aleksa51
01.09.11, 11:04
Ja miałam w ciąży skurcze - różnie, w większości tylko napinania niebolesne, czasem nieprzyjemne, czasem bolał brzuch. Pewnego razu byłam w szpitalu...standardowo. Miałam pompę z fenoterolem. Po kilku dawkach odstawili i następnego dnia chcieli już wypisać ale jakimś trafem zostałam. I właśnie tego dnia po południu zauważyłam że wkładka calusieńka w brązowej krwi, biegiem do dyżurki i zaraz miałam spowrotem leki dożylne. Przy kolejnym badaniu okazało się, że z 3,5cm szyjki zrobił się lichy 1 cm. Przed wyjściem do domu miałam już założony pessar. To był 20/21tc, a skurcze, które mi załatwiły szyjkę nie były inne od tych, które miałam na codzień. Mój gin bał się tak wcześnie założyć pessar ze względu na zwiększenie ilości upławów i możliwość zakażenia wód po założeniu pessara. Ale mimo, że mam tendencje do częstych zapaleń ani razu po założeniu mi się nic nie przytrafiło. Skurcze były nadal, a pessar trzymał szyjkę. Nawet się odrobinkę wydłużyła co ponoć jest w takiej sytuacji normalne.
Jednak jak byłam którymś razem w szpitalu to ściągali dziewczynie pessar kilka tygodni przed terminem bo dostała silnych skurczy i nie wiedzieli czy to nie przez niego - chociaż ona też ciągle wracała do szpitala z powodu skurczy.
Mój lekarz uprzedzał mnie, że pessary sprawdzają się idealnie wtedy gdy szyjka skraca się bezobjawowo - zakładają i problem z głowy, a kobieta może w miarę normalnie funkcjonować. Natomiast nigdy nie wiadomo jak to będzie funkcjonować przy skurczach, no i nadal trzeba leżeć.
Mam nadzieję, że podejmiecie z lekarzem słuszną decyzję.