Dodaj do ulubionych

Chodzicie na USG z facetami?:)

09.03.11, 08:44
Bo mój koniecznie chce chodzić (choc to dopiero 9tydzień i na 2wizyty był na jednej, za tydzień mam trzecią i specjalnie się zwalnia z pracywink), ale ostatnio miał wątpliwości bo "po tobie czekały same kobiety"smile.
No cóż, na zwykłe badanie ginekologiczne nie chodzi się z partneremsmile. Chyba rozwieję te wątpliwości bo cieszy się jak głupi , lekarz go zaprsza po badaniu i pokazuje pętlę z usg, no i 3 "foty" (jedna to biała ...plamka) trzyma na biurku(w domu!smile.

Z drugiej strony odzywa się w nim męska natura z serii "to twój świat" i czy inni faceci aby napewno w nim uczestniczą...
No i JA nie chcę go w trakcie porodu (on też nie wyraża chęci) - w tej (podobnej tematycznie)kwestii nie mamy wątpliwości.
Obserwuj wątek
    • nati-5588 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 09:06
      ah ci facecismile moj tez sie pchal na wizyty bo chcial usg widziec ale wytlumaczylam mu ze przed usg jest badanie ginekologiczne i ze nie chce zeby to widzial a samo usg trwa chwilke bo gina sprawdza tylko czynnosc serduszka i lozysko czy jest ok i to trwa 5 min doslowniesmile i obieclam mu ze na gentyczne i 3d moze chodzic ze mna no i poszedl na taki uklad smile pozdrawiam
      • kijek82 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 09:14
        No a lekarka nie nagrywa fragmentu usg jeśli jest facet? Nasz lekarz tak, sam wyszedł z taką propozycją, potem puszcza , no i dźwięk bijacego serca,pokazuje (nie bardzo jeszcze jest cowink), drukuje zdjęcie. Mój facet jest ciekawskiwink

        nati-5588 napisała:

        > ah ci facecismile moj tez sie pchal na wizyty bo chcial usg widziec ale wytlumaczy
        > lam mu ze przed usg jest badanie ginekologiczne i ze nie chce zeby to widzial a
        > samo usg trwa chwilke bo gina sprawdza tylko czynnosc serduszka i lozysko czy
        > jest ok i to trwa 5 min doslowniesmile i obieclam mu ze na gentyczne i 3d moze cho
        > dzic ze mna no i poszedl na taki uklad smile pozdrawiam
        • nati-5588 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 09:32
          na poczatku ciazy mialam drukowane i maz mogl sobie ogladac malego do woli ale teraz juz (32 tydzien) nie ma to sensu poniewaz maly jest juz tak duzy ze usg chwyta tylko poszczegolne czesci ciala np glowke brzuszek itp calego juz od dawna nie uchwytuje a poza tym to jest zwykle usg i na prawde ciezko na nim cokolwiek zobaczyc pacjentowi nie ma to jak 2d lub 3d ale na tym bylismy zaledwie pare razy plytke i zdjecia oczywiscie z tego mamsmile
          • flora87 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 12.03.11, 09:29
            Witam, we wtorek lekarz potwierdził moje przypuszczenia to ciąża. Juz 7 tydzien, po wstępnym badaniu zrobil usg i sam zaproponował ze zaprosi mojego chłopaka do gabinetu żeby też mógł pooglądać naszą fasolkę... Oboje byliśmy bardzo podekscytowani to nasze pierwsze dziecko, nasza kochana fasolka... Ciesze sie ze mogliśmy razem oglądać ten cud natury... wink
      • artdesign84 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 09:45
        mój chodzi na zwykłe wizyty i na te z usg
        jak jest badanie to siedzi sobie za ścianą i nic nie widzi
    • wet_dream Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 09:24
      na rutynowe nie. tylko na usg 12 i 22 tygodnia.
      • pudelek09 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 09:32
        bylismy razem na pierwszej wizycie-w6tyg uslyszelismy bicie serca naszego maluszka,potem ok 9tyg-tez razem na usg i razem na genet w 14tyg.Na bad ginek.bylam sama.
        Do porodu podgadywalam czy idzie,ale wiem,ze nie bardzo chcial przy pierwszym i utrzymywal takie zdanie,to bardziej z ironia podpytywalam,a ten nagle-wiesz duzo ostatnio o tym myslalem...jak bedziesz chciala...ale nie do konca jestem przekonany...,szczerze-ja tez.Chcialabym,zeby poczekal na korytarzu i poprosili go tylko na przeciecie pepowiny
        • nati-5588 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 09:33
          na poczatku ciazy mialam drukowane i maz mogl sobie ogladac malego do woli ale teraz juz (32 tydzien) nie ma to sensu poniewaz maly jest juz tak duzy ze usg chwyta tylko poszczegolne czesci ciala np glowke brzuszek itp calego juz od dawna nie uchwytuje a poza tym to jest zwykle usg i na prawde ciezko na nim cokolwiek zobaczyc pacjentowi nie ma to jak 2d lub 3d ale na tym bylismy zaledwie pare razy plytke i zdjecia oczywiscie z tego mam
      • kijek82 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 09:36
        czemu na te konkretne usg tylko?
        • wet_dream Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 14:20
          kijek82 napisał:

          > czemu na te konkretne usg tylko?

          bo są bardzo szczegółowe, najbardziej interesujące no i nie ukrywam....jakby "coś" wyszło to żebyśmy wiedzieli oboje od razu.
          • kijek82 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 14:26
            o jaaa,nie wiedziałam ze usg może być bardziej lub mniej interesującewink. Stopniowanie usgwink
            Dla nas każde to coś ciekawego,nawet kropka na początku dziwni jesteśmy hehhe.
            • aga.1975 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 18:46
              Moze na te usg nie chodzi sie do zwyklego gina- a do takiego ktory zajmuje sie wlasnie usg.
              Usg tzw genetyczne w 11-13,5t wykrywa markery zespolow gentycznych i pewne powazne wady-jak cos takiego znajda to jest nie tyle b. interesujace co napewno bardziej stresujace.

              Podobnie dokladne usg 18-22 ktore wykrywa wady narzadow.
              • kijek82 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 10.03.11, 08:18
                Wiem wiem co to jest. Choć dziwie sie słowu " bardziej interesujace"wink
                Ja mam akurat ten komfort,że mój gin robi i zwykłe co każdą wizytę, i dodatkowe i 3d/4dfilm. Nie muszę nigdzie lataćwink. 3 w 1 smile
              • wet_dream Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 10.03.11, 22:52
                aga.1975 napisała:

                > Moze na te usg nie chodzi sie do zwyklego gina- a do takiego ktory zajmuje sie
                > wlasnie usg.
                > Usg tzw genetyczne w 11-13,5t wykrywa markery zespolow gentycznych i pewne powa
                > zne wady-jak cos takiego znajda to jest nie tyle b. interesujace co napewno bar
                > dziej stresujace.
                >
                > Podobnie dokladne usg 18-22 ktore wykrywa wady narzadow.
                Widzi się dziecko z każdej strony, bardzo dokładnie, wyraźnie, często przy tym drugim potwierdza się płeć, czasem widzi w 4D...czyż to nie jest interesujące? A i stresujące też trochę jest - dlatego właśnie razem...
    • jeza_bell Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 09:36
      Na usg czasem zdarzyło mu się zahaczyć, ale każdy poród TAK i nie wyobrażam sobie inaczej.
    • monikazzzzzz Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 10:43
      Jak przy pierwszym synku tak i teraz zabieram męża na usg. W tej ciąży był ze mną pierwszy raz w 11 tyg. To było badanie jeszcze dopochwowe, ale mój lekarz ma tak urządzony gabinet, że mąż siedzi na krzesełku i widzi wszystko na monitorze podwieszonym u sufitu, a ja i lekarz za ścianą. Zresztą lekarz za każdym razem jak się umawiamy na usg to mówi, że można przyjść z partnerem. W piątek kolejne usg (30 tydz.) wolne w pracy już zaklepane.
    • prigi Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 10:59
      mój mąż był ze mną tylko na usg połówkowym drugiego dziecka. przy pierwszym nie był ani razu. w sumie ja też nie czułam takiej potrzeby.
      przy pierwszym porodzie mieliśmy ustalone, że będzie przy mnie w I fazie, a przy partych wyjdzie i wróci po wszystkim. wyszło inaczej, urodziłam w środku nocy szybko i nawet nikt nie pomyślał o zawiadomieniu męża. teraz też nie mam zamiaru do niczego go przymuszać. jeśli będzie chciał ze mną być, to ok, jak nie, to drugie ok
      • pelagia_pela Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 11:28
        Na zwykle wizyty nie chodzil - zreszta tam nic ekscytujacego sie nie dzialo smile. Nie byl na pierwszym USG w 12 tyg. - musial pracowac, poszla ze mna tesciowa.
        Byl na USG w 20 tygodniu.

        Tez bylam przekonana, ze nie chce meza przy porodzie smile. Skonczylo sie na tym, ze byl do samego konca - wychodzil na badania rozwarcia i byl przy mojej glowie a nie drugim koncu smile. Wczesniej byla ze mna tesciowa, ale to jako towarzystwo, bo mialam znieczulenie i ogladalam sobie telewizje smile
    • poli07 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 11:49
      Tak, oczywiscie smileprzeciez to jest nasze dziecko i nie dosc , ze facet nie jest tym szczesciazem, i nie ma okazji poczuc ruchow dziecka to moze chociaz sobie wyobrazic bedac na takim usg i zobaczyc stworka na ekranie wink Takze moj maz uczestniczy w wizytach u poloznej , takze zdarzalo mu sie byc podczas badania ginekologicznego wink, ale byl dyskretny :]. I takze planujemy razem rodzic nasze dziecko smile
    • posh_emka Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 11:58
      Mój chodził ze mną na każdą wizytę- zaczynając od tej kiedy poszłam do lekarza "obwieścić", że jestem w ciąży.
      Co do obecności przy porodzie- wiesz...też nie byłam pełna entuzjazmu jak mi mój powiedział,że idzie ze mną i koniec ale to była najlepsza decyzja- nie wyobrażam sobie porodu sama bez niego. Przemyślcie to jeszcze bo na prawdę pomoc psychiczna i fizyczna partnera duuuużo daje- przecież nie musi stać między twoimi nogami wink
      • kijek82 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 14:31
        posh_emka - tylko, że ja CHCĘ cc, więc raczej odpada. Ja w ogólejestem mało "naturalna", nie chcę sn, stania, wody, obecności partnera (może jeszcze ma przegryźć pępowinę?winki śpiewu skowronków w tle. Chcę OPERACJĘ.
    • kaeira Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 12:11
      Oczywiście.
      W pierwszej ciąży nie było mowy żeby go nie było.
      W drugiej na genetyczne się spoznil, na połówkowym byl, a na roznych posrednich nie. (także dlatego, że pracował w innym wymiarze).
      • karusia1975 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 12:42
        Nie! Nie lubię gdy mój partner pcha się za mną do gabinetu. Nieraz są małe afery oto bo on koniecznie chce wejść. A ja lubię być w takiej chwili sama z moim lekarzemsmile
    • panna.w.drodze Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 12:41
      Był na genetycznym, pójdzie na połówkowe, przy porodzie będzie - wyboru nie ma ;P

      Jak siedze i czekam w kolejce na wizytę do gina i widzę tych przejętych tatuśków to mi się micha sama śmieje wink oczywiście ja siedzę sama wink

      Przy porodzie będzie, nie mam mowy żebym sama dała sobie ze wszystkim radę.
      • jotka_k Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 13:15
        chodził ze mną na każdą wizyte i na każde USG
        przy porodzie nie był bo było planowane cc
        • go-jab Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 18:15
          mialam po chyba 3 usg w kazdej ciazy... malzonek byl na polowkowych... mialam 3cc i na pierwszej i na trzeciej byl (siedzial oboki mojej glowy i probowal podgladac przez parawanik)... na druga nie zdazyl smile
      • kijek82 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 14:29
        Super to wygląda! Ja mojego w zyciu nie widziałam z taką miną jak zobaczył aliena (to taki inny zupełnie rodzaj szczęśliwej minysmilechoć na codzień to twardziel, coś pięknego.
    • kotkowa Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 14:28
      Zawsze chodziłam z mężem. W gabinecie był parawan, więc mąż nie widział jak jestem badana. Widział za to maleństwo na monitorze, bo na ścianie, wysoko, był rzutnik - specjalnie, żeby tata i mama dobrze widzieli. Raz tylko byłam sama, jak mąż nie mógł. A tak to nawet w 8/9 tc byliśmy razem.
    • zabulin Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 14:32
      Mój mąż był raz na polowkowym.

      Robilam zwyczajne 2D i mialam wrażenie, ze był niebotycznie rozczarowany.
      Mały byl ustawiony też niespecjalnie, więc mąz widzial tylko białawe plamy, a spodziewal sie chyba zobaczyć dzieciaka jak w realu smile smile smile

      Ja miałam raptem 4 usg w ciaży. A plci nie poznaliśmy do konca.
    • kobietka_29 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 16:29
      Ja po doswiadczeniach z pierwszej ciazy, wbilam sobie jakos do glowy, ze maz na usg przynosi mi pecha... To okrutne, wiem. Wtedy, gdy ze mna byl, uslyszalam, ze brak bylo juz akcji serca. W tej ciazy wzielam go na usg i okazuje sie, ze dzidzius jest duzo mniejszy, niz powinien byc. Za tydzien mam dodatkowy termin na kontrole wzrostu i tym razem ide bez meza. Zreszta, nie musi bac przeciez przy kazdym badaniu. Dla przyszlego tatusia to na pewno wspaniale przezycie, zobaczyc, jak rozwija sie wlasne dziecko. Tak samo jak dla nas. Ale najpiekniej jest, gdy wiemy, ze ciaza rozwija sie prawidlowo. Nastepnym razem wezme go ze soba w drugim trymestrze. Co do przebiegu samego badania, to oczywiscie sa mieszane uczucia. Ale duzo zalezy od wrazliwosci lekarza. Moj pierwszy lekarz robil mi usg dopochwowe przy mezu. To byla nasza pierwsza ciaza i maz przezyl szok. Mi bylo lekko wstyd. W tej ciazy mam bardza mila pania doktor. Ze wzgledu na meza, bylo bardzo dyskretnie. Przez brzuch, z reczniczkiem.
    • lady_iris Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 19:00
      Która się ze mną zamieni na męża? wink Mój jest przeszczęśliwy, że będzie tatą, codziennie głaszcze mój brzuch, głaszcze naszą Fasolkę na zdjęciu USG i głośno marzy jak to będzie, jak sie już urodzi. A na USG nie chce ze mną iść, bo nawet czekanie na poczekalni jest ponad jego siły - robi mu się słabo i finał jest taki, że czeka przed budynkiem... A na genetyczne to juz powiedział, ze nawet mowy nie ma, bo się będzie stresował podwójnie. A ja co mam zrobić? Też zaczekać na zewnątrz? big_grin
    • agnieszka_i_dzieci Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 09.03.11, 21:43
      Na wszystkie wizyty i usg chodziłam z mężem.
      Pani doktor zaczynała wizytę od badania gin, a potem wpuszczała do gabinetu męża (jak dla mnie mógł być i przy badaniu, ale pani doktor miała inne zdanie) smile
      Mąż był przy słuchaniu serduszka, pomagał mi pamiętać o co chciałam panią doktor spytać i co mi zaleciła (pamięć mi nie zawsze dopisywała ;p) i oczywiście był przy wszystkich USG (robione osobno, nie na wizytach standardowych)
    • wiki11110 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 10.03.11, 07:02
      Mój zawsze wchodził ze mną do gabinetu. Uczestniczył w każdym USG (nawet dopochwowym). Lekarz nie miał nic przeciw temu, ja tym bardziej. Mało tego był przy obu porodach od początku do końca (bardzo mi pomagał) i przecinał pępowinę. Wszystko zależy od Ciebie, faceta no i jakiego macie lekarza wink
      • cheeringup Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 10.03.11, 08:43
        ja mojego biorę pierwszy raz na genetyczne, i on się chyba już nie może doczekać. Na poprzednie nie brałam go, choć bardzo chciał. Ja pomimo tego, że to mój mąż czułabym się jednak skrępowana przy USG przezpochwowym. Może dziwna jestemwink
        • julita165 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 11.03.11, 14:36
          My też czekamy aż lekarz zacznie robić usg przez powłoki brzuszne. Wtedy pójdziemy razem. I przy okazji zapytam - od którego tygodnia usg przeprowadza się w ten sposób ? Dotychczas miałam tylko usg dopochowowe ( 5,7 i 9tc ), teraz jestem umówiona na wtorek, to już 12tc ale lekarz nic nie mówił jak ono będzie wyglądać a ja zapomniałam zapytać.
      • karod Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 10.03.11, 14:17
        Dokladnie, zalezy od Was i lekarza.
        Moj tez ze mna chodzi prawie zawsze (zalezy jak ma do pracy) i jest przy wszystkich badaniach. A ze tutaj ginekologicznego nie robi sie na dzien dobry wiec tylko USG zostaly (tez te dopochwowe na poczatku). Dopiero w 37 tyg lekarz mi zrobil badanie gin. aby ustalic czy jest rozwarcie i maz tez byl przy tym i nie bylo problemow.

        Pare lat temu przy pierwszej ciazy u jakiegos lekarza maz zostal za parawanem. Innym razem lekarka sama go zaprosila aby zobaczyl badanie USG (dopochwowe), maz byl troche stremowany, ale od tamtego razu juz nie ma tremy hehe.
    • masafiu Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 10.03.11, 08:50
      Moj chodzi na USG (tez zwalnia sie z pracy), sam chce, jest przy samym usg, zadaje pytania i wogole jest bardzo zaangazowany w TE sprawy. Byl przy 1 porodzie i bedzie przy drugim, ja tego chce i on tez.
    • vanilla4 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 10.03.11, 09:00
      na badania genetyczne 14, 20, 30 tc tak - wtedy dziecko jest dokładnie oglądane. Na pozostałe go nie zaberam bo lekarz sprawdza głównie szyjkę więc nie widzę sensu
    • zebra12 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 11.03.11, 05:25
      Ja chodziłam z córką smile
    • triss_merigold6 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 11.03.11, 14:09
      Na połówkowym teraz był, na poprzednich nie. IMO trochę bez sensu, żebyśmy obydwoje zwalniali się z pracy, facet musiałby wziąć urlop.
    • kijek82 3x usg 11.03.11, 14:42
      to "państwowo"winksa tylko 3 USG???Dobrze wydedukowałam? W jakich tygodniach?
      • landora Re: 3x usg 12.03.11, 13:56
        Przy zdrowej ciąży - tak, 3. Podobnie, jak w większości krajów europejskich.
    • hermenegilda_zenia Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 11.03.11, 20:29
      Nie wiem, co jest waszym zdaniem dziwnego w tym , że facet mógłby być obecny "NAWET" przy badaniu u ginekologa , a nie tylko USG. Chyba jakoś te dzieci wspólnie zrobiliście i zakładam, że nie wszystkie przy zgaszonym świetle, więc zakładam, że wasi mężowie czy partnerzy wiedzą również jak wyglądają w rzeczywistości żeńskie narządy płciowe. Trochę to wszystko śmieszne - seks tak, obecność u ginekologa- nie.
      • kalina886 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 11.03.11, 20:36
        O właśnie to samo chciałam napisać.
        Mój mąż też chodził w pierwszej ciąży ze mną na wszystkie usg, w tej tak samo.
        Przy USG dopochwowym bardziej krępowała mnie obecność lekarza niż męża.
        Mąż w końcu to i owo już u mnie nie raz widział.
      • kijek82 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 12.03.11, 08:21
        Nie chodzi o krępacjęsmiletylko zasadność samego chodzenia.
        Taaak,seks po ciemku i w wiktoriańskiej koszuli z dziurką!(to jest dopiero perweratongue_out)

        BTW - rewelacyjny nick, obśmiałam siębig_grin
      • vanilla4 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 12.03.11, 09:39
        A ktoś widzi w tym problem? Nie zauważyłam. Jedni piszą, że chodzą na badanie z mężem a inni nie. O ile usg jest zasadne jeśli chodzi o obecność męża o tyle ja osobiście nie czuję potrzeby uczestnictwa męża w badaniu ginekologicznym. Po co? Sypialnia to jedno badanie drugie - nie widzę związku. Do dentysty go też nie zabieram, żeby gapił mi się w paszczę podczas borowania. Coś to wniesie do naszego związku?
        Jak ktoś lubi, czuje się pewniej, bardziej romantycznie - czemu nie- niech chodzi z mężem.
        • dimeah Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 12.03.11, 12:38
          Ja chodzę sama,nawet do lekarza.Mąż przeważnie jest wtedy z dziećmi albo w pracy.
          Jakoś nie przykładamy do tego dużej wagi,i tak całą wizytę opowiadam potem mężowi,pokazuję zdjęcia,wyniki badań.

          Był ze mną dwa razy na USG w pierwszej ciąży i w ostatniej na połówkowym.

          Teraz za tydzień mam genetyczne,wyjdę na chwilę z pracy więc też pójdę sama.

          a poza tym bardzo bardzo się kochamy ;D
    • lidek0 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 11.03.11, 21:12
      Był na każdej wizycie bo one dotyczyły jego dziecka więc jak mogłby sie nie interesować. Zadawał pytania, samo badanie za ścianą, ale to i tak dla mnie nie miało żadnego znaczenia w końcu to dziecko jakoś zostało poczęte.
      • nati-5588 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 12.03.11, 09:31
        i to jest dziewczyny zdrowe podejsciesmile tez zawsze chcialam zeby M byl przy badaniu ale moja gin ma zasade ze tylko do usg wpuszcza. Oczywiscie kazdy ma parwo do swojego zdania. Pozdrawiamsmile
    • angelka.1988 Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 12.03.11, 12:20
      Mój Mężuś jest ze mną na każdym USG smile
    • olka31mama Re: Chodzicie na USG z facetami?:) 14.03.11, 11:53
      Mój mąż chodził ze mną na każdą wizytę, oprócz pierwszej smile jak nie wchodził do gabinetu to siedział spokojnie za drzwiami i czekał, nieraz nawet schodziło się po kilka godzin jak były opóźnieniasmile ale dawał radę chociaż nieraz go to wkurzałosmile na poczekalni tez siedziały prawie same kobiety, i te w ciąży też, mi było przyjemnie że mój mąż jest tam ze mną, w końcu to nasze dziecko a nie tylko mojesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka