monia23
26.07.04, 10:51
Ja (21 tc) nie panikuje po jednym dniu, nawet po 2 bywało i w panike tak od
razu nie wpadam (a panikarą jestem...) choć może byc nieprzyjemnie...
Zupełnie zrezygnowałam z czekolady i tym podobnych. Dużo jogurtu ( i jeszcze
raz jogurt...), ciemne pieczywo o ile to możliwe, moje ukochane jabłuszka
(choć ich ostatnio jak na lekarstwo), ewentualnie inne owoce (arbuz, wiśnie i
wszystko co tam jeszcze natura wymyśliła). I jakoś daję radę. Problem nie
jest całkiem wyeliminowany ale zawsze złagodzony. Powodzenia!! I czasem mały
ruch też poprawia sytuację o ile jest dozwolony...