Dodaj do ulubionych

moze wyolbrzymiam a może nie

27.07.05, 16:07
jak wiecie jestem juz w 24 tyogndiu i mam 17lat.Moj chlopak czesto robi mi
przykrosc.dzis powiedzial mi ze jego kolega poszukał sobie dziewczyne bardzo
łądna ktora wszystko ma na swoim miejscu i ze ja jej nie doruwnuje ze taka by
sobie znalazł jak by nie był zemna.poczułam sie podle.Mialam lzy w oczach ale
nie chcialam mu tego pokazać.Czasami żałuje ze jestem w ciaży bo moze
wszystko potoczylo by sie inaczej.A co wy o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • annam21 Re: moze wyolbrzymiam a może nie 27.07.05, 16:15
      nie zaluj ze jestes w ciazy, bo kiedys mozesz sie tego przed wlasnym dzieckiem
      wstydtic, ja bym zalowala ze moj chlopak to taki palnt, i bez zalowania bym go
      zostawila.
    • budzik11 Re: moze wyolbrzymiam a może nie 27.07.05, 16:15
      Nie wyolbrzymiasz. Bardzo mi przykro, że masz takiego prymitywa. To jest po
      prostu gó..arz i szczeniak i tyle (nie wiem, ile ma lat, ale nie chodzi mi tu
      o wiek, ale o zachowanie). Dziecko to umiał Ci zrobić? Wcześniej nie uważał, że
      czegoś Ci brakuje? Co za prostactwo... Najlepiej jakbys mu pokazała drzwi i
      tyle, bo nic dobrego z niego nie wyrośnie. Poważnie, myślę, że lepiej byłoby Ci
      bez niego, taki facet jest tylko źródłem stresu i przykrości. Po co Ci on w
      ogóle, skoro nie masz od niego żadnego wsparcia a tylko poniżanie i
      upokorzenia? Może się wydawać, że dziecko bez tatusia ma gorzej, ale co mu po
      TAKIM tatusiu? machnij na niego ręką, jestes młodziutka, napewno znajdziesz
      fajnego faceta na poziomie, nawet mając dziecko.
    • sylka75 Re: moze wyolbrzymiam a może nie 27.07.05, 16:17
      Wiem, ze to trudne, ale Twoja ciaza nie powinna miec decydujacego wplywu na to,
      czy bedziesz z tym chlopakiem czy nie. Jakosc waszej relacji a dziecko to do
      pewnego stopnia dwie odrebne sprawy. Jesli dojdziesz do wniosku, ze nie chcesz
      z nim byc, bo zaslugujesz na kogos kto lepiej by Cie traktowal - powiedz mu o
      tym. Bycie z kims "dla dobra dziecka" moze obrocic sie przeciwko Tobie. Ale nad
      zwiazkiem trzeba pracowac, rozstanie to ostatecznosc, a wy jestescie baaardzo
      mlodzi. Moze on nie wie, ze sprawia Ci przykrosc? Faceci nie lubia sie
      domyslac - trzeba im wyraznie komunikowac co robia zle, ale i to, co robia
      dobrze. Powodzeniasmile
    • rzasia Re: moze wyolbrzymiam a może nie 27.07.05, 16:47
      Agnieszko.
      Poczuj się najszczęśliwszą kobietą na świecie. Unieś dumnie głowę i wypnij
      brzuszek. Nosisz w sobie największy skarb. Niech ON dodaje Ci sił, wiary,
      nadziei i.... i wtedy spotkasz też miłość swojego życia. Miłość, która będzie
      Ciebie warta i której Ty będziesz mogła się oddać.
      A o tym chłopaku spróbuj zapomnieć. Nie jest Was wart. Jesteś już Mamusią mimo,
      że jeszcze tego nie dośwadczasz tak do końca. Najkochańszą Mamusią dla swojego
      Maleństwa. Kochacie się i niech ta miłość będzie wieczna. To Ona jest
      najważniejsza. Cała reszta na pewno się ułoży. Postaraj się "olać" gesty i
      słowa. Nie kłóć się. Wyrzuć to z pamięci. Zapomnij....choć boli.
      Przecież poród też boli, bywa długi i trudny. Potem jest już tylko radość i
      szczęście, że mamy kogo kochać, pocałować, przytulić.
      Życzę Ci:
      -by nikt Cię więcej nie poniżał
      -sił do walki o Waszą godną przyszłość (nigdzie nie jest powiedziane, że musisz
      być z człowiekiem, z którym masz dziecko, przynajmniej pierwsze)
      -abyś spotkała na swojej drodze życzliwych ludzi (rodzice, przyjacióka, może
      ktoś z bliskich), którzy pomogą Ci teraz w tych najtrudniejszych chwilach
      -byś spotkała mężczyznę, który będzie wspaniałym tatusiem, odpowiedzialnym
      kochającym człowiekiem.
      PS. Skoro piszesz, że jestes w 24tc, to masz termin na listopad?
      Jeśli tak to wstąp na forum Listopad 2005. Jest tam wiele bardzo mądrych i
      cieplutkich mam. Można się od nich wiele nauczyć. Potrafią pocieszyć i
      przytulić, choćby wirtualnie.
      Pozdrawiam. Asia

      • r.kruger Re: moze wyolbrzymiam a może nie 27.07.05, 16:54
        Witaj,
        to przykre kiedy partner zamiast wsparcia funduje nam przykrości.Mężczyźni
        czasem do sędziwego wieku mają naturę i kulturę chłopców. Nie pozwól aby mówił
        Ci przykre słowa i nie pozwól na brak szacunku. Ty jesteś w ciąży ale OBOJE
        jesteście rodzicami. Życie narzuciło wam szybsze dorośnięcie,nie tylko ty
        przeżywasz taki skok w dorosłość,nagle musicie stać się odpowiedzialni. Upomnij
        Go że nie tylko on ma uczucia! pamiętaj że nie tylko on może sobie kogos
        znaleźć-ty też.A więc uświadom mu swoją atrakcyjność.
        Głowa do góry !
        • asientos Re: moze wyolbrzymiam a może nie 27.07.05, 18:39
          jaki partner???? Tłumok.
    • dexxa9 Re: moze wyolbrzymiam a może nie 27.07.05, 17:46
      Przede wszystkim musisz zrozumieć, że teraz jesteś odpowiedzialna nie tylko za
      sibie, ale także za to małe maleństwo, które nosisz w brzuszku smile To jest teraz
      Twój skarb o który musisz dbać.
      Nie wiem jak długo jesteś ze swoim chłopakiem, co was łączy, jak on reaguje na
      ciążę, ale wiem, że z Twojej strony musi to być mocne uczucie skoro powstała
      mała fasolka. Rozumiem, że w wieku 17 lat bardzo trudno znosi się ciążę pod
      presją rodziców, otoczenia, koleżanek, szkoły..ja mam lat 24 i czasem też czuję
      się zupełnie niedojrzała..
      Ale wiem też, że to przeżycie wzbogaci Cię i nada Twojemu życiu nowy
      sens,którego tak często ludzie nie umieją odnaleźć..
      Ciesz się ciążą (bo jest Twoją pierwszą i nie wiadomo jak szybko będziesz znowu
      miała okazjęsmile znajdź ludzi sobie przychylnych i pozwól im sobie pomóc.
      Trudno oceniać, czy Twój chłopak jest nieodpowiedzialny, czy od razu z niego
      rezygnować. Ja nie podejmowałąbym pochopnych decyzji. Daj mu szansę. Zapewne
      też jest tak młody jak Ty i musi oswoić się z sytuacją. Być może on jeszcze nie
      zdaje sobie sprawy z rodzicielstwa. Dla niego dzidziuś jest wciąż abstrakcją, a
      wasz układ- wciąż tylko znajomością. Pozwól mu dojrzeć, ale nie poozwalaj na
      ubliżanie sobie i sprawianie przykrości. Mów mu o tym, co Cię boli, ucz go
      szacunku do Ciebie i waszego dzidziusia smile
      I pamiętaj...samotne wychowywanie dzidzia to nie koniec świata. Nie bój się też
      takiego rozwiązania. Wszystko przed Tobąsmile Życzę dużo siły i odporności.
      Pamiętaj, że w najbliższych powinnaś mieć wsparcie, by znosić całą resztęsmile
      Głowa do góry i daj znać jak potoczą się Twoje losy
      Pozdrawiam Ciebie i brzuszek (no i chłopaka, ale tylko jeśli się poprawismile)
    • ruda773 Re: moze wyolbrzymiam a może nie 27.07.05, 18:43
      Nie pozwól sie poniżać. To łajdak a nie chłopak. To niech sobie szuka innej! To
      na pewno przykre, ale pewnie lepiej dla Cibie gdyby sobie faktycznie innej
      poszukał, a Ty jestes bardzo młodziutka i tez sobie życie ułożysz. Pozdrawoiam
      i trzymaj sie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka