15.09.05, 14:31
czesc to znowu ja z innym pytaniem.wybranie imienia dla dzidziusia jest
bardzo relaksujace, ale jak sobie tylko pomysle o porodzie to mi sie robi
slaba, i mam problemy oddychac.( jestem straszna panikara)Powiedzcie mi
dziewczyny jak to jest, czy to bardzo boli,co robia przed porodem, jak jest w
trakcie porodu i po porodzie, tak sie boje. Jak bym wiedziala wszystko co
mnie czeka, to moze bym sie psychicznie nastawila do tego.
Z gory Dzieki
Obserwuj wątek
    • mrowka75 Re: porod 15.09.05, 14:37
      wpisz hasło w wyszukiwarkę. Przekonasz się, że tyleż odmiennych wrażeń co
      kobiet rodzących. Szkoda się sugerować czyims doświadczeniem. techniczny opis
      porodu znajdziesz w każdej książce o ciąży, resztę musisz przezyć sama - i bron
      Boże czegoś się panicznie bac. Oddychac musisz żeby dotlenić dziecko.
    • pysiaczek121 Re: porod 15.09.05, 14:45
      Radziłabym nie zbierać opinii innych rodzących bo każda z nas inaczej
      przechodzi poród, inaczej znosi ból! Nie miałam pojęcia jak to będzie i bardzo
      się cieszę, że nie słuchałam opinii innych dziewczyn, wszystko bardzo szybko
      przebiegało, że nawet nie mogłam się ani chwili nad czymś zastanowić! Teraz
      bałabym się bardziej następnego porodu bo wiem już co i jak!!! Byłam bardzo
      wyluzowana i myślałam o wszystkim co miłe! To był poród bez znieczulenia! Było
      fajnie!
    • blanka2006 Re: porod 15.09.05, 14:52
      Najlepiej będzie,jeśli nie będziesz wczytywała się w inne opowieści, bo jeszcze
      bardziej bedziesz się bała a i tak do żadnych wniosków nie dojdziesz.Każda
      przechodzi to inaczej,jedna musi sobie pokrzyczeć,dla innej zaś wizyta u
      dentysty jest sprawą 100 razy gorszą niż poród.Więc najlepiej,w miare
      oczywiście mozliwości,nie myśl zbyt dużo nad tym,bo tylko będziesz się z
      dzidziusiem niepotrzebnie denerwować.Co ma być ,to i tak będzie.Pomyśl sobie,że
      to tylko pare godzin w porównaniu do całego Twojego życia.Na pewno dasz sobie
      rade !
    • falka32 Re: porod 15.09.05, 15:02
      Ja ci powiem tak: kiedyś zatrułam się alkoholem smile)nie wiem,c zy wódka była
      trefna, czy zły dzień to był, ale przypłaciłam to dwudniowym kacem, podczas
      pierwszego dnia myślałam, ze wypluję żołądek górą lub dołem, ledwo się
      czołgałam, myslałam, czy nie jechać do szpitala ale było mi wstyd. Nie wiem,c zy
      coś takiego przeżyłaś, smile)))) ale wiem, ze sporo osób miewa takie epizody na koncie.

      Otóż wspominam ten dzień 100 razy gorzej niż poród smile)))

      Moze to rozbrajające porównanie z tak przyziemną i popularną rzeczą jak ciężki
      kac da ci obraz skali przeżyć - fizycznych. Słyszałaś, zeby ktoś panikował z
      powodu przyszłego kaca? smile))))

      Bo psychiczne przeżycia są całkiem fajne. Jak skok na bungee smile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka