d.grott
23.03.04, 11:01
W październiku urodzę drugie dziecko. Magdzia, która będzie wtedy miała 2,5
roku, przyszła na świat przez cesarskie cięcie, bo była ułożona pośladkowo.
Nie było to dla mnie strasznym przeżyciem, tym bardziej, że nie miałam nawet
jednego skurczu - odeszły mi wody płodowe i od razu powieźli mnie na salę
operacyjną. Tzw. dochodzenie do siebie też nie było dłuższe ani gorsze niż w
przypadku rodzących naturalnie. Dlatego teraz mam dylemat, czy warto się
męczyć i rodzić naturalnie. Mam potwornego stracha! Dużo większego niż
poprzednio. A poza tym - i tu informacja dla mam w podobnej sytuacji -
znajomy lekarz powiedział mi, że po CC mam prawo do żądania kolejnej cesarki -
takie jest prawo. Wbrew temu co wszyscy mówią jedno CC jest pewnym
przeciwwskazaniem do porodu naturalnego.
Co otym sądzicie?
Pozdrowienia Dorota