w sobote o godz. 16:58 przyszedl na swiat moj synek- Bogusław. Poród zaczął
się odejściem wód płodowych klkanascie godzin wczesniej, a dokladnie o 02:00.
Spałam smacznie, az tu budze sie i czuje ze coś mi wypływa, wstaję, patrze a
tu zabarwiony na zielonkawo płyn. wiedzialam ze to wody odeszły ze smółką,
wieć powoli sie ubrałam, zrobiłam kawe mojemu facetowi, i poinformowalam go
ze to juz... zamowilismy taxi, pojechalismy na Ujastek, i tam po zrobieniu
ktg zostalismy przyjeci. dostalismy pokoik przedporodowy i zaczelo sie
czekanie. ujscie mialam na jeden palec, i to sie nie zmienilo az do 14-15.
podali mi oksytocynę, i wtedy zaczęły sie skurcze... bolało, coraz mocniej z
kazdym skurczem ale mój Andrzejek masował mi krzyż i kręgosłup, więc było mi
trochę lżej. gdy mialam ujscie na 3 cm dostalam ZZO, i ból minął. wtedy
podali mi wieksza ilosc oksy, i dzięki temu rozwarcie szybko zwiększyło sie
do 10 cm. mialam skurcze parte (smieszne uczucie, tak jakby się chciało kupę
zrobić) ale ktg wykazało ze w czasie tych skurczy małemu spada tętno z 160
nawet na 70. wtedy zapadła dezycja o CC. Poszłam na salę operacyjną, i po
kilku minutach ujrzałam Bogusia. Niesamowite. byłam przytomna, nie czulam
bólu, ale wiedzialam ze cos mi majstrują w brzuchu. potem przewiezli mnie do
sali poporodowej i powoli zdretwienie ustepowalo, a wracalo czucie.
przyniesli mi synka, ale potem wzieli. ja go nie moglam ani nakarmic, ani
przewinac. w nocy było najgorzej, bolało tak że musieli co chwile podawac mi
zastrzyki znieczulające. jednak a dnia na dzien bylo coraz lepiej. na Ujastku
w Krakowie jest tak że jesli jest CC to niemowle jest dokarmiane, bo mleko
pojawia się pozniej. ja zaczelam karmic malego piersią w 3 dobie. w innych
szpitalach nie ma mowy o dokarmianiu. moim zdaniem to bzdura ze jesli
noworodka karmi sie butelka to nie pociągnie piersi. takie malenstwa
potrzebuja bliskosci i ciepła mamy wiec naprawde pare tygodni musialoby minac
zeby dzidzia nie chciala juz cyca. ok koncze bo maly zaraz sie obudzi. na
koniec chce wam powiedziec zebyscie sie nie baly porodu, bo nie jest tak zle.
troche boli, wiadomo, tak jakby sie dostalo bolesnej miesiaczki, ale warto.
dziecko wam to wynagrodzi

)))))))))))))))))))))))))