mo2005 06.05.05, 14:55 Czy lekarze bez problemu dają zwolnienie dla kobiet w ciąży nawet jeżeli jest wszystko ok tylko np źlę się czuję, mam nudności, pracę mam bardzo stresującą i od tego boli mnie często brzuch ( 10 tc ) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kapoosta Re: Zwolnienie 06.05.05, 15:00 To zależy od lekarza. Jedni zachęcają pacjentki do zwolnienie, a inni uważają, że ciąża to nie choroba i nie ma potrzeby być na zwolnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
majan2 Re: Zwolnienie 06.05.05, 19:05 Poniewaz chodze do gina, ktoremu place, jak poczulam sie zmeczona w pracy poslzma do lekarza pierwszego kontaktu i cos mu tBumaczylamam, ze gradlo, ze glowa, a on mnie zbadal, wyraznie nieczego sie nie dopatrzyl i tylko zapytal na ile zwolnienie. Moj gin tez mi chcial dac na kilak dni dla odzipniecia, ale wtedy sie nie zdecydowalam. mysle, ze lekarze wiedza, ze kobieta w ciazy potrzebuej czasem polezec, nawet jezeli nic jej tak specjalnie nie dolega, jednak nasz organizm teraz ma troche duzo wyzwan. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: Zwolnienie 06.05.05, 15:02 mnie gin wręcz zachęca do zwolnienia. Przemęczenie w ciąży to nie jest najlepsza sprawa. Ale słyszałam tu na forum, że są lekarze, którzy robią problemy ze zwolnieniami. Pozdrawiam cieplutko i niech ten brzuszek nie boli Ania Oliwka Dzidzuś lilypie.com/days/051014/0/0/1/+1 Odpowiedz Link Zgłoś
mo2005 Re: Zwolnienie( do aniarad1 ) 06.05.05, 15:05 Dziękuję. Też ciebie pozdrawiam i mam nadzieję że mój lekarz nie będzie robił problemów bo już ledwo wytrzymuję w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: Zwolnienie( do aniarad1 ) 06.05.05, 15:10 Trzymaj się! A jak nie będzie chciał, to...chyba najlepiej zmienić lekarza. Ja w pierwszej ciąży zmieniłam w 5 miesiącu. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_28 Re: Zwolnienie 06.05.05, 15:11 Ja wymiotowałam wszedzie gdzie się dało, w dwóch ciązach, a lekarz uważał, że to normalne i zwolnienia nie dał. Pierwsze miesiace wspominam do tej pory koszmarnie. Pamietam jak po wizycie, na korytarzu tak płakałam, że jakaś pani mnie pocieszała, że wszystko się ułozy, bo myslała, że nie chcę tego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina761 Re: Zwolnienie 06.05.05, 15:43 Czytałam kodeks pracy jest wzmianka, że kobiecie ciężarnej należy się zwolnienie jeżeli źle sie czuje. Jeżeli do tego dochodzi stres i bóle, to nie powinnaś miec problemu z otrzymaniem druku. Ja świadomie wybrałam sobie wyrozumiałego lekarza. Chodzę prywatnie i nie mam z tym problemu. Mam ciężką pracę, stresującą, a poza tym źle się czuję, dlatego od początku jestm na druku. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mo2005 Re: Zwolnienie( do michalina761 ) 06.05.05, 15:46 Jak lekarz wystawia ci zwolnienie to na jak długo ? Czy masz ciągłość zwolnienia czy czasami chodzisz do pracy ? Odpowiedz Link Zgłoś
michalina761 Re: Zwolnienie( do michalina761 ) 06.05.05, 20:20 14tc. Nie pracuję od pozytywnego testu (2/3tc). Przez pierwsze 2 tygodnie od rejonowego, któremu powiedziałam prawdę. Potem dostałam od ginekologa na 28 dni, bo tyle maksymalnie można dostać. Zwolnienie mam ciągłe. Lekarz uprzedził, że na druku nie ma bezwzględnego leżenia, więc mogę chodzić, ale mogę spodziewać się kontroli z ZUS-u. Mówił, że nie mam czego się obawiać w związku z tym. Żle się czuję i żaden urzędnik nie zmusi mnie do pracy w szkodliwych warunkach. Pamiętaj, że nikt nie będzie walczył o Twoje dobre samopoczucie i zdrowie. Musisz zadbać o to sama. Ja poszłam na druk mimo awantury rodzinnej. Wszyscy uważali, że to fizjologia i powinnam pracować(mimo satłych mdłości i ciągłego bólu brzucha!!!). Tylko Mąż mnie rozumiał. Pozdrawiam Cię i życzę wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina761 Re: Zwolnienie( do michalina761 ) 06.05.05, 20:21 (2/3tc)- miało być tydzień cyklu. Odpowiedz Link Zgłoś
dosiamamafilipa Re: Zwolnienie 06.05.05, 16:08 hej to rzeczywiscie zalezy od lekarza, w pierwszej ciazy jak chodzialm panstwowo to mi gin jeszcze nawymyslal jak poprosilam na zwolnienie poszlam do gabinetu obok do mojej lekarki pierwszego kontaktu od reki dala mi zwol. i polecila zmiane gina bo ten obok to cytuje "stary skur..." prywatnie jak juz chodzilam to nie bylo problemu tylko ostrzegl ze jak bedzie wiecej niz 182 dni to komisja zus mnie czeka sprawdzanie dokumentacji itp ale to tak zrobilismy zeby bylo mniej. Ja uwazam ze nie powinnysmy miec zadnych skrupulow wobec pracy bo co potem jak dziecko przez wlasnie nasza prace w ciazy w b. stresujacych warunkach bedzie nerwowe, nadpobudliwe itp. lepiej sie wyspac wypoczac to naprawde jset jesdyna szansa. pzdr. dorota Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: poradźcie jeszcze mnie:)))dzięki 06.05.05, 16:13 Aco najlepiej powiedzieć lekarzowi jak chce się zwlnienie a wszystko jest z nami dobrze ,co działa najlepiej? ja jeżdzę w pracy autem jako agent nieruchomości czy to ma też jakiś wpływ na L4??? potzrebuje od 1 czerwca będe wtedy 18tc Odpowiedz Link Zgłoś
mo2005 Re: poradźcie jeszcze mnie:)))dzięki 06.05.05, 16:16 Ja dopiero też będę prosić ale chyba najlepiej powiedzieć szczerze że źle się czujesz, masz stresującą pracę itp. i jeżeli lekarz jest ok to powinien ci dać zwolnienie. A tak wogóle to chcesz byc na zwolnieniu do końca ciąży ? Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: poradźcie jeszcze mnie:)))dzięki 06.05.05, 16:23 No własnie chcę do końca ciązy ,z tym,ze nie przekroczy to 182 dni w zusie w sumie byłoby około 140 Odpowiedz Link Zgłoś
mo2005 Re: poradźcie jeszcze mnie:)))dzięki do Jolanta8 06.05.05, 16:36 Waśnie mi też się marzy zwolnienie do końca ciąży bo mam już dosyć tej mojej pracy i stresu czasami jak przychodzę do domu to tylko bym leżała. Mój pracodawca oczywiście uważa że ciąża to nie choroba może i czasami nie ale człowiek jak ma zatrucie pokarmowe to ma zwolnienie. Narazie jeszcze muszę co najmniej do końca maja pracować żeby nie przekroczyło 182 dni. Pozdrawiam. Pisz jak u ciebie się to skończyło Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: poradźcie jeszcze mnie:)))dzięki do Jolanta8 06.05.05, 16:38 ok napiszę jak pójdę po L4 pod koniec maja Odpowiedz Link Zgłoś
zebra102 Re: Zwolnienie 06.05.05, 16:19 Ja byłam na zwolnieniu, bo miałam cystę i plamienia i musiałam leżeć plackiem. Potem sama jeszcze poprosiłam, bo wymiotowam i nudności były okropne do 15tc, nie wyobrażam sobie że mogłabym chodzić w takim stanie do pracy. W sumie 12 tygodni. Ale potem moja dr. proponowała to omówiłam bo czuję się dobrze, i ponoć ładnie wyglądam - teraz mogę się zgodzić, że to nie choroba A w domu sobie posiedzę jak będę miała towarzystwo - mojego małego synka. Myślę, że zwolnienie z automatu to przesada ale jeśli źle się czujesz i praca daje w kość, zdecydowanie domagaj się lub nawet zmień gina. Życzę Ci abyś wkrótce poczuła się lepiej. z ----------- Mój Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
figaroo Re: Zwolnienie 06.05.05, 16:47 Z tymi zwolnieniami jest chyba tak: Chodzisz państwowo- jest problem. Chodzisz prywatnie- nie ma problemu. Wnioskuję z obserwacji. Ja chodzę państwowo i podczas ostatniej wizyty luźno rzuciłam temat zwolnienia. Usłyszałam na to że nie ma przeciwskazań abym chodziła do pracy. Moja koleżanka, która jest w ciąży starszej od mojej tzn 17tc już od początku kwietnia siedzi na zwolnieniu. Zaznaczam że chodzi do lekarza prywatnie. Oczywiście każda reguła ma swoje wyjątki i znam też taki wyjątek w postaci mojej lekarki pierwszego kontaktu. Jak chciałam sobie przedłużyć długi weekend to poszłam do niej i prosto z mostu powiedziałam że nie chce mi się iść do pracy. Zwolenienie dostałam bez dyskusji. Fakt że chciałam na 3dni a nie na 150. Odpowiedz Link Zgłoś
dosiamamafilipa Re: Zwolnienie 06.05.05, 19:55 hej to tez jest tak ze nie mozna dostac na 150 dni max to 30 dni i co te 30 dni musi byc kontrola i kolejne pilnujcie tez zeby gin nie przeoczyl na zwolnieniu napisac w odpowiedniej rubryczce literki A, bo bez tego nie dostanmiecie 100% wynagrodzenia. pzdr. dorota ps u mnie nie bylo problemu gin sam zaproponowal prosze pani jest do konca mniej niz 180 dni czy pani chce na pocztku nie chcialam ale jak mi szef powiedzial ze i tak zaraz jak wroce zz macierz. to mnie zwolni to zachcialam zeby jego super buzki nie ogladac) Odpowiedz Link Zgłoś
figaroo Re: Zwolnienie 06.05.05, 21:41 dosiamamafilipa napisała: > hej to tez jest tak ze nie mozna dostac na 150 dni max to 30 dni i co te 30 dni > wiem,wiem o tych 30 dniach. Pisząc o 150 dniach to było takie uogólnienie. Chodziło mi o ciągłość zwolnień z czego pod koniec ciąży robi się łącznie 150 dni. > ps u mnie nie bylo problemu gin sam zaproponowal prosze pani a chodzisz prywatnie czy państwowo? pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
dosiamamafilipa Re: Zwolnienie 07.05.05, 12:29 hej to chodzilo o moja pierwsza ciaze( synek ma juz 2 latka)a obecna kruszynka w brzuszku 5 tyg. jak juz pisalam panstwowo nie bylo mowy o zwol a jak poszlam prywatnie to bez probl., co do literki to chyba rzeczywiscie bylo to B. pzdr. dorota Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: Zwolnienie 06.05.05, 19:49 Chodzę "na NFZ" i nie mam problemu ze zwolnieniami. Tyle, że nie korzystam za wiele, bo tylko na początku ciąży, kiedy z powodu mdłości nie byłam w stanie dojechać do pracy (czy ktoś jeszcze wymiotował na widok autobusu?. Potem mi przeszło i od kilku miesięcy pracuję, ale już czuję, że jest mi za ciężko - wielki brzuch odgradza mnie od służbowego komputera i jako krótkowidz nie widzę dobrze ekranu) Więc chyba pójdę już na zwolnienie, bo siedzenie osiem godzin jest już za trudne. I na pewno nie będę miała problemu z uzyskaniem L4 - moja lekarka przywiązuje dużą wagę do tego, żeby jej pacjentki wystarczająco wypoczywały. Odpowiedz Link Zgłoś