Dodaj do ulubionych

Choroba bostońska

01.07.13, 13:17
Jestem w 10tc, mam 3letnią córkę. W środę była u nas siostrzenica, w czwartek okazało się, że ma chorobę bostońską ("choroba rąk, nóg i ust" - wysypało ją, ale przeszła bez temperatury i innych objawów). W piątek opiekunka przyprowadziła swoją córkę, dziewczyny bawiły się cały dzień razem - w sobotę córka opiekunki dostała gorączki, a w niedzielę diagnozę - choroba bostońska. Opiekunka na cały tydzień dostała zwolnienie, mają nie wychodzić z domu, bo podobno zaraźliwe to strasznie, a w przychodni już było kilka przypadków.

Ja schizuję. Martwię się o swoją małą, ale najbardziej o ciążę. Czytałam, że jest to choroba groźna w pierwszym trymestrze, ale czy ktoś może wie, jak bardzo? Może powodować poronienia, ale czy może raz na tysiąc przypadków czy raczej zachorowanie w ciąży to wyrok? Czy można cokolwiek zrobić, czy tylko mieć nadzieję, że wysoka odporność da radę?
Obserwuj wątek
    • skrytapiromanka Re: Choroba bostońska 01.07.13, 13:37
      a u lekarza była? w takich sytuacjach pierwszy odruch to powinien być lekarz, a nie forum... w każdym razie powodzenia.
      • matka_karmiaca Re: Choroba bostońska 01.07.13, 15:52
        W momencie, kiedy mi i małej nic na razie nie jest i nie wiadomo, czy będzie, a w przychodni mam 90% szans trafienia w poczekalni na chore dziecko, żeby się doprawić? Świetny pomysł.
        • skrytapiromanka Re: Choroba bostońska 01.07.13, 16:18
          ty chyba żartujesz? to mam lepszy pomysł, zamknij się w kapsule kosmicznej i czekaj na rozwój wypadków. co Ci forum ma odpowiedzieć poza tym, że w przypadku chorób zakaźnych trzeba zgłosić się do lekarza? że możesz nie mieć żadnych objawów, a już być chorą? może mamy wywróżyć, czy zakaziłaś się czy jednak nie? proponuję jeszcze odizolować córkę, bo też pewno chora już.
        • skrytapiromanka Re: Choroba bostońska 01.07.13, 16:20
          i na pewno u Twojego ginekologa będzie w kolejce stadko małych dzieci czekających w kolejce, czyhających, aby Cię zarazić.
          • kasssannndra Re: Choroba bostońska 12.10.13, 23:16
            skrytapiromanka napisała:

            > i na pewno u Twojego ginekologa będzie w kolejce stadko małych dzieci czekający
            > ch w kolejce, czyhających, aby Cię zarazić.
            A co ginekolog jej ma doradzić?Z choroba bostońska to się idzie do internisty. Z chorym gardłem w ciąży też do ginekologa chodzisz?
            • memphis90 Re: Choroba bostońska 01.07.14, 22:09
              Jak chcesz się dowiedzieć, czy taka lub inna choroba nie szkodzi płodowi- to idziesz do ginekologa.
    • klubgogo Re: Choroba bostońska 01.07.13, 16:02
      czy tylko mieć nadziej
      > ę, że wysoka odporność da radę?

      Twoja czy córki? Jeśli córki, to ok, bo na odporność kobiety w ciąży nie ma co liczyć. Twój organizm pracuje teraz inaczej, i jeśli do tej pory twoja odporność była wysoka, może być nagle bardzo niska.
      To nie jest groźna choroba, przechodzi sama, nie leczysz jej, jedynie zbijasz gorączkę, o ile się pojawi. Wywołuje ją ten sam wirus co ospę. Nie wiem jednak, jakie zagrożenie stanowi dla ciąży. Nie martw się na razie, bo może wcale u was nie wystąpić.
      • skrytapiromanka Re: Choroba bostońska 01.07.13, 16:24
        tylko kto wie, czy to nie jest tak jak z ospą? że zaraża się zanim jeszcze wyjdą bąble (ergo: jest się chorym już na pewien czas przed wystąpieniem objawów). ja radziłabym mimo wszystko nie czekać AŻ pojawi się gorączka i inne objawy (autorka pisze, że to podobno bardzo zaraźliwe, a odporność kobiet w ciąży jest , no, wiadomo jaka). może można już teraz coś podać, żeby nie dopuścić do ewentualnych (odpukać) uszkodzeń płodu?
    • matka_karmiaca Re: Choroba bostońska 01.07.13, 21:49
      www.nhs.uk/chq/pages/1111.aspx?categoryid=54&subcategoryid=137#close
      Doszukałam się w anglojęzycznej części internetu: ryzyko dla płodu jest bardzo małe. Cały polski internet powtarza tylko "może powodować poronienia", a w angielskim: "istnieją nieliczne dowody, że w bardzo rzadkich przypadkach może spowodować poronienie".

      • pania0 Re: Choroba bostońska 12.10.13, 10:49
        Dzięki za link do artykułu anglojęzycznego, tym bardziej, że samej sobie na forum nie musiałaś odpowiadać smile
    • kasssannndra Re: Choroba bostońska 12.10.13, 23:14
      JA też nie chodzę do lekarza nie mając objawów choroby. Po co ma iść teraz wraz z dzieckiem do lekarza? Powiedzieć, ze miała kontakt z osobą chorą, a lekarz da jej lekarstwo które ich uchroni przed choroba bostońską? Do lekarza się idzie z konkretną dolegliwością a nie podejrzeniem. Ja też miałam kontakt z dzieckiem chorym na różyczkę gdy byłam w ciąży i nie leciałam do lekarza z pytaniem 'objawów nie mam ale może się zaraziłam?' Jak bym się zaraziła to już niestety lekarz nie może nic poradzić. To tak jak by pójść do lekarza i powiedzieć ze dziecko ma katar a ja jeszcze nie mam ale przyszłam by pan mi coś na ten katar przepisał bo mogę go mieć.
      Jeżeli się martwisz to zadzwoń do swojego lekarza i zapytaj jakie zagrożenia niesie ta choroba dla twojego nienarodzonego dziecka.
      • pelagia_pela Re: Choroba bostońska 14.10.13, 15:37
        Wiekszosc ludzi doroslych te chorobe juz przeszla w dziecinstwie wiec w ogole jest male prawdopodobienstwo, ze nie masz odpornosci.
        • lenk_a37 Re: Choroba bostońska 15.10.13, 13:04
          nie możesz sie zwyczajnie skonsultowac ze swoim gin prowadzacym ciążę?
          To byłaby pierwsza rzecz jaka przyszlaby mi do glowy....
      • memphis90 Re: Choroba bostońska 01.07.14, 22:10
        > JA też nie chodzę do lekarza nie mając objawów choroby.
        Tjaaa, w końcu profilaktyka to jakies obce słowo, kompletnie pozbawione znaczenia uncertain
    • bartytsw Re: Choroba bostońska 30.12.13, 19:22
      Jak moj maly zlapal to swinstwo, to leczylem go z pomoca tej strony: chroba-bostonska.blogspot.com/2013/12/choroba-bostonska-wszystko-o-jej.html
      • bartytsw Re: Choroba bostońska 30.12.13, 19:57
        Moja mala ma te chorobe i lecze ja korzystajac z tej strony choroba-bostonska.blogspot.com/2013/12/choroba-bostonska-wszystko-o-jej.html?m=1
    • yawwn Re: Choroba bostońska 26.06.14, 11:19
      Dzień dobry, nie wiem, czy nadal zagląda Pani na forum. Jeśli tak, czy mogłaby Pani dać znać, jak przebiegła ciąża i czy ostatecznie zaraziła się Pani bostonką? Miałam kontakt z osobą zarażoną, też jestem w ciąży i po prostu się zamartwiam, a nie ma znikąd rzetelnych informacji.
      • aguu17 Re: Choroba bostońska 26.06.14, 11:53
        Mój mąż miał niedawno. Z tego co wiem, choroba ta jest bardzo zaraźliwa wśród dzieci. Dorosły musi mieć dużego pecha, żeby się zarazić. Ja w każdym razie nie zaraziłam się.
        • yawwn Re: Choroba bostońska 26.06.14, 12:22
          No właśnie problem polega na tym, że można się zarazić i nie mieć żadnych objawów. I to mnie też martwi. W razie braków objawów - nie można czuć ulgi. Bo wirus może krążyć we krwi i nie wiadomo, jak wpływa na ciążę. Dodatkowo człowiek może zarażać innych.
          • nesty1 Re: Choroba bostońska 26.06.14, 12:49
            Mojej przyjaciolki siostra przechodzila te chorobe bedac w ciazy...dzidzius urodzila sie calkowicie zdrowy.
            • yawwn Re: Choroba bostońska 26.06.14, 15:24
              Tak bardzo Ci dziękuję za odpowiedź i cieszę się równocześnie. Jak się domyślasz stres mam ogromny. Kontakt z matką zarażonego dziecka miałam w poniedziałek i normalnie teraz obserwuję siebie non stop. Tak bardzo martwię się o ciążę - jestem w połowie.
              • kuzaa Re: Choroba bostońska 26.06.14, 23:52
                mój syn przechodził chorobę bostońską kiedy byłam w 4 m-cu. Nic z mężem nie złapaliśmy. Mój gin zdecydowanie nie kazał się stresować.
                • yawwn Re: Choroba bostońska 27.06.14, 11:05
                  Też mam ogromną nadzieję, że nawet jeśli miałam kontakt z wirusem, to może jestem odporna. Bardzo dziękuję, że mi odpisałaś. Obca osoba potrafi podnieść na duchu, często bardziej niż własny lekarz.
      • mayaalex Re: Choroba bostońska 28.06.14, 09:28
        moj synek zachorowal gdy bylam dzien przed terminem porodu - wiec dodatkowo balam sie, czy on lub ja (gdybym sie zarazila) nie zarazimy noworodka. natychmiast pobieglam do pediatry i ginekologa, uspokoili mnie oboje ze doroslym trudno sie ta choroba zarazic i dla plodu nie powinna byc niebezpieczna. no i rzeczywiscie, ja nie mialam objawow wiec chyba jednak sie nie zarazila, coreczka urodzila sie tydzien po terminie, zdrowa i bezproblemowa. w kolejce do pediatry spotkalam pania, ktora rok temu miala podobna sytuacje - i tez wszystko ok.
      • matka_karmiaca Re: Choroba bostońska 22.10.14, 13:42
        Ostatecznie się nie zaraziłam, a synek urodził się zdrowy i bezproblemowy smile
        • fizmedka Re: Choroba bostońska 22.10.14, 19:51
          Dziewczyny w sanepidzie robia badania na wirusa coxsacie z krwi. Wtedy ma sie pewnosc czy wirus krazy czy tez nie w naszej krwi.
          W wakacje po pobycie na zajaznym cora w dzien po wypisie zachorowala na cos bostonkopodobnego. Wysypka byla na udach tylko. A ze towarzyszyla temu znow biegunka to robilismy badania wirusologiczne w sanepidzie. I okazalo sie, ze po badaniu krwi wyszedl wirus Coxasackie. Znalezlismy winowajce, a cora musiala go zlapac w szpitalu.
    • dextermorgan76 Re: Choroba bostońska 14.01.15, 17:03
      Odgrzewam wątek, bo dosyć ciężko przechodzę chorobę bostońską. Mija 12 dni. Wysypka mi znika, ale pojawił się problem schodzącej płatami skóry z dłoni, szczególnie opuszków palców. Już zrobił mi się wielki bombel na boku stopy i pewnie zaraz mi zacznie schodzić skóra także na stopach. Do pracy nie chodzę już prawie 2 tygodnie. Lekarz kazał mi natłuszczać ręce, oczywiście głównie tam, gdzie schodzi skóra. Macie jakieś podobne doświadczenia? Jak długo to trwa. Ledwo mogę coś robić rękami, a za chwilę boję się, że nie będę miał jak chodzić. Jak takie schodzenie skóry można sprawnie zaleczyć na rękach i zapewne nogach sad
    • matkapolka25 Re: Choroba bostońska 30.07.15, 07:46
      jestem tydzień przed porodem i nie stety zaraziłam się od synka /18miesięcy. Synkowi od pierwszych objawów /sobota gorączka ndz pn wysypka stopy dłonie broda , w czwartek już ustępują mi dopiero to wchodzi-ból gardła wysypka na dłoniach. Dużo czytałam na ten temat dorośli ponoć przechodzą to ciężej , nie wiem co robić czekać? nie ma na to lekarstwa ani informacji co i jak kiedy zacznę rodzić z tym świństwem , czy ktoś znał przypadki chorych matek? Ginekologo rozkłada ręce nie wie nawet na jakiej sali będe rodziła bo na pewno nie na patologii boją się że wszystkich pozarażam sad
      • roxana8881 Re: Choroba bostońska 30.07.15, 17:43
        Owszem dorośli maja gorzej bo wieksza wysypka i temperatura. U nas na to dziadostwo najwięcej chorowali faceci i najciężej własnei oni takze badz dobrej mysli ze przejdziesz to lagodniej. Chociaz bardzo mozliwe ze niestety maluszek moze sie zarazic przy porodzie... mniejmy tylko nadzieje , ze tak nie bedzie
        • roxana8881 Re: Choroba bostońska 30.07.15, 17:44
          Dodam ze doroslych to dluzej trzyma niestety - kolezanke trzymalo 3 tyg... ;/ takze to male pocieszenie
    • wesolywaglik Re: Choroba bostońska 14.08.15, 00:14
      Będąc w 5/6 tygodniu ciąży zachorowałam na chorobę bostońską. Przechodziłam ją strasznie ciężko - gorączka ponad 39 stopni, potwornie swędzące krosty na dłoniach i stopach, myślałam, że zwariuję. Córeczka jest okazem zdrowia, ciąża przebiegała książkowo.
    • ciri222 Re: Choroba bostońska 14.08.15, 09:40
      Zaraziłam się od synka chorobą bostońską w 4 tc, będąc chora robiłam test ciążowy. Lekarz rodzinny rozłożył rece, nie bardzo wiedział co zrobić i kazał się skontaktować z ginekologiem. Ginekolog powiedział, że na tym etapie zazwyczaj jest "wóz albo przewóz" czyli albo bedzie wszystko ok albo poronienie. Najważniejsze, żeby zbijać wysoką temperaturę jeśli taka występuje i że większe konsekwencje mogą wystąpić jesli choroba przebiega w okresie organogenezy płodu, niestety nie ma leczenia specyficznego bo jest to wirus, i tak na prawdę nawet zwykłe przeziębienie może spowodować również poważne skutki podczas ciąży. Ciąża przebiega bez komplikacji, maleństwo urodzi się za kilka dni wink Pozdrawiam
    • kawagu Re: Choroba bostońska 11.07.16, 21:36
      Odświeże wątek po latach. Córka zaraziła się w żłobku chorobą bostońska. Zastanawiam się ile dni musi minąć aby mieć pewność, że nic nie podłapalam? Jestem w 8tc i od początku coś wisi nad tą ciążą - miałam już angine.
      • cynthia82 Re: Choroba bostońska 13.07.16, 19:38
        Ja testem w 6tc. Córka zarazila sie w żłobku. Wysypalo ją na całym ciele. Też panikuje i zamartwiam się. Czytałam że okres wylęgania choroby to 4-6 dni a dziecko teoretycznie zaraża jeszcze przed wystapieniem wysypki. U nas 3 dzień wysypki.
        • ekspert_ginekolog Re: Choroba bostońska 14.07.16, 10:13
          Cynthio82, kawagu
          Choroba bostońska , powodowana jest przez enterowirusy, a jej okres wylęgania to około 3-7 dni. Zakażenie we wczesnej ciąży może powodować powikłania, w tym stratę ciąży, podobnie jak w przypadku innych zakażeń wirusowych, jednak na szczęście zdarza się to rzadko.
          Choroba ma też niestety cięższy przebieg u dorosłych niż u dzieci, u których wyleczenie następuja na ogół po 7-10 dniach.
          Ponieważ wirusy mogą być jeszcze po ustąpieniu objawów wydalane z kałem, i w ten sposób przenoszone (choroba ta należy do tzw. chorób brudnych rąk), należy pamiętać o ścisłym przestrzeganiu zasad higieny!
          Jak wspomniałam, ryzyko powikłań ciąży/płodu istnieje zawsze w przypadku jakichkolwiek zakażeń we wczesnej ciąży, ale w przypadku enterowirusów jest stosunkowo niskie. Dla bezpieczeństwa oczywiście skonsultujcie się ze swoimi prowadzącymi ginekologami. Koniecznie wykonajcie szczegółowe badanie usg w 11-13tygodniu!
          Żeby mieć pewność że płód rozwija się prawidłowo musicie się wykazać cierpliwością, ale bądźcie dobrej myśli.
          Pozdrawiam
      • daria.wadowka Re: Choroba bostońska 11.12.16, 19:32
        Czy może Pani napisać czy wszystko z dzieckiem było w porządku? Też jestem w identycznym momencie ciąży 8tc i właśnie przechodzę chorobę bostonska. Będę wdzięczna za odp
        • teligo Re: Choroba bostońska 19.12.16, 17:53
          Byłam w 14 tc, gdy moja córka przechodziła anginę, początkowo było podejrzenie, że to choroba bostońska. Spanikowana pytałam każdego lekarza, który się napatoczył (internista, pediatra, ginekolog) o konsekwencje. Każdy z nich twierdził, że dla płodu ten wirus jest tak samo groźny jak wirus grypy. To znczy może, ale rzadko, powodować powikłania, twierdzili, żeby się nie przejmować za bardzo, bo zdecydowanie większe szanse są na to, że wszystko będzie dobrze. Spora grupa kobiet przechodzi w ciąży grypę i wszysto jest ok. Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka