trujace ryby!

22.07.05, 15:39
Hej
zauwazylam watek o rybach, wiec przyszlo mi na mysl, zeby sie z wami
podzielic pewna uwaga.jestem tymczasowo w Stanach gdzie tez urodze dziecko za
jakies 20 tygodni.Od poczatku ciazy dostalam komplet informacji co robic,
czego nie, jakie badania prenatalne moge zrobic,jakie sa szkoly rodzenia,
mozliwe choroby i... jakich ryb nie jesc!!!!
w ulotce napisane bylo o stezeniu rteci (!), ktore maja nastepujace ryby:
miecznik, makrela, rekin, i steki z tunczyka! wiem, ze w Polsce o tym sie
nie mowi, ale tu trabia o tym nawet w gazetach dla mam w ciazy.
pozdrawiam cieplo
Karolina
    • denay Re: trujace ryby! 22.07.05, 15:41
      hm... juz widze mamy zajadajace sie miecznikiem i rekinem...
      • tweety_bird Re: trujace ryby! 22.07.05, 15:45
        Dziękujemy za informację!

        Pozdrawiam serdecznie smile
    • dariaza Re: trujace ryby! 22.07.05, 16:13
      ja myślę, ze to też zależy od łowisk. Wyczytałam, że najzdrowsze ryby to te
      łowione daleko w morzu. Stąd w warunkach polskich dorszyk albo śledzik to nie
      najlepszy pomysł. Ale u nas jest tak mało ryb, że myślę, że musimy jeść to co
      jest. Ja tam wcinam np. łososia, pstrąga (chociaż nie morski), solę, jak mi sie
      uda kupić świeże w supermarkecie. Mrożonych nie lubię, ale też czasem jem z
      braku innych mozliwości. A co do rekinów, ja jadłam u nas nad morzem Bałtyckim,
      więc nie jest całkowicie nieosiągalny. Na szczęcie było to w zeszłym sezonie i
      byłam jeszcze wtedy pojedynczasmile
    • olinka.6 Re: trujace ryby! 22.07.05, 16:14
      Witaj!

      A ja gdzieś czytałam, jakie ryby jeść w ciązy, a jakich nie. Niestety już nie
      pamiętam gdzie. Ale mam tu teraz taką gazetkę dla przyszłych rodziców, w której
      napisano, że "szczególnie wartościowe są tłuste ryby morskie tj. śledź, makrela,
      łosoś. Ich kwasy tłuszczowe są potrzebne do prawidłowego rozwoju mózgu i oczu
      dziecka".

      Pozdrawiam
      • denay Re: trujace ryby! 22.07.05, 16:18
        na serio powiem tak: znam Amerykanow i ichnie gazetki - lubia siac panike. A
        hasla z cyklu "a amerykanscy naukowcy odkryli..." wywoluja u mnie lekki
        usmiech. Co wcale nie znaczy, ze ich odkrycia sa niepowazne (nie wszytkie
        oczywiscie).
        a co do tego jakie ryby jesc a jakie nie jest jeden podzial:
        Surowych nie jesc, czyli zegnaj sushi i sushimi - wyjatek sledzie typu matjas;
        reszta - do woli.
        • sweetducky Re: trujace ryby! 22.07.05, 16:31
          Ja tez jestem w ciazy i przebywam w Stanach. Potwierdzam to co napisala
          poprzedniczka, lekarz powiedzial mi, zebym unikala przede wszystkim tunczyka
          (nawet z puszki). Na okres ciazy go odstawilam.
          Lososia co prawda moge jesc, ale nie za bardzo czesto.
          Co do Amerykanow, to panika panika, ale chyba cos w tym jest.
          • denay sweetducky... 22.07.05, 16:34
            a jakie mozesz jesc??
        • visenna2 Re: trujace ryby! 22.07.05, 16:35
          A ja nie mam problemu z wyborem ryb, bo od początku ciąży żadne mi nie smakująsmile
          Wolę kurczaczka albo wołowinę.
    • gagunia Re: trujace ryby! 22.07.05, 16:21
      W Polsce tez niejednokrotnie o tym czytalam. Niektore ryby bardziej niz inne
      gromadza szkdliwe substancje. Dotyczy to chyba ryb tlustych, dlatego nalezy
      ograniczyc ich spozycie w ciazy.
      • dariaza Re: trujace ryby! 22.07.05, 16:27
        no właśnie ryby tłuste są najzdrowsze w ciaży!!! Mają zdrowe tłuszcze nie
        nasycone- tran innymi słowy. I te ryby właśnie żyją daleko w morzu, jest im tam
        zimniej niż tym przy brzegu, więc są bardziej tłuste. A wszystkie
        zanieczyszczenia pływają blisko brzegu, bo fale je tam poprostu znoszą. Więc
        tłuste jak najbardziej. Dlatego zalecają makrele np., śledzie też( w poprzednim
        poście trochę się rozpędziłam z tymi śledziami, napewno są bardziej wskazane
        niz dorsze albo tuńczyki)
      • denay Re: trujace ryby! 22.07.05, 16:30
        czy nie widzicie jak piszecie???
        "niektore", "chyba", "gdzies czytalam". a potem jedna z druga sieja panike i
        znowu wychodzi na to, ze trzeba pod namitem tlenowym lezec i witaminki zapijac
        woda filtrowana.
        Zalozycieka watku npisala dokladnie: co, jak i gdzie. Jestem sklonna jej
        uwierzyc i zwroce uwage na to, jak wpadnie mi jakis artykul w rece, tudziez
        sama pogrzebie w necie.

        A reszte odsylam o watku o rybach, w ktorym sa sprawdzone informacje.
        • amwaw Re: trujace ryby! 22.07.05, 22:35
          To może ja wyjaśnie. Chodzi o ryby tzw. "tłuste" czyli ryby żyjące w zimnych
          morzach i oceanach. Ale(!) głównie żywiące się planktonem( do takich
          przykładowy tuńczyk nie należy- to ryba drapieżna). Plankton przyswaja rtęć z
          odpadów( a jest ich naprawde dużo- np rosjanie mieli wspaniałe pomysły na
          robienie śmietnika z wszystkich otaczających ich kraj wód), a ten znowuż
          pochłaniany jest przez ww rybki. Rtęć tzw. Organiczna( nazwa umowna) jest 100
          razy bardziej trująca niż nieorganiczna. Przy czym- bez przesady-jeżeli nie
          kobieta w ciąży nie będzie jadła tych rybrk codziennie na śniadanie, obiadek i
          kolacje to chyba nic jej nie groziwinkHamerykanie rzeczywiście mają tendencje do
          przesadybig_grin
          Pozdrawiam
    • mama5plus Re: trujace ryby! 22.07.05, 22:57
      Od poczatku ciazy dostalam komplet informacji co robic,
      > czego nie, jakie badania prenatalne moge zrobic,jakie sa szkoly rodzenia,
      > mozliwe choroby i... jakich ryb nie jesc!!!!

      Wg tych informacji tunczyk nie nalezy jednak do grupy zakazanych:

      `Pregnant women, or women who are attempting to become pregnant should avoid
      eating 4 types of fish; shark, swordfish, king mackerel and tile fish.`

      `Tuna, though a large fish, actually contains a relatively low amount of
      mercury. Since the issue of mercury in fish is "not a one-dose problem…"
      according to FDA food chief Joseph Levitt, the concern of pregnant and nursing
      mothers should be the accumulation of mercury through time. Binging on canned
      tuna could create a problem and some states have urged pregnant women to limit
      canned tuna to 6 ounces per week. `

      www.childbirthsolutions.com/articles/news/fourfishtoavoid.php?ag=on
      To zalecenie nie jest mi obce poniewaz podobne ulotki rozpowszechnia sie wsrod
      kobiet w ciazy w UK, ale w przypadku tunczyka chodzi o jedzenie go w rozsadnych
      ilosciach a nie calkowity zakaz.
      Jesli chodzi o makrele to rowniez nie o makrele jako taka a o najwieksze z
      tego gatunku (king mackerel), ktorych rozmiary dochodza do 170 cm dlugosci
      czyli znowu wielkie ryby
    • marta2777 Re: trujace ryby! 23.07.05, 05:33
      A ja tez sobie mieszkam w Stanach , ale daleko na Alasce i jestem szczesciara,
      bo tu sa najzdrowsze, najlepsze lososie na swiecie. Ale co z tego, ze zyje w
      krainie rybnego krolestwa, jak z powodu ciazy czuje do nich wstret i omijam je
      z daleka, a szczegolnie na poczatku ciazy mialam tylko ochote na salatki z
      tunczyka, ale tego z puszki smile
      Tak mi sie przypomnialo rowniez, ze tu w stanach zakazuja jesc wedliny, takiej
      np. krojonej czy parowek (surowych oczywiecie), gdyz moga zawierac szkodliwe
      bakterie. Powiedzcie mi dziewczyny, czy w POlsce tez nie polecaja wedlin i
      takich tam wyrobow w czasie ciazy? Jak to jest?
      • feema-to-ja Re: trujace ryby! 23.07.05, 09:02
        Nie wolno jesc tatara czyli surowego miesa, bo mozna zarazic sie toxoplazmoza.
        Takze miekkich serow typu feta czy camambert-zagrozenie bakteria o nazwie
        listeria. Takze surowe wedzone produkty sa niewskazana (ryby czy wedliny)
    • feema-to-ja Re: trujace ryby! 23.07.05, 08:58
      Mieszkam W Niemczecz i tutaj tez nie zalecaja jedzenia tych ryb.
      • denay Re: trujace ryby! 23.07.05, 11:08
        ja tez jeszcze mieszkam w Niemczech i ani slowa nie uslyszalam na temat ryb.
        Zapytano sie mnie czy lubie i czy mie nie odrzuca.

        Co do serow... powtarzam po raz kolejny. MOZNA i fete i camembert (jak moglabym
        wytrzymac bez mojej ukochanej salatki z pomidorami i feta w lecie) tylko maja
        byc z PASTERYZOWANEGO mleka. Ostatnio w markecie jakis starszy pan zaczal sie
        mnie czepiac, ze sobie Limburgera kupuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja