18.03.05, 12:12
Mam już za sobą jeden poród ale wywoływany w szpitalu i teraz się zastanawiam
jak będzie z drugim jeśli skurcze zaczna się w domu. Czy od razu jechać do
szpitala, czy spokojnie wziąść prysznic i zaczekać do regularnych skurczy. Z
jednej strony wolę byc jak najdłużej w domu, a z drugiej strony boję się, że
nie zdąze i urodze np. w samochodzie? Pierwszy poród trwał 6h, ale przecież
teraz może być szybciej, ostatnio jedna dziewczyna pisała, że urodziła w domu.
Jakie macie plany?
Obserwuj wątek
    • elgosia Re: Do mam 18.03.05, 13:13
      Ja tam wole jechać za wcześnie, niz za późno. Za pierwszym razem czekałam na
      skurcze co 5-6 min, przy drugim dziecku przy 10 min ponoc warto sie zebrać,
      zwłaszcza, gdy szpital daleko, korki itp sprawy.
      • celka_s Re: Do mam 18.03.05, 14:52
        Myślę, że powinny być regularne, ale w razie wątpliwości lepiej jechać. Ja
        również rodziłam 6 h, a pojechałam do szpitala jak skurcze były co 6 min., za
        co dostała opieprz od mojej gin. ( ale był miły - co Ty skarbie jeszcze w domu
        robisz!!! hehehe)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka