Dodaj do ulubionych

Maggie - o pesarku...

01.09.11, 11:04
Ja miałam w ciąży skurcze - różnie, w większości tylko napinania niebolesne, czasem nieprzyjemne, czasem bolał brzuch. Pewnego razu byłam w szpitalu...standardowo. Miałam pompę z fenoterolem. Po kilku dawkach odstawili i następnego dnia chcieli już wypisać ale jakimś trafem zostałam. I właśnie tego dnia po południu zauważyłam że wkładka calusieńka w brązowej krwi, biegiem do dyżurki i zaraz miałam spowrotem leki dożylne. Przy kolejnym badaniu okazało się, że z 3,5cm szyjki zrobił się lichy 1 cm. Przed wyjściem do domu miałam już założony pessar. To był 20/21tc, a skurcze, które mi załatwiły szyjkę nie były inne od tych, które miałam na codzień. Mój gin bał się tak wcześnie założyć pessar ze względu na zwiększenie ilości upławów i możliwość zakażenia wód po założeniu pessara. Ale mimo, że mam tendencje do częstych zapaleń ani razu po założeniu mi się nic nie przytrafiło. Skurcze były nadal, a pessar trzymał szyjkę. Nawet się odrobinkę wydłużyła co ponoć jest w takiej sytuacji normalne.
Jednak jak byłam którymś razem w szpitalu to ściągali dziewczynie pessar kilka tygodni przed terminem bo dostała silnych skurczy i nie wiedzieli czy to nie przez niego - chociaż ona też ciągle wracała do szpitala z powodu skurczy.
Mój lekarz uprzedzał mnie, że pessary sprawdzają się idealnie wtedy gdy szyjka skraca się bezobjawowo - zakładają i problem z głowy, a kobieta może w miarę normalnie funkcjonować. Natomiast nigdy nie wiadomo jak to będzie funkcjonować przy skurczach, no i nadal trzeba leżeć.
Mam nadzieję, że podejmiecie z lekarzem słuszną decyzję.
Obserwuj wątek
    • maggieeee Re: Maggie - o pesarku... 01.09.11, 11:23
      dzieki!!!! u mnie 26 tydz. ponad tydzien temu szyja miala 3 cm, ale byla juz znowu o kilka mm skrocona do poprzedniego pomiaru. mam skurcze. nigdy nie bolą. nawet nie są jakieś niekomfortowe. ale leżę, denerwuję się i patrze na brzuch jak w obraz wiec widze od czasu do czasu jak skupia sie w sobie dotykam i czuje ze twardy. sa dni ze mam takich akcji maks 2-3, a sa takie ze jest ich z 8 w ciagu dnia. oczywiscie jest tez tak ze im wiecej ich zauwazam tym bardziej sie nakrecam i samonapedzajace sie kolo.
      zastanawialma sie po prostu dlaczego lekarka do tej pory nie wspomniala nic o pesarze. a czytam tyle wspanialych rzeczy o nim w necie. dlatego wolałam po prostu niejako z pierwszej wirtualnej reki poznac kilka przypadków wink
      dzieki!!!!! trzymaj kciuki zeby moja szyja pomimo tych skurczy sie trzymala przynajmniej na tych 3 cm wink
      poki co jestem na nospie i magnezie.
      dzieeeeki!
      • maggieeee Re: Maggie - o pesarku... 01.09.11, 11:23
        i jeszcze jedno krótkie pytanko... czy brałas cos profilaktycznie przeciwko zakazeniom jak mialas pessar
        • aleksa51 Re: Maggie - o pesarku... 01.09.11, 11:37
          Tak. Gin zalecił mi co drugi dzień gynofemidazol. do tego łykałam najpierw codziennie a potem co drugi dzień LaciBios femina.
          Mam nadzieję, że i ty dotrwasz mimo trudności.
          • maggieeee Re: Maggie - o pesarku... 01.09.11, 11:49
            no pewnie ze dotrwam smile tylko pewnie do tego momentu zwariuje i mój mąż też wink przez moje histerie i doły wink
            • m-o-n-i-k-a-82 Re: Maggie - o pesarku... 01.09.11, 13:00
              Maggiee, uszy do góry smile będzie dobrze smile

              stres Ci w niczym nie pomoże uncertain wiem, że dobrze mi mówić smile ja w pierwszej ciąży też panikowałam, histeryzowałam i w ogóle uncertain
              jeśli masz do 10 skurczów dziennie to jest jeszcze ok smile leż i kontroluj szyjkę u gina i będzie dobrze smile
              jak nosiłam Zosię to na Twoim etapie ciąży miałam ok 30 skurczy dziennie uncertain

              teraz podchodzę spokojniej, wprawdzie zdarza mi się zapanikować, ale im więcej się stresuję, tym częstsze mam skurcze uncertain

              Maggiee, metoda lepsza od pessaru to Luzik wink
              • hary1971 Re: Maggie - o pesarku... 01.09.11, 14:39
                myśle, ze z twoją szyjka nie jest zle jeżeli wystarcza magnez i nospa. Ja od 19 tygodnia jestem na fenoterolu. Trzymajmy się i badzmy dobrej myśli , u mnie do 14 było ok zero skurzy , ale teraz się chyba znowu zaczynają .
                • m-o-n-i-k-a-82 Re: Maggie - o pesarku... 01.09.11, 15:06
                  mnie zaczął boleć krzyż sad
                  zawsze jak mnie boli krzyż to łapię porodowego schiza ( bólem krzyża trzydniowym zaczął się mój pierwszy poród ) sad
    • i_ja_tez Re: Maggie - o pesarku... 02.09.11, 18:08
      Jako, że jestem ze starego rzutu leżaków podczytuje to forum i oczywiście trzymam kciuki za Was i Waszych maluchów to pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze smile
      Pessar miałam założony w 13 tc na szyjkę ok.26mm, cały czas leżałam i dotarłam do 37 tc, zdjęto mi pessar i od razu miałam 3 cm rozwarcia. Rozwarcie się nie powiekszało, poród miałam wywoływany z innych przyczyn. Nie miałam żadnych skurczy przez całą ciążę.
      Spełnił swoją rolę smile
      pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka