jak pisałam wcześniej moje AFP wyszło niskie (19,21 ul/ml na minimum 38).
Wczoraj byłam u mojej gin i powiedziala mi że to jakaś plaga teraz niskie AFP
i generalnie raczej powinnam się martwić jakby było podwyżsozne. W każdym
bądz razie dla upewnienia się czy coś nie dolega dzidzi, czy nie jest chora
dała mi namiar na dr Osóbkę -Morawskiego żeby zrobił mi dokladne USG. No i
dziś zadzwoniłam....wizyta dopiero 16 listopada.
Ciężko tak jest czekać i czekać ...całr 3 tygodnie.
Na pocieszenie dodam że wczoraj słyszałam bicie serducha , szybkie pik pik
pik

)
Zastanawiam się jak ja przeżyje do tego 16, to tyle czasu..... no i caly czas
myśle ze wszystko będzie ok.
Pozdrawiam Ysssa + 17 T.C. maluszek