joasiiik25
20.04.04, 12:13
Bylam dzis u lekarza i jestem zalamana.chodzi o to,ze moja szyjka nie chce
sie skracac ma 1,5cm dlugosci i jest zamknieta...bylam na ktg i nie mam
skurczy mimo iz brzuch mnie pobolewal od 4 nad ranem ale to bole takie jak na
okres...gina powiedziala ze ma poczekac do wtorku 27.04 i jechac do szpitala
jak nic nie zacznie sie dziac.Nie ma pewnosci ze szyjka zechce sie schowac i
otworzyc...co wtedy?jestem juz kilka dni po terminie wd usg i dzien przed
wedlug miesiaczki...wiec spokojnie na wylocie,ale pewnie nie predko ten wylot
nastapi.Mam duzo spacerowac moze to pomoze,chodzic bo schoadach i
TANCZYC...ponoc to pomaga na otworzenie sie szyjki.Co myslicie ile jeszcze
moge miec ja zamnkieta? czy bedzie to wieczna ciaza? maly jest ulozony
prawidlowo...