nawału nie miałam ale zastój tak - bo sobie przygniotłam pierś podczas snu.
moja lekarka powiedziała mi, że jest na to stary jak świat sposób:
1 masło, mąka = ciasto.
To tłuste ciasto wkładamy w jakiś gorszy stanik, zabezpieczamy pieluchą, czy
inną szmatką i kładziemy w miejsce zastoju. Chodzimy tak ze 2 godziny
(najlepiej sprzątać w tym czasie, bo masło ładnie rozgrzewa wtedy ciało

i
przystawiamy malca do piersi. Mi zeszło, może i Wam pomoże.