Dodaj do ulubionych

FALD KARKOWY 3MMCZY TO WYROK???

08.03.05, 14:29
Po dzisiejszym usg dowiedzialam się,że dzidzia rozwija się
prawidlowo,pomachala do nas rączką ale jedna rzecz mnie bardzo niepokoi.Fald
karkowy 3mm,gin powiedzial że jest w gornej granicy normy ale mam się na
zapas nie przejmować .Dziś pobral mi krew na test pappa,na wynik mam czekać
do soboty.Chyba rozumiecie co przeżywam.Proszę napiszcie jeżeli znacie
przypadki,kiedy fald mial 3mm lub więcej a mimo to dziecko urodzilo się
zdrowe.Bardzo się boję mam 34 lata,przeżylam już poronienie,pozamaciczną i
bichemiczną ciążę.Mala i Cudaczek 10tyg 3dni.
Obserwuj wątek
      • mala00 Re: FALD KARKOWY 3MMCZY TO WYROK??? 08.03.05, 15:07
        Pimpku tydzień temu robilam usg bo trafilam do gin po silnych
        skórczach.Wszystko bylo ok a fald karkowy wynosil 1mm,więc niestety powiększyl
        się.mam tylko nadzieję ,że nie będzie jeszcze większy.Wiem że pappa wszystko
        wyjaśni ale jak ja wytrzymam do soboty?Czy ciagle musi mi się coś
        przydarzać,ciągle muszę mieć powody do strachu,najpierw podejrzenie
        pozamacicznej,potem plamienia,potem krwiak ,potem znowu krwawienie,potem
        skórcze,a teraz to....Wiem że muszę być silna ale czasem opadam z sil i dopada
        mnie strach ,odwieczny strach.
    • margaret11 Re: FALD KARKOWY 3MMCZY TO WYROK??? 08.03.05, 15:00
      Moja droga jeśli wynik jest w granicach normy to nie przejmuj się na zapas.
      Nawet jak wynik nie jet w normie to są szanse, że dziecko jest zdrowe (zdanie
      dwóch bardzo dobrych lekarzy). Testy z krwi nie daja jasnej odpowiedzi. A
      jeżeli masz się martwić do końca ciąży to upieraj się żeby skierowali Cię na
      amniopunkcję. Ona daje wynik na 100%. Głowa do góry.
    • aleksia-si Re: FALD KARKOWY 3MMCZY TO WYROK??? 08.03.05, 15:52
      faktycznie jest to górna granica normy, więc naprawdę wszystko może być ok. to
      jest tylko jeden czynnik ryzyka,poza tym jednak nadal jest to norma!!!
      a może się powiększył przez te wszystkie przejścia które opisujesz?
      ja też jestem w trakcie takich testów i wiem ze najgorsza jest niepewność i
      czekanie. pamiętaj że testy krwi - np.Pappa - oceniają tylko ryzyko,
      statystyczne pawdopodobieńswo - nic więcej. jak chcesz mieć pewość - to
      potrzebna jest amniopunkcja (która mnie czeka)robi się ją po 13tc. pozdrawiam i
      trzymam kciuki za Was. aleksia
    • boziaj Re: FALD KARKOWY 3MMCZY TO WYROK??? 08.03.05, 16:15
      Rozumiem Twoj niepokój, ale naprawde masz duże szanse na zdrowego Dzidziolka. Ja mialam fałd niecale 3 mm i do tego dł kości nosowej pon. normy (to też czynnik ryzyka zesp. Downa). Nie zdecydowałam sie na test Pappa, bo często wychodzi fałszywie dodatni (jak mówi mój lekarz, test jest po to żeby wyłapać jak najwięcej ciąż nieprawidłowych, a nie dla uspokojenia ciężarnych). Na szczęscie na kolejnym usg było juz lepiej smile. Teraz jestem w 39tyg i mam niestety inne ciążowe problemy, ale o zesp. Downa nikt juz nie wspomina smile
      pozdrawiam cieplutko
      • mala00 Re: FALD KARKOWY 3MMCZY TO WYROK??? 09.03.05, 09:39
        Skonsultowalam się wczoraj wieczorem jeszcze z jednym specjalistą od
        usg,przyjąl mnie mimo że już kończyl pracę.Jest to jeden z lepszych fachowców w
        tej dziedzinie w W-wie.Potwierdzil 3mm przeziernośc ale powiedzial ,że badanie
        zostalo wykonane za wcześnie,że dziecko jest jeszcze male by mierzyć mu
        przezierność i za tydzień może się przezierność zmniejszyć.Poza tym 3 mm nie
        muszą wskazywać na wadę,trzeba jednak to sprawdzić.Zaleca mi o ile nic się nie
        zmieni ,po 14tyg amniopunkcję,bo strach przez calą ciążę może narobić dużo
        zlego niż amniopunkcja.Pewnie się na nią zdecyduję.Pozostalo mi czekać na
        sobotni wynik pappa i na wizytę za tydzień.O Boże jakby to bylo cudownie gdyby
        ta przezierność zmalala.Mala i Cudaczek 10tyg 4dni.DZIEWCZYNY BARDZO DZIEKUJĘ
        ZA WSPARCIE!
    • zonka9 Re: FALD KARKOWY 3MMCZY TO WYROK??? 09.03.05, 16:43
      Witaj, szukalas przykladu,wiec my jestemy zywym przykladem, nasz przeziernosc
      wynosila 3,8 wtedy moj gin, powiedzial od razu - amniopunkcja - nie zgodzilam
      sie, balam, ryzyko jest dosc duze, zrobilismy szybko test papp-a, ktory pokazal
      ryzyko wystapienia zespolu downa 1:224, wiec jak na ten test to duzo, plus do
      tego byla zla biochemia, genetyk, ktory odczytywal wynik, powiedzial, ze mamy
      50% szans na pozytywna diagnoze.Po konsultacji i tak docent namowil nas na
      amniopunkcje, wiec zrobilismy...wynik wyszedl suer, Macius jest zdrowy

      Wiec widzisz, teraz gdy patrze na to z perspektywy czasu, wiem, ze test papp-a
      to tylko strata pieniedzy, bo wynik i tak jest przyblizony nie daje w zasadzie
      zadnej diagnozy.Gdybym miala jeszcze raz przez to przechodzic od razu poszlabym
      na amniopunkcje bo tylko to badanie daje pewnosc.

      Twoj wynik nie jest zly, moj gin uwaza za norme 2,5 jednak uwierz mi, co lekarz
      to inna norma, a Wasz wynik to gorna granica normy, nie wiem jak bym postapila
      na Twoim miejscu, ale jezeli konsultacja doprowadzila do amniopunkcji - zrob
      ja, bedziesz miala pewnosc i czas oczekiwania nie bedzie az taki nerwowy, a
      wrecz odwrotnie - bedziesz szczesliwa w pelni, to bardzo wazne i dla Ciebie i
      Maluszka.
      Pozdrawiam, Emi i Macius
    • pimpek_sadelko mala00 12.03.05, 19:56
      strasznie mi smutnosad
      domyslam sie tylko co czujesz, nie chce na sile pocieszac, ale jak robilam
      badania w bialymstoku i gadalam o ewentualnych wynikach z profesorem to
      powiedzial, ze z tych 6% pappa ktore wychodza zle tylko jedna kobieta ma chore
      dziecko.
      ja dalej wierze, ze to sie zakonczy szczesliwie. pamietaj, ze to cale pappa to
      jedynie prawdopodobienstwo. zaden pewnik. sciskam mocno i trzymam kciuki.
      marta
    • zonka9 Malenka:)) 12.03.05, 23:18
      Posluchaj, czy poczytaj smile)
      Wlasnie rozmawialam z mezem i przypomnielismy sobie o naszej
      kolezance.Urodzila w grudniu chlopca, ZDROWEGO chlopca, a na wyniku testu miala
      1:20, wiec tez bardzo duze ryzyko, pozniej robili amniopunkcje, okazalo sie ,
      ze jest oki.
      Tak jak juz mowilam, test to tylko prawdopodobienstwo, statystyka, dopiero
      amnipunkcja da Ci pewnosc.
      Doskonale wiem co przezywasz, my tez przez to przechodzilismy...
      Badz w miare cierpliwa i zajmij sie czyms, ja jeszcze przed 20 tc jak nie
      znalam wynikow amniopunkcji zaczelam robic pierwsze zakupy, uwierz mi, pomoglo,
      bo coraz bardziej wierzylam, ze Macius jest zdrowy.
      Pamietaj, badz dobrej mysli.
      Pozdrawiam, Emi i Macius
      • mala00 Re: Malenka:)) 13.03.05, 10:19
        Zonka9 bardzo ci dziękuję za tę pozytywną energię.Od dziś postanowilam nie
        dopuszczać do siebie zlych myśli.Wierzę że mój Cudaczek jest zdrowy inaczej być
        nie może.Wiem że wiara czyni cuda ,znam to z wlasnego doświadczenia więc nie
        przestanę wierzyć.Zrobię wszystkie badania jakie są możliwe,we wtorek idę na
        usg,może dowiem się że przezierność zmalala albo przynajmniej nie wzrosla?Potem
        amniopunkcja i wyniki,strasznie dużo czekania no ale cóż przeżyję.Może
        rzeczywiście wymyślę sobie jakieś zajęcie.Zakupów dla dzidziusia nie zacznę,bo
        jestem przesądna,już raz kiedyś zachlysnęlam się zakupami i niestety dzidzia
        odeszla w 8 tyg.Balabym się.Wymyślę sobie coś innego.Pozdrawiam Mala i Cudaczek
        11tyg 2dni.
    • mmc2 Re: FALD KARKOWY 3MMCZY TO WYROK??? 13.03.05, 21:46
      Witaj Mala,
      przeczytalam Twoj post na niemowlakach ale odpowiadam tutaj.
      Ja w momencie gdy zaszlam w ciaze mialam 44 lata. Byla to moja 3 ciaza mialam
      dzieci w wieku 20 i 17 lat.
      Tak jak Ty na poczatku chcialam wszystko wiedziec i robilam wszystkie badania.
      Myslalam ze one mnie uspokoja jednak tak nie bylo.
      Z dzisiejszego punktu widzenia wiem ze drugi raz bym tego nie zrobila.
      Te badania wpedzily mnie tylko w stres prawie cala ciaze przeplakalam.
      Ja w 11 tyg. mialam 3,1 przeziernosc ,lekarka u ktorej robilam badania
      wyslala mnie natychmiast na badania lozyska.
      No bo jesli usuwac to teraz dopoki dziecko jeszcze nie kopie, a poza tym wie
      Pani co znaczy chore dziecko? - uslyszalam
      A ja wcale nie chcialam usuwac!!!! Nigdy bym tego nie potrafila zrobic!
      Przeciez to caly czas to samo dziecko chore czy zdrowe!!!!
      Tego samego dnia pojechalam do innego lekarza ktory odradzil mi te badania.
      Bo mimo ze w moim przypadku to wszystko jedno czy strace te ciaze czy nie (tak
      powiedzial)ale ryzyko poronienia wieksze .
      Wiec nie pojechalam.
      Test wyszedl 1:4, malo nie zwariowalam. A przeciez to statystyka!
      Odczekalam do 15 tyg. kiedy to mialam termin na badanie wod plodowych.
      W miedzyczasie wyszla na jaw cukrzyca ciazowa i cala masa miesniakow.
      Wszyscy lekarze ktorzy mnie ogladali( a bylo ich 8 w czasie calej ciazy)
      krecili z podziwem glowami, bo mam ich podobno tyle co w worku kartofli.
      Poszlam na badanie wod plodowych, czekajac zastanawialam sie poco to robie
      przeciez mozna
      nimi wykryc tylko kilka chorob na cale mnostwo mozliwych ktorych nie da sie
      nimi wykryc.
      Badania wod plodowych nie sa zadna gwarancja na zdrowe dziecko!
      A ja jeszcze wtedy tak myslalam.
      Niestety miesniaki skutecznie ograniczaly prof. widocznosc i nie mogl sie
      dostac do wod plodowych. U mnie miesniaki zmniejszyly odpornosc na bol i przy
      kazdym ruchu igla podskakiwalam.
      Gdy chcial zmienic igle i wbic sie w inne miejsce przerwalam badanie , bo nie
      mialam juz sily.
      Dostalam nastepny termin za 2 tyg.
      Potem przelezalam tydzien w okropnych bolach bo miesniaki zaczely szalec,
      potem zaczelam krwawic.
      W szpitalu powiedzieli ze nic nie da sie zrobic, lezec + magnez to wszystko.
      Wiec lezalam i zdecydowalam ze drugi raz nie poddam sie temu badaniu,
      nie bede narazac dziecka bo nawet jesli jest zdrowe to tym ze ja podczas
      badania podskakuje narazam je.
      Moj lekarz prowadzacy byl bardzo niezadowolony.
      Uwazal ze to nierozsadne co robie, bo przeciez mam dwoje zdrowych dzieci
      po co mi chore.
      Moje argumenty do niego nie docieraly. Ciagle slyszalam w Pani przypadku
      to wszystko jedno czy Pani poroni czy nie.
      Zrobil mi nastepny termin bo mial nadzieje ze jeszcze zmadrzeje.

      Nie zmadrzalam, nie poszlam i do konca nie wiedzialam co z moim dzieckiem.
      W pewnym momencie tak jak Tobie
      instynkt mi mowil ze jest wszystko dobrze. Tylko gdzies na dnie serce zostala
      resztka niepewnosci.

      Urodzilam zdrowa dziewczynke wazyla 4160g(dzien przed porodem USG wykazalo
      3500g),
      dzis ma 15 miesiecy, rozwija sie prawidlowo i jest najwiekszym szczesciem calej
      rodziny.

      Dzieki temu co przezylam nabralam dystansu do tych wszystkich badan i wiem ze
      drugi raz bym tego cyrku niepowtorzyla.

      Mam nadzieje ze nie zasnelas czytajac moja historie.

      Z calego serca zycze Ci wszystkiego najlepszego
      • mala00 Re: FALD KARKOWY 3MMCZY TO WYROK??? 14.03.05, 09:05
        mmc2,co za historia,poplakalam się.Dziękuję ci za to że to wszystko tak
        dokladnie opisalaś.mam zbliżone wyniki do twoich test pappa 1:5,przeziernośc
        3mm,mam jednego póltoracentymetrowego mięśniaka i 34 lata no prawie 35.Mam
        nadzieję,że moja historia też tak pięknie się skończy,tzn wierzę w to i
        basta.Jeszcze raz ci dziękuję za ten post,bardzo dla mnie ważny.Mala i Cudaczek
        11tyg 3dni.
      • mala00 Re: FALD KARKOWY 3MMCZY TO WYROK??? 14.03.05, 17:59
        Fald karkowy powinien być mierzony między 12tym a 14tym tyg.ciąży.Idealny
        wymiar to ponoć ponad 1 mm.Jeżeli przezierność karczku jest większa ,może to
        być sygnalem(ale nie musi)że dzidzia może mieć jakąś wade.Dlatego po
        podwyższonej przeziernośći zaleca się na wszelki wypadek badania prenatalne.To
        tak w wielkim skrócie.
        • dudlina Re: FALD KARKOWY 3MMCZY TO WYROK??? 14.03.05, 20:16
          mala00 sledze watek od poczatku, rowniez na forum ciaza. Wierze, ze urodzisz
          zdrowa Gwiazdeczke (prosze, nie pisz Cudaczek). Ja przechodzilam podobne
          stresy, ze swoim wynikiem NT i testem PAPP-A. Mimo, ze wyniki sa dla mnie
          pomyslne, to jednak strach przed kolejnym badaniem pozostanie. Modle sie za
          nasze maluszki. Zycze zdrowka i mimo wszystko spokoju.
          Dudlina
          • mala00 Re: FALD KARKOWY 3MMCZY TO WYROK??? 14.03.05, 21:45
            Dudlina-moje dziecko nazywam Cudaczkiem,bo jest owocem cudu,cudem zaszlam w tę
            ciążę,wbrew medycynie i lekarzom.Wcześniej poronilam,bylam w ciąży
            pozamacicznej i biochemicznej przeszlam przez nieudane in vitro,wiele lat
            czekalam na to dziecko.Jest dla mnie cudem i dlatego je tak nazywam.Jeżeli
            komuś się to źle kojarzy to jest mi przykro,dla mnie jest czymś najpiekniejszym
            najwspanialszym co mi się w życiu zdarzylo.mam nadzieję,że mnie
            zrozumiesz,niektóre mamy nazywają swoje dzieci robaczkami itp,nie wiem czy to
            ladniej.Dziękuję za to że trzymasz za nas kciuki,ja trzymam za ciebie.
            • dudlina Re: FALD KARKOWY 3MMCZY TO WYROK??? 15.03.05, 10:11
              malaoo , wlasnie takie troche inne mialam skojarzenie sad ale rzeczywiscie
              dziecko to CUD! Tak jak piszesz w twoim zyciu bylo wiele zjawisk cudownych. Nie
              ma wiec innego wyjscia Dzidzia urodzi sie zdrowa. Ja w to wierze!!
              Pozdrowka
              Dudlina
              p.s. Co to jest ciaza biochemiczna?
              • mala00 Re: FALD KARKOWY 3MMCZY TO WYROK??? 15.03.05, 17:13
                Ciża biochemiczna to taka,kiedy dochodzi do zaplodnienia,test ciążowy
                pozytywny,hcg rośnie bardzo slabo potem spada,czyli ciąża się nie zagnieżdża.W
                moim przypadku radość trwala tylko tydzień,hcg uroslo zaledwie do 28 i zaczęlo
                spadać,potem przyszla @.
                    • anneau Re: PRZEZIERNOŚĆ ZMALALA! - refleksja 16.03.05, 19:14
                      BAAARDZO SIE CIESZĘ !!!! Tyle kobiet trzymało za Ciebie kciuki - że nie mogło
                      być inaczej smile))) Mój mąż też dzielnie zaciskał łapki- poruszony Twoją
                      historią.
                      Wiesz co mała, pomyślałam sobie, że gdyby Ci zmierzyli tą przezierność za kilka
                      dni - czyli pod koniec 12 tygodnia - to by w ogóle nie było całych tych nerwów.
                      Wyszłoby niecałe 2 i byłoby wszystko w normie.

                      Jak sobie czytam te wszystkie posty to sobie myślę - że może kiedyś kobiety
                      (nasze babcie np) nie miały tak źle. Zachodziły i rodziły. I po sprawie.
                      Bez szarpania i cotygodniowych usg. Mój gin powiedział ostatnio, że jego życie
                      byłoby dużo prostsze gdyby nie było internetu - bo przyleciałam do niego i
                      prosiłam żeby mi wszystko posprawdzał - bo na forum są takie i takie
                      przypadki... smile

                      Ech... Najważniejsze - że u Ciebie sytuacja jest dużo lepsza, że spokojniej
                      poczekasz do amnio i że wszystko ma wielkie szanse być w jak najlepszym
                      porządku.

                      Trzymaj się bardzo cieplutko.
                      Buziaki
                      • mala00 Re: PRZEZIERNOŚĆ ZMALALA! - refleksja 17.03.05, 08:29
                        Wiesz,anneau też o tym pomyślalam,dlatgo idę jeszcze raz jutro zmierzyć tę
                        przezierność a jutro wlaśnie kończę 12tydz.Jezeli jutro,będzie jeszcze
                        mniejsza,to będę rozmawiać z lekarzami czy rzeczywiście powinnam robić tę
                        amniopunkcję,czy warto ryzykować.Zastanawiam się tylko,dlaczego lekarz za
                        pierwszym razem nie powiedzial mi że jest za wcześnie,dlaczego nie
                        poprosil,żebym przyszla za tydzień i dopiero wtedy zrobila test pappa o ile
                        moje życie byloby spokojniejsze.Gdybym wcześniej też przeczytala te wszystkie
                        historie to nie wiem czy w ogóle bym ten test robila,poza tym przy mniejszej
                        przezierności wynik też nie bylby taki zly.No tak ale teraz to już pozostalo
                        mi tylko gdybanie.Coś mi się tak wydaje,że jutro przezierność będzie już
                        calkiem w normie.Oby!!!!!!!!Pozdrawiam was mocno.Mala i Cudaczek 11tyg 6dni.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka