smoczek5
30.06.05, 16:20
Wczoraj w końcu zamówiliśmy wózek i łóżeczko.
Byłam już tak zmęczona tym tematem, że zaczęło się to odbijać na moim zdrowiu
psychicznym (męża też nieźle zmaltretowałam). Na początku nawet podobała mi
się ta ogromna możliwość wyboru, szukanie za i przeciw no i różnice cenowe
tych samych modeli (znajdę taniej czy nie?). Ale po jakimś czasie zgłupiałam
kompletnie. I wiecie co? Wczoraj pojechaliśmy do Malucha i tak zwyczajnie
zamówiliśmy. Będzie więc Driver 4XL (czerwony i musimy na niego poczekać) i
Klupś Radek VII. I koniec tematu! A jak ulga i rano świetny humor a nie
kolejne polowanie.
Dziweczyny jak czujecie, że zaczynacie wariować to odpuśćcie. Zawsze będą
jakieś wady i zalety waszego wyboru. Mnie to naprawdę uwolniło, nawetm nie
wiedziałam, że aż tak.
Pozdrawiam i życzę miłych zakupów.
S.
32 tc