Dodaj do ulubionych

czy jest jeszcze szansa...?

25.01.11, 10:57
Dziewczyny, od niedawna cieszę się ciażą (koncówka 6 tyg.). Do tej pory było ok, beta przyrastała ładnie. Jutro pierwsze USG. Mimo, że nie miałam zbytnio objawów, to jednak dwa dni temu zaczęły pobolewać mnie piersi, natomiast sutki bolały zawsze po zdjeciu stanika - już parę dni przed terminem @ i czułam je nawet w nocy przy zmianie pozycji. Tymczasem wczoraj przestały... Dziś też nic. Nie plamię, ale mam złe przeczucia i płakać mi się chce, że znowu... Napiszcie proszę szczerze, co o tym myślicie...
Najgorsze, ze jutrzejsze USG wcale nie musi rozwiac moich wątpliwości...
Obserwuj wątek
    • natalinek.j Re: czy jest jeszcze szansa...? 25.01.11, 11:34
      Nie martw się na zapas ...
      Rozumiem Twój strach, widzę że sporo przeszłaś, ale musisz wierzyć, że będzie dobrze. Przecież nic się nie dzieje..... Piersi mogą boleć i mogą nie boleć. Ja tez miałam schizy..... jak piersi nie bolały któregoś dnia to już się martwiłam, a okazało się, że tak po prostu może być, że raz bolą a raz nie. Co prawda u mnie później się okazało, że spada progesteron, ale dostałam leki i się udało.
      Uspokój się, poczytaj ulubioną książkę, obejrzyj film i jakoś czas do jutra zleci. Usg wszystko wyjaśni.
      Trzymam kciuki!!! koniecznie daj znać po usg
    • katya31 Re: czy jest jeszcze szansa...? 25.01.11, 11:34
      Spokojnie. U mnie objawy są bardzo falowe, nie denerwuj się bo to tylko szkodzi. Widok maleństwa z bijącym serduchem bezcenne, więc jeżeli nie przesunęła Ci się OWU to powinnaś już widzieć swojego brzdąca.
      Ja teraz czekam na USG w 12 tc i staram się wyluzować, ale to bardzo trudne, bo zostały 3 tygsmile
      • zoslo82 Re: czy jest jeszcze szansa...? 25.01.11, 11:40
        mnie tez kilka dni bolalay, pozniej przestaly i tak w kolko gdzies do 12 tyg.martwilam sie bardzo, bo to samo bylo z mdlosciami. jednego dnia wymiotowalam nawet po powachaniu czegos a nastepnego dnia zuplnie nic, moglam wszystko jesc itd... takze roznie to bywa, moze te dolegliwosci nie musza byc codzinnie przez 6 czy 8 tyg. dzis juz jestem w 38tyg i czekam na maluszka smile
    • naana26 Re: czy jest jeszcze szansa...? 25.01.11, 11:36
      mnie piersi bolały tydzień, może dwa i przestały. objawy tez przychodziły w kratkę ( no może poza wymiotami - bo to było na okrągło) i nic to nie znaczyło.

      a przy pierwszej, poronionej ciąży, maleństwa już dawno nie były a mój biust bolał dalej jak szalony, także nie ma reguły.

      trzymam kciuki żeby wreszcie się udało!
      • lady_iris Re: czy jest jeszcze szansa...? 25.01.11, 11:59
        Dzięki, obyście miały rację, że wszystko ok... Gdybym zobaczyła serduszko - odetchnęłabym trochę...
        Na pewno dam znać.
        • annajustyna Re: czy jest jeszcze szansa...? 25.01.11, 12:48
          Poczekaj z 2 tygodnie i zobaczysz serduszko. W 6 tc jeszcze go nie widac. Bedzie dobrze!
          • lady_iris Re: czy jest jeszcze szansa...? 25.01.11, 12:59
            Miałam cichą nadzieję, że może zobaczę już serduszko - znajdowałam sporo postów, że dziewczyny w 6tc już widziały (jutro bedzie pierwszy dzień 7tc). Kurczę.
            Wkurzają mnie te cycki. Albo moze mam coś z głową i świruję...
            • prigi Re: czy jest jeszcze szansa...? 25.01.11, 16:03
              nie nakręcaj się tylko smile
              jeśli zobaczysz bijące serce jutro to super, ale serce mojego jeszcze nienarodzonego zabiło dopiero w 9tc. jeden z lekarzy poważnie mnie nastraszył, bez powodu. dzisiaj byłam na USG (30tc) i Adaśko ma się super
              u ciebie też wszystko skończy się dobrze, na pewnosmile
    • decylia Re: czy jest jeszcze szansa...? 25.01.11, 13:24
      Ból piersi nie musi koniecznie występować w ciąży. Ja jestem już w 39 tc, a bólu piersi nie doświadczyłam nawet przez 5 minut. Nie martw się, będzie dobrze smile
      • lady_iris Re: czy jest jeszcze szansa...? 25.01.11, 13:33
        Chyba mniej bym się pokoiła gdyby nie bolały wcale, niż jak bolą i przestają...
        • 09.10.2001m Re: czy jest jeszcze szansa...? 25.01.11, 14:53
          poczekaj do usg - ja w ciąży zakończonej sukcesem też miałam niezłego stracha, gdy z dnia na dzień przestałam czuć tkliwość piersi - usg 6t4dz pokazało bijące serduszko smile
    • reneta.szara Re: czy jest jeszcze szansa...? 25.01.11, 16:06
      A u mnie niestety koniec tkliwości piersi okazał się końcem ciąży.
      Oczywiście takiego scenariusza nie życzę, ale nie ma się co oszukiwać, że MUSI być dobrze. MOŻE być dobrze i tego życzę.
      • lady_iris Re: czy jest jeszcze szansa...? 25.01.11, 17:18
        reneta.szara, to był jedyny objaw? W którym tc, jesli mogę spytać? Mnie przez pierwszy tydz nie bolaly wcale, a beta była ładna. A teraz, jak zaczęły, to o...

        09.10.2001m, a Ciebie bolały później, czy już nie?
        Oszaleję do jutra... sad
        • reneta.szara Re: czy jest jeszcze szansa...? 25.01.11, 17:27
          To było w okolicach 8tc. Jedyny objaw. Później już nic nie bolało.
          Ale nie nakręcaj się- napisałam dla równowagi, bo wszystkie dziewczyny tylko "..będzie dobrze..." itd. Tak naprawdę to życie jest jakie jest i lepiej miło się rozczarować niż dostać kopa.
          Poczekaj spokojnie smile
          • mamozaurus Re: czy jest jeszcze szansa...? 25.01.11, 19:44
            A mnie bardzo, bardzo bolały piersi aż do 7 tygodnia, potem dołączyły jeszcze mega mdłości i wymioty.
            • cheeringup Re: czy jest jeszcze szansa...? 26.01.11, 11:44
              napisz co i jak.... u mnie to samo. do wczoraj piersi dość bolały przy nacisku...dzisiaj niccrying chyba nawet nabrzmiałe nie sąsad( wczorajsza beta 1829, jutro idę zbadać ponownie... sikam tylko często i mam jakiś dziwny smak w buzi...ale te piersicrying((( okrutnie się martwię....
              • lady_iris Re: Byłam na USG 26.01.11, 14:03
                Lekarka powiedziała że wszystko ok i nie ma powodu do niepokoju bo rokowania są dobre. Pęcherzyk dobrze zlokalizowany, okrągły, z ciałkiem żółtkowym (czy jak je tam zwą). Zarodka jako takiego jeszcze nie widziała (ciąża okazała się o 4 dni młodsza niż wg moich obliczeń), ale... widać bylo wyraźnie pulsujący punkcik. Powiedziała, że to wskazuje ze ciąża jest żywa i za tydzień powinien być już wyraźnie widoczny ludzik z serduszkiem.
                Nie bardzo rozumiem, jak to jest, że zarodka nie widać, a pulsującą "pikaweczkę" już tak (w dużym powiększeniu), ale ufam babce. Powiedziała, że mam sie nie przejmować piersiami, bo to objaw "pomocniczy" i wcale nie musi przesądzać o czymś złym.
                I znowu tydzien siedzenia na szpilkach... wink
                • cheeringup Re: Byłam na USG 26.01.11, 14:12
                  ja już prawie płaczę.... jutro zaczyna mi się piąty tydzień dopiero. Do wczoraj bolały piersi a dziś są juz dość miękkie...ledwo mogę w pracy wysiedzieć. Dzwoniłam do lekarki ale jeszcze nie odbiera...w sumie to co ona może mi powiedzieć? że trzeba czekać....
                • cheeringup Re: Byłam na USG 26.01.11, 15:07
                  najpierw w poniedziałek mój lekarz powiedział, że pęcherzyk nie jest za duży. nie wytrzymałam, poszłam do drugiej i powiedziała że jest wszystko dobrze, jak na 4 tydz. 3 dzień to 6mm pęcherzyk jest bardzo dobry. Więc się uspokoiłam... zrobiłam betę i prog., lekarka mówi żeby powtórzyć badanie, ale wyniki są dobre. już się wyluzowałam, zaczęłam cieszyć a dziś po prostu piersi mi się zrobiły jak normalne....bez ciążysad nawet większe nie są i nabrzmiałe....
                • natalinek.j Re: Byłam na USG 27.01.11, 15:18
                  No widzisz, nie ma się co stresować smile Ten punkcik.... u mnie też tak kiedyś było i został w opisie nazwany "tętniącym polem zarodkowym", także na 100% ciąża jest żywa. Sama mówisz, że okazało się, że jest młodsza o 4 dni, a na tym etapie to duuuuuuża różnica i za te 4 dni już pewnie byłoby widać i zarodek i serduszko.
                  No tak, znowu tydzień czekania, ale ten "pulsujący punkcik" na pewno Cię uspokoił. Nie denerwuj się, bo to tylko może zaszkodzić, nie badaj codziennie piersi czy bolą, czy nie..... To niepotrzebny stres, a jak widać u każdej kobiety jest inaczej wink
                  Trzymam kciuki!!!
              • lady_iris Re: do cheeringup 26.01.11, 14:56
                Wiem, to czekanie i niepewność to koszmar. A ja tak mam że się zawsze na najgorsze nastawiam... Poczekaj jeszcze na drugą betę, jak będzie ładny przyrost, to może wszystko ok.
                Ja się teraz trzymam tego, że ból piersi NIE MUSI o niczym świadczyć... Bierzesz luteinę albo coś?
                Trzymam kciuki, żeby było dobrze - za Ciebie i za siebie.
                • cheeringup Re: do cheeringup 26.01.11, 15:03
                  biorę luteinę dopochwowo, nie mam plamień żadnych i nic innego. Pierwsza ciąża biochem., teraz to...nie daję radysad Czy to możliwe, żeby tak z dnia na dzień wszystko spadło??
                  • lady_iris Re: do cheeringup 26.01.11, 15:09
                    Kurczę, jak widać możliwe - ja też jestem po jednej biochem, w której piersi bolały mnie jak diabli, mimo że beta od początku była słaba.
                    Tak sobie myślę - może to głupie, nie znam się - ale może na piersi mogą też wpływac warunki atmosferyczne, tak jak na samopoczucie? U mnie wskazówka barometru spadła w pn na łeb na szyję...
                    Ale jak widać po tym co piszą dziewczyny - bywa tak, że piersi przestają boleć, a wszystko jest ok... Mam nadzieję, że obie zaliczymy się do tej grupy...
                    • cheeringup Re: do cheeringup 26.01.11, 15:19
                      w biochem. nie miałam żadnych objawów w sumie, oprócz tego, że strasznie ciagnęło mnie na chińskie zupy... ani piersi ani nic. a teraz... do gina iść bez senu, szkoda kasy bo i tak powie, że mam jutro zrobić betę i sprawdzić przyrost. wiem, że mam dziś już dzień do tyłu i jutro też....po prostu zaraz się rozryczę na maxa. Szkoda mi siebie i mojego męża...już widzę te jego oczy...jak on się cieszył z tej pierwszej ciąży..a jak się okazało że nici... to aż on prawie płakał
                      • lady_iris Re: do cheeringup 26.01.11, 15:29
                        Przytulam... Nie ma wyjścia, trzeba czekać. Ja juz dwa razy histeryzowałam - najpierw 2 dni po teście, bo mnie złapał skurcz w nocy silny, taki sam jak w biochem - wtedy zaraz zaczęłam plamić i było po wszystkim. Więc tym razem też byłam pewna, że koniec radości. Była histeria. A potem piękna beta. A teraz cycki. W ciąży nie ma rzeczy pewnych - tych złych też...
                        • cheeringup Re: do cheeringup 26.01.11, 15:32
                          no właśnie, jak jest z tą betą. Rośnie dobrze ale i tak może się dziecko nie rozwijać?
                          • lady_iris Re: do cheeringup 26.01.11, 15:57
                            Teoretycznie jak przyrost jest prawidłowy, to wszystko w porządku. Z tym, że zawsze moze się zadziać coś złego po drugim wyniku - więc beta wskazuje że wszystko jest ok w danym momencie. Ale z tego co czytam w różnych wątkach to bywa i tak, że beta rośnie słabo, a potem wszystko gra.
                            • antracyt_1 Re: do cheeringup 26.01.11, 23:40
                              Jakieś bzdury wypisuje koleżanka wyżej, ze dopiero za 2 tyg będzie widać serce. Moje pierwsze USG było w 6t3d ciąży i nic innego nie widziałam, tylko bijące serce. Super, ze też zobaczyłaś. Mam nadzieję, że będziesz miała "książkową" ciążesmile
                              • annajustyna Re: do cheeringup 27.01.11, 09:25
                                Wypraszam sobie. Ile to dziewczat histeryzowalo na tym forum, ze serduszka nie widac w 6 tc? Ma prawo byc nie widac, na 100% mozna je zobaczyc dopiero kolo 8 tc i do tego czasu nie warto miecv czarnych mysli. Przypuszczam, ze mylisz tydzien od zaplodnienia z tygodniem ciazy liczonym od ostatniej miesiaczki, wiec to Ty wypisujesz bzdury.
    • alonka7 Re: czy jest jeszcze szansa...? 27.01.11, 07:54
      Chyba nerwy musza byc! Dla mnie usg z ogladaniem serduszka (bodaj w 7-ym tygodniu) to byl chyba jeden z najbardziej stresujacych momentow jak dotad. Powoli zaczniesz wierzyc, ze i Tobie zdarzyl sie CUD.
      Na tym etapie objawy moga byc ale nie musza. U mnie prawie nie bylo.
      Badz dla siebie wyrozumiala i daj sobie czas, zeby uwierzyc. I postaraj sie przezywac radosc z tego, co jest!-)
      (u mnie dziewiaty miesiac a ja nadal jakbym nie mogla uwierzyc)
      • cheeringup Re: czy jest jeszcze szansa...? 27.01.11, 08:26
        dziękuję dziewczyny za pocieszenie i wparciewink) tylko, że moje piersi dziś już nie są "ciążowe"... miękkie, a gruczoły, które były wyraźnie powiększone i nabrzmiałe się pochowały... nie łudzę się już. zrobiłam dziś rano betę i zobaczę jak przyrosła od wtorku... teraz będzie jeszcz gorzej bo pewnie czeka mnie łyżeczkowanie....
        • annajustyna Re: czy jest jeszcze szansa...? 27.01.11, 09:26
          Przestancie z ta beta! To jakis polski "zabobon". A piersi jedna bola, a druga nie.
          • cheeringup Re: czy jest jeszcze szansa...? 27.01.11, 09:29
            ehhh...tylko co zrobić?? nie wiem jak się uspokoić...siedzę i prawie płaczę, a jestem w pracy... nie umiem się niczym innym zająć, najchętniej pojechałabym do domu leżeć w łóżkusad( zamknąć się sama ze sobą ...
            • annajustyna Re: czy jest jeszcze szansa...? 27.01.11, 12:50
              Idz do gina i wez zwolnienie. Taki stan psychiczny to bardziej dziecku zaszkodzi niz pomoze.
              • cheeringup Re: czy jest jeszcze szansa...? 27.01.11, 12:59
                wiem wiem, to jest właśnie najgorsze. zamiast sie cieszyć i życ spokojnie to ja jestem w nerwach...staram się uspokoić. Jutro mam wizytę, zobaczę co powie...
                dziękuję za wsparciewink
                • annajustyna Re: czy jest jeszcze szansa...? 27.01.11, 13:35
                  Bedzie dobrze! I absolutnie nie sugeruj sie bolem badz jego brakiem piersi!
                  • cheeringup Re: czy jest jeszcze szansa...? 27.01.11, 14:49
                    mam wyniki bety:
                    wtorek: 1829
                    dzis: 4 389
                    to chyba dobrze rokuje....??
                    czy mogę się już uspokoić??
                    • annajustyna Re: czy jest jeszcze szansa...? 27.01.11, 14:54
                      Tak, uspokuj sie, a jutro icz na spokojnie do lekarza.
                      • iwo.2 Re: czy jest jeszcze szansa...? 27.01.11, 15:11
                        Ja widziałam serduszo na usg w 6t3d, dzidzius miał ponad 6 mm. Od 2 tyg piersi tez przestały mnie ciągnąć, czasami bolą przy dotyku (rzadko), co jakis czas jajnik zakłuje .Tez sie boję czy wszystko ok a wizyta dopiero 02.02 no cóz trzeba czekać choć to bardzo trudne...
                        • lady_iris Re: 27.01.11, 15:28
                          No przyrost jest bardzo ładny, norma to zdaje się 66% w ciagu 48 godz. Annajustyna, czemu piszesz ze beta to polski zabobon?
                        • cheeringup Re: czy jest jeszcze szansa...? 27.01.11, 15:33
                          ojjj...do serduszka jeszcze dalekosmile)
                          teraz oczywiście jak się macam to trochę czuję te piersi... ale to nie jest to samo co 2 dni temu..
                          na początku lekarz powiedział, że mam torbiel, więc się wystraszyłam skąd ...bo przecież monitoring!! ale on jakoś nie umiał mi rzeczowo konkretnie wytłumaczyć tylko "take easy". potem mi powiedział, że pęcherzyk jest nie za duży,ale też nic konkretnego..że mógłby być większy i trzeba czekać...nawet nie popatrzał który to dzień jak mu powiedziałam że to 5 tydzień. Przeliczyłam sobie raz jeszcze i stwierdziłam że to chyba jest 4tydz. 3 dzień.... i się tak wkurzyłam!! Bardzo lubię swojego lekarza, ale po prostu napędził mi stracha niepotrzebnie i mnie wnerwił. Poszłam więc do innej doktor, u której leczy się moja przyjaciółka i babka zupełnie innaczej... dokłądny wywiad i konkretnie... jak jest. Zapytała się czego się spodziewałam po 4 tyg. ciąży i że 6mm to jest odpowiednie jajeczko. Kazała zrobić bete i prog. i że mam przyjść za 2 tyg. bo i tak nie będzie widać nic, a nie jak tamten najlepiej co 5 dni na usg... więc zmieniłam lekarza ...
                          no i te piersi mnie teraz dobiły...
                          wiem, że jestem przewrażliwiona okropnie, nie umiem się wyluzować...cieszyłam się pierwszą ciążą, powiedzieliśmy rodzicom, oni szczęśliwi...i co?? musiałam wszystko odwołać... teraz boję się podwójnie...
    • natalinek.j Dziewczyny 27.01.11, 15:37
      Na prawdę nie możecie aż tak przejmować się tym, że któregoś dnia nie bolą piersi, albo bolą mniej/inaczej/i co tam jeszcze wymyślicie.....
      Poziom hormonów każdego dnia jest różny, wiele czynników się na to składa, więc każdego dnia można się też czuć inaczej. Jednego dnia mogą być silne mdłości, a kolejnego wcale, za dwa dni mogą być lekkie. To samo z piersiami, rano mogą boleć a wieczorem nie, jednego dnia bardzo innego mniej, lub wcale. Niektóre kobiety w ogóle nie mają objawów ciąży, a z ciążą jest ok.
      Tak.... trzeba być czujnym, sama o tym dobrze wiem. Mam za sobą poronienie i kolejną ciążę baczenie obserwowałam od początku, też miałam schizy.... że piersi zrobiły się miękkie, że nie bolą, ale czekałam cierpliwie jak będzie w kolejnym dniu.... Ponieważ faktycznie objawy wszystkie zniknęły na kilka dni (mierzyłam temperaturę i okazało się, że ona też spada) wtedy zrobiłam badanie progesteronu - spadał, więc dostałam luteinę i wszystko wróciło do normy.
      To wszystko nie dzieje się jednego dnia...... zauważcie, że wiele dziewczyn nawet po poronieniu odczuwa objawy ciążowe. Tu nie ma reguły, dlatego trzeba się uzbroić w cierpliwość i czekać na kolejną wizytę, czy usg. Zawsze można zrobić badania beta hcg i sprawdzić czy przyrasta.
      Nie mamy za bardzo wpływu na to, czy z ciążą będzie ok, czy nie, więc nie ma sensu zakładać najgorszego. Po prostu nie wolno lekceważyć objawów takich jak: silny ból brzucha, nie przechodzący po leżeniu, ból w krzyżu, krwawienia itd. Trzeba wierzyć, że będzie dobrze i tego się trzymać smile Wiara czyni cuda, przekonałam się na własnym przykładzie.
      • cheeringup Re: Dziewczyny 27.01.11, 15:41
        Natalinek...ale my to wszystko wiemysmile)))))))
        właśnie cieszę się, że są takie osoby co potrafią myśleć rozsądnie i postawić do pionusmile i jeszcze pocieszyć
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka