Dodaj do ulubionych

Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! :()

15.06.05, 08:19
Poradźcie co robić boję się naturalnego ze względu na komplikacje, które
zwykle występują w trakcie naturalnych. Cesarką straszą wszyscy, mówiąc:"To
przecież operacja!"
Doradźcie co zadecydować. termin mam na połowę lipca najpóźniej 20 lipca
(nomen omen we własne urodziny)
Daga
Obserwuj wątek
    • xagatka Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 08:22
      Mam ten sam problem. Wydaje mi sie ze w przypadku cc nic nie zagraza malenstwu
      ale tez nie umiem zdecydowac.
    • gabi67 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 08:23
      Co Ty mówisz jakie komplikaje urodziłam zdrowych dwoje dzieci natralnie i
      żyje smileNormalną żeczą jet że sie boisz ale naprawde nie ma sie czego bać a dac
      sobie kroic brzuch na życzenie to jest okropne jeśli nie ma zaleceń do
      wykonania c.
      Pozdrawiam serdecznie Gabismile
    • sonnja1 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 08:24
      dagibuj napisała:

      > Poradźcie co robić boję się naturalnego ze względu na komplikacje, które
      > zwykle występują w trakcie naturalnych.

      Zwykle? Co to znaczy zwykle? Chcesz powiedziec ze 95 % porodow naturalnych
      konczy sie¨komplikacjami? Zartujesz chyba.
      A komplikacji po cesarce sie nie obawiasz?
      • gabi67 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 08:25
        A to prawda.
        • xagatka Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 08:34
          Najogorsze jest to ze ciagle napotkam na takie artykuly w ktorym sa opisane
          komplikacje przy porodzie rodzinnym niedotlenienie itd. Bardzo sie boje ze cos
          malenstu sie zlego stanie a tego bym nie przezyla.
          • laminja Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 09:10
            bo nie byłoby sensu opisywać porodów bez komplikacji, kto by to czytał wink

            Jak sie poczyta statystyki to widać, że problem niedotlenienia (który może się
            też pojawić przy cc) dotyczy małego procentu dzieci. Niestety przy porodzie
            siłami natury wiele zależy od rodzącej, położnej i lekarza. Przy cc tylko od
            dwóch lekarzy, w tym jednego starszego.

            CC ma różne wady. Wszystko idzie łatwo jeśli dziecko się nie zaklinuje.
    • gabi67 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 08:42
      Następne które zaczynają straszyc i panikowac, choc ja rodze trzecia dzidzie i
      uwieżcie że boje sie tak samo.Ale nie mysle nagatywnie i nie ma co sać paniki
      bo różne sytułacje moga sie wydażyć w trakcje porodu !!!!
      Pozdrawiam gabi
    • agula82 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 08:44
      dziewczyno oszalalas z ta cesarka chyba i jakie komplikacje!!!!to po cc sa
      czesto prolemy!cc nie jest jakims tam zabiegiem,tylko bardzo powazna operacja.A
      jesli ciaza przebiega ok to czemu dawac sie kroic!urodzilam sporego
      synka(58cm/4180g/37ob.gl)fizjologicznie.porod trwal tylko 4,5h,tylko najgorsze
      byly bole z krzyza,ale nastepnego dnia moglam znowu rodzicwinkpozdrawiam i nie
      martw sie,urodzisz szybko i wybij sobie z glowy komplikacje,bo bardziej
      szkodzisz malenstwy tym zamartwianiem sie niz to wszystko warte/aga
    • dorothys Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 09:01
      W najnowszym numerze Twojego Stylu jest artykuł o wszystkich "za" i "przeciw"
      odnosnie cc, polecam!!
      • dagibuj Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 09:10
        Dziękuję bardzo za radę
        Może to mi pomoże
        Chociaż dokonanie wyboru nie jest takie proste jak mogłaby się wydawać.
        Daga
        • paris4 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 09:28
          A nie sądzisz, że nie ma dobrej drogi na świat? Każda wiąże się z pewnym
          ryzykiem i nie ma złotego środka. Przecież w większości przypadków wszystko
          kończy się dobrze, więc moze nie warto martwi się na zapas i stwarzac sobie
          problemów? Mnie niedługo czeka mój pierwszy poród i mam nadzieję, że urodze
          naturalnie. Oczywiście, że mam pewne obawy bo w ogóle nie wiem czego się
          spodziewac, ale daleka jestem od wymyślania sobie problemów.
        • dazzle Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 09:59
          Kiedys cc wykonywane było jako zabieg ratujący życie dziecka i matki. Teraz
          kobiety mogą sobie go "zażyczyć" - więc sobie życzą, płacąc ciężkie łapówy, bo
          im się wydaje, że będzie łatwiej. Rzeczywiście, dziecko przychodzi na świat
          szybciej i można to co do godziny zaplanować. ALe tak się zastanawiam, która ze
          zwolenniczek cc na życzenie poszłaby sobie do szpitala i na życzenie dała, np.,
          wyciąć zdrowy wyrostek robaczkowy, bo jej przeszkadza, że go ma, albo migdałki?
          Żeby kiedyś jej nie bolały... ??? Która by się zdecydowała na operację na
          życzenie?
          NIe rozumiem tego trendu zupełnie. To właśnie po cc zdarza się więcej powikłań,
          to po cc kobieta może czuć się gorzej, bo jest to OPERACJA, w odróżnieniu od
          porodu naturalnego, który jest niejako wpisany w możliwości kobiecego organizmu.
          I niech mi nikt od razu nie mówi o cięciu krocza - bo tego można uniknąć, da
          się urodzić bez tego, natomiast cc bez cięcia i szwów się nie odbywa. Poza tym
          psn jest procesem, skomplikowanym i długim, ale zaplanowanym przez naturę dość
          skrupulatnie - także procesem chemicznym! Wydzielają sie różne substancje,
          hormony, które biorą udział w dalszych etapach - połogu, pomocne są do
          uruchomienia procesów odpowiedzialnych za wydzielanie pokarmu. Z kolei
          przepychanie dziecka przez kanał rodny pozwala jego płucom opróżnić się z wód
          płodowych - co pozwala na pierwszy oddech i pierwszy krzyk BEZ ODSYSANIA
          ssakiem wód z noska i ust. Dziecko urodzone drogami natury można od razu
          położyć matce na brzuch - aby jego skóra została skolonizowana przez matczyne,
          a nie szpitalne, bakterie, można je przystawić do piersi, nie ma potrzeby mycia
          go - nie zmywa się ochronnych pozostałości mazi płodowej, która jest jak
          najlepszy balsam dla skóry, bo nie jest zanieczyszczone krwią. I tak dalej, i
          tak dalej...

          Nie jestem przeciwna cc, bo to sposób na uratowanie życia. ALe uważam, że
          życzenie, aby wykonać na mnie operację, bo boję się bólu, przy tych
          możliwościach jego łagodzenia, jakie proponuje się dziś kobietom, jest
          absurdalne. To tak, jakby kazać sobie wyrwać ząb, który jest do leczenia, bo
          leczenie może poboleć. BZDURA!!!
          • szaramysz2 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 13:35
            dazzle napisała:
            ALe tak się zastanawiam, która ze
            >
            > zwolenniczek cc na życzenie poszłaby sobie do szpitala i na życzenie dała,
            np.,
            >
            > wyciąć zdrowy wyrostek robaczkowy, bo jej przeszkadza, że go ma, albo
            migdałki?


            a rozumiesz kobiety, ktore :
            - robia sobie liposukcje,
            - wycinaja zebra,
            - poprawiaja nosy, uszy, oczy,
            - przeszczepiaja skore z pupy na szyje,
            - wypalaja piegi kwasem,
            - wciskaja w biust worki pelne silikonu
            - naciagaja skore twarzy za uszy
            - tatuuja cale ciala lub obwod ust czy oczu,
            - zakladaja kolczyki w pepkach, jezykach i .....nie tylko (!!!)
            a wszystko to w imie dobrego samopoczucia...?
            cc przy tym to maly pikus wink


            Która by się zdecydowała na operację na
            > życzenie?
            > NIe rozumiem tego trendu zupełnie.


            To właśnie po cc zdarza się więcej powikłań,
            >
            > to po cc kobieta może czuć się gorzej, bo jest to OPERACJA, w odróżnieniu od
            > porodu naturalnego, który jest niejako wpisany w możliwości kobiecego
            organizmu.

            > Nie jestem przeciwna cc, bo to sposób na uratowanie życia. ALe uważam, że
            > życzenie, aby wykonać na mnie operację, bo boję się bólu, przy tych
            > możliwościach jego łagodzenia, jakie proponuje się dziś kobietom, jest
            > absurdalne. To tak, jakby kazać sobie wyrwać ząb, który jest do leczenia, bo
            > leczenie może poboleć. BZDURA!!!

            Medycyna idzie naprzod, kiedys cc owszem byla traktowana wylacznie jako ratunek
            dla zagrozonego zycia. Teraz juz niekoniecznie. Coraz wiecej kobiet sie
            decyduje rodzic "sztucznie".
            Uwazam, ze skoro ktos moze sobie zyczyc przeszczepu wlosow bo ma taka
            zachcianke to nie ma powodow aby kytykowac kobiete, ktora decyduje sie odzic
            poprzez ciecie. i tyle.
            Ja barzo lubie nature (drzewa, krzaki, zapach trawy) jednak stanowczo popieram
            depilacje nog, golenie pach, sztuczne paznokcie itp. Porody naturalne i
            chodzenie z wlosami na nogach zostawiam amiszom, mormonom i innym zwolennikom
            ekologicznego trybu zycia wink I niech kazdy z nas ma prawo urzadzac sobie swoj
            maly swiat wedle wlasnego zyczenia....
            • dazzle Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 13:57
              szaramysz2 napisała:

              > a rozumiesz kobiety, ktore :
              > - robia sobie liposukcje,
              > - wycinaja zebra,
              > - poprawiaja nosy, uszy, oczy,
              > - przeszczepiaja skore z pupy na szyje,
              > - wypalaja piegi kwasem,
              > - wciskaja w biust worki pelne silikonu
              > - naciagaja skore twarzy za uszy
              > - tatuuja cale ciala lub obwod ust czy oczu,
              > - zakladaja kolczyki w pepkach, jezykach i .....nie tylko (!!!)
              > a wszystko to w imie dobrego samopoczucia...?
              > cc przy tym to maly pikus wink

              NIe rozumiem. Akceptuję fakt, że to robią i fakt, że istnieje taka możliwość,
              ale nie rozumiem.

              > Medycyna idzie naprzod, kiedys cc owszem byla traktowana wylacznie jako
              ratunek
              > dla zagrozonego zycia. Teraz juz niekoniecznie. Coraz wiecej kobiet sie
              > decyduje rodzic "sztucznie".
              > Uwazam, ze skoro ktos moze sobie zyczyc przeszczepu wlosow bo ma taka
              > zachcianke to nie ma powodow aby kytykowac kobiete, ktora decyduje sie odzic
              > poprzez ciecie. i tyle.
              > Ja barzo lubie nature (drzewa, krzaki, zapach trawy) jednak stanowczo
              popieram
              > depilacje nog, golenie pach, sztuczne paznokcie itp. Porody naturalne i
              > chodzenie z wlosami na nogach zostawiam amiszom, mormonom i innym zwolennikom
              > ekologicznego trybu zycia wink I niech kazdy z nas ma prawo urzadzac sobie swoj
              > maly swiat wedle wlasnego zyczenia....

              Nikt tu nikomu świata nie urządza, dziewczyna zadała pytanie i wolno było się
              wypowiedzieć wedle własnej woli, co uczyniłam. A ona i tak wybierze to, co w
              danej chwili wyda jej się najlepsze.

              Natomiast jeżeli porody naturalne stawiasz na równi z niegoleniem pach
              i "pozostawiasz" je mormonom i amiszom - to jest to krytyka, prawda? A
              postulujesz tutaj wolnośc wyboru. Czyli albo wybiera się cc, albo się jest
              zacofanym i ... jakim jeszcze? Hm...
              A tak przy okazji - ideologia amiszów i mormonów to coś więcej niż
              tylko "ekologiczny" tryb życia.
              • szaramysz2 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 15:24
                > Natomiast jeżeli porody naturalne stawiasz na równi z niegoleniem pach
                > i "pozostawiasz" je mormonom i amiszom - to jest to krytyka, prawda?

                niekoniecznie. ja nic do nich nie mam wiec moze inaczej odbieram te slowawink To
                bylo 1 lepsze porownanie jakie przyszlo mi do glowy. Moze dlatego, ze bardziej
                odleglej "galaktyki" od mojej nie umiem wymyslec.

                Czyli albo wybiera się cc, albo się jest
                > zacofanym i ... jakim jeszcze? Hm...

                Tez nie. Bylabym glupia gdybym tak sadzila. Moze uzylam zlych slow jednak
                chodzilo mi o cos zupelnie innego. Nie o ocene a o brak ocen. Wyszlo odwrotnie -
                coz nastepnym razem postaram sie jasniej wink
                • dazzle Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 16:13
                  czekam na następny raz smile)))
            • pimpek_sadelko Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 19:24
              szaramysz2 napisała:
              > >
              > > Nie jestem przeciwna cc, bo to sposób na uratowanie życia. ALe uważam, że

              >
              > Medycyna idzie naprzod, kiedys cc owszem byla traktowana wylacznie jako
              ratunek
              >
              > dla zagrozonego zycia. Teraz juz niekoniecznie. Coraz wiecej kobiet sie
              > decyduje rodzic "sztucznie".
              z medycznego punktu widzenia w kwestii cc sie nie zmienilo NIC. do wykonania cc
              potrzebne sa wskazania. dazzle ma racje, Ty poruszasz kwestie zmiany
              mentalnosci samych kobiet i w ogole spoleczenstwa ( jak mam kase to moge
              wszystko). no to niech sobie maja cc za kase, na "zyczenie" ich problem. jak
              jest popyt to podaz predzej czy pozniej sie znajdzie. rynek nie lubi pustki.
              tylko czy to wlasciwa droga? dla mnie zdecydowanie nie.
      • balbiniaq dot. artykułu ;) 16.06.05, 20:51
        szkoda tylko, że artykułu nie sprawdził chyba żaden lekarz... Bo jest w nim
        zadanie: "Nie zraża ich [...]ani fakt, że kolejne dziecko także będą musiały
        urodzić przez cesarkę". A z tego co wiem, wiele kobiet które rodziły piersze
        dziecko przez cc później bez problemu rodzi kolejne dziecko drogami natury.

        • jakw Re: dot. artykułu ;) 17.06.05, 10:43
          balbiniaq napisała:

          > szkoda tylko, że artykułu nie sprawdził chyba żaden lekarz... Bo jest w nim
          > zadanie: "Nie zraża ich [...]ani fakt, że kolejne dziecko także będą musiały
          > urodzić przez cesarkę". A z tego co wiem, wiele kobiet które rodziły piersze
          > dziecko przez cc później bez problemu rodzi kolejne dziecko drogami natury.
          >
          Ale jak któraś chce cc , to dla niej żaden problem kolejny poród przez cc.
          I dodatkowo jeszcze: "Dobę po operacji nie wolno wstawać z łóżka".
          A najbardziej mnie rozbawiło: "ale jak twierdzą niektóre kobiety, już piątego,
          szóstego dnia spokojnie można pójść do pracy". To rzeczywiście duży argument za
          cc...
          • balbiniaq Re: dot. artykułu ;) 17.06.05, 21:59
            hehe smile Kiedy brałam gazetę do ręki myślałam, że to bedzie porządna merytoryczna
            analiza obu rodzajów porodu. Niestey bardzo się zawiodłam, bo przeczytałam
            tendencyjny artykuł promujący cc jako sposób na godne i niemal bezbolesne
            rodznie dziecka z ewidentną reklamą centrum medycznego Damiana.

            Cudowny jest też profesor Dębski wink Skoro tak popiera cc na życzenie to ciekawe
            czemu ich nie robi na oddziale którym kieruje... Piękne zagranie pod publikę. Po
            takim artykule stanie się bardzo popularny wśród kobiet, które chca mieć cc na
            życzenie. A 300zł za każdą wizytę będzie wpadać wink
    • niusia1803 Mój przypadek 15.06.05, 09:37
      Trudno radzić...ale ja zawsze się bałam bólu porodowego ponieważ mam bardzo
      niski próg bólu i zdecydowałam się na cc planowane. Jestem zadowolna i zdrowa,
      dzidziuś (obecnie 10 m-cy) również. Dochodziłam do siebie bardzo szybko i
      sprawnie. Tak więc jak widzisz w moim przypadku wszystko było jak najbardzoej
      OK i następnym razem też będę chciała mieć cc. Myślę, że raczej najwięcej
      komplikacji jeśli chodzi o cc jest wtedy gdy lekarze decudują o nim za późno i
      w pośpiechu sad Gdy jest wszystko zaplanowane nie ma tych problemów. Ale to
      wyłącznie moje zdanie a ty niestety musisz dezyzje podjąć sama. Pozdrawiam i
      życzę szczęśliwego rozwiązania.
      • jl101 Re: Mój przypadek 15.06.05, 09:44
        ja przepraszam, ze pytam, bo cesarki nie mialam i wlasnie jej sie balam, ale
        operacja nie boli? blizny nie bola? nie pytam ironicznie, po prostu dla mnie
        zawsze jakakolwiek operacja to byla ostatecznosc, ratowanie zycia.
        sama, podkreslam, zadnej nie mialam. po prostu chce sie dowiedziec.
        • agula82 Re: Mój przypadek 15.06.05, 09:51
          no wlasnie,mnie tez to ciekawi jak jest z tym bolem po cc.ja przed porodem
          modlilam sie,zeby tylko nie miec cesarki,juz nawet nie o sam fakt bolu po ale
          chodzilo o samo krojenie,a nie daj Boze jeszcze usypianie...grrrrryyy/aga
        • dazzle Re: Mój przypadek 15.06.05, 10:02
          no właśnie....
        • niusia1803 Po krótce 15.06.05, 10:12
          Powiem tak ... mnie nie bolało! A zaznaczam, że badań ginekolgicznych boję się
          z kolei jak ognia, natomiast przy brzuchu mogą robić ze mną co chcą. Kwestia
          podejścia.
          1. Zakładanie cewnika przed cc - krótkie pik i tyle
          2. Lewatywa (nie tylko przed cc) - pikuś!
          3. Potem usypianie (akutat miałam ogólne) - naprawdę nic starsznego - najpierw
          głupi jaś a potem to już ...nie pamiętam bo sobie słodko spałam.
          4. Po cc - wybudziłam się i zobaczyłam mojego słodkiego synusia i za jakieś 3
          godz. podano mi go do karmienia (do dziś karmię już 10 m-cy)
          5. Rana z opatrunkiem goiła się dobrze.Zmiana opatrunku nie boli.
          6. W drugiej dobie wstalam i umyłam się przy umywalce a potem pod prysznicem.
          7. W trzeciej dobie zdjęto cewnik i dren z rany (nie bolało)i poszłam pod
          prysznic już bez "sprzętu".
          Naprawdę mnie nie bolało (tyle ile normalnie pewnie, a obserwowałam dziewczyny
          po porodach SN i cierpiały). Jeśłi chcecie jeszcze o coś pytać to proszę bardzo.
          • szaramysz2 Re: Po krótce 15.06.05, 13:12
            U mnie podobne wrazenia. Nie wiem na czym to polega, czy to talent chirurga czy
            tez predyspozycje organizmu. Mnie nic nie bolalo po operacji a przechodzilam
            badziej skomplikowany nic cc zabieg, z dosc powazna ingerencja w narzady
            wewnetrzne i duzo wiekszym nacieciem. Po "odparowaniu" z organizmu srodkow
            znieczulajacych czulam, ze cos bylo "majstrowane" w moim brzuchu i to
            wszystko.. Zachecona super-samopoczuciem chcialam natychmiast wstac i wtedy
            owszem.... poczulam, ze to co przezylam to jednak nie byla depilacja bikini
            tylko powazna operacja - ostry, przeszywajacy bol polozyl mnie szybciutko
            spowrotem na lozeczko. Lezalam tak grzecznie jak pan doktor przykazal pelna
            dobe i dopiero na drugi dzien przy pomocy pielegniarki zaczelam wstawac. Po tym
            czasie rana nadal "ciagnela" i przeszkadzala przy poruszaniu ale nie zginalo
            mnie z bolu.
            ale nikogo nie zachecam do sprawdzania na wlasnym oganizmie skutkow grzebania
            skalpelem w podrobach! wink
          • anilewel Re: Po krótce 15.06.05, 15:00
            dobrze słyszeć jakąś pozytywną opinię o cc! mnie też najprawdopodobnie czeka -
            i to nie z wyboru a z konieczności (Maleństwo chce wypiąć się pupką na świat).
            Wszyscy straszą cesarką jako poważnym zabiegiem operacyjnym - o.k. zabieg
            poważny, ale nie dobijajcie tych babek, co stoją w obliczu jego konieczności -
            pliz!
          • jakw Re: Po krótce 18.06.05, 10:58
            W niektórych szpitalach każą wstawać trochę wcześniej niż w 2-giej dobie. I
            mnie bolało, mimo naładowania się środkami przeciwbólowym. Do toalety i łazienki
            szłam nieco zgięta trzymając się ściany.
      • balbiniaq Re: Mój przypadek 16.06.05, 21:04
        nie jest prawdą, że nie ma problemów przy cesarkach planowych. Są. Tylko raczej
        się je przemilcza. Żadna matka, która zdecydowała sie na cc na życzenie nie
        napisze przecież o tym, że miała później jakieś problemy smile)
    • roxi_hart Re: moja cesarka........ 15.06.05, 09:51
      ........ skonczyla sie szczesliwie jednak w trakcie byly komplikacje - lekarz przecial tetnice, byl strasznie duzy uplyw krwi, po operacji dowiedzialam sie ze bylo wrecz "krytycznie". W trakcie tez mialam tego swiadomosc bo zamiast opisywanych 5 min wyjmowanie dziecka trwalo z 20 albo dluzej-a poza tym krzyki lekarzy "kurka siwa" lub inne sa straszne. A ja lezalam i nic nie moglam zrobic. Pozniej mialam b. slaba morfologie, 3 razy probowalam wstac i za kazdym razem mdlalam i ladowalam na lozku. Doszlam do siebie po 3-4 dnaich po podaniu olbrzymiej ilosci plynow.

      Nie chce Cie straszyc tylko obiektywnie przedstawic jak moze wygladac cc. Pamietaj ze moze ale nie musi.
      Jesli masz pytania pisz na priva, chetnie odpowiem.
      Pozdrawiam
    • renata28 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 10:03
      Jeśli się boisz o dziecko (a doskonale to rozumiem), polecam cc. Przynajmniej w
      moim przypadku wszystko wyglądało świetnie. Żadnego strasznego bólu. We wtoerk
      rodziła się moja córeczka, a w czwartek byłyśmy już w domu. Po tym wszystkim co
      przeczytałam o cc byłam bardzo mile zaskoczona swoją wyśmienitą formą. Gdyby
      nie maleństwo w łóżeczku za ścianą myśałambym, że to dopiero przede mną.
      Głowa do góry i nie bój się.
    • szaramysz2 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 10:17
      dagibuj napisała:

      > Poradźcie co robić boję się naturalnego ze względu na komplikacje, które
      > zwykle występują w trakcie naturalnych.

      Owszem moga ale nie musza. W wiekszosci przypadkow porody naturalne i przez cc
      odbywaja sie jednak bez wiekszych problemow. Inaczej juz od dawna w Hollywood
      dzieci rodzilyby sie w butelkach po Coca_Coli wink))

      Cesarką straszą wszyscy, mówiąc:"To
      > przecież operacja!"

      Przezylam znacznie gorsza, pod pelnym znieczuleniem - nie jest zle. Jak tak
      wyglada cc to moge rodzic raz w miesiacu winkJednak kazdy organizm inaczej sobie
      radzi z rekonwalescencja, duzo zalezy tez od doswiadczenia lekarza... Jak to w
      medycynie bywa - nic pewnego ( i to odnosi sie zarowno do porodu naturalnego
      jak i cc)


      > Doradźcie co zadecydować.

      Zdecydowac musisz sama. Ja uwazam, ze bardzo wiele zalezy od nastawienia i
      dlatego zdecydowalam sie na cc. Porody naturalne mnie zwyczajnie przerazaja i
      nic a nic nie pomagaja uspokajajace opowiesci - urodzila 3 dzieci, nic nie
      boli, po 2 dniach sie nie pamieta itp.... Tak samo wiem, ze zaskroniec mnie nie
      pozre co nie zmienia faktu, ze boje sie ohydztwa panicznie wink
      Poza tym nie lubie sytuacji, w ktorych nie wiem co sie bedzie ze mna dzialo.
      Rodzac naturalnie moge spedzic na sali 2,3,4 lub 25 godzin. Moze isc super
      latwo a moge sie potwornie meczyc. Przy cc wiem jak bedzie zabieg wygladal,
      wiem ile czasu bedzie trwal, wiem jak wyglada rekonwalescencja itp.

      termin mam na połowę lipca najpóźniej 20 lipca
      > (nomen omen we własne urodziny)

      Gratulacje wink))
      • gabi67 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 10:44
        Cwnikowanie maiałm raz robione i dziekuje bardzo ,to straszny bólsadA i cc
        jasne na zycznie dać sobie pokroic brzuch widziąłm kobiety które urodziły
        dzieci po cc wkrzywione w bolu strasznie kilka dni zkulone.Jasne podczas porodu
        nic nie czujesz ale za to po normalnie cudosad((((((((
        • niusia1803 Bez paniki 15.06.05, 10:54
          Twój przypadek był akurat taki, ale nie strasz dziewczyny! Mój jak opisałam
          było zupełnie inny. A ból - kwestia organizmu - każdy znosi inaczej. Tak więc
          jak widzisz nie można obiektywnie mówić o rodzajach porodu, bo subiektywne są
          odczucia pacjentek rodzących! Na pewno planowany poród cc u dobrego fachowca
          będzie przebiegał prawidłowo. Co do komplikacji...nigdy nie przewidzisz.
          • szaramysz2 Re: Bez paniki 15.06.05, 12:33
            niusia1803 napisała:

            > Twój przypadek był akurat taki, ale nie strasz dziewczyny!

            Gabi nie miala zadnego przypadku - rodzi naturalnie 3 raz (jak sama twierdzi
            powyzej). Ona zwyczajnie lubie sobie cos powypisywac na forum.
            To taki typ co wie jak boli rana pooperacyjna bo kuzynka, meza jej sasiadki
            miala problemy z opieka na stryjenka wojka Henka po trepanacji czaszki wink

            • gabi67 Re: szaramysz!!!! 15.06.05, 17:44
              Napisałam tylko o cewnikowaniu ze boli bo sama miła robione cenikowanie jak
              juz.Urodziłam dwa razy jesli chodzi o ścisłość i teraz będzie trzecia dzidzia i
              nie przekręcaj moich słów.A typa to poszukaj sobie w domu i sie nie czpiaj i
              nie gadaj głupot jak byś wszystkie rozumy zjadła!!!
              • pinezka14 Re: szaramysz!!!! 17.06.05, 20:37
                Oj Gabi Gabi!!! Czytam te Twoje wypowiedzi na różne tematy i niech
                stracę...kupię Ci słownik ortograficzny...
                • gabi67 Re: szaramysz!!!! 17.06.05, 22:25
                  I co tak starasznie Ci sie to nie podoba to po co czytasz maje posty lub
                  wypowiedzi skoro Ci to aż tak to przeszkadza.Ja nikomu nic nie wytykam a swoje
                  zdanie moge miec i Tobie nic do tego.
                  • gabi67 Re: szaramysz!!!! 17.06.05, 22:26
                    A ja Ci kupie kaganiec żebyś nie szczekała!!!!
                    • pinezka14 Re: szaramysz!!!! 18.06.05, 22:06
                      Tobie Gabi chyba po tym wypadku mocno się głowa potłukła, stąd pewnie
                      analfabetyzm i agresja. Zresztą dwójka dzieci to chyba wystarczająca
                      motywacja,żeby liznąć troszkę ortografii. A jeśli myślisz,że celowo wyszukuję
                      Twoje wypowiedzi-tkwisz w wielkim błędzie. Ty poprostu wypisujesz tyle mądrości
                      na tyle tematów...A odnośnie szarej myszy - zgadzam się z nią w 100 procentach.
                      • gabi67 Re: pinezka 19.06.05, 10:06
                        Jeśli nie wiesz co to jest dyzlekcja to o czym będziemy tu rozmawiać .A od
                        moich dzieci to Ci wara .Zobaczymy czy Ty jak będziesz taką idealną mamą i co
                        będziesz miała wtedy do powiedzenia.
                        Nie masz argumętów że wytykasz komus błędy no trudno taka jestem i się
                        spcjalnie dla was nie zmienie.
                        Nie pasuje Ci co pisze to poprostu nie czytaj jak zobaczysz moja wpowiedz i
                        bedzie okismile
                        Pozdrawiam
                        • pinezka14 Re: pinezka 19.06.05, 16:03
                          Co to jest dysleksja wiem dobrze, bo z wykształcenia jestem polonistą i
                          logopedą. Twoje wypowiedzi będę omijać szerokim łukiem, bo obawiam się, że
                          głupota, która z nich zalatuje, może być zaraźliwa. Nie wiem tylko, czym
                          wytłumaczyć Twoją agresję i ten jad, który wylewa się z Twoich słów. Może
                          lepiej zamiast oświecać naród zajmij się dziećmi - będziesz miała więcej czasu,
                          spokoju i troszkę nerwy Ci z główki wyparują...
                          • gabi67 Re: pinezka 19.06.05, 21:57
                            Nie ma znaczenia kim jesteś , a wytykanie błędów to pewnie Twoje zboczenie
                            zawodowe.Nie ładnie się czepiać dzieci skoro niepodobają Ci się moje
                            wpowiedzi!!!!A może nie jesteś nauczona szacunku do ludzi,a to nie stety wynosi
                            się z domu!!!!
                            I naprawde juz raz Ci mówiłam od moich dzieci Ci wara!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            • pinezka14 Re: pinezka 20.06.05, 13:29
                              Dziewczyno, zrób wreszcie jakiś użytek ze swojej mózgownicy(zakładam tę
                              optymistyczną wersję, że jesteś właścicielką kilku szarych komórek)! Gdybyś
                              dokładnie czytała to, co piszę, zrozumiałabyś,że nie czepiam się niczyich
                              dzieci tylko CIEBIE!Dyskusję z Tobą kończę, bo żeby mądrze dyskutować,trzeba
                              mieć mądrego dyskutanta, a ty mogłabyś się jedynie sprawdzić w wydrapywaniu
                              oczu i targaniu za włosy.W razie gdybyś nie zrozumiała- jesteś żałosna aż do
                              bólu, ale mimo to życzę wszystkiego dobrego.
        • szaramysz2 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 12:20
          gabi67 napisała:

          > Cwnikowanie maiałm raz robione i dziekuje bardzo ,to straszny bólsad

          Cewnikowanie Cie bolalo? moze pomylilas nazwy...?
          Poza tym nie jest konieczne nawet po zabiegach polegajacych na otwarciu jamy
          brzusznej.

          A i cc
          > jasne na zycznie dać sobie pokroic brzuch widziąłm kobiety które urodziły
          > dzieci po cc wkrzywione w bolu strasznie kilka dni zkulone.Jasne podczas
          porodu
          >
          > nic nie czujesz ale za to po normalnie cudosad(((((((

          Zastanawia mnie ile operacji mialas, ze masz az tak precyzyjnie wyrobione
          zdanie na temat rekonwalescencji. Bo jakbys nie doczytala to ja akurat operacje
          przechodzilam...
          Straszysz innych dorywczo czy na pelen etat? Strasznie mnie sobie daruj....



          • niusia1803 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 13:11
            Zgadzam się z Tobą!!!!
            • gabi67 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 17:48
              Do Twojej wiadomości lezałam w szpitalu po wypadku samochodowym przez prawi 6
              miesięcy miałam trzy operacje i cudem przeżyłam więc nie gadaj takich bradni i
              nie staraj sie kogos osmieszc jak nie znasz osoby!!!!
          • gabi67 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 19:33
            Cewnikowanie Cie bolalo? moze pomylilas nazwy...?
            Poza tym nie jest konieczne nawet po zabiegach polegajacych na otwarciu jamy
            brzusznej.

            A Twoim zadniem kobiety nie sa cewnikowane nawet po porodzie naturalnym jeżlei
            nie mogą oddać moczu.
            Więc moze nam szaramysz powie co w takim razie sie robi jeśli ja pomyliłam
            nazwe!!!
    • anulka59 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 10:53
      Przeczytalam posty jak zwykle opinie podzielone i dobrze bo kazdy ma swoje
      zdanie.Decyzje musisz podjac ale nie zupelnie sama.Porozmawiaj z mezem moze
      bedzie przy tobie(teraz w wiekszosci szpitali moze byc nawet przy cc)a przede
      wszystkim porozmawiaj o swych obawach ze swoim ginem.Nie rodzilam i jeszcze mam
      troche czasu(to 17tydz ciazy)ale jestem pod opieka gina do ktorego mam zaufanie
      potrafie go zapytac o wszystko mam mu mowic o tym czego sie boje i nigdy nie
      zbyl mnie ze o tym porozmawiamy pozniej.Zycze ci abys przestala sie martwic
      wyborem czy porod naturalny(moze byc dlugi i bolesny ale moze tez trwac 2godz-
      nawet pierwszy i nie byc bardzo bolesny choc bolu wykluczyc sie nie da)czy cc
      zostajesz w szpitalu dluzej wraz z dzieckiem ktore mozesz zabrac po por.nat.
      juz po 48godz.a rana po cc cesarskim boli bo masz wszystko pozszywane i tez
      masz problemy z siadaniem bo rana nisko.Przy 2porodzie gdybys chciala rodzic
      naturalnie(co jest mozliwe!)bedziesz wymagala wiekszej opieki ze wzgledu na
      blizne po cc.Zycze powodzenia i NIE MARTW SIE NA ZAPAS!
    • jamile Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 11:01
      Nie wiem, po co te wykrzykniki i pohukiwania na autorkę wątku. Poród jest dla
      naszych organizmów jednym z najtrudniejszych zadań i kompletnie nie pojmuję,
      jak można opier... kogoś, kto zwyczajnie i po ludzku boi się tego, czego nie
      zna i szuka sposobu na zminimalizowanie bólu i strachu - o siebie, o dziecko.

      Są porody godzinnne, są kilkunastogodzinne męczarnie. W XXI wieku, w szpitalu
      wyróżnionym w akcji "Rodzic po ludzku" zzo jest dla nielicznych. Podobnie w
      większości szpitali wrocławskich. Nie każdy ma więc cywilizowaną i normalną
      szaansę na przeżycie porodu "po ludzku".
      =====
      córeczkasmile
    • mamanataszy Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 11:51
      Witam!`
      Ile mam - tyle doświadczeń. Nie ma chyba sensu spierać się o to, który sposób
      na urodzenie jest lepszy, bo każda z nas jest inna, każda ciąża jest inna.
      Gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, wiedziałam już jak urodzę. Lęk przed
      naturalnym porodem towarzyszy mi gdzieś od 7 roku życia i nie sądzę, by 7 mies.
      terapia zdołała mnie przygotować do niego. Dlatego zdecydowałam się na
      cesarskie cięcie. Tak czy inaczej pod koniec siódmego miesiąca ciąży okazało
      się, ze poród naturalny w ogóle nie wchodzi w grę z powodu silnego bólu lewej
      części miednicy i lewego podudzia. W ósmym miesiącu nie poruszałam się prawie
      wcale, a zwiększający się brzuszek i waga intensyfikowały ból. Ostatecznie
      cesarkę wykonano w 38 tygodniu ciąży. Nie było przy tym żadnych
      komplikacji,cewnikowana byłam już po znieczuleniu zewnątrzoponowym tylko na
      czas operacji (ok. 15 min), rana zagoiła się bardzo szybko i wcale nie była
      bolesna. Takie są moje doświadczenia. I nie przyszłoby mi do głowy porównywanie
      cesarki do usunięcia zdrowej nerki czy zęba.
      • dazzle Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 12:05
        i słusznie, bo też nikt takiego porównania nie robi
        • olimpia.szuwar Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 12:53
          Witam,

          całą ciążę bałam się strasznie, że wystąpi konieczność cesarskiego cięcia.
          Właśnie dlatego, że to operacja, że komplikacje i tak dalej. Niestety nie udało
          się go uniknąć i po dziesięciu godzinach porodu bez żadnego postępu zrobiono mi
          cesarkę w zeszły czwartek w nocy. Dlatego wrażenia mam bardzo świeże

          Powiem Ci tak: kiedy leżałam w piątek plackiem pod jedenastą z rzędu kroplówką,
          nie mogąc jeść, ruszać głową, nie wspominając już o karmieniu i zastanawiając
          się, jak wygląda moje maleństwo, które widziałam przez 15 minut; i w sobotę,
          kiedy patrzyłam, jak dziewczyny po PN zajmują się swoimi maluchami, kiedy ja
          płakałam, bo nie mogłam nawet podnieść mojego dziecka, żeby wyjąć je z
          łóżeczka, wtedy właśnie myślałam o kobietach, które decydują się na cesarkę na
          życzenie i strasznie im współczułam, bo gdybym jeszcze musiała zapłacić za coś
          takiego 1000 złotych, to chyba wolałabym rodzić i 50 godzin.

          Mówię Ci - nie warto. A zaznaczam, że wszystko goi mi się pięknie i nie było
          najmniejszych komplikacji. Mimo to było to dla mnie naprawdę straszne przeżycie.

          Życzę dokonania właściwego wyboru.

          Pozdrawiam
          Olimpia
          • niusia1803 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 13:10
            Ludzie! To był twój i tylko twój SUBIEKTYWNY osąd. Ja nie miałam akurat
            problemu w opiece nad moją dzidzią i nie współczuję kobietom, które chcą cc na
            życzenie, a wręcz się do nich zaliczam i nie płaciłam nic lekarzowi. A nawet
            gdyby to co w tym złego?! Taką mamy po prostu służbe zdrowia. Nie straszcie tej
            dziewczyny cc. Skoro ktoś boi się bólu rodzenia, że tak się wyrażę
            dosłownie "DOŁEM" to jego prawo i już.
            • szaramysz2 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 13:20
              nasz tez jest subiektywny wink))
              prawda jest taka, ze rozne osoby roznie znosza zabiegi.
              kazda z nas powinna miec wolny wybor i rodzic w taki sposob w jaki tylko sobie
              wyduma.
              Jesli jedna placi za basen, druga za zzo, to nie rozumiem obuzenia, ze 3cia
              chce placic za cc....
              Zreszta w tym kraju nie ma potrzeby placenia za samo cc, wystaczy miec swistek
              ze wskazaniem od innego specjalisty wink
              • dazzle Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 14:06
                szaramysz2 napisała:

                > nasz tez jest subiektywny wink))
                > prawda jest taka, ze rozne osoby roznie znosza zabiegi.

                Nic dodać, nic ująć

                > kazda z nas powinna miec wolny wybor i rodzic w taki sposob w jaki tylko
                sobie
                > wyduma.

                Jeśli jednak nie wie, co sobie wydumać...i pyta? wink
                > Jesli jedna placi za basen, druga za zzo, to nie rozumiem obuzenia, ze 3cia
                > chce placic za cc....

                Cóż, najlepiej byłoby nie płacić za nic.

                > Zreszta w tym kraju nie ma potrzeby placenia za samo cc, wystaczy miec
                swistek
                > ze wskazaniem od innego specjalisty wink
                ...któremu też za to trzeba dać w łapę...?
                • szaramysz2 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 15:19
                  dazzle napisała:

                  > ...któremu też za to trzeba dać w łapę...?
                  ja nie dawalam wiec chyba nie zawsze trzeba...
                  ale jesli ktos o konskim zdrowiu chce cc i placi za wskazanie do zabiegu to tez
                  nie widze poblemu...
        • mamanataszy Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 14:34
          [To tak, jakby kazać sobie wyrwać ząb, który jest do leczenia, bo
          leczenie może poboleć.]
          Czyje to słowa?
          • dazzle Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 14:46
            moje. napisałam, że ZDROWY ZĄB?
            czy ząb, który JEST DO LECZENIA, ale leczenie może być bolesne, więc się
            decydujemy na zabieg - wyrywamy go?

            trzeba rozumieć, co się czyta.
            • szaramysz2 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 15:53
              ale wyrostek i migdalki to juz zdrowe...? wink))
              • dazzle Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 16:13
                nie, migdalki zretencjonowane, a wyrostek jest zawsze podejrzany :ppp
            • mamanataszy Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 16.06.05, 21:15
              Tak czy inaczej - porównanie idiotyczne w moim przekonaniu.
    • hobla Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 13:25
      Wszystko ma swoje "zady i walety"i jak to w zyciu różnie bywa. Ja miałam
      cesarkę ze względu na miednicowe połóżenie dziecka, cała ciąża bez komplikacji,
      ale to co było po nie było wesołe. Nie piszę żeby kogoś straszyć, czy odradzać,
      chodzi o to, że nie zawsze po cesarce jest tak różowo. Przy znieczuleniu
      zewnątrzoponowym straciłam kontakt z otoczeniem, a miało być tak, że jestem
      obecna nie tylko ciałem, kilka godzin po zabiegu musiałam być ponownie
      otwierana, jak to pięknie nazwali lekarze. Tym razem już w znieczuleniu
      ogólnym, straciłam bardzo dużo krwi, po kilku dniach bardzo wysoka temperatura,
      konieczny antybiotyk, dziecko na 10 dni odstawione od piersi, cały czas w
      szpitalu i do tego 3 bolesne zabiegi znieczulane miejscowo.
      Ja mam takie doświadczenia, traf chciał, ale znam wiele kobiet, które chcą
      tylko cesarki, inne rodzą naturalnie szybko i tak można wymieniać.
      Rozważ za i przeciw, skonsultuj z lekarzem i tyle.
    • esterka8 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 13:51
      tak sobie czytam te wszystkie wypowiedzi i sie zastanawiam. Termin porodu mam
      na dziś... więc przemyślenia na temat porodu bardzo na czasie wink) Miałam w
      swoim życiu 3 operacje- w tym jedną bardzo poważną, dwie takie sobie.
      Znieczulenie ogólne wspominam źle- tzn. to co było po nim- było mi niedobrze i
      źle się czułam, znieczulenie od pasa w dół trochę lepiej. I chociaż właściwie
      wszystko goiło sie zawsze na mnie bardzo dobrze i w ogóle dochodziłam do siebie
      po operacjach bardzo szybko- nie powiem, że nie bolało, ale jakoś dawałam sobie
      radę, po tej najpoważniejszej operacji wyszłam do domu na trzeci dzień, bo już
      mi się nudziło w szpitalu...wink) Ale posłuchałam raz lekarza który mówił na
      temat cc, szczególnie przy pierwszym porodzie. Odradzał, bo przy drugim
      faktycznie moze będzie potrzebna cc i wtedy lekarze mają problem. No bo w tą
      samą bliznę ciąć, to średnio, a robić drugą? no i tak sobie myślę, że przecież
      nie ja pierwsza nie ostatnia i jakoś chyba dam sobie radę? no bo kto ma dać
      radę jak nie ja? wink) a swoją drogą, brzuch mam już pokrojony... to takie moje
      przemyślenia w dzień terminu poroduwink) oczywiscie nie rozważam tu cc jeśli są
      faktyczne zalecenia lekarza.
      Bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę dobrych wyborówwink)
      Aga+40 tyg. Igorek
      • blum5 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 14:54
        a ja sie boje i porodu naturalnego i cc, bo wak to juz jest, czlowiek nie lubi
        bolu i koniec. jednak ja chyba tez bede miala cc, bo dziecko sie nie odwrocilo
        i nie bede mogla rodzic naturalnie. owszem troche mam stracha, bo boje sie
        krojenia i dochodzenia do siebie po cc, ale co mam zrobic, jak jest to
        najlepszze wyjscie dla dziecka. przeciez nie pozwole zeby mu sie cos stalo przy
        porodzie natualnym jak jest ulozony miednicowo. owszem jak sie przekreci to
        pewnie bede rodzic naturalnie, ale kto to wie czy sie przekreci? takze strach
        zawsze jest, a jednka tylekobiet przeszlo cc i porody naturalne i wszystkie
        maja sie dobrze. to tylko kwestia czasu, wszystko minie. trzeba sie tylko
        pozytywnie nastawic. ten bol przeciez nie trwa wiecznie, a zawsze mozna go
        jakos zmniejszyc.
        pozdrawiam
        • dazzle masz rację :) n/t Powodzenia! 15.06.05, 14:58
    • bazylea1 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 15:39
      ja w ogole nie brałam pod uwagę cesarki na życzenie, komplikacji jakoś nie
      bałam się straszliwie ale żeby ich uniknąć wybrałam szpital który ma opinię
      takiego co nie zwleka z decyzją o cesarce w razie czego i nie forsuje porodu
      naturalnego za wszelką cenę. udało mi się urodzić bez problemu zdrowe dziecko.
      co do płacenia za cc na życzenie sprawa nie jest taka prosta. w prywatnej
      klinice – prosze bardzo. ale w państwowym szpitalu – zauważcie że operację
      wykonuje się za państwowe środki a kasa idzie do prywatnej kieszeni
      lekarza/lekarzy. tak więc byłabym za tym żeby cesarki na życzenie były
      oficjalne i szpital też cos z tego miał (a podatnicy nie tracili). ja w każdym
      razie w życiu nie dałabym się pociąć bez konieczności no ale jak ktoś chce to
      jego sprawa.
      • daga78 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 18:12
        Cześć dziewczyny!!
        Ja urodziłam 16 marca. Cały czas było wiadomo, że będę rodziła naturalnie. Nie
        było mowy o cc. Na początku miałam cichą nadzieje że może jednak wydarzy się
        coś że lekarz zadecyduje na cc. Niestety nic. Wtedy pomyślałam a może to dobrze
        że naturalnie szybciej dojde do siebie.Byłam po terminie 10 dni.Dali mi
        oksytocynę i wywołali skurcze. Nie powiem bolało. Ale już na koniec kiedy
        powiedzieli mi że mam przeć. Pomyślałam że zmobilizuje się teraz bo to już
        koniec. Jeszcze jak zobaczyłam że wszystko zaczęli przygotowywać do dzidzi , to
        nabrałam sił.Zrobiłam 3 parte i Pani doktor stwierdziła że mała się nie
        przedostanie przez kanał rodny(źle była ułożona). I powiedziała że szykujemy
        się do cc. Myślałam że zemdleje. Mój mąż który był przy porodzie naturalnym
        mało nie padł.Kazali mu się pakować z sali a mnie w bólach wzieli na cc. Dali
        mi znieczulenie (ogólne-nieprzytomna byłam). Jak się obudziłam to zaczęły być
        schody.tzn. po 12godzinach kazali mi zacząć chodzić, no i zajmować się małą.
        Mówie wam ból starszny. Dziewczyny które były po naturalnym pomagały mi i
        patrzyły jak razem z dziewczyną (koleżanka też była po cc)cierpimy. Z łóżka nie
        mogłam wstać.Więc na prawde nie polecam cc na życzenie. Nawet położna jak
        przychodziła do nas do pokoju to stwierdziła że chciałaby żeby nas po
        odwiedzały dziewczyny (które pragną cc) i zobaczyły jak my się męczymy.
        Oczywiście jeśli lekarz stwierdzi że powinno się zrobić cc, to ok. Ale nie na
        życzenie. Mi się jeszcze rana źle goiła koszmar. Potem problem z mlekiem.I
        wyszłam ze szpitala po tygodniu.
        Pozdrawiam Daga
        • renata28 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 19:00
          Weź tylko pod uwagę, że Twoje cc nie było planowane. I zazwyczaj jest tak, że
          przy niespodziewanym cc występują komplikacje, a do siebie dochodzi się
          znacznie dłużej. Co innego, kiedy od razu wiadomo, że będzie cc, a co innego
          kobieta po iluś tam (często -nastu albo i lepiej) godzinach porodu.
          Niestety, ale odczucia po niezaplanowanym cc nie dadzą odpowiedzi na pytanie o
          zaplanowane cc. To dwie różne bajki.
          Nawet blizna jest inna: planowana - zazwyczaj staranna (oczywiście są wyjątki)
          i w ogóle albo mało boląca, nagła, wynikająca z zagrożenia życia często robiona
          na chybcika, bo każda sekunda może okazać się ważna.
          • jakw Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 18.06.05, 21:18
            A na to też nie ma reguły.
            1-sze cc - od razu było, że będzie cc.
            2-gie - po kilkunastu godzinach psn
            Po 1-szym szew mi się paprał i inne problemy też były, dłuugo dochodziłam do
            siebie i wogóle byłam w złej formie.
            Po 2-gim jakoś na razie wszystko ok, jestem w zdecydowanie lepszej formie, stara
            blizna została wycięta, a ta nowa jest ładniejsza niż ta stara.
            A z łóżka za każdym razem wstać było ciężko. I za każdym razem bolało po.
        • niusia1803 Do Daga78 16.06.05, 08:33
          Nie porównuj planowanej cc do sowjego przypadku. A poza tym, nie robili ci USG
          przed samym porodem i nie wiedzieli, że dzidzia jest nieprawidłowo urodzona?
          Proszę nie straszcie tej dziewczyny opowiadaniem o cc! Każdy przypadek jest
          inny!
          • daga78 Re: Do Niusia 1803 16.06.05, 11:56
            Hej!
            Ja nikogo nie strasze. W temacie jest - cesarka czy naturalny. Więc ja opisałam
            swój. Ja tylko mówie że cc to operacja, i dochodzisz do siebie gorzej niż po
            naturalnym. Poznałam dziewczyny po naturalnym i po cc (też planowane - i też
            możesz mieć komplikacje) .A USG robili mi dzień wczesniej.Niestety tak czasami
            jest że okazuje się że podczas porodu , dziecko nie przejdzie. Jednak uważan że
            zdrowie dziecka i mamy jest najważniejsze.
            Pozdrawiam
          • jakw Re: Do Daga78 18.06.05, 21:27
            Nie łudź się, że jeśli miałaś robione usg nawet kilka godzin przed porodem i
            dziecko będzie ułożone dobrze, to podczas porodu też będzie dobrze...
            A po planowanym cc też bywają komplikacje, a rana boli tak samo jak po
            nieplanowanym.
    • korniz Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 15.06.05, 17:56
      Jesli sie boisz komplikacji mozesz poprosic położną, lekarza (nie wiem czy przy
      padkiem nie trzeba za to płacić-ale warto)zeby była przy tobie cały czas,aż do
      urodzenia .A nie jak się zdarza że wychodzą tetno spada i panika dzwonią że
      trzeba cc itp -ja tak miałam -wyszła na chwilę.Lekarkę dopiero wołali.No cóż
      chyba nie spodziewali sie szybkiego postępu porodu.Moja mama rodziła z
      komplikacjami bo przy porodzie nie było lekarza a położna nie wiedziała co
      robić i doszło do lekkiego niedotlenienia (ale skutki -male są)
      • maciopek1 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 16.06.05, 13:11
        Ja nigdy nie zdecydowałabym się na cesarke na życzenie - oczywiście w
        uzasadnionych przypadkach , kiedy coś grozi mamie albo maluszkowi - jak
        najbardziej, ale jak to juz wcześniej opisały dziewczyny - to powinien być
        zabieg ratujący życie i to z kilku wzgledów: po pierwsze - tak jak już było
        mówione to jednak operacja i dużo większa ingerencja dla organizmu niż zwykły
        poród , do którego jakby nie było natura nas jakos przygotowałą - Nigdy do
        końca nie wiadomo jak bedziemy się goić bo jak widac doświadczenia sa bardzo
        różne, ale jakoś przy naturalnym porodzie rzadziej słyszy się o takich
        komplikacjach po..., poza tym przy znieczuleniu zawsze trzeba pamietać , ze
        przenika ono do organizmu maleństwa, które jest dużo wrażliwsze na działąnie
        leków niż my - oczywiście, że od tego się nie umiera, ale po co szprycowac
        dzidziusia lekami bez koniecznej potrzeby , po trzecie z tego co mówił mój
        lekarz przy kolejnych ciązach zawsze ryzyko jest więszksze i mogą się pojawić
        kłopoty z donoszeniem ciąży bo zawsze macica jest osłabiona i mniej
        elastyczna, jak każdy uszkodzony wcześniej mięsień - oczywiście nie znaczy to,
        że jak ktos miał cesarke to na pewno będzie miał potem kłopoty, ale nie
        pozostaje to bez wpływu na przyszłośc i zwiększa ryzyko o czym warto chyba
        pamietać. No i kolejne - bardzo często okazuje się, ze po porodzie zakończonym
        cc , kolejne tez będa musiały kończyc się w ten sposób, a trzeba pamietać , ze
        nie mozna w nieskończonośc się kroić bo nasz organizm w pewnej chwili tego nie
        wytrzyma - mojej znajomej po urodzeniu trzeciego dziecka od razu zrobili
        podwiązywanie, bo powiedzieli, ze czwartej cesarki by nie przeżyła. No i jest
        jeszcze jeden argument , który akurat dla mnie jest istotny ( choć zdaję sobie
        sprawę, ze raczej moge być odosobniona w tej kwestii) dla mnie urodzenie
        dziecka to cud , najważniejszy moment w zyciu - mimo, że na pewno bolesny, ale
        za nic na świecie nie chcioałabym go przegapićsmile) Jedyne czego się boję to to ,
        żeby w moim przypadku nie okazało sie z jakiś powodów że konieczna będzie
        cesarka - choć oczywiście jesli tak wyjdzie to trudno, ważne żeby maluszek był
        zdrowy. Wiem, że te wszytskie argumenty nie musza nikogo przekonywac i wcale
        nie potępiam tych którzy taka droge wybieraja - tylko chyba warto wziać pod
        uwagę wsyztskie za i przeciw. Pozdrawiam was serdecznie
        • niepytana Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 16.06.05, 21:27
          Tak, tak, tyle ze Twoje za okazuja sie faktycznymi sprzeciw.

          - Nigdy do
          > końca nie wiadomo jak bedziemy się goić bo jak widac doświadczenia sa bardzo
          > różne, ale jakoś przy naturalnym porodzie rzadziej słyszy się o takich
          > komplikacjach po...,

          Komplikacje dla kobiety sa owszem rozne, zalezy jaki rzeznik ja tnie. Tak samo
          jak przy naturalnym porodzie zreszta. Moze byc ladnie i pieknie, wszystko sie
          rozciagnie i wroci do swoich dawnych rozmiarow, a moze byc do kitu, bo
          rozcinania, rozrywania, potem jakies mutacje narzadow i blizny zgrubiale, tak
          samo w kroku jak i na brzuchu, wybor Twoj. O komplikacjach u noworodka cc
          zdecydowanie wygrywa. Koniec dyskusji.

          poza tym przy znieczuleniu zawsze trzeba pamietać , ze
          > przenika ono do organizmu maleństwa, które jest dużo wrażliwsze na działąnie
          > leków niż my - oczywiście, że od tego się nie umiera, ale po co szprycowac
          > dzidziusia lekami bez koniecznej potrzeby ,

          To zarty jakies czy co??? Przeciez jezeli juz to przy naturalnym porodzie
          siedzi sie dluzej na lekach niz na planowanym cc. A swoja droga to chyba juz
          stwierdzono ze nie szkodza te leki noworodkom ani przy cc ani przy psn.

          -po trzecie z tego co mówił mój
          > lekarz przy kolejnych ciązach zawsze ryzyko jest więszksze i mogą się pojawić
          > kłopoty z donoszeniem ciąży bo zawsze macica jest osłabiona i mniej
          > elastyczna, jak każdy uszkodzony wcześniej mięsień - oczywiście nie znaczy
          to,
          > że jak ktos miał cesarke to na pewno będzie miał potem kłopoty, ale nie
          > pozostaje to bez wpływu na przyszłośc i zwiększa ryzyko o czym warto chyba
          > pamietać.

          No to jesli chodzi o scislosc to ja mam 2 cc za soba i teraz 3 ciaza zbliza sie
          do konca. Bylam niedawno na badaniu rozwarcia. Mowiono mi ze przy trzecim
          dziecku to juz nie jest tak fajnie bo jednak dwa razy juz byl porod i dwa razy
          juz sie wszystko rozciagalo i ze trzeci raz moze byc wszstko szybko, o wiele za
          szybko. Nie od parady kazdy nastepny porod jest szybszy. Jak powiedzialam
          pielegniarce ze mialam cc ona odrazu powiedziala ze to inna sprawa bo w sumie
          jestem jeszcze 'dziewica' jesli chodzi o rodzenie naturalne skoro nic wielkosci
          noworodka tamtedy nie przeszlo, wiec ryzyko kobiet po cc nie dotyczy.

          Jesli chodzi o posiadanie licznego potomstwa mysle ze niewiele kobiet zrazi sie
          do cc wiedzac ze szanse na posiadanie piateczki sa silnie oslabione.

          Mozna by bylo pomyslec ze obstaje 100% za cc... A naprawde jezeli jeszcze nie
          bylo porodu to bym probowala naturalnie. A kto wie moze uda sie jak w
          Disneyland i bedzie ok. Ale przy najmniejszym problemie, nawet jakbym z gory
          wiedziala ze ktos mi bedzie cial krocze zdecydowalabym sie bez wachania na
          planowane cc. Sama tez sie ciesze ze sie u mnie skonczy teraz na planowanym cc.
          Ale pierwszy porod to tak jak pisalam wyzej.
    • sabrilla Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 16.06.05, 21:26
      Hej,

      I ja się dopiszę. Przyznaję się bez bicia-nie przeczytałam wszystkich postów i
      nie zaangazuję się w dyskusje -a, ze temat "gorący" to i dyskusja pewnie goraca.

      Ja zdecydowałam się na cc na zyczenie. Jestem lekarką wiec przeanalizowałam
      wszystkie za i przeciw, analizujac doniesienia z prasy fachowej (głownie
      zachodniej), wracajac do podręczników i rozmawiając z kolegami ginami. I
      absolutnie nie załuję. Porównujac stan w jakim były koleżanki po psn ja doszłam
      do siebie miguniem, ale to kwesta osobnicza. Tak samo jak przy psn. tYle, ze
      poród był dla mnie przyjemnoscią a nie koszmarem (ale znowu-to moze byc róznie)

      To co Ci moge poradzić to staranne rozważenie "na zimno" za i przeciw,
      porozmawianie z kilkoma lekarzami, poczytanie artykułów (tylko nie badziewia z
      prasy kolorowej).
      I z rezerwą podchodź do szału "na naturę", które popada w jakąś cięzką przesadę,
      nie tylko w "połozniczym" aspekcie zycia. Tak tylko na marginesie powiem, ze
      gdybybysmy żyli w zgodzie z naturą to nadal umieralibyśmy koło 30tki a profesja
      lekarska nie miałaby żadnego sensu (bo czymże innym jest ten zawód niż
      poznawaniem natury w celu jej modyfikowania i walki z nią) ogromny odsetek
      dzieci nie dozywałaby roku, a i kilka matek na sto nie przezywałoby porodu.
      Wyluzuj tez co do statystyk, wiekszośc z nich dotyczy cc ze wskazań, gdzie na
      wstępie matki obarczone są zwiększonym ryzykiem powikłań.

      Tej "naturalnej" orientacji doswiadczysz jeszcze po porodzie-to tzw. terror
      laktacyjny. W sumie słuszna idea sporowadzona w naszym kraju do granic absurdu,
      który paradoksalnie powoduje zmniejszenie liczby kobiet karmiących piersią, bo
      zamiast radości przezywaja makabryczny stres.

      Po prostu staraj się zachowac zdrowy rozsądek przy decyzji, ale niech to będzie
      decyzja świadoma. Zresztą prawo do cc na zyczenie pacjentki po jej swiadomej
      zgodzie postulował niedawno prof. Debski z CMKP-bardzo znana i ceniona osoba w
      swiecie medycznym.

      I niech to bedzie Twoja decyzja, nie rodziny, lekarza, położnej, koleżanek-tylko
      Twoja.
      Pozdrawiam

      dagibuj napisała:

      > Poradźcie co robić boję się naturalnego ze względu na komplikacje, które
      > zwykle występują w trakcie naturalnych. Cesarką straszą wszyscy, mówiąc:"To
      > przecież operacja!"
      > Doradźcie co zadecydować. termin mam na połowę lipca najpóźniej 20 lipca
      > (nomen omen we własne urodziny)
      > Daga
      • bozena1971 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 16.06.05, 22:17
        Popieram opinię sabrilli
        Ja pierwsze dziecko urodziłam przez cc w IMiD i bardzo sobie to chwalę,
        chociaż nie napiszę, że to była bajka.
        CC było o 13,dziecko dostałam od razu i musiałam się sama nim zająć. Dopóki był
        mąż, było OK. Od 19 do 6 rano opłaciłam pielęgniarkę, która zajęła się
        dzieckiem. Przynosiła mi je tylko na karmienie.Miałam czas, żeby odpocząć, bo
        oczywiście z wrażenia nie zasnęłam zbyt głęboko.
        Natomiast już następnego dnia sama zajęłam się dzieckiem. Miałam problemy z
        karmieniem, ale znam koleżanki, które po psn również nie miały pokarmu.
        Do tej pory bardzo dobrze wspominam cc i nie miałam żadnych komplikacji.
        A muszę przyznać, że nie kąpałam się w środkach dezynfekcyjnych. Ogolono mi
        tylko i przemyto okolice cięcia.
        Jeżeli BĘDĄ WSKAZANIA, to tym razem będę również optowała za cc.
        Pozdrawiamsmile
      • niusia1803 Zgadzam się! 17.06.05, 08:16
        Brawo za rozsądną i wyważoną odpowiedź - nic dodać nic ująć. Ja z tych samych
        względów miałam planowane cc i nie żałuję (posty jw)
      • dagibuj Dziękuję 17.06.05, 09:54
        Nie chodziło mi o wywołanie burzy w szklance wody tylko o radę
        doświadczonych.
        Pracuję w firmie, która zatrudnia ogromną ilość młodych między
        innymi dziewczyn. Tak się składa, że 25 z pośród nas jest w ciąży
        lub w ostatnim czasie (miesiąc lub dwa temu) urodziła dzieci.
        Tylko trzy rodziły dotychczas naturalnie. Nawet te, które upierały
        się przy porodzie naturalnym zakończyły "boje" cesarskim cięciem.
        Strach przed komlikacjami, które spowodują trwałe uszkodzenie
        dziecka; ból - nie łatwo go uśmierzyć; szwy w kroczu po popękaniu
        lub cięciu; pozostałości po porodzie naturalnym w postaci
        nietrzymania moczu, niechęci do sexu, wypadania macicy, depresja
        poporodowa etc. To wszystko przemawia za c.c. Może wydać się komuś
        niepoważnym kolejny argument - mam zaufanie do mojego lekarza,
        który niestety wyjeżdża. Nie mogę Go winić za to bo przecież w ten
        sposób nie wziąłby urlopu przez okrągły rok. Cesarkę wykonuje się
        wcześniej niż przypada data porodu naturalnego dlatego mogę
        jeszcze liczyć na Niego. Może gdyby był spróbowałabym tylko nie
        wiem czy nie żałowałabym potem. Moje koleżanki w pracy nie mają
        złych wspomnień z c.c. I na pytanie czy raz jeszcze zdecydowałyby
        się odpowiadają twierdząco.
        Wiem, że decyzję muszę podjąć sama. Nie chciałbym słuchać potem "A
        nie mówiłam/em". Nie myślę tu o moich Rodzica tylko Mężu, którego
        obie siostry urodziły naturalnie po dwójce dzieci, a Teściowa
        trójkę.
        Może jestem bardziej przekonana, ze podjełam właściwą decyzję a to
        głównie za przyczyną opinii doświadczonych, ale i właściwie poinformowanych
        (myślę tu o lekarzach)
        Pozdrawiam i dziękuję
        Dagmara
        Ps Gdybyś miała jakieś artykuły dostępne w fiormie elektronicznej proszę
        prześlij mi na skrzynkę (najlepiej po polsku - hermetyczne słownictow medyczne
        nie jest miznane w innym języku)
      • dagibuj Moja odpowiedź skierowana jest do Sabrilli 17.06.05, 09:56
      • reszka2 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 17.06.05, 10:40
        Abstarahując od treści zasadniczej, do której odniosę sie później, jakos nie
        mam zaufania do "pańdoktor" które pojawiają się w gorących wątkach właśnie tego
        rodzaju, coby wspierając sie własnym(?) autorytetem promowac własny sposób
        widzenia sprawy.

        Ale ad rem.
        Każdy sadzi po swoim podwórku- wśród moich kolezanek, zarówno tych
        mieszkajacych w Polsce jak i za granicą pojedyncze osoby rodziły operacyjnie(
        te które operacyjnie to ze wskazań). Co więcej, znakomita wiekszość z nich
        powtórzyła tę impreze, tzn. pdsn po wielokroć. Wiecej jeszcze - niektóre
        rodziły nawet w domu. Czy jest to dowód na wyższość pdsn nad cc?
        Ja nie przesadzałabym z gloryfikowaniem operacji . Może sie to skończyć też tak
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13344&w=16171554&a=16171554
        BTW - czy mozesz podac te pozycje z prasy zagranicznej, oczywiście najchętniej
        fachowej, język obojetny, które to dane wpłynęły na decyzje o twojej cesarce?
        Poproszę też o namiary na podręczniki, język tez obojetny. O namiary na
        kolegów - połozników nie prosze - kazdy przeciez moze powiedziec co mu slina na
        język przyniesie.

        czekam wiec z niecierpliwościa, bo zawsze jak którąś lekarke wypowiadajacą sie
        w tego rodzaju wątku poprosze o namiary na te artykuły pro cc, to jakos dziwnie
        potem znika, albo nie potrafi podac nic konkretnego "ach, juz nie pamiętam",
        albo cos w tym rodzaju.
    • lena99 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 16.06.05, 21:43
      Witaj!

      Ja rodziłam 2 razy, pierwszy poród przez cc, drugi naturalnie. I nikt nie
      namówiłby mnie do cc ‘na życzenie” po tym co sama doświadczyłam a także po
      obserwacjach na oddziale położniczym. Cc miałam nieplanowane o godz. 17.00 w
      znieczuleniu zo, dziecko widziałam dosłownie 3 sekundy, całą noc przeleżałam na
      oddziale pooperacyjnym, a na drugi dzień rano nie mogłam wstać z łóżka o
      własnych siłach. O opiece nad dzieckiem nie było mowy, położna przystawiała
      dzidzię do piersi. Być może są dziewczyny, które nie odczuwają bólu po cięciu i
      mogą zajmować się maluszkiem, ale ja jeszcze takiej nie spotkałam. Leżały ze
      mną dwie dziewczyny po cc tak samo obolałe i ‘nieruchawe’ jak ja. Czułam się
      fatalnie. O kolejnym dziecku nie chciałam nawet myśleć przez długi czas.
      Na szczęście drugi poród był zupełnie inny. Przed porodem bardzo się bałam, czy
      dam radę urodzić, czy nie będzie jakiś komplikacji itp. Ale wszystko było ok.
      Po porodzie mogłam normalnie chodzić, siedzieć (co prawda na dmuchanym kółku),
      od razu po szyciu (miałam nacięcie krocza) wzięłam prysznic, byłam trochę
      obolała, ale tego w żaden sposób nie można porównywać do stanu po cc, kiedy nie
      mogłam wcale się ruszać. Niestety przy zszywaniu krocza został naciągnięty
      jakiś nerw, więc ta rana pobolewa mnie do dziś (pół roku). Ale i tak nie
      zamieniłabym tego na cesarkę.
      I jeszcze jedna sprawa. Nie wiem ile planujesz mieć dzieci, ja myślałam co
      najwyżej o 2, ale teraz zastanawiam się nad trzecim. Z tego co czytałam i z
      rozmowy z moją gin wynika, że gdyby obie ciąże były zakończone przez cc, to
      trzecia ciąża może być już tylko w taki sam sposób rozwiązana i jest traktowana
      jako ciąża wysokiego ryzyka. Nie wiem ile w tym jest prawdy, osobiście nie znam
      nikogo, kto miałby 3 cesarki. Ale może warto wziąć to pod uwagę przy
      podejmowaniu decyzji. Życzę udanego maluszka!
      Lena
      • moyyra Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 17.06.05, 20:51
        Lena, mam koleżankę z pracy, która ma trójkę zdrowych dzieci z CC.
        Mówiła mi też, że ze względów zdrowotnych i medycznych podczas ostatniej CC
        podwiązano jej jajowody.
        Zresztą i tak planowała 3 dzieci...
      • niepytana Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 18.06.05, 01:12
        No to poznajmy sie hehehehehe. Ja bede za miesiac miala trzecie cc. Ciaze
        wysokiego ryzyka mam, ale absolutnie nie przez cc tylko przez insulinozalezna
        cukrzyce juz od 15 roku zycia. Rowniez nic sobie nie bede podwiazywac, chociaz
        wiecej dzieci nie planuje. Jezeli juz to przez to ze mialam dwa cc to dziecko
        siedzi zamkniete szczelniej niz jakbym dwa razy poprzednio rodzila naturalnie.
        • laminja Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 18.06.05, 14:41
          nasz znajomy ginekolog robił ostatnio swojej pacjentce 6 cc... Da się więc mieć
          dużo dzieci mimo cc, ale od 3 cc wyzyko śmierci jest dość wysokie.
    • isia_50 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 17.06.05, 21:31
      5 lat temu byłam w podobnej sytuacji jak Ty, pierwsza ciąża, ja zielona i
      wystraszona, że przy porodzie naturalnym będę dłuuugo rodziła, i nie wiem co
      będzie z dzieckiem, ale cc bałam się jeszcze bardziej. Moje wątpliwości rozwiał
      mój gin - kobiety od zawsze rodziły naturalnie, a dzisiejsza medycyna
      minimalizuje większość zagrożeń dla dziecka i matki, które kiedyś powodowały
      główne problemy właśnie przy porodzie naturalnym (choćby można wcześniej
      zmierzyć dziecko i wymiary miednicy, czy stwierdzić ciążę mnogą - USG, na
      bieżąco monitorować stan dzieciątka - KTG).
      Mój poród naturalny okazał się szybki (00.10 odejście wód, 2.00 jesteśmy w
      szpitalu, zero skurczy, 3.00 kroplówka, ok. 4 pierwsze skurcze, 7.05 córa na
      świecie). O 9.30 jestem już w "swoim" łóżku, o 10.30 idę pod prysznic i dostaję
      córeczkę, która już od tej pory jest cały czas ze mną. Nie było tak strasznie,
      właśnie w chwili gdy leżymy na sali poporodowej już nie pamiętam, że miałam
      skurcze.
      Mija 5 lat, obecnie jestem w 30 tc, boję się porodu, bo nawet trzeci lub
      czwarty u tej samej kobiety może być inny niż pozostałe, ale chcę spróbować
      rodzić naturalnie, także i tym razem boję się konieczności cc. Jeszcze kilka
      dni temu u mnie ryzyko cc było całkiem realne - moja dzidzia była ułożona
      pośladkowo, na szczęście dzidzia już się odwróciła.
      Tyle moich doświadczeń i obaw. Decyzja i tak należy do Ciebie.
      Iza
      • sylwiawm Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 18.06.05, 13:17
        Bałam się panicznie porodu. W nocy nie mogłam spać, bo ciągle myślałam o bólu,
        który jest nieznany. Na cesarkę chyba, bym się nie zdecydowała wyjątkiem jest
        zalecenie lekarza i dobro dziecka. Faktem jest, ze poród naturalny był bolesny,
        ale kiedy ujrzałam taką małą bezbronną istotkę to nie wazny był dla mnie ten
        ból, bo warto było cierpiec. Szybciej dojdziesz do siebie po naturalnym niż po
        cc.
        Po cesarce dłuzej musisz leżeć, blizna na brzuchu, która dłużej się goi, dłużej
        masz duży brzuch co nie jest estetyczne itp.
        Nie sądzę aby były wieksze komplikacje podczas porodu naturalnego. Jezeli są to
        robią cesarkę.
        Najlepiej porozmawiaj ze swoim lekarzem on najlepiej ci doradzi.
    • kinga333 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 19.06.05, 11:36
      tylko cc!!!!!!!!!!!!!! nawet nie zastanawiaj sie; mam za soba doswiadczenie psn
      i cc i do dzisiaj żałuje ze rodziłam naturalnie;
      • jakw Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 19.06.05, 11:46
        Hm, może jednak lepiej się zastanowić?
    • bgoralska Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 19.06.05, 18:58
      Ostatnio czytałam fajny artykuł. Były tam za i przeciw cesarce.
      Czy wiecie, że dziecko urodzone poprzez cesarkę jest w późniejszym życiu mniej
      odporne na stres.
    • dzoana1 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 19.06.05, 19:24
      chyba nie ma takiej która by się w mniejszym bądź większym stopniu nie bała. ja
      np. panicznie bałam się szpitala i powikłań z tym związanych (złą opieką,
      niekompetencją). i urodziłam w domu (dwa razy) z wykwalifikowana położną, do
      której miałam zaufanie. podjęcie ostatecznej decyzji zostawiłam sobie na sam
      koniec tak żeby w razie czego zdążyć dojechać do szpitala, który wcześniej
      wybraliśmy.

      Dzoana
    • asia06 Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 20.06.05, 10:33
      Urodziłam dwa tygodnie temu siłami natury. Żadnych komplikacji nie mam. Szwów
      też już nie czuję. Bóle przedporodowe dały mi się we znaki (męczyłam się 8
      godzin), ale sam poród wspominam jako czystą przyjemność.
      • nupik Re: Cesarka czy naturalny? Boję się komplikacji!! 20.06.05, 11:55
        a ja ci powiem ze moze cc to operacja ale bez pmrzesady z tym strachem. Dzien
        po juz biegalam po korytarzu, szew malutki, zero dolegliwosci, ja jestem
        zachwycona ta forma porodu, nie wybralam jej sobie, mialam ze wskazan, ale
        jestem naprawde zadowolona mimo ze rzy godziny po cieciu bardzo boli, ale
        naturalny tez boli, nawet kilkanascie godzin wiec wszytsko jest to
        przetrzymania. co do komplikacji to cc jest bezpieczne dla dziecka, mniej dla
        matki, naturalny odwrotnie ale znowu te komplikacje przy naturalnylm nie
        zdarzaja sie aza tak czesto, widzsz sama z postow poprzdniczek , ktore urodzily
        naturalnie bez zadnych problemow. A strach jest zawsze bo to natura a tej nie
        przewiddzisz do konca nawet majac najlepszych lekarzy i aparaty.
        pozdrawiam
        aga mama wiktora
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka