W zeszłym roku był tu taki wątek, ale chyba warto wrócić do tematu, bo ekipa
nam się troszkę odmieniła
Właśnie kończę I trymestr i jedyną rzeczą, jakiej naprawdę mi brakowało, to
pływanie, ale lekarz powiedział, że od 14 tygodnia mogę chodzić, więc już się
cieszę. Poza tym jazdy na rowerze mi brakuje... I jasności umysłu / sił
witalnych codziennie wraz z wybiciem godziny 21. Choć o 5 rano mogłabym góry
przenosić
Jednak już teraz wiem, że najbardziej będzie mi brakować możliwości spania na
brzuchu za jakieś 3 miesiące. Póki co inaczej spać nie umiem. Oj...
Poza tym ciąża dla mnie to cudowny stan ciała i ducha.