mashi 06.12.04, 08:24 Moja koleżanka, o której wczoraj w wątku "kto rodzi w Święta pisałam, że ma skurcze,i która miała co prawda termin tak jak ja- na 22 grudnia, urodziła dziś w nocy o 2.40 zdrowego chłopca!!! jest malutki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malaika7 Re: Urodziła synka 2600 !!! 06.12.04, 08:42 Ja urodziłam się z wagą 2 kilo i 20 gram (mama miała gestozę) i nigdy nie miałam problemów zdrowotnych w związku z tym. Leżałam 10 dni w inkubatorze, a potem wróciłam z mamą do domu i w ciągu kilku miesięcy nadgoniłam wagowo inne dzieci. 2600 to nie kolos, ale na pewno zdrowe, choć małe dziecko Gratulacje dla koleżanki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
roxana2001 Re: Urodziła synka 2600 !!! 06.12.04, 08:46 Gdzieś wyczytałam, że dzieci rodzą w granicach 2500 - 3500. To jest wersja książkowa, a rzeczywistość bywa różna. Moja koleżanka urodziła synka, który ważył......4700!! Kolos!!!. Ja jestem w 37 tc i wg usg moje dziecko wazy niewiele, bo 2530. Trochę się martwię, że takie małe, ale zostały jeszcze 2 tygodnie, więc mam nadzieję, że podrośnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: Urodziła synka 2600 !!! 06.12.04, 09:05 38 tc to naprawdę nie za wcześnie. Mnie lekarka powiedziała, że po 37 tc to już bez strseu można rodzić. 2600 g to nie jest za mało. Moja kuzynka np. ma taką urodę, że urodziła dwoje dzieci w terminie - ok. 40 tc i obydwoje ważyli niewiele ponad 2500. Dziecko powyżej 2500 uważa się za donoszone. Odpowiedz Link Zgłoś
atatar Re: Urodziła synka 2600 !!! 06.12.04, 10:56 Witajcie. Ja rodziłam w 40 tyg. i mój syncio miał 2970 g. Dostał 10 pkt i na dzień dziesiejszy (3 latka) jest zdrowym chłopcem. Wszak jest drobny ale ma być po kim... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiuncia25 Re: Urodziła synka 2600 !!! 06.12.04, 11:25 Mam nadzieje że Ci pociesze i troszke uspokoje. Moja mama urodziła mnie w 28 tygodniu ciąży i ważyłam 1490. Wyrosła ze mnie spora baba (171cm wzrostu) i nigdy nie miałam problemów zdrowotnych. wszystko bedzie dobrze. Pozdrawiam cieplutko. Kasia i 35 tygodniowy Kamilek w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
okulewiczu Re: Urodziła synka 2600 !!! 06.12.04, 11:34 Witajcie! Gratuluję Twojej kolezance i bardzo jej zazdroszczę. Ja jestem w 36 tc i szczerze mówiąc mam już dość. Tydzień temu byłam u lekarza , okazałao się, że mój synek waży 2700 i lekarz stwierdził, że jakby urodził się teraz to nic by mu się już nie stało! Ciekawa jestem ile waży dziś, bo ostatnio w ciągu 3 tygodni przybrał 1100. GRATULUJĘ Twojej koleżance zdrowego dzidziusia i życzę bezbolesnego przewracania się świata do góry nogami Pozdrawiam Ula i Pawełek 36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
ejdz Re: Urodziła synka 2600 !!! 06.12.04, 11:37 Gratuluję i czekam na dodatkowe wieści) Co do wagi, to nie ma się czym przejmować) Mój gin ostatnio powiedział, że dzieci urodzone w 23tc da się uratować, a są wtedy maleńkie) Także 2600 w 38tc to nadal norma))))) Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Urodziła synka 2600 !!! 06.12.04, 12:06 Hej co do wagi ja urodzilam sie w terminie i wazylam 2400,teraz mam 30 lat i nadal zyje a co wiecej prawie wcale nie chorowalam w przeciwienstwie do mojej siostry ktora byla niezlym bobaskiem.Takze nie ma na to reguly,mama palila ze mna nawet! Odpowiedz Link Zgłoś
mashi Re: Urodziła synka 2600 !!! 06.12.04, 19:45 mam nowe wieści)) no więc tak: urodziła na Kasprzaka, gdzie ją normalnie przyjęli ale...parę godz po porodzie wylądowała... na korytarzu z dzieckiem i musiała czekać aż ktos opuści szpital, zeby się zwolniło miejsce. Na salę została przeniesiona ok. 13, więc przez parę godz. leżała z noworodkiem na pod porodówką, a wokół tabuny ludzi, nawet nie wszyscy w ochraniaczach na buty, hałas i przeciąg, okropność. Dziecko rzeczywiście jest malutkie- jak rozwinęła z pieluszki, to wyglądało jak żabka czy kotek w każdym razie daleko mu jeszcze do tłustego niemowlaka! waży 2590. ssie bez przerwy, a raczej wisi na cycku, ale nie je. Jak go położyć obok, do łóżeczka, to podnosi oczywiście dziki wrzask. czuje się ok, ale swój poród wspomina jako coś najstraszniejszego w życiu, bolało ją tak, ze miała ochotę umrzeć, choć odkąd odeszły jej wody to rodziła tylko 2,5 godz- to b. krótko! jak na "pierwiastkę". (do szpitala przyjechała ok 23, a 2.40 już urodziła, więc raz-dwa). Miała znieczulenie, ale mówi, ze nic nie pomogło. Pomogli jej też próżnociągiem, a drugi lekarz pchał dziecko od góry. Wydaje się, ze miała łatwo, ale ona jest w takim szoku, ze już się zarzeka "nigdy więcej" i ze nie chce drugiego dziecka. miałyśmy ten sam termin! a u mnie nic. nie mam nawet tych skurczy przepowiadających. Szyjka długa. jeszcze dwa tyg. Ale bardzo bym chciała wczesniej, zeby tylko nie w święta. mam w zwiazku z tym pytanie, ale muszę w tym celu założyć nowy wątek, chyba ze znajdę coś w już założonych. Odpowiedz Link Zgłoś