Ciąża w pracy

03.05.05, 09:38
Witam wszystkie kobietki! Zaczęłam przeglądać fora ciążowe, bo coraz częściej
z mężem myślimy o dziecku. I wiecie co? Trochę mnie to zaczyna przerażać, a
mianowicie chciałabym mieć dzidziusia, ale jak poczytam o tych wszystkich
objawach ciąży- nudnościach, wymiotach non stop, nietolerancji zapachów,
męczliwości, senności, bólach brzucha- to słabo się robi- przecież to istna
męka. Fakt nigdy nie znosiłam złego samopoczucia, a w ciąży to jest
nieuniknione przez 9 m-cy. I jak to przeżyć chodząc do pracy, jak się ma
wymioty i inne takie tam? Napiszcie mi proszę jak to było u Was. Czy
musiałyście zrezygnować z pracy, czy mogłyście pomimo tych dolegliwości
pracować, jak sobie poradzić z tym złym samopoczuciem? Ja bardzo chciłabym
pracować w czasie ciąży, ale czytając wasze wypowiedzi widzę, że chyba się
nie da.sad no, bo jak?
    • orgovana Re: Ciąża w pracy 03.05.05, 09:44
      Witaj , jest wiele dziewczyn ktore czuja sie w ciazy wybornie, np JA od samego
      poczatku zero jakichkolwiek dolegliwosci wink Pozdrawiam
      • magda742 Re: Ciąża w pracy 03.05.05, 10:01
        ja miałam te dolegliwości, o których piszesz, ale mimo tego bez problemu
        pracowałam i pracuje nadal
        • dixi Re: Ciąża w pracy 03.05.05, 10:22
          dotychczas (32 tc) nie bylam ani dnia na zwolnieniu lekarskim; mdlosci mialam,
          ale niezbyt uciazliwe, bez w ymiotow - dalo sie wytrzymac;
          ciaza przebiega bardzo roznie u roznych osob - jezeli wszystko jest ok, nie ma
          zagrozen - mysle ze lepiej pracowac niz nie pracowac, zreszta to zdanie takze
          mojego lekarza ze u osob aktywnych ciaza przebiega sprawniej i latwiejszy jest
          porod; fakt, zalezy jeszcze jaka to praca - ciezka fizyczna albo
          megastresujaca lepiej sobie odpuscic, c hoc ja z pracowymi stresami radze sobie
          teraz przyjmujac postawe - mam o wiele wazniejsze sprawy, niz jakies tam bzdety
          zawodowe, jak sie komus cos nie podoba to jego problem smile
          bardzo na plus dziala to, ze moj czas pracy jest nienormowany, nie mam
          problemow z wyjsciem na badania czy do szkoly rodzenia, a jak nie mam nic
          pilnego do zrobienia i mam ochote polezec to po prostu odmeldowuje soie
          wczesniej i wychodze - z drugiej strony jednak czesciej zostaje dluzej, albo
          wychodze zabierajac robote;
          ale do konca tego tygodnia pracuje, a potem ide jednak na troche zwolnienia -
          uzgodnilam to juz z szefem, zreszta najpilniejsze sprawy wlasnie sie
          przewaloily i moge sobie poodpoczywac a urlop chce wykorzystac po
          macierzynskim; inna kwestia ze brzuch juz tak duzy ze przestaje miec pomysly na
          pracowe ubrania, tym bardziej w 30 stopniowych upalach wink
    • adzia18 Re: Ciąża w pracy 03.05.05, 10:18
      A ja powiem szczerze,że nigdy nie miałam takich obaw.Pierwsze dziecko urodziłam
      mając niecałe 20 lat, ale bardzo już chciałam je mieć .I wtedy nie pracowałam .
      Teraz po 8 latach znów zapragnęłam mieć dzieciątko i nigdy nie zważałam na
      gorsze strony ciąży. I ta druga ciąża jest o wiele trudniejsza, byłam w
      szpitalu, musiałam też w domu leżeć , ale gdy lekarz mówi , że jest już dobrze
      to ja pędzę do pracy.Jestem teraz w 6 miesiącu, i przed ciążą też myślałam , że
      pewnie do pracy z brzuchem nie będę chodzić , no i jesem mile
      zaskoczona.Pracuję tak samo wydajnie, choć trochę krócej i z niecierpliwością
      czekam na dzidziusia. Pamiętaj -każda ciąża jest inna.Pozdrawiam.
    • lenag Re: Ciąża w pracy 03.05.05, 10:19
      Witaj. To wcale nie jest tak, że przez całą ciążę kobieta czuje się żle.
      Najtrudniejsze są początki, hormony szaleją, są mdłości i senność, ale to
      zazwyczaj nie trwa cały dzień smileChoć pewnie są kobiety, które trudniej znoszą
      ciążę, ale to nie znaczy, że do nich musisz należeć smile Ja pracuję od początku
      ciąży i jest ok. U mnie akurat spadek samopoczucia następował wieczorem także
      mogłam przez cały dzień normalnie funkcjonować. Za to po pierwszym trymestrze
      dostałam takiego "kopa" energetycznego, że mogłam góry przenosić. Teraz pod
      koniec jest mi oczywiście trochę ciężko, ale nie rezygnuję z pracy. W ciągu
      całej ciąży jedynie dwa razy byłam na krótkim zwolnieniu (dopadły mnie
      choróbska). Myślę, że spokojnie można "przeżyć" ciążę w pracy i w miarę
      możliwości normalnie funkcjonować. To jest chyba też kwestia nastawienia. Ja
      kiedy dzidziuś był jeszcze w planach nastawiałam się, że będę pracować i udało
      się.
      Powodzenia w staraniach smile
      Magda i Mateusz
      src="lilypie.com/days/050619/4/0/1/+0"
      alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
    • moni1978 Re: Ciąża w pracy 03.05.05, 10:20
      Cześć! Ja już jestem mamą, ale czasem zaglądam na to forum i też zauważyłam, że
      przyszłe mamy tutaj głównie narzekają. A ja chcę Ci powiedzieć, że można
      pracowac w ciąży, mdłości i wymioty nie dotyczą każdej ciężarnej, senność
      dokuczała mi tylko przy niskim ciśnieniu, a nietolerancja zapachów była
      znośna.Co się tyczy bóli brzucha - miałam skurcze całą ciąże ( zarówno przy
      jednym, jak i drugim dziecku) i pracowałam do 7 m-ca (przy drugiej w ogóle nie
      byłam zatrudniona, ale może dobrze, bo druga, była zagrożona przedwczesnym
      porodem).
      A jak poradzić sobie ze złym samopoczuciem? Przede wszystkim cieszyc sie z
      ciąży, bo mimo tych drobnych dolegliwosci to najpiękniejszy okres (kiedy
      usłyszysz pierwszy raz serduszko swojego maluszka, zobaczysz na USG jego
      maleńkie stópki, rączki czy poczujesz kopnięcia albo czkawkę). No i nie
      traktowac ciąży jak choroby.I nie narzekać!!!!!!smile Moja szwagierka tak się
      zachowywała, skutek był taki, że całą ciążę słychac było tylko jęki, stęki itp.
      aż jej mąż miał dość i wysłał do jej matki. Ja na prawie każde pytanie o
      samopoczucie odpowiadałam "czuję sie dobrze", nawet jak leżałam w szpitalu (II
      c).
      Życzę szybkiego dołączenia do grona rodzicówsmile))))))))))

      I taki krótki apel do wszystkich mamuś (tych już i czekających) spróbujcie
      mniej narzekać i trochę bardziej cieszyć się z malucha/-ów, bo chyba trochę
      odstraszamy kandydatki na przyszłe mamy.

      Monika - mama Karolinki i Czarusia
    • tumoi Re: Ciąża w pracy 03.05.05, 10:22
      Zapytaj mamy jak sobie radziła. Ja osobiście pracowałam do ostatniego dnia, bez
      jednego dnia zwolnienia. Na dodatek pracowałam wtedy w szkole z dzieciakami
      klas I-III.
      • alfa36 Re: Ciąża w pracy 03.05.05, 14:55
        A dlaczego mamy? Moja mama obie ciąże przechodziła bardzo źle, od początkowych
        tygodni nie pracowała. Ja natomiast jakoś sobie radzę, dodam, ze po skończeniu
        pierwszego trymestru wręcz doskonale. Zawsze myślałam, ze w ciązy nie będę
        pracowała (teoria przed ciążą). Teraz jakoś nie wyobrażam sobie siedzenia w
        domu. Co prawda troche sie stresuję w pracy i jakoś nie potrafię zastosować sie
        do rady jednej z Was "...świat się nam przygląda i nie życzy źle,
        a jeśli jest inaczej to świat mam cały gdzieś...". Myślę jednak, ze nie należy
        od razu nastawiać się na to, ze będzie mi źle. Jestem zresztą żywym przykładem
        tego, że tak nie jest. Mój gin co prawda chciał mnie wysłać na zwolnienie w 6
        tc, a jest 20 a ja wciąż biegam do pracy i jest mi z tym dobrze.

    • jakw Re: Ciąża w pracy 03.05.05, 11:31
      Wcale nie jest to nieuniknione. Ani w 1-szej, ani 2-giej ciąży wymiotów
      specjalnie nia miałam - bardziej nudności, zwłaszcza z rana. A żeby było
      ciekawiej - w 2-giej ciąży nudności miałam mniejsze w domu - w pracy nie.
      Weekendy były dla mnie mordęgą. A samopoczucie przez większość obu ciąży miałam
      niezłe. W 1-szej ciąży pracowałam gdzieś do 34 tc - potem dopadła mnie gestoza i
      musiałam poleżeć w łóżeczku. Teraz pracowałam gdzieś do 31 tc - chciałam
      pracować trochę dłużej, ale jakoś stresu w robocie przybyło albo stałam się
      mniej odporna , więc wolałam odpuścić. Zwłaszcza, że od siedzenia przez > 8h
      dziennie kręgosłup zaczął mnie pobolewać. Nie musisz wcale zakładać całej ciąży
      bez chodzenia do pracy. Większość moich znajomych spokojnie pracowała przez
      jakieś 8 m-cy i nic się nie działo. Oczywiście zdarzają się jakieś problemy i
      wtedy czasem lekarz nakazuje odpuścić pracę. Ale w sumie ciąża to nie choroba.
      • majan2 Re: Ciąża w pracy 03.05.05, 22:03
        Ja jestem dopiero, czy az w 14 tygodniu i uwazam, jak na razie, ze ciaza to nie
        choroba. Mialma bb zly czas w pracy lekarz dal mi kilka dni zwolnienia dla
        oddechu, wyjechalam i wrocilam do pracy. Nie ma co przesadzac....
    • agutek76 Re: Ciąża w pracy 03.05.05, 12:38
      ja sie na poczatku troszke zle czulam- mialam okropne mdlosci, bole glowy ale
      wymioty nie poranne ale... wieczorne- do pracy chodzilam -raz sie tylko bardzo
      spoznilam i przyszlam o 11 bo nie bylam w stanie wczesniej- najgorsza byla ta
      wrazliwosc na zapachy- jak chodzilam do kibelka w pracy ktory czystoscia nie
      grzeszy ... ech... ale trwalo to wszystko ok 3 tygodni- pozniej wszystko mi
      przeszlo- teraz czuje sie bardzo dobrze- czasem dokucza mi prawa nerka bo
      dzidzus jest ulozony z prawej stony i mnie tam cisnie- wiec raz sie zwalnialam
      wczesniej do domu tak mnie bolala - a poza tym jest calkiem okay
      • szymma Re: Ciąża w pracy 04.05.05, 09:02
        Hej, ja myślałam, że jak zajdę w ciążę to dopadną mnie wszystkie możliwe
        okropne objawy a tu....NIC po prostu NIC. Zero wymiotów, zero mdłości, zero
        senności. Teraz jestem w 5 miesiącu i wszystko jest ok.Chodzę do pracy i jak
        narazie oprócz szefa nikt nie wie o moim odmiennym stanie smile
        Także wszystko chyba zależy od organizmu kobiety i jej podejścia do ciąży. Ja
        bardzo chciałam zajść w ciążę i jak zaszłam to bardzo się ucieszyłam.
        Pozdrawiam smile
    • esse1 Re: Ciąża w pracy 04.05.05, 10:01
      Widze, ze wiekszosc z Was to szczesciarysmile Dzisiaj jestem pierwszy dzien w
      pracy po niemal 2-miesiecznym zwolnieniu. O ile te pierwsze tygodnie byly
      wlasciwie bezobjawowe, to w 7 zaczely sie mdlosci, coraz silniejsze, pozniej
      wymioty nasilajace sie wraz z uplywem dnia (wieczory to byla gehenna)... W
      rezultacie nic nie moglam jesc poza odrobina platkow na mleku. Zaczelam
      potwornie chudnac, kilka minut na stojaco i mdlalam. Teraz jestem w 17 tc i
      jest troche lepiej, zjem juz kawalek chleba, jablko, banana, czasem nawet
      odrobine chudego miesa. Wrocilam do pracy, zobaczymy jak sobie poradzewink Byleby
      tylko nikt nie odgrzewal sobie obiadu w mikrofali... wink
      • aniusia_u Re: Ciąża w pracy 04.05.05, 10:21
        Ja także założyłam sobie-że bedę pracować przynajmniej do 8miesiąca,mimo tego,że
        poprzednią ciążę straciłam i lekarz chuchał na zimne. Ale niestety leżę już od
        miesiąca bo skraca mi się szyjka macicy.Czas leciał szybciej kiedy chodziłam do
        pracy bo teraz to dni wleką się niemiłosiernie.
    • anita761 Re: Ciąża w pracy 04.05.05, 22:04
      Zazdroszcze Wam ja siedze na 2 tygodniowym zwolnieniu - mam nadzieje ze to
      pierwsze i ostatnie zwolnienie, generalnie czuje sie swietnie tylko nerwy mnie
      zzeraja bo mam zagrozona ciaze - oby wytrzymac do 12 tygodnia - slyszlam ze
      wtedy juz bedzie bezpiecznie .. czy tak? na razie mam za soba 5..
    • hanna100 Re: Ciąża w pracy 06.05.05, 08:44
      mdłości miałam przez pierwsze 3 miesiące, ale nie chciałam by się nikt
      dowiedział w pracy i musze przyznać, że w pracy nawet nie dopuszczałam myśli o
      mdłościach do siebie! ale jak tylko wybijała 15 i przychodizłam do domu to moje
      mdłości nabierały ze wzmożoną siłą!!!
      Trochę to dziwne, ale moja znajoma, w domu wymiotuje non stop, a w pracy
      potrafii też się "wziąć w garść"!
    • ade1 Re: Ciąża w pracy 06.05.05, 08:57
      w pierwszej ciazy nie bylam ani jednego dnia na zwolnieniu lekarskim, we wtorek
      bylam w pracy a w srode urodzilam, obecenie jestem w 34tc i ani jednego dnia
      wolnego- co prawda bywaja chwile ciezkie szczegolnie na poczatku ciazy, ale
      wszystko jest do przezycia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja