Dodaj do ulubionych

ciaza w USA

27.06.04, 19:04
Moj maz wylosowal zielona karte i niebawem wyjezdzamy do USA. Bedziemy tam z
pewnoscia nie krocej niz 2 lata. Bardzo sie boje, ze prawdopodobnie bede
musiala tam zajsc w ciaze i urodzic pierwsze dziecko. Bede z tym sama, z
kiepska znajomoscia jezyka, bez wsparcia mamy czy przyjaciolki i bez
znajomego lekarza i z tysiacem pytan, bo bede w tej sytuacji pierwszy raz.
Czy ktos cos podobnego przezyl? Moze ktos ma doswiadczenia z USA? Czy
wszedzie postepuje sie tak samo? przeprowadza te same badania? tak samo
przygotowuje do ciazy? Nie wiem jeszcze wiele na ten temat jak to jest w
Polsce, a co dopiero tam? Czy to duzy stres? Boje sie, ze sie nawet dobrze
nie dogadam - w sprawie nazw badan, lekow itd.
Obserwuj wątek
    • peanut2004 Re: ciaza w USA 27.06.04, 21:59
      Witaj Madziu!!!
      Bedziesz musiala??? Brzmi to troszke przerazajaco, ale nic mi do tego!!
      Przypuszczam,ze bedziecie leciec to jednej z metropolii w USA, a zatem do
      duzych aglomeracji Polonii, wiec nie widze problemu!!
      W jednym skupisku masz wiecej Polskich lekarzy niz w nie jednej klinice u nas w
      krajusmile.
      Eliminuje to bariere jezykowa, dodatkowo mozesz wejsc na forum swiat i
      znajdziesz tam mase dziewczyn z USA(oczekujacych , badz juz mam).
      Powodzonka

    • mamaagnieszka Re: ciaza w USA 28.06.04, 19:01
      W USA Polkow wszedzie na kopki, dogadasz sie bez problemu. Caly process
      (ciazowy) wydaje mi sie mniej skomplikowany niz w Polsce, tylko przywilejow dla
      kobiet ciezarnych i matek jest zdecydowanie mniej. Zajrzyj sobie na
      forumforum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11918. Jesli bedziesz miala
      jakies konkretne pytania, pisz na priv. Pozdrowienia.
      • mamaagnieszka Re: ciaza w USA 28.06.04, 19:04
        Sprobuj ten link

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11918&w=11492954
        • afrodyt Re: ciaza w USA 28.06.04, 19:09
          nie bedzie zle....zreszta angielski jest dosc prostym jezykiem i zlapiesz go w
          lot bo inaczej nie bedziesz potrafila funkcjonowac..co do lekarzy...nie
          zapominaj ze ameryka to skupisko wszystkich narodowosci i polaka lekarza
          napewno znajdziesz....
    • agga77 Re: ciaza w USA 28.06.04, 19:08
      dziewczyno tylko sie cieszyc... wiele osob chcialoby sie z Toba zamienic, a o
      porod nie martw sie, najpierw zacznij ukladac sobie tam zycie, co nie jest tam
      trudne a wrecz przeciwnie (sprawdzilam na wlasnej skorze)...
      gratuluje i pozdrawiam
      • igutka Re: ciaza w USA 29.06.04, 02:14
        Czesc!
        Dokladnie cie rozumiem. Od roku mieszkam w Stanach, po tym jak wygralam Green
        Card w loterii i wlasnie spodziewmy sie naszego pierwszego dzidziusia! Jestem w
        polowie drogi i musze powiedziec, ze na poczatku bylo mi ciezko, brakowalo mi
        rodziny, przyjaciol, znajomego otoczenia, dobrego jedzonka itd itd. Jestem z
        kochanym mezem, ale jednak to obcy teren dla obojga z nas.
        Jest tez troche stresu zwiazanego z wizytami lekarskimi, porodem, pozniejsza
        opieka nad malenstwem, ale mysle, ze skoro juz teraz o tym myslisz to zdazysz
        sie dobrze przygotowac. Ja juz teraz tylko ciesze sie kazda chwila i czekam
        naszej coreczki z niecierpliwoscia smile
        Nie nastawiajcie sie na "ziemie obiecana", poczatki nigdzie nie sa latwe, ale
        moze macie tu jakis przyjaciol, lub rodzine, ktorzy by wam pomogli na
        poczatku??? I tez nie nastawiajcie sie na dzidziusia zaraz po przyjezdzie,
        lepiej sie zabezpieczcie i jak juz bedziecie tutaj ustabilizowani, wtedy
        swiadomie decydujcie sie na dzidziusia.
        Ciaza w Usa chyba nie rozni sie wiele od tej w Polsce, choc tutaj badaja krew
        tylko 1-2 razy, hura!!! USG tez tylko 2razy, standardowo. No chyba, ze sa jakies
        problemy.
        pozatym dominuje prywatna opieka zdrowotna, tzn, jezeli nie masz ubezpieczenia
        za wszystko musisz placic z wlasnej kieszeni, rowniez za porod i pobyt w
        szpitalu, koszt kilka tysiecy$$$ zaleznie od stanu.
        Mozna starac sie o panstwowa opieka, ale zasady i koszt zaleza od stanu w ktorym
        sie bedziecie znajdowali.
        moze nie opisalam zycia w Stanach w rozowych barwach, ale chcialam zebys miala
        prawdziwy obraz czego sie spodziewac.
        Jezeli masz pytania dotyczce formalnosci, co i jak po wyladowaniu tutaj pisz do
        mnie na adres igutka@gazeta.pl, nie sprawdzam go czesto, ale postaram sie
        odpowiedziec.
        Gratuluje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka