowadzeniem psa do domu, w którym pojawiło się dziecko jest bardzo OK, polecam.

      Życzę powodzenia!
    • ognista998 Re: pytanie z innej beczki 02.08.10, 19:36
      moja znajoma po urodzeniu dziecka musiała uspić psa bo stał się agresywny i
      gryzł wszystkich
      • ania87-2 Re: pytanie z innej beczki 02.08.10, 21:01
        Oj z moim by było pewnie tak samo, nie przepada za dziećmi, już teraz mogę
        podejrzewać, że naszym maleństwem nie byłby zachwycony-potrafi zaszczekać dość
        agresywnie na dziecko, które idzie obok. Chyba po prostu boi się dzieci, ma z
        nimi złe doświadczenia(nie mam go od szczeniaka to nie do końca wiem czemu tak
        się dzieje, mogę tylko podejrzewać). Dlatego postanowiliśmy z wielkim bólem, że
        go oddamy do ludzi od których go wzięliśmy. Niestetysad Żal mi strasznie bo będę
        bardzo tęsknić, ale ryzykować nie chcę, że coś zrobi naszej dzidzi, a usypiać
        psa nie mam sumienia.
        • annajustyna Re: pytanie z innej beczki 03.08.10, 08:50
          MOja babcia dostala kiedys cudownego pieska od znajomego z pracy, ktory w koncu
          doczekal sie dziecka. Powod: higiena. Jednak pies to pies, a dzidzius potrzebuje
          czystosci. Aha, facet mial male meiszkanie (bylo to cwierc wieku temu, inna
          rzeczywistosc).
          • szynszyla2 Re: pytanie z innej beczki 03.08.10, 12:41
            Jeśli tylko pies jest zaszczepiony, regularnie odrobaczany i ogólnie
            w dobrej kondycji (nie ma np. chorób skóry), to jego obecność w domu
            pozytywnie wpływa nie tylko na rozwój dziecka, ale również powoduje,
            że rzadziej rozwija się u niego alergia (nie można dziecka chronić
            przed wszystkimi drobnoustrojami). Tak że teza, że "dzidziuś
            potrzebuje czystości" jest w tej sytuacji mocno naciągana.
            Pozdrawiam!
            • annajustyna Re: pytanie z innej beczki 05.08.10, 12:51
              Facet mial zdaje sie jeden pokoj, a moja babcia domek. W sumie pieskowi sie
              polepszylo!
    • deodyma Re: pytanie z innej beczki 03.08.10, 07:58
      moja psica bardzo lubi dzieci i gdy wyszlam z synem z szpitala w
      listopadzie 3 lata temu to pierwsze co zrobilam po przyjsciu do
      domu, pozwolilam jej powachac malego.
      gdy na przelomie stycznia i lutego urodzi sie nam drugie dziecko,
      zrobie to samo.
      pies pojawil sie w domu na rok przed dzieckiem i nie byl to
      szczeniak, tylko dorosly, poniewaz mial juz 2-3 lata, znajda
      zgarnieta z ulicy.
      • tetetka.81 Re: pytanie z innej beczki 03.08.10, 16:31
        My mamy jamniora. Jak jeszcze byłam w szpitalu to mąż przywiózł mu do
        wąchania śpioszki które mały miał na sobie. A potem jak nas odbierał
        to przyjechał z psiulem. A ten dopiero pod domem po przejechaniu
        prawie godziny kapnął się że nosidełko nie jest już puste. Zaczął
        skakać wąchać i próbował lizać. Potem zawsze był pierwszy przy
        łóżeczku jak mały płakał, no i to on nauczył młodego raczkować (bo
        młody chciał go ganiać).
        • talicja Re: pytanie z innej beczki 03.08.10, 22:47
          Witam!My mamy 5 letnią sukę mieszańca labka z bokserem.Dwa lata temu jak
          urodziłam córeczkę to po przyjeżdzie ze szpitala poszłam po nią do domu a mąż w
          tym czasie wypakował maleństwo,sunia powąchała i razem wszyscy
          "wnieślismy"dziecko do domu.Wcześniej również zrobiliśmy manewr z kaftanikiem i
          śpioszkami w których mała była w szpitalu ubrana.Acha,i ważna rzecz,jeśli pies
          szczeka na dzwonek lub pukanie do drzwi-my z racji tego,że nasz pies ma dość
          donośny i tubalny głos,uczyliśmy ją jeszcze jak byłam w ciąży żeby nie
          szczekała,szybko załapała i nie było problemów,jak ktoś pukał to biegła po
          prostu po nassmileTeraz córka i sunia są nierozłączne,pies pozwala robić ze sobą
          wszystko ale oczywiście zawsze w naszej obecności i w granicach aby nie była
          męczona.
          • nelly123 Re: pytanie z innej beczki 04.08.10, 11:05
            My mamy pięcioletnia suczkę spanielkę,poniewaz była pierwsza w domu była
            strasznie przez nas rozpieszczona. Gdy urodził się nasz synek to mąż tez
            najpierw zabrał pieluszke do powąchania którą wcześniej miał pod główka nasz
            maluszek. Pierwsze pojawienie sie synka w domu odbyło sie bez żadnych
            komplikacji, pies od razu zaczął sypiać pod kołyska synka. Nie odstępowała Go na
            krok. Później faktycznie mogłabym tez stwierdzić że syn nauczył sie chodzić(9
            miesięcy) dlatego że chcial dogonic psa smile))
            Sunia poprostu wie gdzie jej miejsce w domu.
            Teraz czekamy na drugie dziecko i mysle że postąpimy podobnie w osfajaniu jej że
            nowy domownik ma sie pojawić
          • 8andy8 Re: pytanie z innej beczki 04.08.10, 11:56
            talicja napisała:

            Acha,i ważna rzecz,jeśli pies
            > szczeka na dzwonek lub pukanie do drzwi-my z racji tego,że nasz
            pies ma dość
            > donośny i tubalny głos,uczyliśmy ją jeszcze jak byłam w ciąży żeby
            nie
            > szczekała,szybko załapała i nie było problemów,jak ktoś pukał to
            biegła po
            > prostu po nassmile


            Podpowiedz jak to zrobiliście, niestety musze sie z tym uporać i nie
            bardzo mam pomysł jak, więc będe wdzięczna za wszelki rady smile
            • talicja Re: pytanie z innej beczki 04.08.10, 14:40
              No tak,rzeczywiście nie stało się to tak po prostu,że powiedzieliśmy jej ,że ma
              nie szczekać jak ktoś dzwoni,bo wiadomo,że by tego pies nie
              rozumiałsmile.Natomiast już jakoś w połowie ciąży poprosiłam znajomych,aby
              puszczali mi sygnał lub smsa jak będą już np.na klatce schodowej,tak,żebym
              wiedziała,że zaraz ktoś przyjdzie.Wtedy zajmowałam się psem,tzn.głaskałam i
              bawiłam się i mówiłam,że "ciiii,nie szczekamy jak ktoś przyjdzie"i gdy za chwilę
              faktycznie ktoś pukał lub dzwonił nadal powtarzałam to samo,po cichu,kładąc
              palec na ustach,a potem koniecznie nagroda.Kilka razy też umówiłam się
              specjalnie z koleżanką aby będąc w pobliżu wpadła właśnie uprzedzając mnie kilka
              minut wcześniej.Mądry pies od razu załapie o co chodzi,teraz jak czuje kogoś pod
              drzwiami to tylko nieraz warczy.Dobrze ,że nie zapomniała bo za miesiąc urodzi
              się nam drugie dzieckosmile.Pozdrawiam i życzę powodzeniasmile
              • 8andy8 Re: pytanie z innej beczki 05.08.10, 12:19
                Dzięki i przystępuje do ćwiczeńbig_grin
                Mam nadzije, ze tym razem też sie uda, bo psa udało mi sie wychować
                dosyć solidnie, a to szzekania jakoś nigdy nie przeszkadzało, aż do
                terazsmile
                • talicja 8andy8 05.08.10, 13:29
                  Pamiętaj tylko,że przy szkolenia psów,zarówno nagroda jak i skarcenie powinno
                  nastąpić zaraz po wykonaniu zadania(lub przeskrobaniu czegośsmile)a wiec jak
                  zaczniesz z tym oduczaniem szczekania to miej zawsze jakiś przysmak pod ręką lub
                  w kieszeni tak,że jak gość wejdzie już do domu,i pies się odpowiednio zachował
                  to zaraz go nagrodz.
          • lazurja1 Re: pytanie z innej beczki 14.10.10, 19:43
            jak to dobrze że są jeszcze tacy mądrzy i dobrzy ludzie aż mi sie łezka w oku zakrenciła nie tylko nie uspili psów a jeszcze pilnowali zeby dzieci ich nie menczyły większosc moich znajomych uśpiła psy jak tylko dowiedziała sie o ciąży a jak zwróciłam uwage córce znajomej żeby nie menczył@ ps@ to znajoma powiedziała przecież to jej pies zamurowało mnie i nie wiedziałam co powiedziec
            • aga.1975 Re: pytanie z innej beczki 14.10.10, 22:45
              Zartujesz ? Co ty masz za znajomych?
              • lazurja1 Re: pytanie z innej beczki 15.10.10, 01:08
                To nie do końca moi znajomi poprostu ludzie których znam z tej samej miejscowosci lub ze szkoły ja bardzo lubie zwierzęta dlamnie takie zachowanie jest niedopuszczalne
    • gosiaczek265 Re: pytanie z innej beczki 05.08.10, 12:48
      Przeważnie problem jest z psami które są w domu traktowane nie do
      końca jak pies... Chodzi mi o spanie w łóżku właściciela itp.
      Mój pies był wzięty jako szczeniak. Ale ja juz miałam dwoje starszych
      dzieci (dziew 16 lat i chł 10 lat). Sunia wie gdzie jest jej miejsce.
      Nigdy nie pozwalalo jej się spac na łóżku, przesiadywać w pokoju...
      Przyniesienie maleństwa ze szpitala odbylo się bez żadnych
      ceremonialów. Nie dawalam do wąchania pieluchy ze szpitala, nikt nie
      wychodzil z psem na spacer w czasie mojego powrotu ze szpitala. Obylo
      się bez sensacji.
      • talicja Re: pytanie z innej beczki 05.08.10, 13:24
        Zgadzam się,my również od szczeniaka daliśmy psu do zrozumienia jaka jest
        hierarchia w domu,ma swoje miejsce i nawet jej do głowy nie przychodzi,żeby na
        łóżko wejść.Nie wie natomiast jak się zachować jak np.jedziemy do teściów i teść
        chce,żeby wlazła na kanapę.Prosimy ,żeby tego nie robili tak samo jak nie
        pozwalamy karmić psa przy stole,ale to jest tak jak z dziadkami i wnukami,i tak
        rozpuszcząwink
        • marlesek Re: pytanie z innej beczki 05.08.10, 22:05
          no to nasz labek jest rozpieszzony na maxa wszystko mu wolno mam
          nadzieje ze jakos sie nauczy i nie bedzie porblamow jak pojawi sie
          dzidzia. w sumie labradory sa wykorzystywane do dogoterapii itp wiec
          moze nie bedze az tak zle.
          • talicja Re: pytanie z innej beczki 06.08.10, 10:14
            skoro to roczny pies jak piszesz,to myślę,że wszystko jest do zrobieniasmileTylko
            trzeba dużo pracy i cierpliwoścismile
            • 8andy8 Re: pytanie z innej beczki 06.08.10, 11:06
              Psiak zna swoje miejsce i o spaniu na łóżkiu i innych takich
              wyczynach nie mam mowy. Wzieliśmy dwu letniego psa ze schroniska i
              udało mi sie ułożyć go tak, że nie mamy z nim problemów, a to
              sporadyczne szczekanie kiedy ktoś przychodził nigdy nam nie
              przeszkadzało, a teraz troche sie realia zminiają. Wczoraj zaczełam
              szkolenie i cierpliwie będe czekać na efektysmile
    • banaszka82 Re: pytanie z innej beczki 14.10.10, 20:44
      Nasza amstaff wyleciał z domu po tym jak zaczął warczeć na córkę jak ta zaczęła raczkować.Teraz mieszka w większym domu,spacerów ma aż nadto i żyje mu sie dobrze.
    • joasia_44 Re: pytanie z innej beczki 14.10.10, 21:21
      Skoro masz go juz rok to wiesz, że psa się nie wychowuje w jeden dzień tylko przez całe życie smile Stosunek psa moich rodzicow (z którymi mieszkam drzwi w drzwi więc widzimy się codziennie) do dziecka się zmieniał w zależności od tego co dziecko już robiło. Jak mały tylko leżał to pies kradł mu zabawki, teraz jak chodzi i mu grzebie w misce to pies potrafi nie wytrzymać w końcu i warczeć. Wszystko chyba zalezy od tego jaki charakter ma pies juz teraz, jeżeli jest wychowany że jest najniższy w stadzie i nie ma żadnych objawów agresji do kogokolwiek to można założyć że będzie ok. A jak jest trochę bojowy to bedzie problem. Bo każdy pies będzie próbował ustawić sobie hierarchię i zepchnąć dziecko 'pod siebie', taka już psia natura. masz rację z tym, że dziecko najpierw do domu a potem pies, ale to są ogólne zalecenia dotyczące wychowania psa - zawsze należy wchodzić przed nim do domu, nie pozwalać wybierać w którą strone idziemy itd.. Pozdrawiam!
      • leyla86 Re: pytanie z innej beczki 15.10.10, 08:53
        Najgorsze co można zrobić psiakowi to odstawić go na bok. Wtedy nie ma się co dziwić, że zacznie się "rywalizacja" o względy właściciela, czesto przejawiająca się agresją, warczeniem, podkradaniem itd. Jeśli Twój psiak jest teraz rozpieszczony, a po porodzie zapomnisz o nim, będzie obwiniał malucha. Nie wolno się spinać za każdym razem kiedy pies chce powąchać maluszka itd a tym bardziej go karcić. Trzeba pozwolić mu przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Jeśli np Twój psiak będzie reagował w jakiś sposób na płacz dziecka, np wołał Cię, niepokoił się czy cuś, pogłaskaj go, daj nagrodę. Niech w zamian za mniejszą ilość Twojej uwagi poczuje, że ma inną, nową, ważną rolę.

        Mam 5letnią sunię wilczarza irlandzkiego. Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy oddają swoje psiaki. Pies nie rozumie co się dzieję, ale krzywdę czuje doskonale. Wina w takich sytuacjach leży po stronie człowieka, bo to ludziom nie chce się poświęcić czasu na przygotowanie psiaka. Łatwiej w tym czasie po raz setny zachwycić się kolejną parą skarpeteczek...
    • mamaanitki Re: pytanie z innej beczki 15.10.10, 10:19
      U nas pies (mający wówczas 3 lata) nie przepadał za dziećmi. jak się urodziła córka to przynoszone były do domu ciuszki ze szpitala i dawaliśmy je psu do wąchania. I okazało się że nasz pies "narkotyzuje się" zapachem. Po prostu odpływałsmile Jak przywieźliśmy córkę do domu, to nasz kundelek mógł godzinami przy niej leżeć i wąchać. Ale też spowodowało to że pies był obrońcą córki. jak ktoś przychodził i mała płakała, to siadał między dzieckiem a gościem i warczał (chyba uważał że to przez gości płacze i w takiej sytuacji tylko my i jedna babcia mogliśmy podejść do córki) Jak nie płakała to było ok. A potem, jak już wyrosła z wieku niemowlęcego to szukał wszędzie małych dzieci i ich zapach jest dla niego po prostu super. teraz (pies ma już ponad 10 lat) czekamy na drugie dziecko i wiemy napewno że znowu czeka nas wywąchiwanie na maxa, bo nasz piesek nadal kocha zapach małych dzieci i zawsze bardzo się garnie do dzieciaków.
    • czekolada85 Re: pytanie z innej beczki 17.10.10, 16:31
      Pies mojej koleżanki dostał "kota" jak urodziło się jej dziecko... warczał, sikał po łóżeczko, obgryzał stolik do karmienia i tego typu historie, zazdrosny po prostu był o dzidzie no i tym sposobem musiał wyjechać na dłuższe wczasy do teściów koleżanki wink
      • vanilia_cz Re: pytanie z innej beczki 17.10.10, 22:28
        a ja mam suczke beagla ktora spi z nami i jest traktowana jak czlonek rodziny, bardzo ja kochamy. nie wyobrazam sobie by poswiecac jej mniej czasu jak pojawi sie dziecko. kilka razy zabieralam synka kolezanki (miał 3 miesiace jak to sie zdarzylo pierwszy raz) na kilka godzin zeby go popilnowac i nigdy nie bylo problemu, sunia przez chwile byla podekscytowana, szczesliwa ze jest ktos nowy po czym kladla sie oboksmile nie widze zadnego problemu by moje dziecko wychowywalo sie przy suczce ktora od poczatku byla traktowana jak czlonek rodziny, ale zna tez swoje miejsce a jak jeszcze nie zna to poznabig_grin jednak ze spania razem nie zrezygnujebig_grin
        • marlesek Re: pytanie z innej beczki 18.10.10, 00:33
          vanilia identycznei ja traktuje swojego psa poza tym spaniem bo od malego spi na swoim posłaniu a ze to labek wiec teoretycznei przyjazny dziecku mam nadzieje z ew praktyce tez tak bedzie na dzieci sasiadow reaguje tak ze si ekladzie i jest potulny jak baranek zreszta zawsze taki jest wiec jestem dobrej mysli ze do dzidzi szybko si eprzyzwyczai. wiem ze labek moich znajomych po urodzeniu dzidzi sypial obok lozeczka pilnowal malutkiego a jak patryk plakal to pies przybiegal sygnalizowac ze cos sie dzieje moj znajomy twierdzi ze to lepszy "wynalazek" wink niz elektroniczna niania.
    • kasiulka_26 Re: pytanie z innej beczki 18.10.10, 11:50
      nie jestem zwolennikiem trzymania psów w domu, nie wyobrażam sobie wspólnego funkcjonowania ze zwierzęciem.
      zraziłam się do nich odkąd pies - niby swój - ugryzł w nogę jednego z członków rodziny.
      nie ufam tym istotom
      • vanilia_cz Re: pytanie z innej beczki 18.10.10, 12:24
        nie ma takiej opcji by pies sam z siebie zaatakował! wczesniej na pewno wykazywal agresywne zachowanie, albo poprostu dziala mu sie krzywda dlatego zaatakowal. pies zawsze ostrzega chyba ze dzieje mu sie krzywda i nie ma na to czasu. ja ufam mojej suce znam ją bardzo dobrze bo ja ją wychowalam i korygowalam jej zachowanie wiem tez ze jesli sie jej cos nie spodoba to ostrzeze warczeniem ale na pewno nic nie zrobi jesli sie wczesniej zareaguje
    • jeza_bell Re: pytanie z innej beczki 18.10.10, 13:16
      Każdy doświadczony hodowca psów Ci powie, że jest jedna niezłomna zasada:
      W dniu, kiedy przyjeżdżasz po raz pierwszy do domu z niemowlakiem psa należy WYPROWADZIĆ, i to dziecko ma być w domu pierwsze, pies ma pojawić się jako "drugi" i przywitać z dzieckiem. Ma też się od początku nauczyć, że dziecko nie jest w "stadzie" na równi z nim, tylko jest wyżej. Żeby nie było na przyszłość żadnych niespodzianek.
      Pozdrawiam- właścicielka owczarka niemieckiego długowłosego smile
      • vanilia_cz Re: pytanie z innej beczki 18.10.10, 18:47
        no i ja wlasnie tak zamierzam zrobic jak napisała jeza_bell
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka