Wycinanie metek

11.08.05, 11:38
Mam pytanie, czy wycinacie metki od ubranek dla maluszkow? Niektore sa b duze
i chcialabym je poodcinac, ale z drugiej strony sa one wszywane w szwy zwykle
i jak zacznie sie je odcinaci tak zostanie cos drapiacego? Moze nie warto
tego robic? chodzi mi o te metki materialowe, kotre sa wszyte w ubranie (w
sumie to mogliby sobie je darowac)
    • pulpcik Re: Wycinanie metek 11.08.05, 11:47
      powycinałam tylko te, które były ostre (np. Sofija)
      takie duze, z miękkiego sliskiego materiału jak ma np. Disney nie przeszkadzają.
    • budzik11 Re: Wycinanie metek 11.08.05, 11:51
      Nie, nie wycinam w ogóle, nie przyszło mi to nawet do głowy. Myślę, że dobrze
      przyszyta metka mniej drażni niż ucięta.
    • mamamartusi Re: Wycinanie metek 11.08.05, 13:06
      Ja zawsze wycinam, malutkimi nozyczkami, tak wiec nawet te wszyte nie wystaja
      (czesto da sie taka metke wyciagnac)i nie draznia. Moje ubrania rowniez
      pozbawiam metek, zawsze mnie cos drapie, wiec co tu mowic dopiero o maluchach.
      Pozdrawiam
    • ariana1 Re: Wycinanie metek 11.08.05, 13:12
      Ja też przeważnie wycinam.
    • izzunia Re: Wycinanie metek 11.08.05, 13:24
      ja mam taki specjalny malutki nozyk krawiecki do wycinania drobnych rzeczy i
      praktycznie ze wszystkich swoich ubran wycinam metki i nic nie zostaje, bo
      usuwam nawet nici, ktorymi te metki byly przyszyte - po prostu zaraz robia mi
      sie jakies swinstwa w miejscu gdzie metka dotyka cialo, podejzewam, ze to samo
      zrobie z dzieciecymi ubrankami (na razie jestem na etapie dziergania spioszkow -
      wiec metek nie masmile)
    • kokons Re: Wycinanie metek 11.08.05, 14:29
      Metke owszem precyzyjnie mozna uciac ale ja na razie tego tego nie robie, bo to
      bedzie swoista sciaga zrozmiarow w ktorych sie na razie gubie.
      Najwazniejsze jednak, zeby metki nie przeprasowac - lekko podgrzana topi sie i
      rzeczywiscie moze grysc.
      Pozdrawiam
      • coco14 Re: Wycinanie metek 11.08.05, 16:26
        Ja wycinałam i nadal to robię bo moja już 5 letnia córka nieraz narzeka że ją
        gryzą.Ale teraz będzie synek i będę miała przez to więcej roboty bo w workach
        (z ubrankami po córci) nie zaznaczyłam na jaki były wiek ubranka i mam problem.
    • aniarad1 Re: Wycinanie metek 11.08.05, 16:32
      nie wycinałam i nie będę, spróbowałam kiedys na własnych bluzkach, i jestemn
      taka zdolna (w tym kierunku), że albo jeszcze bardziej mnie uwierały albo
      bluzka się w końcu raozdarła w miejscu moich manewrów.
      Mi nie przeszkadzają, mam nadzieję, że miom dzieciom też nie. To, które umie
      juz mówić, nie skarży się na metki...
    • figaroo Re: Wycinanie metek 11.08.05, 17:44
      A ja ostatnio dostałam dwa pudła ciuszków dziecięcych. I w pewnym momencie
      szlag mnie trafił jak je przeglądałam. Żadne ubranko nie miało metki. Tak więc
      podział na rozmiary jest na oko po przymiarkach do ubranek jakie już wcześniej
      miałam. Tam gdzie są metki to napewno je zostawię bo wydaje mi się że nie są aż
      tak drapiące a ich brak może sprawić w późniejszym czasie problemy.
    • magda.mich Re: Wycinanie metek 11.08.05, 19:27
      Powycinałam te w ubrankach najbliższych ciałku (body, kaftanik).
    • izia30 Re: Wycinanie metek 11.08.05, 21:39
      jak moja corka byla malenka to nie wycinalam, wydawaly sie miekkie i
      nieszkodliwe. po 8 tyg zmienilam zdanie, nie tyle wycinam co wrecz wypruwam
      zeby po nich nie zostal nawet slad. okazalo sie ze moje dziecko jest uczulone
      na wszystko co nie jest z bawelny, nawet czasem jest problem z nicmi. metki
      napewno nie sa bawelniane.
      pomijajac uczulenie, wyobraz sobie jak cieniutka i delikatna jest skorka
      noworodka i potem niemowlecia, ciebie tez czasem drazni metka prawda? co w
      takim razie dzieje sie ze skorka maluszka? a bennetton na przyklad szyje
      ubranka dla dzieci cieniutka zylka! o zgrozo! tone przepieknych ciuszkow
      przyslanych z wloch wywalilam do kosza!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja