Dodaj do ulubionych

dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ciała -

17.07.08, 17:27
łożysko w szpitalu po rodzeniu dziecka? przeciez jest to moje
własnosc, nie zgadzam sie z tym !!! co sie dalej dzieje z łozyskiem?
jest sprzedawane firmom kosmetycznym? dlaczego matka nie moze
decydowac sama komu ma je przekazac?
Obserwuj wątek
    • memphis90 Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 17.07.08, 18:34
      Łożysko nie jest Twoją częścią ciała. Łożysko jest tkanką wytwarzaną przez płód.
      Łożysko po porodzie spala się, razem z innymi tkankami- np. wyciętymi
      wyrostkami, kończynami itd- bo tak wg.prawa postępuje się z tkankami, mogącymi
      stanowić potencjalne zagrożenie epidemiologiczne. Nie ma takiej możliwości, żeby
      coś, co zostało w szpitalu wycięte zabrać do domu. Zresztą- po co Ci to łożysko?
      Komu chcesz je przekazywać?
    • kropkaa Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 17.07.08, 20:46
      Możesz spróbować prosić, by wziąć ze sobą. Musisz mieć jakieś
      naczynie, np. szczelnie zamykane plastikowe wiadereczko. Do czegoś
      takiego wkładają łożysko i pępowinę położne, które przyjmowały poród
      w domu i dają do ulylizacji. Chyba, że na prośbę rodziców łożysko
      zostaje w domu i wtedy pole do popisu jest spore. Można zakopać w
      ogrodzie i posadzić na nim drzewo albo zakopać pod próg domu. To
      oczywiście wersja dla tych, które mają posiadłości ziemskie:) Można
      przetrzymać zamrożone, by czekało na lepsze czasy i dom. Albo
      zakopać gdzieś samemu, byle głęboko, by psy nie wywlekły.
      • kropkaa Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 17.07.08, 23:06
        Uwielbiam takie komentarze... Wszystko, co JA uważam za nienormalne
        JEST nienormalne.
        Otóż, wyobraź sobie, że istnieją na tym świecie normalni ludzie,
        którzy żyją alternatywnie; rodzą lotosowo, w domu, na łóżyskach
        dzieci sadzą drzewa, nie uznają niepotrzebnych "gratisów" podczas
        porodu typu oxytocyna, nacięcie, zzo, a potem nie dają dzieciom
        zmodyfikowanego mleka od krowy, bo karmią piersią.
        • maniulka_25 Do kropkaa 18.07.08, 08:06
          A ja jestem nienormalna, bo miałam cc. Dziecko było ułożone nieprawidłowo ale inna normalna urodziłaby mimo wszystko. Po operacji ból był nie do zniesienia więc dostałam dolargan. I karmię moje dziecko butelką. A i łożyska w wiaderku też nie zabrałam. Co ze mnie za podła, nienormalna i nienaturalna matka?
          Jakoś moje dziecko jest ze mną bardzo szczęśliwe...
          • nuit4 Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 26.07.08, 19:15
            Bo z tego, co ja wiem, to żadne
            > zwierzę tak nie robi, w żadnej kulturze się tego nie praktykowało...
            rodza tak małpy-nie wszystkie,jest pewien gatunek który praktykuje porody
            lotosowe,nie zjada łozyska tylko czeka jakiś czas

            co do kultury-w Egipcie kultywowano w ten sposób łożysko.
    • katarzynaoles Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 18.07.08, 00:52
      To prawda, że kiedyś łożyska odbierały ze szpitali firmy
      kosmetyczne - ale od dawna już się tego nie robi ze względów
      epidemiologicznych. Proszę pamiętać, że w Polsce nie ma np.
      obowiązkowych badań HIV u kobiet w ciąży. Tak, jak pisze koleżanka
      łożyska oddawane są do spalarni z innymi "odpadami medycznymi".
      Musze powiedzieć, że rozumiem, że może to budzić mieszane uczucia u
      niektórych osób, u mnie zresztą też... Nie wydaje mi się jednak,
      żeby było możliwe oficjalne wydanie łożyska rodzicom - nawet po
      przyniesieniu kubełka :), niestety. Ale negocjować zawsze można,
      prawda? Pozdrawiam :)
        • katarzynaoles Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 20.07.08, 00:13
          Zdecydownie nie mogę powiedzieć, że łożysko jest dla mnie całkiem
          obojętne emocjonalnie. Jest to część ciała ludzkiego, dlatego też
          nie bardzo podoba mi się nazywanie go "odpadem". Z drugiej strony
          nie podzielam poglądu osób decydujących się na poród lotosowy - bo
          według mnie to sama natura daje jasny sygnał, że łożysko spełniło
          swoją rolę. Jakoś jednak czuję, że pewien szacunek mu się należy :).
          Myślę, że każdy ma prawo do swoich poglądów i nie podoba mi się
          narzucanie jedynie słusznych rozwiązań - nie zależnie od tego jakie
          one są.
    • cota Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 18.07.08, 08:24
      Mieszane uczucie to delikatnie powiedziane. Jak napisały to osoby
      powyżej jest to odpad medyczny i ulega spaleniu w celach samitarnych
      i epidomiologicznych. Słyszałam kiedyś o matkach trzymajacych
      łożysko przez wiele lat w zamrażarce (obok kury na rosół?) i inne
      jeszcze rzeczy...można powiedzieć personelowi, ale prowadzą oni
      dokumnetację medyczną z utylizacji odpadów, może dadzą...zresztą jem
      śniadani, nie przy jedzeniu..
      • memphis90 Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 22.07.08, 19:46
        Ale ja osobiście bym nie chiała, żeby np. sąsiad zakopywał łożyska,
        padłe zwierzęta czy np. odpady po świniobiciu na sąsiadującej
        posesji... Wszystko potem przenika do wód gruntowych- chciałabyś
        wcinać potem pomidorki z grządki? Zauważ, że cmentarze, wysypiska
        zawsze były oddalone od siedzib ludzkich- nawet w czasach, gdy nikt
        nie słyszał o bakteriach...
      • cota Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 18.07.08, 10:21
        chyba nikt nie napisał,z e jest to nienormalne, tylko niesmaczne i
        tyle...natomiast na pewno trzeba (jeśli poród w szpitalu) przed
        porodem poinformować o tym personel, bo po porodzie matka moze być
        wyczerpana, może skończyć sie cesarką itd. Poz atym zaraz po
        porodzie trzeba je włożyc do np. lodówki szpitalnej (?) - takie
        kwestie techniczne. A natomiast nie pisze, ze jest to nienormalne,
        wystarczaaąco osłuchałam sie wszystkowiedzących i mało
        tolerancyjnych, gdy miałam cesarkę na życzenie (o zgrozo!) i
        karmiłam butlą (zgozo x2!), teraz też biore cc na życzenie (zgroza
        x3!). Raczej wchodzą tu w gre kwestie techniczne, chyba, że jest
        jakieś prawo medyczne lub epidemiologiczne co reguluje takie kwestie.
        • landri83 Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 19.07.08, 11:07
          Mi sie do zabierania lozyska nie spieszy, nie kreca mnie tez takie eko-lotosowe stro-nowe tradycje, ale zupelnie nie rozumiem pisania, ze to jest niesamczne. Lozysko, miesiaczka, porod, pepowina - to wszytsko jest naturalne :-) To dopiero kultura, nazywanie lozyska medycznym odpadem czyni z niego cos "brudnego", tymczasem jest to zupelnie neutralne i dopiero my nadajemy temu znaczenie lub nie (ja np. nie zamierzam, ale jesli ktos chce, czemu nie?).
          • przeciwcialo Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 19.07.08, 18:02
            Odpadem medycznym są też nieodebrane przez matki całkiem spore
            kilkumiesięczne płody. Jedna kobieta zatacha do domu łozysko bo się
            uprze a inna nie odbierze płodu.
            Dla mnie zarówno jedna jak i druga postawa jest dziwna. Tylko jak
            widzę jak salowa wylewa te dzieciątka do wiadra które idzie do
            spalarni to zawsze mam łzy w oczach, łozysko mnie nie rusza- to
            rzeczywiście odpad medyczny.
            • kropkaa Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 20.07.08, 01:07
              To można odebrać płód? W jaki sposób? I co się z nim robi?- bo
              kiedyś czytałam, że księża nie chcą chować na cmentarzu.
              W sumie nigdy o tym nie myślałam, ale chciałabym odebrać płód i
              nawet sama gdzieś pochować.
              Ale tu się chyba sprawa ze względów epidemiologicznych chyba inaczej
              ma niż z łożyskiem.
              • zaisa Kropkaa 20.07.08, 05:05
                zapraszam na www.poronienie.pl Tam w części prawnej masz dokładnie opisane.
                Zgodnie z polskim prawem rodzice mieli prawo zabrać ciało dziecka niezależnie od
                czasu trwania ciąży. Praktyka była jednak inna i większość lekarzy była (i
                jest)nieświadoma tego prawa. Nie wspominając już o informowaniu o pacjentek o
                ich prawach...
              • przeciwcialo Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 21.07.08, 08:58
                MOzna odebrac płód. Nalezy to zgłosic połoznej i lekarzowi a potem
                umówic sie na odbiór płodu w zakładzie patologii lub prosektorium-
                zalezy od organizacji szpitala.
                Z rozmów z kobietami wiem że księza nie chca robic pochówków ale one
                same wkopuja u rodzinne groby, czasem daja mała tabliczke i maja
                gdzie zapalic znicz.
              • korlewna Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 23.07.08, 10:53
                Kiedyś polskie prawo przewidywało odbieranie płodów ważących 600 g i
                więcej, dzisiaj waga dziecka nie ma znaczenia, rodzice mają prawo
                wziąć każde, zbyt wcześnie urodzone dziecko...
                Księża nie chcą prowadzic pogrzebów Maluszków... ale ksiądz to osoba
                prowadząca, a może nią być także urzędnik panstwowy, albo duchowny
                innej wiary...
    • gmart2 Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 21.07.08, 09:26
      Tak z ciekawosci:czy chodzi Ci konkretnie o łozysko, czy o kazda
      czesc ciala pozostawiona w szpitalu lub gabinecie?Np.co wyrostkiem,
      pecherzykiem zolciowym, wyrwanym zebem czy probkami krwi?
      Zaznaczam ze to nie jest zadna krytyka, tak z ciekawosci pytam.
      Dla mnie nie ma problemu czy lozysko pojdzie do spalenia czy do
      jakis badan.Ale kazdy moze miec rozne poglady.Ja np.nie zostawilam
      sobie kikuta pepowiny mojego dziecka aduzo osob tak robi.
    • kropkaa Re: dlaczego matka MUSI pozostawić swoją częsć ci 23.07.08, 23:23
      Znowu mnie zdumiewa skąd w ludziach tyle agresji, jeśli chodzi o
      rzeczy, które są im obce czy nowe???
      Jeśli ktoś chce zabierać swoje łożysko, to czy od razu jest
      nienormalny? Albo rodzić lotosowo. Dla mnie to nie jest nic
      dziwnego - jeśli ktoś ma takie życzenie, bo uważa, że w ten sposób
      dziecko będzie miało lepiej, to czemu nie? Ja akurat nie mam
      możliwości przechowania łożyska, więc położna oddała do utylizacji,
      ale gdybym miała dom i ogród na pewno bym je zakopała i posadziła
      drzewo albo wkopała pod próg budowanego domu.
      Nawet ząb to jest część ciała i ja jak dziecko zbierałam swoje
      mleczaki. Czy to świadczy o jakimś zwichrowaniu?
      • cota kropkaa. przyganiał kocioł garnkowi 24.07.08, 09:08
        Znowu mnie zdumiewa skąd w ludziach tyle agresji, jeśli chodzi o
        > rzeczy, które są im obce czy nowe???
        tak piszesz - a równocześnie pamietam Twoje wypowiedzi n/t
        bezmózgowych dziewczyn, które miały cc na życzenie.jeśli wymagasz
        tolerancji i akceptacji czegoś to zacznij od siebie. Pisałaś też o
        gwiazdkach co decydują sie na cc i że jesteś zbulwersowana głupotą
        ludzka itd...skąd w Tobie tyle agresji do czyichś wybórów?? jakby
        ktoś tu napisała, ze bezmóżgowe dziewczyny zabieraja łozysko (tak
        jak Ty pisałaś o cc na życzenie) to pewnie by sie jej od Ciebei
        dostało..proponuje większą doze tolerancji i jeśli wymagasz od kogoś
        szacunku do czyichś wybórów to także zacznij je szanować.
        pzdr
        • katarzynaoles Re: kropkaa. przyganiał kocioł garnkowi 24.07.08, 12:20
          Dziewczyny, błagam! Umówmy się, że staramy się swoje poglądy
          przedstawiać bez wdawania się w oceny innych, niż nasze, wyborów - i
          już. Będzie dużo prościej. Przecież to, że ktoś myśli inaczej wcale
          nie oznacza, że jesteśmy w jakikolwiek soposób zobligowani do
          dzielenia jego poglądów...
        • kropkaa drobna różnica 25.07.08, 00:16
          Zabranie łożyska nie szkodzi nikomu.
          CC na życzenie mamusi na pewno nie pomaga dziecku. Zresztą i samej
          rodzicielce nierzadko szkodzi. Porównanie zabrania ze sobą czegoś,
          co jest pozostałością po ciąży a rozwiązanie tejże ciąży przez
          operację na życzenie jakoś nie są dla mnie tym samym.
          Gdy pierwszy raz czytałam o porodzie lotosowym też było to dla mnie
          nowe, ale nie nienormalne, z jednego powodu - to nikomu nie szkodzi.
          Ani matce, ani dziecku. Szkoda, że nasze lokalne gwiazki nie
          zastąpią cc na życzenie porodem lotosowym... Naśladownictwo byłoby
          tu znacznie bardziej polecane.
          • nelka100 Re: drobna różnica 26.07.08, 09:18
            No nie wiem, czy łożyska są utylizowane. Ja po porodzie byłam
            jeszcze na tyle przytomna, że słyszalam jak położna zapytała lekarza
            co robimy z łożyskiem a ten odpowiedział, że zamrażamy. Byłam
            ciekawa po co im moje łożysko ale nie miałam siły o to pytac.
            • przeciwcialo Re: drobna różnica 26.07.08, 10:15
              Juz ci odpowiadam- jesli cokolwiek na vsus jest nie tak z łozyskiem
              lub pepowina to "idzie" do formaliny i do badania w zakładzie
              patologii. jesli jest w porządku to do zamrazarki. Raz na jakis czas-
              zalezy od umów- przyjezdża firma utylizujaca odpady medyczne i
              zabiera jak leci- zuzyte strzykawki, wyciete narzady, łozyska itp.
              To wszystko jedzie do spalarni- nie ma ich wiele wiec do czasu
              odbioru szpital musi przechowywac w warunkach takich aby nie miał
              rozkładających sie taknej na swoim terenie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka