Moja dzidzia ma przyjsc na swiat 25 grudnia ale ja juz nie moge sie
doczekac.Ciagle mysle czy wszystko bedzie dobrze jak mala bedzie wygladac itp
same pewnie to znacie.Budze sie po nocach z dziwnym strachem z ktorym nie
moge sobie poradzic.Staram sie nie denerwowac bo to nie dobrze ale jakos mi
to nie wychodzi.Chciala bym juz ja przytulic a tu jeszcze tyle czasu
buuuuuuuuuuuuuuuuuu Napiszcie czy czujecie sie podobnie czy tylko zemnie taka
warjatka.Buziaczki w brzuszki