blizniaczka1
16.02.05, 09:02
Dziewczyny!
Mam problem, od poniedziałku boli mnie gardło, coraz mocniej i mocniej, nie
mogę przełykać itd. Może to jakieś zapalenie, dziś po południu idę do lekarza
rodzinnego.
Mąż kupił mi tabletki homeopatyczne w aptece (nie pomagają), Tantum Verde w
sprayu(trochę pomogło) i miałam w domu Tymsal. Czytałam tutaj, że można te
środki stosować. Tymczasem aptekarka tymianku w sprayu zakazała, a co do
Tantum Verde powiedziała, żeby spytać gina. A mój świadomy mąż powiedział mi
o tym wczoraj po 22.00... Noc udało mi się przetrwać tylko dzięki TV, ale
teraz nie wiem, czy dalej je stosować...
Kiedyś pytałam gina, co na ból gardła, to powiedział, że Sebidin albo
Chlorchinaldin, ale jakoś one nigdy mi nie pomagały. I jakby co, to dopóki
gorączka nie skoczy do 38,5 to nic nie brać.
Gorączki niby nie mam, wręcz obniżoną, z wczoraj 37,1 zeszła do 36,3...
Teraz denerwuję się, ze tymi lekami mogłam zaszkodzić dziecku.
W I trymestrze ciąża była zagrożona na początku, cały czas biorę Duphaston,
zero witamin na zalecenie lekarza.
Powiedzcie co o tym sądzicie, bo zanim skonsultuję się z lekarzem ogólnym, to
chyba umrę z niepewności!!!
ACha, płukanie gardła solą, picie soku z cytryny, herbata z miodem itd. nic
nie pomogły.