Witam ponownie

Wisi nade mną groźba założenia Pessara w związku ze skracającą się szyjką i
rozwarciem na 1 cm,i choć krążek sam w sobie nie budzi moich zastrzeżeń, to
obawiam się, że lekarz zaaplikuje mi od razu Fenoterol, którego szczerze
chciałabym uniknąć.
Owszem 2-3 tyg. temu miałam "stawianie się" macicy nawet kilkanaście razy na
dobę, ale odkąd biorę magnez skurcze mam 5-6 razy na dobę czyli nastąpiła
wyraźna (!) poprawa.
Czy któraś z was nosi (nosiła) Pessar i nie kazano jej obligatoryjnie
przyjmować Fenoterolu?
Jeśli tak to czy mogę prosić o odpowiedź i ew.namiar na lekarza (w Wawie)?
Pozdrawiam wszystkie forumowiczki
somsom@gazeta.pl