8 tc a echa serca nadal brak :-(

27.09.05, 17:05
nie wiem juz co myslec o tym wszystkim...tak jak radzilyscie poszlam do
innego lekarza i powiedzial to samo, ze brak echa i za bardzo plodu tez nie
widac ale za tydz mam jeszcze raz isc, bo moze to wczesniejsza ciaza...ale ja
mysle, ze tam cos nie tak jest.........
    • diablica26 Re: Przykro mi 27.09.05, 17:11
      Nie chcę ciebie straszyć ale to chyba nici,u mnie serce biło w 6tc.Nieznam się
      ale u ciebie to już ze 2 tygodnie powinno być...Nie będe cię fałszywie pocieszać
      bo tu chodzi o pisanie prawdy,oby było ok ale wątpie.Zmień lekarza moja droga
      albo idź na pogotowie oni cie skieruja na patologię ciąży i tam sie toba
      odpowiednio zajmą.
      lilypie.com
      • pimpek_sadelko a pamietasz kiedy mogla byc owulacja?/nt 27.09.05, 17:14
        • mpaszkowiak Re: a pamietasz kiedy mogla byc owulacja?/nt 27.09.05, 22:12
          tak mysle ze 16-18 sierpnia...
          • pimpek_sadelko Re: a pamietasz kiedy mogla byc owulacja?/nt 28.09.05, 07:34
            to kawal czasu.generalnie powinno juz byc cos widac. mam nadzieje, ze za kilka
            dni jednak zobaczysz to serce.
    • molica Re: 8 tc a echa serca nadal brak :-( 27.09.05, 22:58
      Przyżyłam podobną historię - w 7tc naprawdę dobry lekarz powiedział, że nie
      widzi na usg serca i że na 90% nici z tej ciąży. A ja czekałam na nią 8 lat
      (była efektem trzeciej z kolei inseminacji - powiedzieliśmy sobie że jak tym
      razem się nie uda to decydujemy się na adopcje). Lekarz kazał mi przyjść na
      kolejne usg po tygodniu, ale w jego głosie czuliśmy, że sytuacja jest właściwie
      beznadziejna. Przeżyłam chyba najgorszy tydzień w życiu - płakałam non-stop.
      Biednego Ojca Pio zanudziliśmy chyba na śmierć wink Po tygodniu okazało się, że
      serducho bije i wszystko jest ok. Córeczka urodziła się dwa miesiące temu i ma
      na imię Pia smile
      Trzymam kciuki z całej siły!!
    • andzik27 Re: 8 tc a echa serca nadal brak :-( 28.09.05, 10:19
      Naprawdę bardzo mi przykro. U mni była podobna sytuacja, też 7-8 tydz. i bez
      serducha (ślad zarodka, pęcherzyk żółtkowy a serducha ni widu, ni słychu)
      Lekarz kazał mi łykać duphaston, leżeć (były plamienia) ale z tego co się
      orientowałam, a byłam u niego raz w tyg. na USG, to chyba chciał przeczekać.
      Ale samo popłynęło. Wiem, że to straszne przeżycie, ale pamiętaj: co nas nie
      zabije, to nas wzmocni. Teraz znowu się staraliśmy i chyba się udało, więc
      głowa do góry. No i nie jest powiedziane, że Ci się nie uda! To w końcu jest
      cud, natura... A może od owulacji do implantacji zarodka minęlo więcej czasu,
      niż zwykle?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja