Dodaj do ulubionych

zwolnienie?

23.01.06, 14:55
czy zdarzyło wam się prosić lekarza o zwolnienie, gdy czułyście się po prostu
zmęczone? Jestem w 14 tc, idę za tydzień do lekarza, i trochę mi głupio, żeby
sobie nie pomyślał, że chcę wyłudzić zwolnienie, podczas, gdy nic złego się
ze mną nie dzieje.
Obserwuj wątek
    • malinka255 Re: zwolnienie? 23.01.06, 14:58
      Nawet jakbyś nie była zmęczona, to możesz w ciąży poprosic o zwolnienie.
      malinka
    • agikar Re: zwolnienie? 23.01.06, 15:00
      ja na stałe na L-4 poszłam już pod koniec 4 miesiąca, i nie czułam się źle ale
      często poprostu byłam zmęczona, więc w pracy też nie byłam aż tak wydajna jak
      być powinnam do tego czasami było mi niedobrze i wogóle najchętniej to bym spała
      cały dzień z przerwami na jedzeniesmileLekarka raczej L-4 dawała mi bez
      problemu.Pozdrawiam
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31515626&v=2&s=0
    • maniolka05 Re: zwolnienie? 23.01.06, 15:03
      ja prosiłam i sie nie wstydze tego.Pracuje w fimie gdzie obsługujemy klientów i
      jesteśmy na okrągło na nogach. Więc dla bezpieczeństwa dziecka i swojego byłam
      na zwolnieniu od 4 miesiąca.
      • malwinas Re: zwolnienie? 23.01.06, 15:10
        Ja też przesiedziałam całą ciążę na zwolnienieu mimo, że wszystko było ok.
        Lekarze świetnie umieją naciągać fakty, żeby mieć podstawę do przepisania
        zwolnienia. Odpocznij teraz. Potem nie będziesz miała czasu. Czytaj, zajmuj się
        sobą. moja córka ma już 3 latka i jest coraz bardziej absorbująca.

        pozdrawiam
        lilka
    • gloria2 Re: zwolnienie? 23.01.06, 15:22
      Ja przez 7 miesiecy chodziłam do takiej ginekolog, która daje zwolnienie chyba
      tylko umierającym smile. Nie raz przytrafiło mi się w pracy zasłabnąć (mam anemię)
      i leżeć na podłodze pod biurkiem przez pół godziny. Koleżanki otwierały
      wszystkie okna i przechodziło. Moja gin nie dała wiary tym opowieściom i
      sugerowała, aby się tym nie przejmować - to normalne w ciąży.
      Na początku 8 miesiaca byłam już naprawdę wykończona - codzień praca przy
      komputerze 8-10 godzin. Poszłam wówczas do innej lekarki, która od razu dała mi
      zwolnienie, na którym bedę już do rozwiązania.
      Nikt Ci tutaj nie powie, czy dostaniesz zwolnienie, bo to tak naprawdę zależy
      od samego lekarza, a nie od Twojego samopoczucia.
      Dla jednych zmeczenie, wymioty, osłabienie, to typowe objawy ciąży i trzeba to
      z pokorą akceptować. Inni z kolei uważaja to za powód do wystawienia L4.
      • dasia_p Re: zwolnienie? 23.01.06, 15:33
        Myślę, że Gloria2 dobrze napisła. To czy dostaniemy zwolnienie zależy od
        lekarza.Ja mam ten sam problem. Jestem na początku 5 m-ca, za 2 tyg mam wizytę
        u ginekologa i chce poprosić o zwolnienie. Przede wszystkim chodzi mi o ból
        kręgosłupa podczas siedzenia przez 8 godz.
    • ninka301 Re: zwolnienie? 25.01.06, 15:27
      ja też jestem na zwolnieniu juz tak od ok. 5 miesiaca ciaży ale wcześniej
      równiez korzystałam z krótszych zwolnien. Mam -moim zdaniem- bardzo dobrego i w
      porządku lekarza - do którego chodze prywatnie. bez problemu daje mi zwolnienia
      gdyz czułam sie beznadziejnie-bóle jajników, glowy, kręgosłupa, wymioty,
      przeziebienia, zmęczenia itp. Jednak po każdym zwolenieniu namawiał mnie abym
      wróciła i jeszcze spróbowała pochodzic i lżej popracować. Nie miałam nic
      przeciwko-bo przecież ileż można w tym domku siedziećsmileRzeczywiscie jest teraz
      problem z ZUS gdyz podobno po 180 dniach(jeżeli sie nie myle) trzeba składac
      dokumenty poświadczajace dlaczego tyle czasu jesteś na zwolnieniu i czy
      rzeczywiście jest Ci to potrzebne-zgodnie ze stwierdzeniem urzędników iż"ciaża
      to nie choroba"(a spróbowali by tak wymiotowac tyle razy co niejedna
      cieżarówkasmileI tylko przed tym ostrzegał mnie lekarz-abym nie miała
      problemów....Też początkowo miałam wyrzuty że naciagam i że powinnam jeszcze
      pracować-przecież tyle kobitek pracuje do praktycznie ostatniego dnia ale teraz
      jestem juz w 30 tc i też róznie to bywa z tym czuciem sie-ale wiem że zawsze jak
      mi źle moge sie położyć i odpoczac, jak Mały kopie to moge zmienić pozycje,
      pospać iść na spacer..A w pracy róznie z tym bywa. Nie chciałam aby stosowali
      wobec mnie jakiakolwiek taryfę ulgową natomiast wrzucili mi nudne zajęcia i jak
      chodziłam się przejść bo mnie coś bolało to patrzyli jakbym kurcze sie obijała a
      wszyscy cieżko pracowali- tak więc tylko od Ciebie zależy decyzja i chyba
      troszke się zgodze iż od lekarza po troszku też...
    • patinka6 Re: zwolnienie? 25.01.06, 18:39
      nie ma sie czego wstydzic... jesli czujesz potrzebe posiedziec w domu to po prostu powiedz o tym lekarzowi. Jeszcze sie zdążysz w ciąży sporo napracowac
      • clara2 Re: zwolnienie? 25.01.06, 20:34
        A już myślę koronnym argumentem jest pogoda, jaką mamy. Chodzenie po śniegu i
        śliskich chodnikach jest poprostu niebezpieczne. Ja się jednego dnia
        nachodziłam to brzuch mnie bolał wieczorem, musiałam brać nospę. Raz też się
        przewróciłam, na szczęście tylko na kolano. Lekarka dała mi zwolnienie bez
        żadnego problemu.
        Teściowa - pielęgniarka mnie namawiała na to zwolnienie, bo ona swoje pierwssze
        dziecko urodziła w siódmym miesiącu dlatego, że się mocno przewróciła na
        śliskim chodniku. Nie ma co.
    • polaquinha Re: zwolnienie? 25.01.06, 22:07
      Witam,jestem w 22 tyg. i chodze do gina,ktory juz na pierwszej wizycie (8
      tydz.!) chcial mi dac zwolnienie. Podziekowalam grzecznie,bo nie mialam takiej
      potrzeby. Od tamtej wizyty lekarz zawsze mnie pyta czy nie mam ochoty isc w
      koncu na to zwolnienie(no chyba sie skusze za jakies 2 tygodniewink)
      Slowo daje,ze myslalam,ze takie traktowanie jest regula i nie przypuszczalam,ze
      dziewczyny moga miec jakiekolwiek problem z uzyskaniem zwolnienia w ciazy! Moja
      kolezanka z pracy,ktora urodzila 3 miesiace temu,tez nie miala z tym zadnych
      problemow.
      Pozdrawiam,
      Paula

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka