poziom_ka
03.02.05, 14:48
Urodziłam, trochę przed terminem ale jakoś poszło. Poród trwał 3,5 godziny,
więc dosyć krótko ale za to bardzo intensywnie. To obala mit o tym, że
pierwiastki muszą rodzić po kilkanaście godzin. Szkoła rodzenia na niewiele
się zdała, oddychać jak kazano nie mogłam, bo się nie dało.. ale nie chcę
nikogo straszyć. Piszę, bo chcę Wam powiedzieć kilka rzeczy:
1. Jeżeli zaczniecie rodzić, skurcze dają efekty w postaci rozwarcia, to
dajcie sobie zrobić lewatywę - nasili ona skurcze i poród minie szybciej.
2. Nie bójcie się nacinania krocza - mnie nacięto w niepełnym skurczu i
czułam jedynie lekkie szczypanie.
3. Nie bójcie się szycia krocza, nie boli, bo znieczulone, a poza tym,
będziecie tak szczęśliwe, że już po wszystkim, że będzie Wam wszystko jedno.
4. Poród rodzinny, to najpiękniejsza rzecz na świecie.
5.Jak już maluszek wyjdzie, walczcie o przystawienie go do piersi.
6. Odradzam wynajmowanie lekarza do porodu raczej położną.
7. Najgorszą rzeczą po porodzie nie jest ściąganie szwów, dieta, czy inne,
ale oddanie pierwszego stolca... dlatego proście położne o czopek (i tu nie
wyobrażam sobie jak mogłabym zrobić to wcześniej niż w trzeciej dobie po
porodzie, a ten kto nie miał robionej lewatywy, niestety musiał to zrobić-to
dopiero ból).
8. Karmienie piersią: na popękane brodawki są kremy w aptece. Po ok. 1,5
tygodnia, brodawki przyzwyczają się.
9. Nie dajcie dokarmiać malucha smoczkiem w szpitalu, ewentualnie łyżką lub
strzykawką albo z kieliszka. Moja mała w 2 giej dobie została dokarmiona
smokiem i nie umiała ssać piersi, od nowa musiała się uczyć.
10. Nie dajcie się depresji!!!!!!!!!! Przez to, że musiałam zostać dłużej w
szpitalu (mała miała żółtaczkę fiz.) wpadłam w depresję i zaczął zanikać mi
pokarm... dziś karmię sztucznym mmlekiem, nad czym bardzo ubolewam
(naturalnie karmiłam 2 miesiące + dokarmianie sztuczne).
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które są w ciąży, chcą być lub były (chociaż
ze "starego" towarzystwa nie widzę nikogo).
Poziomka i 3-miesięczna Natalka