Dodaj do ulubionych

Co może spowodować zbytnie forsowanie sie w 7 m-cu

21.08.05, 11:28
Każdy mówi, że powinnam odpoczywać i dziwi się, że coś dźwigam, że sporzątam,
że maluję, bo akurat mamy remont i jak już farba pod ręką i pędzel... Fakt,
że czasmi się przemęczam, ale czy to jest jakoś niebezpieczne? Nie potrafię
usiedzieć w miejscu, ciągle cos robie, mało śpię... W początkowej fazie ciąży-
takie zachowanie- wiadomo grozi poronieniem, a na poczatku 3 trymestru-
czym? Przedwczesnym porodem? Nie wiem, może Wy wiecie?


tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;33/st/20051116/dt/6/k/c633/preg.png
Obserwuj wątek
    • szept_ciszy Re: Co może spowodować zbytnie forsowanie sie w 7 21.08.05, 11:36
      gratuluje rozumu- malowanie w ciąży- doskonale!Te smrody i chemikalia z całą
      pewnością sprzyjają dziecku. Tak dalej.
      • nicol.lublin Re: Co może spowodować zbytnie forsowanie sie w 7 21.08.05, 11:38
        przede wszystkim przedwczesnym porodem. możesz też zatruć się chemikaliami z
        farby lub rozpuszczalnika
        • szept_ciszy Re: Co może spowodować zbytnie forsowanie sie w 7 21.08.05, 11:42
          Żebyś tylko z krzesła, bądź drabiny nie spadła podczas tego malowania. Gdzie
          jest Twój mąż? Matka? jak oni pozwalają Ci na takie coś?
        • annam21 Re: Co może spowodować zbytnie forsowanie sie w 7 21.08.05, 11:49
          no raczej jak jest malowanko to nawet z domku powinno sie wyjsc,albo chociaz
          byc w innym pokoju i okna otwarte.ale dziewczyny kazdy ma swoj rozum,ja bym nie
          malowala.A to ze wiele kobiet w cizy to robi i nic nie przekonuje mnie,tak samo
          jak palenie.tez wiele kobiet to robi i nic, w ciazy nalezy sie nie przemeczac,"
          w oczekiwaniu na dziecki" wyczytalam ze najlepiej nie dopuszczac wogule do
          zmeczenie.zadyszka jakis bol czegos. Porod przedwzcesny moze spowodowac "ciezka
          praca fizyczna lub dlugotrwale przebywanie w pozycji stojacej" ( w oczekiwaniu
          na dziecko str.266
    • aniam241 Re: Co może spowodować zbytnie forsowanie sie w 7 21.08.05, 11:41
      Wiesz ja jestem w 32 tc i mam duzo wiecej ochoty zeby robic cos w domu. Wszyscy
      na mnie krzycza nie pozwalaja mi nawet robic zazukow do domu. zawsze cos sobie
      wynajde. ostatnio pralam dywan. oczywiscie odkurzaczem. raczej sie nie boje.
      robie sobie przerwy i odpoczywam jak sie zmecze.
      bedzie dobrze. pozdr
      • niunia64 Re: Co może spowodować zbytnie forsowanie sie w 7 21.08.05, 11:51
        Mama mi pomaga bardzo dużo, przynosi ciasteczka,kwiaty, myje podłogi, naczynie-
        jest najwspanialszą mamą na świecie i proszę nie nazywać Jej matką, bo nie
        lubię jakoś tego słowa, ale jak tylko pójdzie do siebie- ja nie mogę usiedzieć,
        na drabinę raczej nie wchodze, a maluję na powietrzy, chociaż śmierdzi i tak.
        Chyba przestanę. Krzyczą na mnie z mężem, ale ja nie lubię jak traktują mnie
        jak jakąś chorą- czuję się normalnie. Ciąża też przebiega prawidłowo. Sprzątam,
        odkurzam, gotuję- bo lubię, a NIE MUSZĘ.

      • annam21 Re: Co może spowodować zbytnie forsowanie sie w 7 21.08.05, 11:54

        • niunia64 Re: Co może spowodować zbytnie forsowanie sie w 7 21.08.05, 12:04
          Ja mam to już od dawna, w zasadzie od początku ciąży- ciuszki już dawno
          kupione, mało tego- poprane, poprasowane- pewnie przed porodem będę jeszcze raz
          to robiła, bo za wcześnie. Nasz remont akurat nie dotyczy pokoiku dziecinnego,
          robimy taras i ogród, a ja uwielbiam ogród, a o tarasie dawno marzylam i chyba
          dlatego tak się zaangażowałam. Bardzo lubię remonty i takie tam odnawianka...
          • szept_ciszy Re: Co może spowodować zbytnie forsowanie sie w 7 21.08.05, 12:16
            "odnawianka" są dla Ciebie ważniejsze od zdrowia czy życia dziecka?
          • iwka24 Re: Co może spowodować zbytnie forsowanie sie w 7 21.08.05, 12:18
            To wspaniale ze sie dobrze czujesz, ja obecnie jestem pod koniec 8 miesiaca i
            tez sie bardzo dobrze czuje ale zanim cos zrobie to pomysle o dziecku a nie o
            sobie Tobie tez to radze POZDRAWIAM
            • marchefka27 Re: Co może spowodować zbytnie forsowanie sie w 7 21.08.05, 12:25
              ja w sobotę wyszłam ze szpitala z torbą leków, ktore mam brać do konca...tym
              grozi forsowanie sie w 7 miesiącu...
              wlasnie skonczylismy remont, ja fizycznie czulam sie ok, i mimo ze wszyscy
              krzyczeli zebym sie nie przemeczala, ja latalam jak kot z pecherzem, a ze
              mieszkamy na 3 pietrze bez windy to moje eskapady byly dodatkowo "pod gorke".
              No i skonczylo sie ryzykiem porodu przedwczesnego, zastrzykami na
              przyspieszenie rozwoju pluc malucha, gdyby nie udalo sie go zatrzymac w
              brzuchu. Mam straszne wyrzuty sumienia...Pani dr powiedziala, ze nie musze
              lezec plackiem, ale mam sie OSZCZEDZAC i mam zamiar wprowadzic to w zycie smile
              nie mam zamiaru miec potem do konca wyrzutow sumienia, ze przeze mnie jest cos
              nie tak z Małym. Chociaz az korci zeby cos posprzatac czy isc na zakupy...
              Decyzja jak zawsze nalezy do ciebie
            • niunia64 Re: Co może spowodować zbytnie forsowanie sie w 7 21.08.05, 12:27
              No bez przesady, nie są dla mnie ważniejsze od dzieka- bez takich proszę, to
              wszystko w dużej mierze dla Niej i z myslą o Niej, po prostu nie byłam świadoma
              zagrożeń w późniejszej ciąży, myślałam, ze kobiety nic nie robią, bo źle się
              czują, są ociężała, puchną im nogi- ja tego nie mam, poza ocieżałoscię, bo w
              sumie sporo przytyłam- 7 miesiąc a tu już 12 kilosków!
              • niunia64 Do Marchefka 21.08.05, 12:30
                No to teraz mnie porządnie nastraszyłaś i przekonałaś! A jak to się stało, że
                znalazłaś się u lekarza, coś się zaczęlo dziać z ciążą? Jakie leki dostałaś?
                • szept_ciszy Re: Do Marchefka 21.08.05, 12:57
                  ja przytyłam jeszcze więcej- koniec 7 mies a 17 kg na +
                  Także nie siedze w domu jak kwoka na grzędzie, normalne jest to że musze
                  wysprzątać, ugotować, czy iść na zakupy i nieść siatki, ale są one leciutkie a
                  w razie czegos cięższego idzie ze mna mąż, bądź ktoś inny.
                  Szanuj swoje zdrowie bo od niego zależy zdrowie Twojego dziecka.
                  • niunia64 Re: Do Marchefka 21.08.05, 13:04
                    Ja jestem na początku 7 m-ca, więc przytyję pewnie tyle,co i Ty... Ciekawe do
                    ilu dobijemy..., nie chciałabym przekroczyć 20, ale to chyba niemozliwe,
                    zwazywszy na to, iż apetyt mi dopisuje, a i gotować bardzo lubię...
                    • szept_ciszy Re: Do Marchefka 21.08.05, 13:10
                      Już nie wspomnę o tym jak mnie apetyt dopisuje, nie martwmy się wagą, tylko
                      jedzmy na co mamy ochotę, po porodzie i tak będziemy mieć dietę smile
                      Nieraz moja waga także mnie dobija... ale cóż- teraz najważniejsze jest życie
                      dziecka smile
                    • annam21 hehe,a ja prawie nic nie robie 21.08.05, 13:16
                      wiem ze ciaza to nie choroba,i ciagle mi ktos mowie co on tema nie robil ,ale
                      ja wam powiem ze tak do 3 miesiaca nie robilam praktycznie nic,przyjechala mama
                      i pomagal mi we wszystkim,jezdzilam na zakupy,autem i z mama nic nie
                      nosilam,poniewaz mieszkam na 2 pietrze a pralnia w piewnicy,nawet z praniem
                      sama nie zchodzilam,powoli,powoli mialam odwage co nieco machnac, nawetgotowac
                      nie moglam przez wymioty,no i lerzalam jak kurcze ksiezniczka,ale balam sie
                      strasznie.Teraz mama pojechala,ja cos ugotuje,jezdze na zakupy ale wnosze tylko
                      lekkie rzeczy i takie co sie moga popsuc,reszte wnosi moj mezus jak wraca z
                      pracy, pranie mi znosi do pralni, nawet auta do garazu nie wstawiam bo drzwi
                      garazowe sa ciezkie,ze sprzataniem tez mam problem bo u mnie do mycia
                      wszystkiego musze cos przeciw kamieniowi uzywac,a jak tylko psikne to zaraz sie
                      tym dusze, troche to zwariowanie brzmi,ale ja po 2 nie powodzeniach i tak
                      huhuamy na zimne,choc zaczynam dopiero 5 miesiac jutro(mniej wiecej).Ale
                      wszyscy w miare wyrozumiali,tylko ja mam sama do siebie oretensje ze sie
                      roztyje jak tak bede nic robic,...ale mam jeden sport chodze po sklepach
                      dzieciecychsmile)) nie ma schodw ,mozna usiasc i oko nacieszyc!pozdrawiam i
                      dziewczyny uwazajcie na siebie!
                      • goshas3 Re: hehe,a ja prawie nic nie robie 21.08.05, 23:00
                        annam21, to wcale nie jest dziwne!!! Prosze Cie, uwazaj na siebie. To tak
                        jest,ze z czasem czujemy sie coraz pewniej,ale to moze byc zwodnicze.
                        Oczywiscie nie prorokuje Ci niczego zlego. Brob Boze. Po prostu jestem
                        przekonana,ze po Twoich doswiadczeniach zaslugujesz na to by wszystko
                        przebiegalo bezproblemowo. Pozdrawiam Ciebie i brzuszek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka