rosanna
02.06.05, 19:34
Cześć wszystkim!!!!
Wczoraj tj.01.06.2005 o godz.14.50 przyszedł na świat mój brat Jaś.
Zrobił nam wszystkim ogromną niespodziankę.
A oto w skrócie jak do tego doszło:
Godz.6.00-odeszły wody.Godz.8.00-jestśmy w szpitalu na Inflandzkiej.Pierwsze
badania i oczywiście ktg( brak skurczów ).Około godz.10 przenosimy się na
oddział porodów Rodzinnych.Ku naszemu zdziwieniu jesteśmy sami na całym
oddziale.
Godz.11.00-2ktg+kroplówka małe skurcze.
Godz.13.00 skurcze co 2min.
Godz.13.15 silne skurcze (30s.)co1,5min.
Godz.13.35 trzecia kroplówka i coraz silniejsze skurcze.
Godz.13.44 skurcze coraz silniejsze.Samopoczucie dobre-smiejemy
się,oczywiście między skórczami.Przypominamy sobie pierwszy poród.Jest
zupełnie inaczej.Prawdopodobnie damy radę bez znieczulenia.Czas płynie
szybko,liczymy,że Jaś urodzi się w granicach godziny 15.00.
Godz.14.05 KTG włączone.Położna pojawia sie co chwila,mały czuje się
dobrze,Renatka też,chociaż bóle są coraz silniejsze i dłuższe.Tętno Jasia w
granicach 130-156,wzrasta do 160 i spada.Chwilami tętno spada do 118 na
minutę.Renatka bardzo już zmęczona.
Godz 14.25 zaczynają się bóle parte,pojawia się położna,zaczyna sie poród.
Godz 14.35 przenosimy się na salę porodów.
Godz.14.50 Jaś jest już z nami.Szczęście nie zna granic,malutki śliczny i
zdrowy 10 pkt.Waży 3.220 i 53 centymetry.
Tak w skrócie wyglądał nasz Dzień Dziecka.
P.S
W piątek Mama z Jasiem wracają do domu.
Pozdrawiam wszystkie czerwcóweczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ROKSANKA i Tata Bogdan.