Dodaj do ulubionych

potworny dylemat, bardzo proszę o poradę

13.01.11, 21:49
Witajcie,

Mam skończone 40 lat i jestem w 14 tyg. ciąży, która jest dla mnie ogromną niespodzianką. W tym tygodniu dwukrotnie miałam robione USG genetyczne. Pierwsze przez lekarza prowadzącego, drugie zaś dziś u dr. Roszkowskiego. Wyniki obydwu wyszły bardzo dobrze. Jakiś czas temu pdjęłam jednak decyzję, iż ze względu na wiek pmimo dobrych wyników USG zdecyduję się na aminounkcję, na którą zostałam skierowana przez mojego lekarza do IMIDZ na Kasprzaka. Termin badania mam wyznaczony na dzień 31 stycznia. Dr Roszkowski wprawił mnie jednak dzisiaj w prawdziwy obłęd, twierdząc, że bez sensu jest tak długo czekać skoro już dziś można zrobić biopsję kosmówki i zaprosił mnie do siebie do szpitala Orłowskiego na Czerniakowskiej na poniedzialek 17 stycznia. Mam totalny zamęt w głowie gdyż obaj Panowie zdają się wzajemnie krytykować , podajac przy tym różne informacje na temat bezpieczeństwa i dokładności obydwu badań. Bardzo ufam mojemu lekarzowi, który jest świetnym specjalistą, nie dają mi jednak spokoju bardzo pozytywne a nawet entuzjastyczne wypowiedzi na temat praktyki dr. Roszkowskiego i zupełenie nie wiem, którego z lekarzy powinnam posłuchać.
Może któraś z Was miała podobny dylemat lub posiada praktyczą wiedzę na temat wymienionych przeze mnie badań, ich bezpieczeństwa, dokładności, czasu oczekiwania na wyniki itd. Będę ogomnie wdzięczna za każdą poradę


Agnieszka
Obserwuj wątek
    • iwonagos Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 14.01.11, 10:34
      A czy to jest Twoja 1. ciąża? Jeżeli już jesteś zdecydowana na 100% (twoja decyzja. Ja gdybym miała pewnośc, że genetyczne jest na dobrym sprzęcie i jest ok, nie robiłabym). Posłuchałabym dra Roszkowskiego, to świetny specjalista. Właściwie po co czekac skoro jestes zdecydowana na badanie?
    • db192 Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 14.01.11, 11:05
      Na wyniki amniopunkcji często czeka się b. długo, ponieważ instytuty badające próbki są obciążone pracą. Stąd Roszkowski poradził Ci badanie, które można wykonać wcześniej.

      Z lekarzami jest tak, że "każda myszka swój ogonek chwali", każdy jest najlepszy i doradza najlepiej, trzeba się trochę od tego zdystansować. Niestety, najlepiej mieć jednego lekarza prowadzącego, któremu się ufa, bo jak zacznie się chodzić po różnych, to można popaść w obłęd. Pamiętaj, że niestety oni mają często interes w przeprowadzaniu różnych badań, bo dostają za nie kasę z NFZ albo mają jakieś inne badania naukowe i potrzebne im pacjentki. Roszkowski zawsze chętnie skieruje na badanie, które robi u siebie w szpitalu publicznym (a choćby po to, żeby szkolić swój personel) na wizycie prywatnej, poza tym on jako lekarz wie, że zrobi to dobrze, więc się nie boi.

      Ja po wysłuchaniu różnych opinii lekarskich co do amnio i tak siedziałam w internecie wyszukując sama informacji (też na stronach zagranicznych, bo tam jest inna medycyna smile). A ile się naryczałam... W końcu i tak decyzja jest Twoja.

      Jeśli jednak potrzebne Ci inne opinie, to możesz jeszcze pójść na Sobieskiego do Poradni Genetycznej, tam są fachowcy, którzy dadzą Ci na wizycie wyczerpujący wykład naukowy. Ale oni też mają podejście "im więcej badań tym lepiej", więc trzeba wziąć na to poprawkę, tzn. ich rolą nie jest zniechęcenie do badań i nie usłyszysz jakie badania sobie odpuścić. Ale przynajmniej zrobią ci mini-wykład i to już jest coś.
    • araceli Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 14.01.11, 11:07
      A nie możesz zrobić obu badań?
      • tebacha Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 14.01.11, 11:14
        Obydwa badania są obarczone ryzykiem poronienia. Nie robiłabym (i nie robiłam mając wskazania i skierowanie w ręku).
        • triss_merigold6 Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 14.01.11, 11:33
          Wiek 40 lat jest wystarczającym wskazaniem, nie sądzisz?
          • bylosobie_zycie Triss.. 14.01.11, 11:56
            naprawdę tak uważasz???
            Dla mnie to totalne bzdury...
            Znam młodzutkie dziewczyny, które mają dzieci z wadami genytycznymi, mimo, że ryzyko w wieku 20 lat jest znikome...a znam masę "starszych" kobiet, które mają całkowicie zdrowe dzieci...
            Jeśli usg wykazał, że wszystko jest w porządku, to nie widzę powodu, aby poddawać ją takiemu ryzykusad
    • kiki74 Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 14.01.11, 12:11
      Byłam jakiś czas temu w podobnej sytuacji. Dr Roszkowski zaproponował mi biopsję, której jednak nie udało się wykonać z uwagi na położenie łożyska (tylnia ściana), więc za tydzień stawiłam się u niego na amniopunkcję. Na pełny wynik czekałam około 7 tygodni!!!
      Wynik z biopsji jest o wiele szybciej. Jeśli jesteś już zdecydowana na badania inwazyjne, to spróbuj 17.01 taka moja rada. Tym bardziej,że Roszkowski jest jaki jest, ale na pewno jest świetnym specjalistą i ma duże doświadczenie w tych badaniach. Po amnio z pobranym płynem owodniowym jedziesz na Sobieskiego, tam jeszcze rejestracja iwizyta u lekarza, który mówi o co w tym wszystkim chodzi. Czyli totalnie nie po kolei. Najpierw trzeba iść na Sobieskiego ze skierowaniem do Poradni Genetycznej,a potem próbki może zawieźć mąż a Ty do domu wypoczywać. Oczywiście Roszkowski tego nie mówi. Z biopsją nie ma problemu, bo chyba sami robią na Czerniakowskiej. Tak mi się przynajmniej wydaje. Ryzyko przy obu badaniach jest identyczne.
    • posh_emka Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 14.01.11, 13:24
      Ja napisze inaczej.
      Amnio jest obciążona ryzykiem poronienia- małym bo 1% bodajże ale zawsze to zagrożenie.
      Co jeśli amnio wyjdzie źle- co wtedy- czy usuniesz ciążę czy zdecydujesz się urodzić dziecko?
      Bo jeśli zdecydujesz się mimo wszystko urodzić dziecko to ja na twoim miejscu nie decydowałabym się na to badanie- po co ryzykować, po co tracić niepotrzebnie nerwy czekając na wynik- tym bardziej,że genetyczne USG wyszło ok. Zrób test potrójny jeśli już chcesz coś więcej wiedzieć.
      No i nie martw się- moja kuzynka pierwsze dziecko niespodziankę też urodziła po czterdziestce- takiego żywotnego malucha dawno nie widziałam- dzisiaj kilkulatek- mądraliński,że hej....
      Powodzenia.
      • kiniox Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 14.01.11, 14:50
        > Bo jeśli zdecydujesz się mimo wszystko urodzić dziecko to ja na twoim miejscu
        > nie decydowałabym się na to badanie- po co ryzykować

        Jednocześnie jednak, jeśli jesteś pewna, że nie usuniesz, to żaden wynik nie powinien tą pewnością zachwiać. Natomiast WIEDZA o ewentualnym upośledzeniu, to możliwość przygotowania się na to, co nadejdzie. Mówię o przygotowaniu praktycznym. Ja osobiście nie wiem zupełnie, jakie możliwości mają rodzice dzieci upośledzonych, a warto takie rzeczy wiedzieć od początku i od początku dać dziecku wszystkie opcje, a nie szybko, na gwałt, w panice i rozpaczy rozglądać się za tym, co mogę, a czego nie, kiedy dziecko już się urodzi. Po drugie, rodzice przechodzą zawsze (tylko w mniejszym albo większym stopniu) coś, co się nazywa "żałobą po zdrowym dziecku". Patrząc na to trzeźwo lepiej chyba popaść w czarną rozpacz w ciąży, kiedy jeszcze nie trzeba się zajmować non stop małym, całkowicie od ciebie zależnym, a do tego wymagającym więcej wysiłku, niż przeciętne dziecko, człowiekiem. Potem może nie być czasu na żal i rozpamiętywanie, a przecież to nie spłynie po rodzicach w jednej chwili i nie warto się łudzić, że taki nieodchorowany żal nie pozostawi po sobie śladu.
        • posh_emka Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 15.01.11, 19:41
          A co jeśli poroni ?

          USG u dobrego specjalisty + badania mniej inwazyjne niż amnio dają już na tyle duży obraz,że można się przygotować na najgorsze.
    • chubus [...] 14.01.11, 14:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • alonka7 Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 14.01.11, 15:08
      A zrobilas test pappa (to kombinacja usg genetycznego, wieku i badania krwi)? Ile Ci wyszlo ryzyko?
      Ryzyko badan typu amnio to 1:300 jesli wiec test pappa wykazal ryzyko ponizej tej liczby to nie ma wskazan. (chyba, ze chcesz). Dodam, ze w wyniku pappa wiek jest powaznie uwzgledniony.
      • kiki74 Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 14.01.11, 15:13
        Na test PAPPa to chyba już za późno. Powinno się je zrobić w tym samym czasie co USG i do 13 tygodnia. Poza tym badania inwazyjne dają największą pewność. Niestety.
    • monia76 Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 14.01.11, 21:29
      jezeli jestes zdecydowana na badanie to rob amnio w imid. orlowski wspolpracuje z laboratorium na sobieskiego, ktore ma KOSZMARNIE dlugie terminy oczekiwania na wynik. co z tego, ze zrobisz wczesniej biopsje jak i tak bedziesz czekala cale wieki i wariowala. imid ma swoje wlasne laboratorium, nie maja opoznien i zwykle wynik dostaje sie po 3, max 4 tyg. wiem co znaczy czekanie na wynik, wydzwanianie i blaganie o jakas informacje... najwiekszemu wrogowi nie zycze takich przezyc. nie daj sie nabrac na klamstwa o 4 tyg oczekiwaniu na wynik z sobieskiego, przez ostatnie 4 lata nikt nie dostal stamtad wczesniej informacji niz 6 tyg.
      tak przy okazji, wiesz kto w imid robi amnio? u kogo prowadzisz ciaze?
      • ninka_mm Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 15.01.11, 13:51
        No i różnica jest taka, że przy biopsji istnieje jednak ryzyko, że materiał zostanie źle pobrany i okaże się, że jesteś w punkcie wyjścia. Amnio jest ryzykowne (biopsja zresztą też), ale daje 100% pewności.
        • trollinka Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 15.01.11, 16:27
          Kochane,

          Bardzo dziękuję za tak wielki odzew na moje wołanie o pomoc. Wszystkie Wasze opinie i uwagi są dla mnie niezwykle cenne i na pewno bardzo mi pomogą w podjęciu decyzji.
          W drodze uzupełnienia mojego posta napiszę jeszcze tylko, że to nie jest moja pierwsza ciąża. 7 lat temu urodziłam zdrowego synka . W trakcie tamtej ciąży byłam dwukrotnie u dr. Roszkowskiego, więc sobie pomyślałam, że skoro wtedy byłam to chyba teraz też powinnam. No i teraz trochę żałuję, bo od tej wizyty wziął się ten cały dylemat.
          Jeżeli chodzi o samo poddanie się inwazyjnym badaniom prenatalnym, to moja decyzja w tej kwestii jest już ostateczna i nieodwracalna. Nie chodzi o to, że w przypadku złych wyników jestem zdecydowana usunąć ciąże, bo tak naprawdę wydaje mi się, że nie mogłabym tego zrobić. Obym nie musiała, dokonywać tak trudnego wyboru. Chce jednak wiedzieć. Jestem w trudnej życiowej sytuacji. Niedługo przed zajściem w ciążę straciłam pracę, moje małżeństwo jest w totalnej rozsypce, a mąż jak do tej pory nie akceptuje tej ciąży. Zdaję sobie sprawę, że bez względu na okoliczności jestem i zapewne będę zdana tylko na siebie.
          Wracając do mojego dylematu związanego z wyborem metody badania, to przyznaję, że całkowicie zgadzam się z sugestią zawartą w poście db192. Pan Roszkowski zaproponował mi zrobienie biopsji kosmówki jednakże nie przekonał mnie do wybrania tej metody Cala wizyta trwała zaledwie 15 min. Włączając w to czas na zrobienie usg to na rozmowę nie było po prostu czasu Nie przeczę, że dr Roszowski jest fenomenalnym specjalistą ( dlatego też u niego byłam), jednakże swoje pacjentki zdaje się tratować dość rutynowo. To niestety pozostawia złe wrażenie i budzi niepokój. Dlatego też istotnie nie mogę oprzeć się wrażeniu, że propozycja wykonania biopsji przez dr Roszkowskiego nie wynika ze stuprocentowego przekonania o nadrzędności tej metody nad innymi, ale potrzeby pozyskania na potrzeby badawcze kolejnych wyników lub podniesienia sobie statystyki.
          Lekarz prowadzący, o którym pisałam wcześniej jako o równie wspaniałym specjaliście (ordynator w jednym z warszawskich szpitali ginekologiczno- położniczych) przedstawił mi różne aspekty poddania się amniopunkcji i poświęcił mi na to bardzo dużo czasu.

          Dokonując wyboru wezmę też pod uwagę czysto praktyczne aspekty obydwu możliwości. W przypadku Orłowskiego, rzeczywiście materiał do badania będę musiała sama dostarczyć do CZDZ w Międzylesiu lub na Sobieskiego. Z uwagi na fakt, że zaleca się po takich badaniach oszczędzający tryb życia, wożenie się z materiałem genetycznym po całej Warszawie wydaje się być dość ryzykownym pomysłem. Na Kasprzaka nic nigdzie nie muszę wozić, wszystko robią na miejscu. Jeśli chodzi o terminy to okazuje się, że sprawa też korzystniej wygląda na Kasprzaka. W Międzylesiu podobno czeka się, jak dobrze pójdzie, 2 tygodnie a na Sobieskiego dłużej – dr Roszkowski nie potrafił mi podać bardziej precyzyjnych terminów, a z Waszych wypowiedzi wynika, że sprawa ma się o wiele gorzej. Na Kasprzaka poinformowano mnie natomiast przy zapisie, że czas oczekiwania na wyniki wynosi 17 dni. Gdyby nawet okazało się, że termin ten trochę się przedłuży to i tak może być krócej niż w tamtych szpitalach. Tak czy inaczej mimo więc, że biopsję kosmówki mogłabym mieć dwa tygodnie wcześniej to na wyniki czekałabym tyle, że otrzymałabym je w tym samym czasie, co wyniki amniopunkcji.

          Moje drogie, raczej wybiorę amniopunkcję i mam nadzieję, że postąpię słusznie. Dobre wyniki USG sprawiają, że jestem dobrej myśli i nie boje się aż tak bardzo. Trzymajcie za mnie kciuki. Dziękuje za wszystko
          Agnieszka
          • annajustyna Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 15.01.11, 17:52
            Agnieszko,

            bedzie dobrze - trzymamy kciuki za Ciebie i dzidziusia i abys jak najszybciej wyszla na prosta - i zawodowo, i w sprawach osobistych.
            • annajustyna Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 15.01.11, 17:53
              Aha, zdaje sie, ze przy biopsji kosmowki nawet jak wyniki sa dobre, to i tak sugeruja amnio, bo mogl sie wymieszac zdrowy material matki z materialem dziecka i wynik nie ejst do konca wiarygodny.
    • dor.ata Re: potworny dylemat, bardzo proszę o poradę 15.01.11, 18:19
      Rozumiem Twoje dylematy doskonale, bo sama byłam w takiej sytuacji. Córkę urodziłam w wieku 41 lat. Miałam robione USG genetyczne i wskazywało, że wszystko jest w porządku, ale lekarze powiedzieli, że nie ma 100 % gwarancji i wysłali mnie na amniopunkcję. Biłam się z myślami co robić. Zapisałam się do Instytutu na ul. Kasprzaka, poszłam i rozmawiałam z lekarzem genetykiem, bo taka jest procedura (najpierw wizyta u genetyka). Córka jest moim drugim dzieckiem, mam syna. Miałam kilka poronień po pierwszym dziecku i w sumie to był drugi powód, żeby poddać się temu badaniu. Po rozmowie z genetykiem zrezygnowałam z tego badania. Córkę mam zdrową.
      Nie piszę tego wszystkiego, żeby Cię odwieść od tego badania, bo każdy musi sam podjąć decyzję. Mi szczerze mówiąc pomogła rozmowa z lekarzem genetykiem. Oczywiście nie namawiał mnie na badanie, ale wiele wyjaśnił. Życzę Ci żebyś podjęła swoją decyzję, wiem jakie to trudne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka