Widzialam gdzies ostatnio reklame chust do noszenia dzieci. Strasznie mi sie
ten pomysl podoba - zwlaszcza to ze mozemy dzidziusia miec ciagle na sobie a
przy tym wzglednie nieskrepowane ruchy (wolne rece

no i ze dzidzius bardzo
sie wycisza bo czuje serce mamy i jej ruchy w rytm ktorych zyl przez 9
miesiecy. Wczoraj zobaczylam jednak w jakims poradniku ze lepiej dzidzi zbyt
dlugo tak nie nosic i jeszcze... ze lepiej nie chodzic tak na spacer (bez
wyjasnien dlaczego).
Co o tym myslicie doswiadczone i przyszle mamy? I jeszcze jedno pytanie : co
lepsze nosidelka czy chusta?