Co byście zrobiły?

20.02.05, 19:25
witam.
Mam do Was pytanie.Wczoraj dowiedziałam się o śmierci mojego wujkasad((Może
nie byłam z nim zbytnio zżyta,ale to tata mojej najlepszej kuzynki.Jesteśmy
bardzo ze sobą związane...a inasze rodziny spotykają się w każdy wolny czas
(święta,ferie,wakacje,czasem zwykłe weekendy)...
Czy pogrzeb w naszym okresie ciąży może mieć jakieś minusy?Może podróż nie
będzie taka męcząca,bo to tylko 2,5 godziny jazdy samochodem,ale nie wiem jak
zniosę widok rozżalonej rodziny.Cholera,że też musiało się tak stać sad( !!!!!!
Jak myślicie?Jechać... czy zostanie mi wybaczone,jeśli mnie nie będzie?
Chciałabym być ale się boję...
Violka(33tc)
    • mala00 Re: Co byście zrobiły? 20.02.05, 19:30
      Ja na twoim miejscu bym nie jechala. Pogrzeb to bardzo silne przeżycie i
      niestety bardzo smutne.Nie jest ci to teraz wskazane a z pewnością rodzina to
      zrozumie.Zawsze możesz poslać kondolencje pocztą.
    • mazuba Re: Co byście zrobiły? 20.02.05, 19:32

      odpusc sobie, a rodzina powinna odpuscic Tobie... jesli za bardzo sie wzruszysz
      albo zdenerwujesz mozesz za to zbyt wiele zaplacic.
      pozdr
      magda, 34 tc
    • lolalilu Re: Co byście zrobiły? 20.02.05, 19:41
      zadzwoń do kuzynki - powiedz jej o tym, że boisz się jakie skutki będzie miało
      to przezycie. Powiedz jej że Ci bardzo przykro.
      • sylwiawm Re: Co byście zrobiły? 20.02.05, 19:49
        Lepiej niejedz. Silny sters może spowodować skurcze i przedwczesny poród.
        • andaba Re: Co byście zrobiły? 20.02.05, 20:25
          No cóż, rodzina pewnie wybaczy ciężarnej, ale z drugiej strony... Mnie zmarł
          ojciec jak byłam w ciąży z najmłodszym dzieckiem, oprócz wiadomego żalu
          musiałam wszystko załatwiać. Przyjaciółce zmarła matka - też przeżyła zarówno
          ona jak i dziecko.
Pełna wersja