alka23 05.05.05, 11:11 Dziewczyny, o co pytać na pierwszej wizycie u gina?! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pimpek_sadelko Re: Pierwsza wizyta 05.05.05, 11:19 o wszystko co cie niepokoi. z doswiadczenia wiem, ze wchodzac do gabinetu wiele nurtujacych nas spraw ucieka. zatem mozesz sobie pytania spisac wczesniej i w razie czego skorzystac. na mojej pierwszej wizycie gin duzo mpowil o ciazy o tym co bedziemy robic w pierwszym trymestrze itd. pytania nasuwaly mi sie same i nie bylo klopotu. jesli np. boli cie brzuch, masz skurcze mozesz sie upewnic czy to normalne ( zapewniam, ze tak, ale najlepiej to uslyszec od lekarza prowadzacego). mozesz zapytac o diete w ciazy, o to jaki tryb zycia prowadzic. wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
alka23 Re: Pierwsza wizyta 05.05.05, 11:24 no mam takich kilka zapisanych, ale jest ich malutko, a wiem ze na codzien to jestem prawie jak sto pytań do Chodzi mi np o zaswiaczenie ze jestem w ciazy? Czy jest mi ono potrzebne? Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Pierwsza wizyta 05.05.05, 11:26 alka23 napisała: > no mam takich kilka zapisanych, ale jest ich malutko, a wiem ze na codzien to > jestem prawie jak sto pytań do Chodzi mi np o zaswiaczenie ze jestem w > ciazy? Czy jest mi ono potrzebne? a do czego? jesli masz prace, ktorej w ciazy nie mozesz wykonywac to wtedy moze ci to byc potrzebne do zmiany staowiska, rodzaju pracy, do tego, zeby nie pracowac na nocnej zmianie, nie dzwigac itd. jesli nie masz takich potrzeb to radze pracodawce informowac pozniej. nie po pierwszej wizycie. chyba ze masz taka sielanke w pracy, ze szef poleci po szampana z tej okazji i zazyczy sobie byc ojcem chrzestnym Odpowiedz Link Zgłoś
figaroo Re: Pierwsza wizyta 05.05.05, 11:37 A dlaczego ma to ukrywać że jest w ciązy? Jeżeli jest normalnie zatrudniona to jest chroniona od dnia zapłodnienia. I chyba lepiej żeby pracodawca dowiedział się od niej niż od kogoś postronnego. Ja powiedziałam swojemu zaraz niedługo jak sama się o tym dowiedziałam. I jakoś normalnie zareagował. No może nie cieszył się . Był raczej jakby obuchem ktoś go walnął. Ale teraz mam względny spokój bo facet należy do grona pracocholików i jakby mógł to siedziałby w pracy 24h na dobę. Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: Pierwsza wizyta 05.05.05, 12:25 Ja powiedziałam w 9 tygodniu, więc na pytanie szefa "Który miesiąc" mogłam juz dumnie odpowiedzieć, że trzeci Chciałam powiedzieć, żeby sie nie dowiedział z korytarzowych plotek - z tych z kolei nie mogłam postrzymać - bo i rzuciłam palenie, i słodycze mnie nie ciągneły - i kilka razy odmówiłam winka na firmowych imprezach I teraz mam spokój, nie siedzę po godzinach, jak wcześniej często się zdarzało... Odpowiedz Link Zgłoś
alka23 Re: Pierwsza wizyta 05.05.05, 13:26 gdzie nie pojde tam naturella )) Moj szef juz wie - io az mnie wysciskal, a szefowa ryczała!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Pierwsza wizyta 05.05.05, 13:50 to widze, ze nie jestem jedyna szczesciara, ktora ma normalnych szefow Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Pierwsza wizyta 05.05.05, 13:51 figaroo napisała: > A dlaczego ma to ukrywać że jest w ciązy? Jeżeli jest normalnie zatrudniona to > jest chroniona od dnia zapłodnienia. I chyba lepiej żeby pracodawca dowiedział > się od niej niż od kogoś postronnego. Ja powiedziałam swojemu zaraz niedługo > jak sama się o tym dowiedziałam. I jakoś normalnie zareagował. No może nie > cieszył się . Był raczej jakby obuchem ktoś go walnął. Ale teraz mam względny > spokój bo facet należy do grona pracocholików i jakby mógł to siedziałby w > pracy 24h na dobę. nie jest sie chronionymod dnia zaplodnienia. z praca mozemy sie pozegnac do 12 tc. potem juz nie. Odpowiedz Link Zgłoś